O IKE statystycznie

Raport Komisji Nadzoru Finansowego o sytuacji na rynku Indywidualnych Kont Emerytalnych na koniec 2007 r. nie pozostawia złudzeń. Co prawda rejestrów IKE przybywa, ale tempo tego przyrostu z pewnością nie zadowala nikogo: ani pomysłodawców IKE, ani instytucji finansowych, które je oferują. Jak dotąd, po ponad trzech latach istnienia, konta otworzyło mniej niż 1 milion Polaków. I wszystko wskazuje na to, że nagłego przyśpieszenia na tym rynku nie mamy co oczekiwać – po prostu przeciętny Polak nie widzi specjalnych korzyści, ani powodu, dlaczego miałby odkładać pieniądze właśnie w takiej formie.

Na koniec grudnia 2007 r. zaledwie 915,5 tys. Polaków mogło pochwalić się posiadaniem otwartego Indywidualnego Konta Emerytalnego. Według Komisji Nadzoru Finansowego to ok. 6% pracujących Polaków. Oznacza to, że raczej niewiele osób myśli o odkładaniu pieniędzy w celu zapewnienia sobie dodatkowego źródła dochodu po zakończeniu pracy i przejściu na emeryturę. I z pewnością za taki stan rzeczy nie możemy obwiniać tych firm, które oferują konta, czyli funduszy, towarzystw ubezpieczeń na życie, banków czy domów maklerskich. Instytucji oferujących IKE jest ponad 40 i doprawdy trudno wyobrazić sobie, aby ktoś, kto poważnie planuje gromadzenie pieniędzy na przyszłą emeryturę, nie znalazł dostawcy tego produktu. Problem, jak podkreślają specjaliści, leży gdzie indziej.

Twórcy IKE liczyli zapewne, że uda się nakłonić Polaków do oszczędzania proponując im zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych (nazywanego potocznie podatkiem Belki), czyli kosztów, jakie musi ponieść każda osoba fizyczna inwestująca swoje pieniądze na rynku kapitałowym. Podatek ten oszczędzający musiałby zapłacić w chwili wypłaty pieniędzy z IKE, czyli w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego. Dla większości oszczędzających jest to tak odległe w czasie, że nie stanowi argumentu przemawiającego za wybraniem takiej formy inwestowania, i Polacy nie widzą raczej korzyści w tym, że za kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat zachowają część wypracowanych oszczędności, których nie zabierze im państwo. A to, z czym mamy do czynienia obecnie, czyli dyskusja nad sensem istnienia podatku Belki, i sugestiami, aby ten podatek zlikwidować (w całości lub części), nie sprzyja promowaniu produktu oszczędnościowego, jakim jest IKE. Jeżeli faktycznie podatek ten zostanie zniesiony, zabraknie w zasadzie jedynej wymiernej zachęty do skorzystania z konta. Nikt z ministerstwa finansów, jak na razie nie zastanowił się nad tym, co wówczas będzie z IKE. W jaki sposób przekonać wówczas przeciętnego Kowalskiego, że jednak warto odkładać pieniądze właśnie na koncie?

Na to pytanie jak na razie odpowiedź próbują znaleźć bynajmniej nie przedstawiciele ministerstwa finansów, ale pośrednicy finansowi oferujący IKE, oraz analitycy zajmujący się rynkiem kapitałowym. Być może zmiany, które proponują uda się wprowadzić w życie i wreszcie rynek produktów emerytalnych otrzyma impuls do dalszego rozwoju. Co jednak nas czeka, jeśli wszystko pozostanie bez zmian, a co gorsze podatek Belki faktycznie zostanie w niedługim czasie zniesiony? Wówczas firmy, które oferują IKE, mogą spodziewać się jeszcze większych problemów ze znalezieniem chętnych na takie rozwiązania finansowe. Już dzisiaj, patrząc na liczbę nowo otwartych w ubiegłym roku rejestrów widać wyraźnie, że trudno namówić klientów do ich zakładania. Szkoda tylko, że problemu tego nie widzą twórcy pomysłu, który sam w sobie jest naprawdę dobry, i co najważniejsze potrzebny, gdyż to nie państwo zapewni nam godziwą emeryturę.



Grzegorz Piotrowski
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~wielki_serdelki

Nie znasz się młody człowieku. Ja mam IKE na rachunku maklerskim i wiesz jaka jest różnica między IKE a zwykłym rachunkiem? Od 4 lat nie płacę podatku. Obok tego mam rachunek w biurze maklerskim. I tylko czekam początku niowego roku aby przelać pieniądze. Poczytaj najpierw zanim zaczniesz pisać głupoty

! Odpowiedz
0 0 infinum

Przelać pieniądze z IKE na rachunek maklerski jak nie będzie podatku? Czyli nie oszczędzasz na emeryturę tylko chowasz pieniądze przed US, ergo IKE nie spełnia tu swojej podstawowej roli - konto emerytalnego, a o to miało w tym chodzić.

Poza tym za dużo to się nie naoszczędzałeś w tym IKE. Maksymalnie w ciągu 4-ech lat (2004-2007) można było tam wpłacić tylko 14 757,18 zł. Nie sposób policzyć nominalnej stopy zwrotu, bo nie ma ogólnodostępnej informacji na ten temat, o czym już pisałem. No i trzeba odliczyć różnorakie prowizje, które wcale nie są małe.

W Twoim wypadku zysk z niepłacenia podatku to ok. 2800zł (niecała średnia krajowa), więc wybacz jeśli śmiem wątpić, że w ogóle odczujesz ten bonus za kilkadziesiąt lat będąc na emeryturze.

W tej chwili jedyną znaną mi zachętą do oszczędzania w IKE jest właśnie brak opodatkowania, tylko że prawdopodobnie to się zmieni za jakiś czas. A jeśli nadal uważasz, że piszę głupoty, to przedstaw jakieś twarde liczby, które można zweryfikować. Inaczej będzie to dyskusja ideologiczna, a nie merytoryczna.

ps. Dla jasności, nie chodzi o to, że w IKE nie da się zarobić. Chodzi o to, że IKE jest mało konkurencyjne w porównaniu do innych możliwości pomnażania kapitału.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~wielki_serdelki odpowiada infinum

Nadal nie kumasz bazy. IKE to nie jest inna forma pomnażania oszczędności. Różnica polega na tym, że opakowując 4 formy nie płacisz podatku. Nie ma znaczenia czy zniosą podatek Belki czy nie, przez 4 lata nie placiłem podatku nie wysyłałem PITu, jak zachcę zmienić biuro i przenieść pieniądze gdzie indziej nie każą mi płacić opłat karnych bo im nie wolno.
Piszesz głupoty. IKE to lokata bankowa wyżej oprrocentowana niż zwykła i w dodatku bez podatku, IKE to rachunek maklerski bez podatku i przy niższych kosztach i tak dalej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~jan odpowiada ~wielki_serdelki

mistrzu chyba masz jakieś drobne i piszesz głupoty były i są limity wpłat do ike. weźmy przyklad na 2008 jest to 4000zł lokata 8% daje 320 zł odsetek podatek to 19% czyli 60 zł oszczedzasz majac kase w ike-śmieszna kaska no chyba że jesteś mega drobnym ciułaczem.powodzenia mitomanie :)

! Odpowiedz
0 0 ~gramulti@wp.pl odpowiada ~jan

Drodzy forumowicze widze, ze tak dokładnie nikt z was nie zrozumiał ideii ike.
Posiadam rachunek ike od samego początku, czyli od 2004r. Najpierw miałam środki w funduszu inwestycyjnym , pozniej przeniosłam do ike rachunek maklerski. W sumie na czysto zarobiłam 5 000 od zgromadzonych tam środków. Dzieląc to na 4 lata mamy 1250 rocznie. Trzeba wziążc pod uwagę ze jest to zysk od kapitału narastającego. wiec w 1 roku zysk był tylko od kwoty ok. 3 400 i tak dalej.
Moim zdaniem IKE JEST DOBRYM INSTRUMENTEM FINANSOWYM ALE DLA OSÓB KTORE POTRAFIA KORZYSTAC Z INFORMACJI FINANSOWYCH DOSTĘPNYCH CHOCIAZBY W INTERECIE. Bo nikt za nas nie bedzie myslal jaki instrument finansowy jest w obecnej chwili korzystny.Dla przejrzystości predstawię w punktach zalety IKE:

1) Brak podatku belki ( w moim przypadku od 5000 to byłoby 950 pln i to tylko za 4 lata)

2) Mozliwość zmiany instrumentu ( może to byc lokata, fundusz inwestycyjny, ubezpieczenie - ( tego osobiscie nie polecam bo jest to najmniej atrkcyjny produkt w tej opcji - relacja korzysci /opłaty wypadaja mało atrakcyjnie w stosunku do innych instrumentów )

3) Elastycznść dotycząca zamian foem ike z np. IKE fundusz na ike lokata itd. Uważam że to jest jedna z najatrakcyjniejszych zalet tego instrumentu. Rynek finansowy dynamicznie sie zmienia i co było atrakcyjne dzis nie musi byc atrakcyjne jutro. A IKE z załozenia jest produktem długoterminowym.

4) Mozliwość wypłaty środków z IKE w kazdej chwili ( płaci sie wówczas TYLKO belkowe)
Podajcie mi produkt ubezpieczeniowy który mozna zerwać przed terminem umowy nie ponosząc przy tym róznych kar finansowych w postaci utraty zgromadzonych środków. W ubezpieczeniach w pierwszych 2 latach traci się zazwyczaj dziewięćdziesiąt pare procent !!!
Zaden produkt ubezpieczeniowy nie daje takiej elastyczności jak IKE.

6) Największe korzysci mozna odniesc oszczedzając systematycznie i wcale nie musza to byc duże kwoty.



Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 infinum

Jestem młodym człowiekiem, studiuję, pracuję w dużej firmie za sensowne wynagrodzenie i jakoś totalnie nie widzę sensu odkładania pieniędzy na IKE.

Nigdzie nie można znaleźć porównawczego zestawienia IKE różnych instytucji finansowych - przecież nie będę obdzwaniał każdego towarzystwa ubezpieczeniowego czy banku.

Czytając artykuł na Bankier.pl dochodzę do wniosku, że inwestycja w IKE jest kompletnie nieopłacalna. Artykuł stary, ale chyba niewiele się od tego czasu zmieniło.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-oszczedzanie-na-IKE-jest-naprawde-oplacalne-1208138.html

Zero gwarancji odnośnie oszczędzonej kwoty, to mam w TFI czy giełdzie (za to potencjalny zysk kilkakrotnie wyższy).
Limit wpłaty? Nie dość, że nie wiem ile oszczędzę, to jeszcze nie mogę oszczędzić za dużo. Paranoja.
Zwolnienie z zysków kapitałowych to jedyna zachęta? A kto wie czy ten podatek będzie zawsze, albo czy zawsze będzie się z niego zwolnionym w IKE? Tragedia.
Jak do tego dołożyć jeszcze prowizje, często większe niż przy innych produktach finansowych, to na prawdę się zastanawiam, do kogo ta oferta?

Na rynku jest zwyczajnie dużo o wiele lepszych instrumentów oszczędzania i pomnażania pieniędzy niż IKE, więc dziękuję ale postoję.

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne