Od Nowego Roku więcej formalności przy zakupie węgla - jego sprzedawcy za uproszczeniem przepisów

Nowelizacja przepisów akcyzowych od Nowego Roku spowodowała zwiększenie formalności związanych z zakupem nawet niewielkich ilości węgla przez indywidualnych odbiorców - oceniają sprzedawcy tego surowca, postulując uproszczenie dokuczliwych dla klientów przepisów.

(fot. Daniel Dmitriew / FORUM)

Swoje stanowisko w tej sprawie przekazała w styczniu resortowi finansów Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla, skupiająca ponad sto podmiotów dysponujących ponad 350 składami węgla w całej Polsce. Przedstawiciele Izby zwracają uwagę m.in. na negatywne podejście części klientów do podawania szczegółowych danych osobowych i legitymowania się przy zakupie węgla oraz na konieczność rygorystycznego ewidencjonowania nawet niewielkich transakcji, poniżej 200 kg węgla.

Od początku 2012 r. wszystkie wyroby węglowe są obłożone akcyzą, z której jednak zwolnieni są nabywcy węgla na opał - przede wszystkim gospodarstwa domowe, ale także m.in. rolnicy, szkoły, szpitale, jednostki pomocy społecznej oraz - po spełnieniu określonych warunków - niektóre firmy, np. energochłonne. Aby nie płacić akcyzy, konieczne jest dopełnienie wielu ważnych formalności, w tym złożenie oświadczeń o przeznaczeniu kupowanego węgla. Trzeba też spełnić wymogi związane z przemieszczaniem zwolnionego z akcyzy paliwa.

Znowelizowane przepisy akcyzowe, obowiązujące od początku 2019 roku, precyzują niektóre formalności wymagane do zwolnienia kupowanego węgla z akcyzy. Wśród warunków jest m.in. - dla osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej - podanie w oświadczeniu o przeznaczeniu węgla: imienia, nazwiska i adresu, a także numeru PESEL oraz numeru dowodu osobistego lub innego dokumentu tożsamości, zaś nabywca musi wylegitymować się sprzedawcy.

"Od momentu wejścia w życie tej regulacji podmioty zajmujące się obrotem wyrobami węglowymi napotykają liczne trudności w egzekwowaniu nowych wymagań od nabywców indywidulanych. W szczególności, z uwagi na wprowadzenie tzw. RODO (unijnego rozporządzenia ws. ochrony danych osobowych - PAP) nabywcy wyrobów węglowych są bardzo niechętni do podawania numeru PESEL oraz danych dowodu osobistego lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość" - powiedział PAP prezes Izby Łukasz Horbacz.

Jego zdaniem, w powszechnym odczuciu - zarówno sprzedawców, jak i nabywców węgla - ewidencjonowanie przez podmioty pośredniczące w sprzedaży węgla numerów PESEL oraz numerów dowodów osobistych wykracza poza to, co konieczne dla potencjalnym przeciwdziałania nadużyciom w obrocie wyrobami węglowymi, tym bardziej w sytuacji obowiązywania regulacji RODO, które miały ograniczyć obieg i wykorzystywanie wrażliwych danych osobowych, jak numer PESEL czy numer dowodu.

"Poczucie nadmiernego obciążenia obowiązkami formalnymi przy nabyciu wyrobów węglowych w zwolnieniu od akcyzy, w dłuższej perspektywie może negatywnie wpłynąć na sytuację zrzeszonych w Izbie podmiotów zajmujących się legalnym obrotem tymi wyrobami. Już teraz bowiem wiele z podmiotów gospodarczych obserwuje, że w momencie przekazania informacji o konieczności podania numeru PESEL oraz okazania i spisania numeru dowodu osobistego, nabywcy rezygnują z zakupu wyrobów węglowych" - wskazała Izba w liście do resortu finansów.

Jeżeli klient odmówi podania danych i wylegitymowania się - często powołując się na RODO - sprzedawca, według niektórych interpretacji prawnych, jest zobowiązany doliczyć akcyzę do ceny węgla. Także wówczas - jak obserwują przedstawiciele Izby - zdarza się, że odbiorcy rezygnują z zakupów.

"Można przypuszczać, że tego rodzaju zachowania będą skutkować zwiększeniem obrotu u nierzetelnych dostawców węgla, którzy nie spełniają obowiązków wynikających z przepisów ustawy o podatku akcyzowym. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Izbie, którzy prowadzą działalność gospodarczą zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie są w tym przypadku bowiem w stanie konkurować z nieuczciwymi podmiotami, którzy nie stawiają tak daleko idących wymagań formalnych" - wskazuje Izba, alarmując, iż konsekwencją może być przeniesienie części obrotu wyrobami węglowymi do szarej strefy.

Izba postuluje modyfikację art. 31a ust. 3 ustawy o podatku akcyzowym w kierunku usunięcia obowiązku podawania w oświadczeniach składanych przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej numeru PESEL oraz dowodu osobistego, lub chociaż rezygnację z samego podawania numeru dowodu - w sytuacji, gdy PESEL wystarczy do identyfikacji nabywcy.

W piśmie do Ministerstwa Finansów Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla zwraca także uwagę na problem ewidencjonowania dostaw wyrobów węglowych także poniżej, jednorazowo, 200 kilogramów. Chodzi o dostawy realizowane przez pośredników, na rzecz odbiorców korzystających ze zwolnienia z akcyzy. Dotąd stosowano tu uproszczenia, dzięki którym pośrednicy nie musieli dodatkowo ewidencjonować tej tzw. sprzedaży paragonowej, co było istotnym ułatwieniem w wypełnianiu obowiązków związanych z opodatkowaniem węgla akcyzą.

"Podejście to nie budziło jakichkolwiek wątpliwości ze strony organów podatkowych, które je powszechnie akceptowały, i nie narażało interesu Skarbu Państwa na jakiekolwiek ryzyko - dotyczy to transakcji, w których kwota potencjalnego uszczuplenia budżetu nie przekracza 5 zł" - podała Izba, wskazując, iż po zmianie przepisów, z początkiem roku, pojawiły się wątpliwości i rozbieżności interpretacyjne co do możliwości dalszego stosowania takich uproszczeń.

"W kontaktach z wieloma lokalnymi organami podatkowymi podmioty zrzeszone w Izbie uzyskały informację, że każda dostawa wyrobów węglowych objęta uproszczeniem (...) musi być odrębnie ujęta w ewidencjach (...), tak samo jak transakcje, w odniesieniu do których nie znajduje zastosowania uproszczenie" - czytamy w piśmie Izby do resortu finansów. Sprzedawcy węgla postulują powrót do dotychczasowej praktyki w tym zakresie.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ amac/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 14 karbinadel

Ilość podatkowych absurdów autorstwa tzw. dobrej zmiany osiągnie wkrótce masę krytyczną, a małe przedsiębiorstwa będą coraz częściej znikać z rynku, bo tego nie udźwigną

! Odpowiedz
0 19 pluto85md

Biurokracja nas zżera aż strach. Samo rozliczanie podatkow i skladek trwa w jednoosobowej firmie ponad 360 godzin rocznie i wzrosla z 280 rok wczesniej.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne