REKLAMA

Odejście od sprzedaży spalinowych aut jest możliwe jeszcze przed 2035 rokiem

2022-07-16 06:00
publikacja
2022-07-16 06:00
Odejście od sprzedaży spalinowych aut jest możliwe jeszcze przed 2035 rokiem
Odejście od sprzedaży spalinowych aut jest możliwe jeszcze przed 2035 rokiem
fot. husjur02 / / Shutterstock

Zgodnie z czerwcowymi decyzjami instytucji unijnych od 2035 roku nie będzie można w UE kupić nowego auta z napędem spalinowym. O tej decyzji mówiło się od kilku lat, więc koncerny samochodowe są na tę zmianę przygotowane. Co więcej, część z nich deklaruje, że już w 2030 roku będą sprzedawać wyłącznie auta elektryczne.

- Parlament Europejski przyjął przepisy zaostrzające redukcję emisji w obszarze pojazdów lekkich i na rok 2035 przypada nam ten czas, kiedy odejdziemy od sprzedaży nowych samochodów spalinowych. Jest to termin jak najbardziej realny, ponieważ nie jest nowy dla branży - mówi agencji Newseria Biznes Krzysztof Burda, prezes zarządu Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności. - Branża motoryzacyjna jest jednym z kluczowych interesariuszy, którzy brali udział we wszystkich negocjacjach, ponieważ to od nich zależy gotowość technologiczna, by w pełni wdrożyć zeroemisyjne, elektryczne auta.

Taka gotowość już jest. Z danych zebranych przez Transport & Environment wynika, że wiele koncernów deklaruje wcześniejszą realizację tych celów. Dla przykładu należące do Grupy BMW Mini i Rolls-Royce, Mercedes-Benz, marka Renault, wchodzące w skład grupy Stellantis Alfa Romeo i Opel, Lexus czy Volvo już w 2030 roku zamierzają sprzedawać wyłącznie auta z napędem elektrycznym. Fiat chce się stać w pełni elektryczną marką w Europie w ciągu pięciu kolejnych lat. 

- Wyzwaniem na ten moment wydaje się być, aby to łańcuchy dostaw nadążyły za tymi zmianami, dostosowały się do zmieniającego się rynku, a także żebyśmy nie utracili wysoko płatnych miejsc pracy w sektorze automotive, który w naszym kraju odpowiada za znaczną część PKB, a zatrudnia prawie 700 tys. osób - mówi prezes zarządu Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności.

Jak podkreśla, są branże, które mogą być zagrożone, np. producenci komponentów do silników spalinowych, układów wydechowych, których nie ma w pojazdach zeroemisyjnych. Zdaniem eksperta kolejne 13 lat to będzie czas na to, żeby mogli znaleźć swoje miejsce w łańcuchu dostaw dla elektromobilności. Z drugiej strony rozwój segmentu aut zeroemisyjnych może pobudzić nowe inwestycje i utworzyć tu nowe miejsca pracy.

- W Polsce są zlokalizowane chociażby fabryki baterii, które już w tym momencie odpowiadają za zaspokojenie 30 proc. ogólnego zapotrzebowania w Europie. Za chwilę, kiedy zostaną zakończone procesy inwestycyjne, będziemy mieli w Polsce największą fabrykę baterii na świecie - mówi Krzysztof Burda. - Sektor baterii jest bardzo dobrym przykładem na to, że elektromobilność daje nowe, wysoko płatne miejsca pracy, w których potrzebujemy inżynierów, nowego wykształcenia. Pociąga to za sobą szereg zmian również w obszarze edukacji i dostosowania się do tych nowych zmian.  

Koreański koncern LG Energy Solution rozpoczął czwarty etap budowy fabryki baterii litowo-jonowych na terenie podwrocławskiej gminy Kobierzyce. Całkowita kwota nakładów przekroczy 3,1 mld euro, a zatrudnienie sięgnie nawet 10 tys. osób. Po zakończeniu tego etapu ma to być największa fabryka akumulatorów EV na świecie o możliwościach produkcyjnych na poziomie 100 GWh. Ma ona zaspokoić około 60 proc. obecnego zapotrzebowania na baterie do samochodów elektrycznych w Europie. Inwestycja LG Energy Solution przyciąga do Polski także kolejne koreańskie firmy z branży.

Coraz bardziej gotowi na zmianę na zeroemisyjną jazdę są także konsumenci, bo popyt na elektryki rośnie dynamicznie z każdym rokiem. PIRE podaje, że w ubiegłym roku co piąty samochód sprzedany w UE miał wtyczkę. Wraz z popularyzacją technologii cena takich aut będzie spadać, co dalej będzie napędzać zainteresowanie, problem w tym, że na razie zarówno auta spalinowe, jak i elektryczne drożeją.

- W czasie wszelakich kryzysów, które dosięgają branżę automotive - mam na myśli pandemię COVID-19, zerwane łańcuchy dostaw, problemy ze stalą, półprzewodnikami - ciężko jest określić ten moment, kiedy ceny pojazdów spalinowych i elektrycznych się zrównają. Analitycy szacują, że będzie to 2025 rok, lecz prawdopodobnie niezależnie od rodzaju napędu samochody będą jednak droższe niż obecnie - podsumowuje prezes zarządu Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności.

Źródło:
Tematy
Citi Handlowy z silną ofertą lokat w USD 2,5% oraz PLN 7,5%

Citi Handlowy z silną ofertą lokat w USD 2,5% oraz PLN 7,5%

Komentarze (9)

dodaj komentarz
zoomek
Zgaduję - czołgi i samoloty wojskowe nie?
Wiecie że wojskowa elektronika może zawierać w lutowiu ołów a cywilna nie?
To już wiecie.
Szalom!
drzaraza
Prawdopodobnie ,że do 2035 nie będzie niczego (czyli nas) jak powiedzieli śp klasyk. I wówczas nastąpi stan równowagi a natura sobie poradzi.
midas69
Jakby elektryki były lepsze to wyparłyby auta spalinowe jako normalna konkurencja - tak jak silnik spalinowy wyparł parowy. No ale lepsze nie są więć trzeba ludzi do elektryków ZMUSIĆ. I nikomu jak widac to nie przeszkadza.
taki-ktos-jak-ja
Zielona rewolucja idzie po trupach do celu. Ludzie nie mają już wpływu na władzę, która się wykoleiła i jedzie na czołowe zderzenie. To jest koniec demokracji.
xyzq
Fascynujące. Kolejna już - po "zielonym bezwładzie" - fantastyczna decyzja UE. To nic, że większości gospodarstw domowych w całej UE NIE STAĆ (a jeszcze idzie recesja) na zakup elektryka. To nic, że większość krajów nie ma infrastruktury (grid + stacje ładowania) do obsługi elektryków. To nic, że (ZNOWU!!!) nie mamy na Fascynujące. Kolejna już - po "zielonym bezwładzie" - fantastyczna decyzja UE. To nic, że większości gospodarstw domowych w całej UE NIE STAĆ (a jeszcze idzie recesja) na zakup elektryka. To nic, że większość krajów nie ma infrastruktury (grid + stacje ładowania) do obsługi elektryków. To nic, że (ZNOWU!!!) nie mamy na terenie UE odpowiedniej liczby fabryk i przedsiębiorstw do produkcji wszystkich kluczowych komponentów do budowy elektryków i całkiem po prostu może ich braknąć do budowy i serwisu tego, co już mamy (np. półprzewodniki). Ale co tam. HURAAA i do przodu. Ludzie - wybieracie na eurodeputasów kompletnych szaleńców, którzy nie potrafią właściwie prognozować jakie działania są potrzebne aby zrealizować jakieś działanie w przyszłości (np. zabezpieczyć źródła energii w przypadku "zielonego bezwładu" albo zaplanować fabryki do produkcji elektroniki w przypadku tego jakże "ambitnego" planu). Ci ludzie nie tylko nie potrafią podjąć właściwych działań! Oni jeszcze w przypadku porażki idą w zaparte!!! Jakoś tak mi się przypomniało: "Towarzysze, stanęliśmy na skraju przepaści, ale właśnie wykonaliśmy wielki krok naprzód...".
innowierca
porazka jest faktem-wojny i bieda wynikiem .Gorzej, ze ZIELONY LAD okazal sie tym NWO o ktory sie tak wszyscy martwili, ze jak to zrobia, bo przeciez nie damy sie he he - oto prosto. Pytania sa zbedne, bo o ekologie chodzi przeciez :) We wladzach EU bez zmiam. O kryzysie zaufania cicho. Ich sie nie wybiera i nie zwalnia.
polonu
USA chyba sobie żartujesz , a wiesz jaki tam jest dług , oni eksportują inflacje na cały świat /drukowanie dolara / Jak Rosja i Chiny wytrącą dolara jako waluta obiegowa za surowce towary a dodatkowo Chiny zaczną na masową skale wyprzedawać dług Amerykański - to koniec Ameryki nie pomogą ani szczepionki ani Europa . bliski koniec USA chyba sobie żartujesz , a wiesz jaki tam jest dług , oni eksportują inflacje na cały świat /drukowanie dolara / Jak Rosja i Chiny wytrącą dolara jako waluta obiegowa za surowce towary a dodatkowo Chiny zaczną na masową skale wyprzedawać dług Amerykański - to koniec Ameryki nie pomogą ani szczepionki ani Europa . bliski koniec dolara . życia kosztem innych narodów ,
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki