Nowy projekt ustawy antylichwiarskiej – ostre ograniczenia i kary dla pożyczkodawców

analityk Bankier.pl

Obniżenie limitów opłat i prowizji pobieranych w przypadku kredytu konsumenckiego, wprowadzenie ograniczeń wartości zabezpieczenia i do 5 lat więzienia za pobieranie od pożyczkobiorców świadczeń przekraczających ustawowe granice – takie środki przewiduje projekt ustawy, która ma uderzyć w zjawisko lichwy. Autorem regulacji jest Ministerstwo Sprawiedliwości.

Nowe ograniczenia dotyczące pozaodsetkowych kosztów kredytu weszły w życie zaledwie kilka miesięcy temu - w marcu tego roku. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt ustawy, który przewiduje dalsze zaostrzenie warunków pożyczania konsumentom. Chociaż regulacja, zgodnie z uzasadnieniem, ma przede wszystkim chronić klientów padających ofiarą lichwiarzy, to jej skutki mogą dotknąć także klientów banków. Szczególne powody do obaw mogą mieć firmy pożyczkowe, dla których wejście w życie ustawy w proponowanym kształcie może oznaczać koniec biznesu.

Nowa ustawa antylichwiarska zakłada obniżenie limitów kosztów pożyczek
Nowa ustawa antylichwiarska zakłada obniżenie limitów kosztów pożyczek (fot. Johan10 / YAY Foto)

„Niniejszy projekt ma na celu podjęcie kompleksowych i skoordynowanych działań, zarówno na gruncie prawa karnego, jak i poprzez ingerencję w stosunki cywilnoprawne, w celu zlikwidowania patologii udzielania pożyczek o charakterze lichwiarskim” – czytamy w uzasadnieniu do opublikowanego 8 grudnia projektu. Zmiany mają dotknąć m.in. regulacji zawartych w Kodeksie cywilnym, Kodeksie karnym, prawie bankowym i ustawie o kredycie konsumenckim.

Definicja przestępstwa lichwy, zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości, była do tej pory ułomna. Aby udowodnić tego rodzaju występek należało m.in. wskazać, że wykorzystano przymusowe położenie osoby otrzymującej świadczenie, a sprawca działał umyślnie i w celu osiągnięcia korzyści. Teraz zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat ma być żądanie od konsumenta nadmiernego świadczenia. Całkowity koszt udzielenia świadczenia pieniężnego (łącznie z odsetkami, opłatami i innymi elementami) nie będzie mógł przekroczyć równowartości odsetek maksymalnych i odsetek maksymalnych za opóźnienie. Z definicji lichwy usuwa się zatem element subiektywny, odnosząc się tylko do wartości świadczenia.

Ograniczenia zabezpieczeń i nowe wymogi informacyjne

Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości nie ogranicza się do zmian w Kodeksie karnym. Przewiduje także szereg innych zmian w regulacjach obejmujących pożyczanie przez osoby fizyczne i instytucje:

  • Limitowana ma być suma zabezpieczenia roszczeń związanych z udzieleniem świadczenia pieniężnego (np. pożyczki) – do kwoty odpowiadającej wartości świadczenia powiększonego o odsetki maksymalne obliczone za okres przewidziany w umowie i wydłużony o 6 miesięcy.
  • Zaspokojenie się z zabezpieczenia powyżej tak określonego limitu i powodujące poniesienie szkody przez pożyczkobiorcę powyżej 10 tys. zł będzie zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
  • Przed udzieleniem konsumentowi świadczenia (np. pożyczki) konieczne będzie wypełnienie obowiązków informacyjnych, w tym podanie w sposób jednoznaczny odsetek, kosztów pozaodsetkowych i RRSO. Dotyczyć to będzie także relacji osoba fizyczna – osoba fizyczna (np. pożyczka dla członka rodziny), ponieważ zapis taki, biorąc za wzór kredyt konsumencki, wprowadza się do Kodeksu cywilnego.

Odpowiednie zapisy w podobnym brzmieniu mają znaleźć się w prawie bankowym i ustawie o SKOK – w ten sposób ministerstwo „uszczelnia” ochronę konsumentów w przypadkach, które nie podlegają ustawie o kredycie konsumenckim.

„Antylichwa 3.0” może wyeliminować z rynku firmy pożyczkowe

Nowa wersja regulacji antylichwiarskich wprowadza także bardzo istotne zmiany do ustawy o kredycie konsumenckim.  Ministerstwo proponuje obniżenie wszystkich wskaźników określających maksymalną wysokość opłat i prowizji. Obowiązujące dziś limity kosztów pozaodsetkowych (czyli wszystkich związanych z udzieleniem kredytu poza odsetkami i niektórymi wyjątkami) są następujące:

  • Nie więcej niż 25 proc. kwoty kredytu plus 30 proc. kwoty za każdy rok trwania umowy.
  • Całkowita suma kosztów nie może przekroczyć 100 proc. pożyczanej kwoty.

W projekcie proponuje się zastąpienie tych wskaźników obniżonymi wartościami. Nowe brzmienie wzoru określającego maksymalne pozaodsetkowe koszty kredytu przewiduje:

  • Nie więcej niż 10 proc. kwoty kredytu plus 10 proc. kwoty za każdy rok trwania umowy.
  • Całkowitą sumę kosztów limitowaną do 75 proc. pożyczanej kwoty.

Cięcie limitów mogłoby znacząco zmienić sytuację na rynku kredytów konsumpcyjnych. W nowych ograniczeniach nie zmieściłyby się np. niektóre bankowe oferty pożyczek gotówkowych przewidujących prowizje sięgające nawet 30 proc. W przypadku firm pożyczkowych oferujących krótkoterminowe zobowiązania, zmianie musiałyby ulec parametry niemal wszystkich produktów.

Przykładowo, przy pożyczce udzielanej dziś na 1000 zł na 30 dni łączna kwota do spłaty nie może przekroczyć 1282 zł (po wliczeniu odsetek i kosztów pozaodsetkowych). Z danych zebranych przez Bankier.pl w listopadzie 2016 r. wynika, że wielu pożyczkodawców oferuje pożyczki o koszcie zbliżonym do ustawowego maksimum. Zgodnie z propozycją Ministerstwa Sprawiedliwości nowy limit łącznej kwoty do spłaty wyniósłby ok. 1116 zł.

„Ten limit spowoduje zmniejszenie wpływów do budżetu o ok. 1,5 mld zł,  zamknięcie wszystkich instytucji pożyczkowych, zniknięcie jednej trzeciej kredytów gotówkowych. Skuteczne ściganie nieuregulowanych pożyczek i karanie osób fizycznych zajmujących się nieprofesjonalnym pożyczaniem pieniędzy to zmiany potrzebne. Niemniej tak radykalne obniżenie limitu spowoduje powstanie trudnych do wyobrażenia patologii. Jest to przeregulowanie” – komentuje propozycję Ministerstwa Sprawiedliwości Jarosław Ryba, prezes Związku Firm Pożyczkowych skupiającego instytucje niebankowe.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
27 8 ~fd

Do łask wrócą lombardy i małe gotówki zabezpieczane hipotekami... czyli np. dla 20 000 stracisz mieszkanie.

! Odpowiedz
5 15 ~OTBG

Czytaj ze zrozumieniem "Ograniczenia zabezpieczeń i nowe wymogi informacyjne" ;-)

! Odpowiedz
0 2 ~Le

Zero wyceni je na pół miliona i pójdziesz siedzieć..

! Odpowiedz
0 13 ~HL odpowiada ~OTBG

Jakich zabezpieczeń? To w ogóle nie będą pożyczki tylko umowy sprzedaży z prawem do odkupu po określonym czasie. Nie będzie żadnego "zabezpieczenia". Po prostu sprzedałeś lombardowi towar wart 1000 zł za 500 zł - Twoje prawo. Z prawem do odkupu po miesiącu za 700 zł - prawo lombardu.
TAK JEST JUŻ TERAZ. Więc niczego nowego nie wymyślam.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~szkoda_słów

A przepraszam to teraz nie ma takich sytuacji tylko dopiero będą? Nie, właśnie dlatego, że są to chcą zająć się tego typu lichwą kiedy np. pożyczają 30.000 zł a zabierają nieruchomość o wartości 500.000 zł zamiast sprzedać nieruchomość np. za 400.000 - 450.000 zł (jak chcą szybko odzyskać dług), sobie odliczyć nawet wg obecnych praktyk np. 60.000 zł po roku pożyczki a resztę oddać "dłużnikowi" to zabierają mu wszystko i wyrzucają na bruk. Jeszcze wpierają człowiekowi, że to pożyczka, której tak na prawdę nie było tylko było to zbycie nieruchomości. To nie będzie się działo tylko dzieje się teraz będą mieli za swoje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 6 ~OTBG odpowiada ~HL

Lombard to lombard i pieniądze pod zastaw to jedna sprawa, a firma pożyczkowa to firma pożyczkowa, nie wiem jak ty ale ja to potrafię rozróżnić. To jedna sprawa, a druga "Po prostu sprzedałeś lombardowi towar wart 1000 zł za 500 zł - Twoje prawo. Z prawem do odkupu po miesiącu za 700 zł - prawo lombardu" a twoje prawo nie odkupić od lombardu i cieszyć się 500,00 zł. Co innego umowa warunkowa kupna-sprzedaży a co innego typowa pożyczka lub kredyt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 4 ~HL odpowiada ~OTBG

Cieszyć się z tego, że sprzedałeś złoty łańcuszek wart 1000 zł za 500 zł? Pomyśl chwilę.

! Odpowiedz
0 0 ~szeryf odpowiada ~szkoda_słów

Gdyby za coś takiego groziła "czapa" (lub co najmniej dożywocie) i konfiskata zagrabionego w bandycki sposób mienia, to może by się w końcu Lichwa z Polski wyniosła.

! Odpowiedz
0 3 ~teo odpowiada ~HL

plusem lombardu jest to, że lombard nikogo nie ściga jak się nie wykupi towaru. Żadnych windykatorów czy komorników jak w przypadku firm pożyczkowych. Lombardowi można coś sprzedać i go olać.

! Odpowiedz
0 1 ~gość odpowiada ~HL

zapamiętaj jedno towar używany jest wart tyle ile za niego zapłaci kupujący a nie tyle ile ty widzisz na wystawce sklepu,i to że zawsze cieszysz się jak kupujesz i sprzedajesz.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne