REKLAMA
WAŻNE

OZE w Polsce wciąż kuleje. Unijny cel daleko

2019-11-18 11:20
publikacja
2019-11-18 11:20
FORUM

Choć w 2018 roku udział źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii w Polsce wzrósł, to jednak od unijnego celu wciąż dzieli nas przepaść.

- Wskaźnik udziału energii z odnawialnych źródeł energii w końcowym zużyciu energii brutto (...) wzrósł o 0,26 p. proc. w stosunku do 2017 r. - poinformował w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny. Za 2018 roku wskaźnik ten wyniósł zatem 11,16%. Zanotowany w 2017 roku wzrost przełamał serię dwóch spadkowych lat, udział OZE wciąż pozostaje jednak niższy, niż był latach 2013-16.

OZE w końcowym zużyciu energii / GUS

Struktura pozyskania energii ze źródeł odnawialnych dla Polski wynika przede wszystkim z charakterystycznych dla naszego kraju warunków geograficznych i możliwych do zagospodarowania zasobów. Energia pozyskiwana ze źródeł odnawialnych w Polsce w 2018 r. pochodzi w przeważającym stopniu z biopaliw stałych (68,88%), energii wiatru (12,55%) i z biopaliw ciekłych (10,33%). Łączna wartość energetyczna pozyskanej energii pierwotnej ze źródeł odnawialnych w Polsce w 2018 r. wyniosła 367 091 TJ.- informuje w swoim raporcie GUS.

. Łączna wartość energetyczna pozyskanej energii pierwotnej ze źródeł odnawialnych w Polsce w 2018 r. wyniosła 367 091 TJ. / GUS

Warto dodać, że zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych państwa członkowskie są zobowiązane do zapewnienia określonego udziału energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto w 2020 r. Obowiązkowe krajowe cele ogólne składają się na założony 20% udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto we Wspólnocie. Dla Polski cel ten został ustalony na poziomie 15%. Przypomnijmy, wskaźnik ten w 2018 roku wyniósł ledwie 11,16%.

Mimo zatem niższego celu, wciąż daleko nam do jego realizacji i patrząc na trend w ostatnich latach ciężko uwierzyć, by do 2020 roku zadeklarowany UE poziom udało się osiągnąć. Dalej od realizacji swoich zapowiedzi niż Polska są tylko pięć unijnych krajów: Luksemburg, Wielka Brytania, Irlandia, Francja i Holandia.

OZE, a cel UE / GUS

O małych szansach na realizację unijnego celu informowała zresztą już przed rokiem Najwyższa Izba Kontroli. - Osiągnięcie przez Polskę założonego celu 15 proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych w ogólnym zużyciu energii brutto w 2020 r. może być zagrożone (...) W konsekwencji Polska prawdopodobnie stanie przed koniecznością dokonania statystycznego transferu energii z OZE z państw członkowskich, które mają nadwyżkę tej energii. Koszty tego transferu mogą wynieść nawet 8 mld zł - wskazywał NIK.

Zdaniem izby na rozwój energetyki odnawialnej w naszym kraju negatywnie wpływały m.in.: brak konsekwentnej polityki państwa wobec odnawialnych źródeł energii, opóźnienia w wydawaniu przepisów wykonawczych oraz brak stabilnego i przyjaznego otoczenia prawnego, zapewniającego bezpieczeństwo i  przewidywalność inwestycji w OZE, w szczególności w sektorze energii elektrycznej.

OZE w transporcie

To nie koniec deklaracji związanych z OZE. Każde państwo członkowskie powinno zapewnić, aby w 2020 r. udział energii ze źródeł odnawialnych we wszystkich rodzajach transportu wynosił co najmniej 10% końcowego zużycia energii w transporcie. Tutaj również daleko nam do celu, choć 2018 rok przyniósł duży wzrost z 4,2% do 5,6%. Warto dodać, że unijny cel dotyczący transporty spełniają obecnie tylko dwa kraje (Finlandia i Szwecja), zdecydowana większość ma jednak bliżej do realizacji celu niż Polska.

AT

Źródło:
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
nowerozdanie
Więcej władzy pge, tauronu,energy i innych komuszych pomiotów które lobbują za tym aby w tym kraju nie dało się nic zrobić samemu bez 1000 pozwoleń.Oni wolą z nas ściągać horrendalne sumy za prąd i płacić tym za co2 niż pozwolić by każdy miał wiatrak czy fotowoltaikę.Nie wiem co to za ludzie są zawistni?czy Więcej władzy pge, tauronu,energy i innych komuszych pomiotów które lobbują za tym aby w tym kraju nie dało się nic zrobić samemu bez 1000 pozwoleń.Oni wolą z nas ściągać horrendalne sumy za prąd i płacić tym za co2 niż pozwolić by każdy miał wiatrak czy fotowoltaikę.Nie wiem co to za ludzie są zawistni?czy to komuchy? czy to żydy? kto nas tak więzi i nie daje iść na przód?
Kiedyś los się musi odmienić.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki