Opcje emerytury - III filar konieczny by godnie żyć

Spośród wszystkich ważnych wydarzeń, którymi powinien zainteresować się każdy inwestor i przytomny ciułacz, jedno wydaje się szczególnie ciekawe. Chodzi oczywiście o Indywidualne Konta Emerytalne (IKE), których otwieranie możliwe jest – ustawowo i teoretycznie – od 1 września. Celowo podkreślam prawno-teoretyczny charakter tej możliwości, gdyż samo wejście w życie ustawy o IKE nie oznacza jeszcze dostępu do wszystkich ofert. Nie oznacza również konieczności natychmiastowego otwierania takiego konta. Wszystkim warto zalecić rozwagę i cierpliwość przy przeglądaniu ofert, by móc wybrać to, co najbardziej nam odpowiada. Koniecznie zaś poznajmy opłaty i prowizje związanymi z otwieraniem, prowadzeniem, przenoszeniem lub likwidowaniem konta w ramach programu IKE. Najlepiej wybrać tak, by nie zmieniać konta przez lata i nie narażać się na bezsensowne koszty.

Tym razem nie będę, po raz „enty” zresztą, przytaczał wszystkich argumentów przemawiających za tym, by na emeryturę odkładać i inwestować. Przypomnę więc tylko, że to konieczność, a nie luksus, o ile chcemy za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat mieć jakieś szanse na godziwe życie. Samo nie przyjdzie, samo się nie zrobi i nikt poza nami nie kiwnie palcem, by zabezpieczyć nasze dochody na emeryturze. Opowieści o tym, że pierwszy i drugi filar okażą się wystarczającym zabezpieczeniem, są niepoważne – bez trzeciego filaru (np. w formie wieloletnich inwestycji w IKE) zafundujemy sobie na emeryturę los podobny (lub gorszy) do tego, z którym zmagają się obecni emeryci.

I, żeby było jasne, nie wolno mylić pojęć – zabezpieczenie emerytalne nie może polegać tylko na podpisaniu i opłacaniu polisy ubezpieczenia na życie. Potrzebne jest bowiem zabezpieczenia KAPITAŁOWE. Polisa na życie – fajna rzecz (o ile klient spełnia wymogi zdrowotne towarzystwa!), ale emerytury nam nie zapewni. Jeśli już, rozważenia warte są wyłącznie polisy tak skonstruowane, by przynajmniej zdecydowana większość składki była lokowana i inwestowana dla nas, a nie szła na pokrycie ryzyka ubezpieczeniowego lub horrendalną prowizję złotoustego agenta. W tym kontekście absolutnie zatrważające jest przekonanie niektórych osób, że np. za kilkadziesiąt złotych miesięcznie można „kupić” zarówno emeryturę, jak i ubezpieczenia na życie. Skutki ulegania iluzji mogą być opłakane. Gorąco zachęcam do oszczędzania każdej, nawet z pozoru drobnej, kwoty, ale pod warunkiem, że wiemy, co kupujemy. Tę przestrogę dedykuję też wszystkim tym, którzy zamierzają zacząć oszczędzanie i inwestowanie w ramach IKE.

Ostatnio sporo było zamieszania wokół opłat i prowizji związanych z IKE. Niektóre instytucje finansowe zdawały się robić wszystko, by od programu IKE odstraszyć potencjalnych klientów, grożąc absurdalnie wysokimi karami za zmiany kont w czasie trwania programu. Dlatego zanim podpiszecie Państwo umowę, przeczytajcie dokładnie jej zapisy, także te poczynione małą czcionką...

Na razie wydaje się, że spośród czterech potencjalnych typów instytucji najwięcej możliwości otwierania kont emerytalnych zaoferują fundusze inwestycyjne (wykorzystując zapewne istniejące już fundusze) i towarzystwa ubezpieczeń na życie (polisy inwestycyjne z elementem ubezpieczeniowym). Dotychczas wyraźnie w tyle pozostawała oferta banków i biur maklerskich, które (z nielicznymi wyjątkami) nie wydawały się zbytnio zainteresowane bezpośrednim udziałem w programie IKE i ograniczyły się do zapowiedzi oferowania produktów funduszy inwestycyjnych i firm ubezpieczeniowych.

Trudno piać z zachwytu nad symboliczną zachętą, która obowiązuje w ramach IKE – zwolnienia (po spełnieniu pewnych warunków!) dochodów kapitałowych z podatku zwanego zwykle „podatkiem Belki”. Sporo osób narzeka też, że na IKE bez zagrożenia owym podatkiem odłożyć będzie można zbyt mało pieniędzy (obecnie limit roczny to nieco ponad 3,4 tys. zł). Ja jednak myślę, że to wcale nie tak mało, patrząc na realne możliwości milionów ludzi, którzy potencjalnie mogą stać się uczestnikami programu. W tym roku cały limit rocznych wpłat można będzie wykorzystać w raptem cztery miesiące. W przyszłym wszystko będzie już normalnie – przy założeniu, że limit (wyliczany jako 150 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia na podstawie założeń rządowych) zwiększy się nieznacznie, każdego miesiąca będzie można wpłacić na IKE nieco poniżej 300 zł. Zaletą IKE jest to, że wpłaty nie muszą mieć charakteru systematycznego i nie trzeba wpłacać całego limitu. Niemniej warto uczynić odkładanie na emeryturę nawykiem, podobnym zresztą do opłacania comiesięcznych rachunków.

Na rynku pojawiły się dość rozbieżne szacunki tego, ile osób może skorzystać z programu IKE. Oceny wahają się w przedziale od kilkuset tysięcy do kilku, 3-4 mln potencjalnych uczestników. Dobrze byłoby, gdyby z programem IKE nie stało się to, co z innymi zaniedbanymi celowymi programami oszczędnościowymi – Pracowniczymi Programami Emerytalnymi i Kasami Mieszkaniowymi. Pierwszy nie przebił się na tyle, by zyskać masową popularność, na drugi zaś machnięto ręką i operacje w kasach ograniczają się do obsługi tych klientów, którzy podpisali umowy odpowiednio wcześnie. Przy wszystkich swych wadach (skromna zachęta podatkowa, groźby wprowadzenia opłat za nielojalność wobec konkretnych instytucji), IKE może być dla wielu osób pierwszym krokiem do tego, aby faktycznie zadbać o swoją emeryturę. Przy okazji bowiem mogą przypomnieć sobie o być może zapomnianej sprawie wyliczenia kapitału początkowego przez ZUS i sprawdzeniu stanu swojego rachunku w funduszu emerytalnym. Warto zająć się tym jak najszybciej. Na emeryturze będzie za późno na jakiekolwiek zmiany...

Udanych inwestycji i konsekwencji w oszczędzaniu!

Łukasz Kwiecień
Gazeta Finansowa
Autor jest analitykiem rynku kapitałowego. Powyższy tekst jest wyrazem wyłącznie jego osobistej wiedzy i poglądów i nie może być inaczej interpretowany
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne