Nowy rząd Argentyny wydał dekret mający powstrzymać masowe redukcje pracowników

Jedną z pierwszych decyzji rządu nowego prezydenta Argentyny, peronisty Alberto Fernandeza, jest wydanie dekretu, który ma częściowo powstrzymać masowe redukcje pracowników spowodowane największym kryzysem gospodarczym, jaki od kilkunastu lat przeżywa kraj.

(fot. AGUSTIN MARCARIAN / Reuters)

Na mocy ogłoszonego w piątek dekretu nowego rządu, sformowanego po klęsce wyborczej prawicowego prezydenta Mauricio Macriego, którego Fernandez pokonał w październikowych wyborach, w przypadku wypowiedzenia pracy bez podania przyczyny pracodawca zobowiązany jest wypłacić zredukowanemu pracownikowi dwukrotność kwoty odprawy przewidzianej kodeksem pracy.

Wobec niepowodzenia programu gospodarczego Macriego, który obejmując urząd w 2015 r. obiecał Argentyńczykom urzeczywistnienie planu pod nazwą "zero ubóstwa", Fernandez zapowiedział odejście od dotychczasowych form "probiznesowej polityki swego poprzednika". Zwołał na nadzwyczajne posiedzenia parlament mimo grudniowej, świątecznej przerwy w jego obradach; ma on uchwalić kilka pilnych ustaw antykryzysowych i obradować nad tym, jak zahamować szybkie kurczenie się rynku pracy w Argentynie.

"Ludzie nie powinni chodzić głodni w kraju, który należy do największych na świecie eksporterów żywności" - powtarza w swych przemówieniach nowy prezydent Argentyny.

W połowie 2019 roku bezrobocie w kraju osiągnęło 10,6 proc., przy czym bezrobocie wśród młodzieży 24 proc., a wśród kobiet 25 proc. Inflacja dochodzi do 50 proc.

Według danych ogłoszonych w tych dniach przez Uniwersytet Katolicki Argentyny 40,8 proc. ludności kraju wegetuje poniżej granicy ubóstwa, a w przypadku 9 proc. najuboższych zarobki nie wystarczają na wyżywienie rodziny. Najwyższą cenę za kryzys gospodarczy płacą dzieci. To samo źródło podało, że "sześcioro na każdych dziesięcioro dzieci w Argentynie żyje w ubóstwie"; są niedożywione i nie mają dostępu do edukacji dobrej jakości. (PAP)

ik/ kar/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
10 60 mith21

Jeszcze parę lat i PiS doprowadzi do podobnej sytuacji w Polsce.

! Odpowiedz
6 9 marxs

chyba parę miesięcy no góra parenaście i będzie pozmiatane

! Odpowiedz
6 5 silvio_gesell

Nie sądzę, bo w Argentynie jest wysoka dzietność, co jest inflacjogenne.

! Odpowiedz
7 45 aleks__

Nie zasługują poprostu na niepodległość. Podobnie jak Chile Wenezuela Brazylia itd. W latach 70 - tych mogliśmy marzyć o dobrobycie jaki był w Agrentynie a od tego czasu Argentyna zbankrutowała już chyba ze 4 razy. Wenezuela była taka bogata że każdy kto miał paszport dostawał od rządu 5000 USD na wakacje. Taksówkarze wymieniali samochody na nowe co 2 lata. Ale każdy pieniądze można przejeść rozkraść i zmarnotrawić. Chile tak samo się stacza równią pochyłą. Korupcja, nepotyzm egozim i tak się to wszystko kończy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
34 11 bt5

Doucz się chłopie a potem udzielaj. W latach 70 -tych do krajów cudu gospodarczego ( czyli ze wzrostem gospodarczym około 10%) były zaliczane POLSKA, Brazylia, Argentyna, Meksyk. Wszytko ruszyło za dolarowe kredyty. Zdzisław Rurarz - doradca Edwarda Gierka - spotkał jeszcze w 1979 na lotniku w Kopenhadze amerykańskich biznesmenów wracających z wizyty w Polsce i byli pod wrażeniem , mówili mu że w USA przydali by się tacy wspaniali technokracu jak w Polsce, dodajmy że Rurarz nie był zafascynowany gierkowszczyną bo uciekł z Polski. W drugiej połowie lat 70 -tych cudy gospodarcze w wyżej wymienionych krajach zaczeły wygasać bo mocno wzrosły stopy procentowe i tym samym odsetki od zadłużenia zaczeły zatapiać gospodarki chcące się wysforowac na długu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 37 piotr_malkontent odpowiada bt5

Cały "cud gospodarczy Gierka" to było pożyczone 30 miliardów zielonych (uncja złota kosztowała wtedy 71r. 40,81 USD więc możesz sobie to łatwo przeliczyć na "dzisiejsze "piniądze"). Ten dług spłaciliśmy dopiero w latach 90. A "cud gospodarczy Gierka" to były losowane małe fiaty na które normalni ludzie czekali po 5-6lat i sklepy "G" gdzie mogłeś o ile odkupiłeś kasę od znajomego górnika kupić sobie pralkę czy śpiwór. Oczywiście pierwsi sekretarze komitetów miejskich dostawali po dwie asygnaty na te pojazdy i sprzedając jeden drugi mieli gratis. Żyłem w tamtych czasach i nie byłem synem UB'ka czy milicjanta więc nie opowiadaj mi bajek. Bo Gierek to co najwyżej nieźle całował Breżniewa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 12 bt5 odpowiada piotr_malkontent

Słowo cud zwykle bywa nadużywane propagandowo i epoka Gierka nie była wyjątkiem. Ale jednak wtedy ilość związków małżeńskich i dzietność była 2 krotnie wyższa niż obecnie za rzekomego cudu wszechczasów w Polsce. Ja się z rodzicami wprowadziłem w latach 70 -tych do nowego mieszkania w bloku, były nowe meble w mieszkaniu, na tamte czasy byłem zachwycony dobrobytem. Co do Fiata 126 to rzeczywiście daremne auto niemniej jednak na zachodzie najnowszymi audikami wtedy się mało kto rozbijał. Te maluchy z Polski szły na cały świat i inwestycja akurat była bardzo udana bo zwróciła się z eksportu 15 - krotnie. A 30 lat po 1989 rzekomo mamy cały czas cud i trudno mi to uznac że przy około 300 mldowym zadłużeniu kraju w dolarach licząc tylko dług państwowy to w międzyczasie wyganao 2 miliony ludzi z Polski niejednokrotnie na poniewierkę bezdomności na zachodzie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 37 karbinadel odpowiada bt5

Jesteś jak moja sąsiadka, która twierdzi że w PRL było super, bo wszystkie chłopy na nią leciały, a teraz żaden nawet nie spojrzy. Dramat polega tylko na tym, że ty to piszesz na poważnie

! Odpowiedz
0 15 _jasko odpowiada bt5

Argentynę możesz wypisać z tego klubu. Swój złoty wiek miała nie w latach 70. a w 90. (Średni wzrost PKB w latach 1991–1998 wynosił 6%)
A jeśli chodzi o Polskę to tylko pierwsza połowa tej dekady była dobra. A potem było ciągle pod coraz bardziej stromą górkę. W 1979 spłaty odsetek pochłaniały 75% wpływów z eksportu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 19 piotr_malkontent odpowiada bt5

Odpowiem Ci krótko, kto mógł to wtedy wyjeżdżał czy uciekał gdzie mógł z tego Twojego dobrobytu. Tyle, ze wtedy paszporty leżały sobie na milicji i jeżeli nie miałeś zamiaru kablować na kolegów - to nigdy swojego paszportu nie zobaczyłeś. A co do "doskonałości tego systemu to w NRD byli Niemcy i W RFN byli Niemcy jedni robili Mercedesy a Ci drudzy doskonałe Trabanty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 1,4% XI 2019

Znajdź profil