REKLAMA

Polski Ład. Politycy i ekonomiści komentują. "Zapłacą przedsiębiorcy i lepiej zarabiający"

2021-05-15 12:36, akt.2021-05-16 14:32
publikacja
2021-05-15 12:36
aktualizacja
2021-05-16 14:32
Polski Ład. Politycy i ekonomiści komentują. "Zapłacą przedsiębiorcy i lepiej zarabiający"
Polski Ład. Politycy i ekonomiści komentują. "Zapłacą przedsiębiorcy i lepiej zarabiający"
fot. Andrzej Rostek / / Shutterstock

15 maja 2021 roku w Warszawie odbyła się konwencja programowa, na której prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki zaprezentowali Polski Ład, czyli program społeczno-gospodarczy na okres pocovidowy.

Jego fundamenty to m.in.: 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł), inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 m kw bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł. Eksperci zwracają uwagę, że Polski Ład dla firm to też brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej od podatku oraz obciążenie przedsiębiorców indywidualnych składką zdrowotną proporcjonalną do dochodu. 

Nowy Ład:

Średni roczny koszt projektów zaproponowanych w Polskim Ładzie to 72,4 mld zł, a maksymalny koszt do 2030 r. ma wynieść 651,6 mld zł - wynika z programu Polski Ład. W programie zaznaczono, że kwoty oszacowano przy uwzględnieniu wzrostu inwestycji prywatnych. 

Jaki o Polskim Ładzie: podatki będą niższe; Czarzasty: poprzemy część założeń; PO i PSL: PiS osłabia przedsiębiorców

Po wprowadzeniu założeń Polskiego Ładu, zdecydowana większość Polaków będzie płaciła niższe podatki - ocenił europoseł PiS Patryk Jaki; poparcie części założeń programu zapowiada szef Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty; według polityków PO i PSL, program PiS osłabi przedsiębiorców.

Europoseł PiS Patryk Jaki, odnosząc się w TVN24 do części dotyczącej podatków, tłumaczył, że "obniżone zostaną podatki dla znacznej grupy Polaków, a podwyższone tylko dla małej części". Jego zdaniem, po wprowadzeniu założeń Polskiego Ładu, zdecydowana większość Polaków będzie płaciła niższe podatki.

Przeciwnego zdania był europoseł PO Andrzej Halicki. Jego zdaniem, na propozycjach PiS skorzystają jedynie nieliczni. "Rząd z jednej kieszeni nam zabiera, po to, żeby potem nam hojnie dać" - ocenił. Halicki zaznaczył, że PO od kilku lat popiera podwyższenie kwoty wolnej od podatku. "Dobry kierunek, jeśli następnym krokiem byłoby myślenie proinwestycyjne" - dodał.

Lider Nowej Lewicy, wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powiedział z kolei, że pozytywnie ocenia część założeń Polskiego Ładu. Zwracał uwagę, że Lewica złożyła dotychczas w Sejmie szereg projektów dotyczących m.in. dodatkowych świadczeń na dzieci, likwidacji umów śmieciowych, emerytury bez podatku czy podwyższenia kwoty wolnej od podatku. "Jak ktoś mnie kiedyś zapyta, dlaczego będziemy w niektórych sprawach popierali ustawy złożone przez PiS, to dlatego, że to są nasze projekty" - mówił Czarzasty.

Zwrócił uwagę, że część proponowanych w Polskim Ładzie uszczupleń podatkowych może uderzyć w samorządy. "W związku z tym, spodziewam się inicjatywy innego podziału podatku VAT, uwzględniającego dochód i przychód dla samorządu" - zaznaczył.

Poseł Konfederacji Artur Dziambor ocenił, że sobotnia prezentacja programu PiS była "sztuczką PR-ową i propagandą". "Prawda jest taka, że jeśli zlikwiduje się możliwość odliczenia składki zdrowotnej, to każdy Polak, pracujący na etacie, czy prowadzący działalność, zarabiający powyżej 5,6 tys. zł brutto, zapłaci za tę propagandę, będzie dopłacał do tego planu" - mówił polityk.

Według posłanki KP-PSL Urszuli Pasławskiej, Polski Ład jest nastawiony na osłabienie aktywności ludzi przedsiębiorczych. "Uderzanie w przedsiębiorców, w samozatrudnionych jest polityką stosowaną od kilku miesięcy, od stycznia podniesiono 17 nowych podatków i danin. Widoczne jest w polityce PiS +łupienie+ przedsiębiorców" - oceniła Pasławska. Jak jednak dodała, PSL pozytywnie ocenia min. założenie emerytury bez podatku. 

ZPP: Polski Ład może doprowadzić do zwiększenia obciążeń dla części podatników.

Z punktu widzenia przedsiębiorców Polski Ład nie zawiera przełomowych wartości - ocenia Związek Pracodawców i Przedsiębiorców nowy społeczno-gospodarczy program na okres pocovidowy Zjednoczonej Prawicy. ZPP dodał, że Polski Ład może doprowadzić do zwiększenia obciążeń dla części podatników.

"W Polskim Ładzie nie znajdujemy oczekiwanych propozycji w zakresie otoczenia prawno-instytucjonalnego dla firm, nie został również poruszony wątek niepewności regulacyjnej stanowiącej w tej chwili kluczową barierę dla inwestycji" - wskazała organizacja.

Dodała, że przedstawione w punkcie "Dobry klimat dla firm" propozycje działań to de facto recykling znanych już wcześniej zapowiedzi i zbiór rozwiązań, nad którymi prace toczą się już od pewnego czasu. Część z nich, jak np. wprowadzenie instytucji fundacji rodzinnej, czy poszerzenie możliwości korzystania z "estońskiego CIT-u", jest oczywiście korzystna dla przedsiębiorców – są to jednak propozycje znane i opisywane już w przeszłości.

W dziedzinie przedsiębiorczości Polski Ład nie wprowadza zatem żadnych ważniejszych nowości - ocenia ZPP.

Według Pracodawców, na aprobatę z pewnością zasługują dwa kluczowe elementy składowe programu, tzn. podniesienie kwoty wolnej od opodatkowania PIT do 30 tysięcy złotych oraz waloryzacja II progu podatkowego do poziomu 120 tysięcy złotych. "Są to posunięcia jak najbardziej racjonalne i dostosowujące kwotowe progi do realiów gospodarczych, w których wynagrodzenia rosły systematycznie od lat" - wskazano.

"Niestety, rozwiązaniom tym towarzyszy propozycja zmian w zakresie składki zdrowotnej, tj. wprowadzenie modelu jednolitej składki proporcjonalnej do dochodu, o stawce 9 proc., w której nie odliczałoby się od kwoty podatku. W praktyce zatem Polski Ład może doprowadzić do zwiększenia poziomu obciążeń dla części podatników" - dodano.

Według ZPP, pochwalić należy niektóre ze szczegółowych rozwiązań, zapowiedzianych w trakcie konferencji. "Na wyróżnienie zasługują w tym zakresie m.in. zmiany dotyczące umożliwienia budowy domu o powierzchni do 70 mkw. na zgłoszenie. W mniejszych miejscowościach może to doprowadzić do rozwiązania dużej części problemów mieszkaniowych rodzin. "Ważne, by przepisy wprowadzające tę zmianę wprost wskazywały, że możliwość budowy w tej procedurze dotyczy również mieszkalnych domów całorocznych" - dodano.

W ocenie Związku Pracodawców i Przedsiębiorców, poważne wątpliwości budzi z kolei zapowiadana "likwidacja umów śmieciowych". "Jeśli rozumieć przez nią zrównanie oskładkowania wszystkich rodzajów umów, oznaczać to będzie znaczne ograniczenie elastyczności form zatrudnienia funkcjonujących na rynku pracy. O ile dostrzegamy potrzebę interwencji w zakresie ograniczenia arbitrażu podatkowo-składkowego, o tyle za właściwą jej formę uważalibyśmy powszechne obniżenie klina podatkowego obciążającego wynagrodzenia uzyskiwane z tytułu umów o pracę" - wskazali.

Dodali, że pochwalić należy przejawiający się w Polskim Ładzie kierunek na cyfryzację – zarówno w zakresie systemu opieki zdrowotnej, jak i pozostałych usług publicznych. Jest to jedno z największych wyzwań na najbliższe lata – dobrze zatem, że zarówno w Krajowym Planie Odbudowy, jak i w omawianym dokumencie programowym wątek cyfryzacji jest szczególnie eksponowany.

Wskazali, że kompleksowość omawianego programu, który dotyczy zarówno kwestii gospodarczych, jak i związanych z usługami publicznymi, systemem opieki zdrowotnej, czy polityką prorodzinną (szczególnie istotną z punktu widzenia problematycznej sytuacji demograficznej), powoduje, że jego szczegółowa analiza wymaga czasu.

Pytlarczyk: Realizacja Polskiego Ładu podniesie wzrost PKB w 2022 r. o 0,3-0,4 pkt. proc.

Realizacja Polskiego Ładu podniesie wzrost PKB w 2022 r. o 0,3-0,4 pkt. proc. W rezultacie podnosimy naszą prognozę wzrostu PKB w 2022 r. powyżej 5,5 proc. PKB – mówi PAP główny ekonomista Banku Pekao Ernest Pytlarczyk, komentując ogłoszony w sobotę program.

Realizacja Polskiego Ładu podniesie wzrost PKB w 2022 roku o 0,3-0,4 pkt. proc. W rezultacie podnosimy naszą prognozę wzrostu PKB w 2022 roku powyżej 5,5 proc. PKB – mówi PAP Ernest Pytlarczyk.

W programie Polski Ład zostały zapisane zmiany w podatkach - m.in. podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego do 120 tys. zł.

„Widzimy duże zmiany w podatkach. To nie tylko zmiana parametrów systemu, ale i zmiana logiki/architektury. Te zmiany nie będą neutralne dla budżetu, bo podwyżka obciążeń dla osób zarabiających rocznie więcej niż 120 tys. zł nie zrekompensuje utraty dochodów od osób zarabiających mniej. Ale ważna jest struktura tych zmian, bo pieniądze trafią do tych, którzy mają większą skłonność do konsumpcji, co przełoży się na wyższe wpływy z VAT, dzięki czemu koszt całej operacji powinien się zamknąć w kwocie 6-8 mld zł, czyli ok. 0,2-0,3 proc. PKB” – szacuje główny ekonomista Banku Pekao.

Poza zmianami w podatkach w programie zapisane zostały propozycje, mające na celu zwiększenie inwestycji. Środki na ten cel mają pochodzić z funduszy unijnych, a więc z Funduszu Spójności i Funduszu Odbudowy, a także ze źródeł krajowych, np. środki z emisji obligacji rozwojowych emitowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego.

„Ciekawe są wyliczenia związane z pakietem inwestycyjnym. To przede wszystkim jest Krajowy Plan Odbudowy. Napływ pieniędzy z tego źródła antycypujemy już od kilku miesięcy, stąd była nasza poprzednia prognoza, że PKB w 2022 roku wzrośnie powyżej 5 proc. PKB. Teraz jeszcze dochodzą programy krajowe, które zapewne zostaną uszczegółowione w kolejnych tygodniach. Efekt tych programów jeszcze jest trudny do oceny” – twierdzi główny ekonomista Banku Pekao.

Walewski: w "Polskim Ładzie" zmiana modelu opodatkowania pracy 

W sferze podatkowej "Polskiego Ładu" najważniejszą częścią jest zmiana modelu opodatkowania pracy z degresywnego na progresywny. Taki model jest najbardziej popularny w Europie i generalnie w krajach OECD. - ocenił Główny Ekonomista BGK Mateusz Walewski.

Jak ocenił w rozmowie z PAP Walewski, ciekawym elementem jest program inwestycyjny, podobny do programów, zapowiadanych np. przez rząd USA czy innych państw.

"Jego cechą specyficzną jest silne nastawienie na inwestycje lokalne, wyrównujące poziom życia na wsiach czy w małych miastach z tym z większych miast. To jest bardzo istotny element, dawno zapowiadany, ale w tej chwili jest bardzo silnie podkreślany" - wskazał Główny Ekonomista BGK.

Jego zdaniem, drugim ciekawym elementem jest sfera podatkowa, a najważniejszą częścią jej reformy to zmiana modelu opodatkowania pracy. "Z de facto degresywnego, który zarabiających więcej opodatkowuje niżej niż zarabiających poniżej średniej, na progresywny. Czyli taki, w którym kiedy więcej zarabiamy, to od każdego dodatkowego dochodu oddajemy w postaci podatków i składek więcej" - wyjaśnił Walewski. Jak przypomniał, właśnie model progresywny jest najbardziej popularny w Europie i generalnie w krajach OECD.

Gawkowski o Polskim Ładzie: w dużej mierze to festiwal obietnic, które w jakiejś części nam się podobają

W dużej mierze jest to festiwal obietnic, które oczywiście w jakiejś części nam się podobają - tak szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski ocenił propozycję zawarte w Polskim Ładzie. Pochwalił m.in. podwyższenie kwoty wolnej od podatku czy likwidację tzw. umów śmieciowych.

Do prezentacji odniósł się w rozmowie z PAP Gawkowski. "Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki obiecali wszystko wszystkim, tylko nie powiedzieli, skąd na to wezmą pieniądze" - stwierdził.

"Super, że będzie super, ale pytanie: czy super oznacza godnie" - pytał. "Lewica będzie się upominała, żeby każdy nowy projekt podziału pieniędzy był godny tzn. żeby wyrównywać różnice społeczne, a nie (żeby) dawać tylko najbogatszym" - podkreślił.

"W dużej mierze jest to festiwal obietnic, które oczywiście w jakiejś części się nam podobają" - mówił szef klubu Lewicy. "Mamy nadzieję, że zostaną spełnione i na pewno nie będziemy ich blokowali, ale chcemy najpierw poznać rozwiązania. Mieszkania? Jesteśmy na tak, ale nie patodeweloperka. Ochrona zdrowia i 7 proc. na PKB? Tak, ale w 2024 roku, a nie w 2027. Kwota wolna od podatku? Oczywiście. Im szybciej tym lepiej, ale pozwalająca na to, żebyśmy jednocześnie progresję podatkową tak przygotowali, żeby korzystali z niej najbiedniejsi, a nie tylko najbogatsi" - powiedział Gawkowski.

Polityk przyznał, że Lewicę cieszy także likwidacja tzw. umów śmieciowych i wyrównanie płac kobiet i mężczyzn. "Mówimy jasno: nie musicie pisać tych ustaw - Lewica już je ma, położyła je w lasce marszałkowskiej, skorzystajcie z propozycji Lewicy, chętnie się nimi podzielimy, a później za nimi zagłosujemy" - mówił szef klubu Lewicy.

Rzecznik prezydenta o Polskim Ładzie: bardzo szeroki i ambitny program

Prezydent znał od dawna Polski Ład, który był omawiany m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim. Zgłosiliśmy do niego uwagi i wnioski, które zostały w nim ujęte. To z całą pewnością bardzo szeroki i ambitny program - ocenił rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

Jak przekazał PAP Spychalski, prezydent Andrzej Duda zna od dawna Polski Ład. "Program był omawiany podczas szeregu spotkań i konsultacji między innymi z panem premierem i współpracownikami" - dodał. "Kancelaria prezydenta zgłosiła różnego rodzaju uwagi i wnioski. Między innymi Prezydencka Rada ds. Rolnictwa miała swoje rekomendacje i cieszymy się, że zostały one w tym programie ujęte" - poinformował.

"Program Polski Ład zawiera wielkie plany inwestycyjne oraz propozycje dotyczące wielu dziedzin życia społecznego oraz gospodarczego, także w kontekście wychodzenia z kryzysu spowodowanego pandemią COVID-19. Przewiduje reformę systemu podatkowego, transformację energetyczną i cyfrową państwa, uruchomienie środków wspierających ludzi młodych, a także polskich rolników - to z całą pewnością bardzo szeroki i ambitny program" - ocenił rzecznik prezydenta.

Jak wskazał Spychalski, "prezydent wielokrotnie mówił w kontekście wychodzenia z kryzysu pandemicznego, że Polska gospodarka musi przyspieszyć, żeby uzyskać przewagę". "To wielkie zadanie dla polskich władz i nas wszystkich. W interesie Polski jest to, aby ten plan się powiódł" - podkreślił.

Sarnowski o „Polskim Ładzie: na zmianach w podatkach skorzysta 18 mln podatników

Na reformie podatków skorzysta ponad 18 mln podatników, w tym ponad 90 proc. emerytów, 68 proc. osób zatrudnionych na umowie o pracę i 40 proc. osób prowadzący działalność gospodarczą – powiedział w PAP w sobotę wiceminister finansów Jan Sarnowski komentując założenia programu „Polski Ład”.

„Dzięki podniesieniu kwoty wolnej od podatku, osoby zarabiające najniższą krajową i aż 2/3 emerytów przestaną płacić podatki. Na reformie skorzysta ponad 18 mln podatników w tym ponad 90 proc. emerytów, 68 proc. osób zatrudnionych na umowie o pracę i 40 proc. osób prowadzący działalność gospodarczą” – powiedział PAP Jan Sarnowski, wiceminister podatków.

Podkreślił, że "rekordowa w historii Polski kwota wolna od podatku w wysokości 30 tys. zł to europejski poziom, porównywalny z tym osiąganym w Niemczech czy we Francji. "Od 2022 roku będzie 10 razy wyższa niż jeszcze cztery lata temu. Firmy zyskają to, na czym im zależy, czyli niższe koszty zatrudnienia pracowników. Skorzystają też sami pracownicy, bo zapłacą niższy podatek" - dodał.

Kolejna zaplanowana w programie „Polski Ład” zmiana to podniesienie progu podatkowego, po przekroczeniu którego podatnicy zaczynają płacić 32-proc. podatek. Obecnie ten próg wynosi 85,5 tys. zł, a według „Polskiego Ładu” ma zostać podniesiony do 120 tys. zł.

Zdaniem wiceministra w Polsce podatki relatywnie wysoko obciążają niskie płace, a nisko płace wysokie. "Na tle innych krajów Europy relacja ta jest jedną z najmniej sprawiedliwych. Zmiany proponowane w ramach Polskiego Ładu zmierzają do zapewnienia podatkowego fair play. Dlatego proponujemy znaczne podniesienie kwoty wolnej od podatku. Zyska na nim aż 18 mln osób. Skorzysta także biznes, bo zmniejszą się koszty zatrudnienia pracowników. Zaoszczędzą osoby zarabiające do 6 tys. zł. Zadbaliśmy też o klasę średnią. Wyższy podatek pojawi się dopiero u pracowników zarabiających ponad 11 tys. zł miesięcznie” – powiedział Sarnowski.

Jednym ze skutków zmian w podatkach ma być zwiększenie umowy o pracę jako formy zatrudnienia. Tym samym program ma doprowadzić do spadku atrakcyjności tzw. „umów śmieciowych” dla pracodawców.

„Ważnym efektem zmian będzie wzrost atrakcyjności umowy o pracę. W ten sposób wypychanie pracowników na umowy śmieciowe po prostu przestanie się opłacać. Jest to szczególnie ważne dla osób, które zakładają rodziny i potrzebują bezpiecznych form zatrudnienia” – stwierdził wiceminister finansów.

Dodał, że po pandemii spodziewane jest silne odbicie gospodarcze, na którym mogą skorzystać także polskie firmy. Szansą na to może być przenoszenie produkcji do Polski - podkreślił.

„Świat szuka wzmocnienia, stabilizacji, pewności i niezawodności, a wielki światowy biznes - produkcji przemysłowej w niedalekiej odległości od konsumenta, czyli krótkich i niezawodnych łańcuchów dostaw. Z kolei Zachodnia Europa potrzebuje bliskiego, silnego produkcyjnego zaplecza. Przenoszenie produkcji z dalekiego wschodu to wielka szansa dla polskiej gospodarki. Aby z niej skorzystać, polskie firmy potrzebują doinwestowania, kapitału, nowoczesnych rozwiązań technologicznych, innowacyjnych projektów a także przyjaznej przedsiębiorcom atmosfery oraz konkurencyjnej polityki fiskalnej” – powiedział PAP Jan Sarnowski.

Jak poinformował, w „Polskim Ładzie” Zjednoczona Prawica proponuje także ulgi podatkowe dla firm, konstruujących prototypy oraz dla takich, które chcą zautomatyzować czy zrobotyzować produkcję. Proponowana jest także ulga dla przedsiębiorstw, które chcą wejść na giełdę.

„Rozwój firm nie jest możliwy bez poszerzenia bazy klientów. System podatkowy powinien ułatwiać ponoszenie wydatków koniecznych do podboju nowych rynków. Dlatego już niedługo polskie firmy będą mogły skorzystać z ulg na rozwój i ekspansję zagraniczną. Trudno mówić o ekspansji bez zwiększenia produkcji. A ta wymaga inwestycji i kapitału. Aby ułatwić firmom jego pozyskanie, wprowadzimy ulgę podatkową związaną z wejściem na giełdę. Wejście na rynek publiczny pozwala na szybki rozwój przedsiębiorstw. Tymczasem bardzo mało polskich firm decyduje się na taki krok, a to hamuje ich rozwój. Obawa wynika z wysokich kosztów wejścia na giełdę. Ulga podatkowa znacznie je zmniejszy” – powiedział Jan Sarnowski.

Kobosko: musimy poznać realne koszty Polskiego Ładu, zobaczyliśmy jego "jasną stronę"

Zobaczyliśmy "jasną stronę" zmian, jakie PiS zamierza wprowadzić Polskim Ładem; musimy poznać przede wszystkim realne koszty tego planu - w ten sposób Michał Kobosko, szef partii Polska 2050 Szymona Hołowni skomentował zaprezentowany w sobotę Polski Ład.

Do zaprezentowanych rozwiązań odniósł się w rozmowie z PAP Michał Kobosko. "Zobaczyliśmy jaśniejszą stronę zmian, jakie PiS zamierza wprowadzić, a musimy poznać przede wszystkim realne koszty tego planu, oraz to, co kryje się za jego wprowadzeniem" - powiedział.

"Czekamy na konkretne propozycje i projekty, o których moglibyśmy realnie rozmawiać" - dodał.

Jego zdaniem, to co zaprezentował PiS pokazuje, że po tylu latach rządzenia Polską ta parta dowiedziała się w końcu, jakie są największe ludzkie bolączki, co ludzi męczy, co działa, a co nie.

Ocenił, że dotychczas publiczna służba zdrowia nie radziła sobie z pandemią koronawirusa, a w programie szczepień panował chaos. Komentując zaprezentowany przez PiS program dotyczący ochrony zdrowia, Kobosko ocenił, że rząd zreflektował się i zapowiedział wyciągniecie wniosków z ostatniego roku.

W ocenie Kobosko, zaskakujące było to, że ani premier Mateusz Morawiecki, ani wicepremier, szef PiS Jarosław Kaczyński nie wspomnieli o reformie wymiaru sprawiedliwości oraz o transformacji energetycznej. 

Prezes PSL: Będziemy się upominać o obciążonych albo niedowartościowanych 

Będziemy się upominać o te grupy, które zostały albo obciążone, albo niedowartościowane w zaproponowanym programie – powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz o Polskim Ładzie, w którym, jak dodał, wiele zostało zaczerpnięte z postulatów ludowców.

Podczas briefingu prasowego w sobotę w Krakowie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o prawdziwy dialog i „karty na stół”.

„Chcemy rozmawiać o konkretnych ustawach, jesteśmy gotowi na rozmowę i dialog, na przyjęcie ustaw takich jak emerytura bez podatku, wyższa kwota wolna od podatku, zmiany w ochronie zdrowia, ale chcemy poznać te ustawy” – mówił szef ludowców podkreślając, że wiele z propozycji przedstawionych w Polskim Ładzie zostało zaczerpniętych z wcześniejszych postulatów PSL.

„Nasze ustawy są gotowe, ustawa emerytura wolna od podatku od prawie pięciu lat czeka na rozpatrzenie. Dobrowolny ZUS, program polityki mieszkaniowej - szczególnie dla tych, którzy jeszcze nie założyli rodziny”- wymieniał prezes ludowców i wyraził niepokój, że w propozycjach Zjednoczonej Prawicy mogą być zapisy "małym druczkiem" godzące w interesy grup, które miałby być uprzywilejowane, np. emerytów.

Zapowiadając upominanie się o grupy obciążone lub niedowartościowane ocenił m.in., że to przedsiębiorcy w Polskim Ładzie są grupą najbardziej wykluczoną i doświadczoną. „Oni najbardziej doświadczyli kryzysu” – mówił Kosiniak-Kamysz zaznaczając, że aby solidarnie wyjść z kryzysu, to nie można likwidować przedsiębiorczości, samozatrudnienia, elastycznych form zatrudnienia. „Dla przedsiębiorców tutaj oferty nie było. Była podniesiona składka zdrowotna, bo jeżeli nie będziesz mógł odpisać jej od podatku, tzn. że ona będzie podwyższona. Jeżeli przedsiębiorca nie będzie mógł być samozatrudniony tzn. że koszty pracy dla jednoosobowych firm wzrosną”- wymieniał szef PSL.

Jego zdaniem w programie partii rządzącej nie ma propozycji dla wsi i rolnictwa, niedowartościowane są wspólnoty lokalne i samorządy, zapomniano o edukacji i reformach wymiaru sprawiedliwości. 

Bosak: Pewne są tylko podwyżki podatków

"Polski Ład" to druga odsłona planu M. Morawieckiego, składającego się z różnych, niezrealizowanych wątków; pewne są tylko podwyżki podatków; po raz kolejny rząd uderzy w przedsiębiorców, żeby zapłacili za te obietnice - ocenił wiceprzewodniczący koła Konfederacja Krzysztof Bosak.

"To jest druga odsłona planu Morawieckiego, który był złożony z bardzo wielu zróżnicowanych tematycznie wątków, i które nie zostały później zrealizowane" - powiedział poseł Konfederacji w rozmowie z PAP, nawiązując do Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, którego rozwinięciem była przyjęta przez rząd w 2017 roku Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.).

Jako przykłady "niezrealizowania" Bosak wskazał na dwa obszary z tego planu. "Pamiętam wyraźnie +tworzenie różnego rodzaju klastrów w przemyśle+, które miały gospodarkę rozwinąć i popchnąć na zupełnie nowe tory, wtedy była mowa m.in. o elektromobilności. A drugi to +zwiększenie udziału inwestycji w PKB+. Żadna z tych rzeczy nie nastąpiła; obecnie nikt już nie mówi o +Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju+, tylko on został schowany; jego zasadnicze cele nie zostały osiągnięte. Sądzę, że tym razem będzie podobnie. Mamy bardzo wiele zapowiedzi, które pozostaną w sferze publicznej, natomiast nie wejdą do realizacji" - ocenił wiceprezes Ruchu Narodowego.

Bosak jest pewny, że będą podwyżki podatków. "To, co wejdzie do realizacji, to z pewnością podwyżki podatków. Bo to, co dzisiaj zapowiedziano, to są po prostu podwyżki podatków. Premier i prezes Prawa i Sprawiedliwości (Jarosław Kaczyński) próbują nas przekonać, że wynaleźli finansowe perpetuum mobile, to znaczy, że różne grupy dostaną dużo nowych, różnych przywilejów - rolnicy, artyści, ludzie biedniejsi, kredytobiorcy, a dodatkowo jeszcze temu obniżka podatków. Niestety nie jest to możliwe. Nie da się oszukać matematyki. Wszyscy ludzie średnio i więcej zarabiający, zapłacą za to w podwyższonych podatkach i w podwyższonej składce zdrowotnej. Szczególnie uderzy to prowadzących działalność gospodarczą, w polskie małe i średnie przedsiębiorstwa" - przekonywał.

Poseł zwrócił uwagę, że w "Polskim Ładzie" nie wspomniano o zmianach w opodatkowaniu międzynarodowych korporacji działających w Polsce. "Nie uderzy to, co jest ciekawe, w międzynarodowe korporacje. Nie było mowy o żadnej zmianie opodatkowania wielkich, międzynarodowych firm. Uderzy to głównie w jednoosobowe, polskie działalności gospodarcze" - powiedział. Jak dodał, "to już jest tradycja, bo przecież podobnie było przy tzw. piątce dla zwierząt, która uderzała w polskie przedsiębiorstwa branży rolnej". "Podobnie było z podwójnym opodatkowaniem głównie polskich spółek komandytowych" - stwierdził.

Podsumowując, Bosak zaznaczył: "Po raz kolejny polski rząd uderzy w polskich przedsiębiorców, żeby zapłacili za te obietnice, i podobnie uderzy we wszystkich obywateli podatek od urządzeń elektronicznych, który został dzisiaj potwierdzony, a najwyższa stawka jest możliwa na poziomie 4 proc. A więc 60 tysiącom osób ma się żyć lepiej, kosztem pozostałych obywateli".

Na uwagę, że "Polski Ład" ma prowadzić do obniżenia podatków dla 18 milionów Polaków, w tym poprzez zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. złotych, czego domagała się także Konfederacja, Bosak odparł: "Proszę liczyć globalny bilans. Jeżeli jednocześnie zostanie podwyższona składka zdrowotna, wprowadzony zostanie podatek od urządzeń elektronicznych..., podkreślę raz jeszcze, że matematyki nie da się oszukać. Podatki wzrosną, natomiast nie wzrosną w tym samym stopniu dla wszystkich. Propaganda brzmi pięknie, ale kryją się za nią podwyżki podatków".

Zdaniem polityka Ruchu Narodowego, "PiS będzie próbował konsolidować swoją bazę wyborczą rozbudowaniem systemu grupowych przywilejów".

Pytany, czy dostrzega w "Polskim Ładzie" propozycje, które uznaje za potrzebne, w tym np. zwolnienie z podatku emerytur do 2,5 tys. złotych, Bosak przyznał, że Konfederacja oceni planowane zmiany w podatkach, gdy "zobaczy projekty w całości, a nie pojedyncze klocki". "A na razie, ze względu na zapowiedź wzrostu składki zdrowotnej, globalnie propozycje podatkowe oceniamy, jako zwiększenie podatków, a nie zmniejszenie" - zaznaczył.

Poseł pozytywnie odniósł się natomiast do prowadzenia możliwości budowy domów do 70 m2 bez konieczności pozwolenia, a tylko na zawiadomienie, co według niego zasługuje "na pochwałę". Dodał jednak, że takich uproszczeń w prawie budowlanym powinno być znacznie więcej. "Moim zdaniem całe prawo budowlane powinno zostać uproszczone. Nie rozumiem, dlaczego robi się taką łatę na tym złym systemie. To pokazuje pewną niemoc. Jeżeli ktoś chce wybudować normalny dom, to powinien mieć takie same prawa, jak ktoś, kto buduje malutki dom, czy drugi dom letniskowy".

Pytany o zapowiedzi zmian w służbie zdrowia, ocenił, że "na razie nic konkretnego nie padło, poza zapowiedzią ściągania również imigrantów do pracy w charakterze lekarzy i pielęgniarek".

Borys: Efektywne opodatkowanie osób najwyżej zarabiających wzrośnie o 2-3 pkt.

Wzrost składki zdrowotnej do 9 proc. sprawi, że efektywne opodatkowanie osób najwyżej zarabiających wzrośnie o 2-3 pkt. - powiedział PAP prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys komentując program Polski Ład. PKB Polski w 2022 r. wzrośnie do 5,5-6 proc. - dodał.

Borys zaznaczył, że dodatkowy impuls fiskalny i rozwojowy programu przyczyni się do podniesienia tempa wzrostu PKB Polski w 2022 roku do poziomu 5,5-6 proc. "To będzie bardzo silne odbicie. Możemy być jedną z pierwszych gospodarek europejskich, których poziom realnego PKB powróci do poziomu sprzed pandemii" - powiedział.

Borys podkreślił też znaczenie założonej w programie obniżki podatków - zarówno dla osób o najniższych dochodach, jak i tych, którzy zarabiają do 12 tys. zł brutto. "To będzie dodatkowy impuls zwiększający wydatki konsumpcyjne" - wskazał. Dodał, że ci, którzy zarabiają powyżej 12 tys. zł, też na fiskalnej polityce Nowego Ładu skorzystają, ze względu na wzrost kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł.

Jego zdaniem wzrost składki zdrowotnej do 9 proc. sprawi, że efektywne opodatkowanie osób najwyżej zarabiających zrośnie o 2-3 pkt., "co uczyni ten system bardziej spójnym i sprawiedliwym".

Pytany, jaki będzie udział PFR w realizacji Nowego Ładu, wskazał, że "na pewno będziemy wspierali program odbudowy gospodarki". Zarówno PFR, jak i BGK - jak wyjaśnił - będą zaangażowane w finansowanie programów inwestycyjnych, a BGK będzie wystawiał gwarancje pokrycia wkładu własnego w kredytach np. na zakup mieszkania dla osób młodych.

Prezes PFR wskazał, że jest to program nowoczesny, odpowiadający obecnym wyzwaniom gospodarczym. Jak zaznaczył, znalazły się w nim zarówno elementy związane z transformacją energetyczną, cyfrową i szeroko pojętymi inwestycjami, a także komponent prorodzinny. "Program wyrównuje m.in. nierówności społeczne, odpowiada też na problemy związane z demografią i rynkiem pracy" - podsumował. 

Witucki: Za obietnice zapłacą lepiej zarabiający i przedsiębiorcy

Za obietnice złożone w Polskim Ładzie zapłacą lepiej zarabiający Polacy i przedsiębiorcy, bo odprowadzą wyższe podatki – tak prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki ocenia ogłoszony w sobotę program gospodarczy Zjednoczonej Prawicy.

„W trakcie prezentacji Polskiego Ładu przedstawiono dziesiątki propozycji zmian wartych miliardy złotych. Ale nie poinformowano, kto zapłaci za te wszystkie obietnice. A zapłacą lepiej zarabiający Polacy i przedsiębiorcy, bo odprowadzą wyższe podatki. Kolejny raz podwyżkę podatków nazywa się podniesieniem opłat, obciążeń. Czerwony dywan dla przedsiębiorców, który zapowiedziano w czasie prezentacji programu, oznacza w rzeczywistości podwyżkę podatków” – powiedział w sobotę Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, cytowany w komunikacie tej organizacji.

Ocenił on, że dobrze się stało, że Polski Ład został ogłoszony, bo ważne jest ustalenie, jakie reformy i jakie inwestycje są konieczne, aby gospodarka mogła wyjść z kryzysu i szybciej się rozwijać.

„Aby jednak w pełni wykorzystać potencjał wynikający ze szczególnego momentu wychodzenia z kryzysu, program ten powinien być zrównoważony w części społecznej i gospodarczej, a przedsięwzięcia dotyczące rozwoju gospodarczego i warunków prowadzenia biznesu powinny zostać skonsultowane, a nawet wypracowane z pracodawcami i przedsiębiorcami” – wskazał Witucki.

Prezydent Konfederacji Lewiatan stwierdził, że zaproponowane w programie zmiany dotyczące wysokości składki zdrowotnej, która ma być płacona od całości zarobków, oznaczają wzrost podatków dla przedsiębiorców i samozatrudnionych.

„Więcej zapłacą osoby lepiej zarabiające, czyli specjaliści, eksperci. A Polska właśnie teraz potrzebuje jeszcze większej przedsiębiorczości, innowacyjności, rozwoju kapitału intelektualnego i ludzkiego. Potrzebuje inżynierów, informatyków, naukowców, programistów, lekarzy itp. Nie możemy sami podkopywać sobie podstaw rozwoju wypychając tych fachowców do pracy za granicę, gdzie wynagrodzenia na rękę okażą się dla nich korzystniejsze. Mówiliśmy to już przy okazji, na szczęście nieudanej, próby likwidacji tzw. limitu 30-krotności. Nie nakładajmy na firmy i ludzi, którzy wykorzystują swój potencjał rozwojowy i reformatorski dodatkowych obciążeń” – powiedział Witucki.

Zwrócił on uwagę, że polska gospodarka nie będzie w stanie osiągnąć pełnego rozwoju bez wykorzystania potencjału sektora prywatnego. Tymczasem, według niego, Polski Ład został ogłoszony bez wcześniejszych uzgodnień z prywatnym biznesem, co „na pewno nie pomoże w budowie zaufania do państwa – tak ważnego dla potencjalnych inwestorów”.

„Dlatego po ogłoszeniu program, który ma reformować Polskę, powinien być pilnie i dogłębnie skonsultowany ze stroną społeczną, pracodawcami, związkami zawodowymi. Mamy zapowiedź dyskusji o Polskim Ładzie na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego 20 maja br. Mam nadzieję na regularny i realny dialog podczas prac nad ustawami, które będą wprowadzały poszczególne rozwiązania. Chciałbym taką deklarację od premiera usłyszeć" - wskazał Witucki.

"My jesteśmy gotowi zaangażować potrzebne środki, żeby włączyć się w proces uzdrowienia, a właściwie zbudowania jak najlepszej formy dla polskiej gospodarki” – zadeklarował.

Bujak: Kształt „Polskiego Ładu” może przyspieszyć przyszłoroczny wzrost PKB powyżej 5 proc.

Nasza prognoza wzrostu PKB na przyszły rok to 4,7 proc. Kształt tego programu wskazuje, że w przyszłym roku wzrost PKB może być wyższy, a więc może przekroczyć 5 proc. – powiedział PAP główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak komentując prezentację programu „Polski Ład”.

"Wśród najważniejszych elementów tego programu jest zmniejszenie obciążeń podatkowych dla osób mniej zarabiających i dla klasy średniej, oczywiście klasy średniej w polskich warunkach” – powiedział PAP Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP, odnosząc się do zapisanych w programie „Polski Ład” propozycji podniesienia kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł oraz podwyższenia progu podatkowego do 120 tys. zł z 85,5 tys. zł.

Dodał, że do tego dochodzą nowe transfery o charakterze prorodzinnym i wsparcie młodych rodzin w zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych. "Łącznie jest to kompleksowy program wsparcia osób, a szczególnie rodzin, których zarobki są poniżej przeciętnej albo przeciętne. Przy tym zakładane jest zwiększenie nakładów na służbę zdrowia (do 7 proc. PKB w sześć lat - PAP), a więc na ten obszar usług publicznych, w którym najbardziej brakowało pieniędzy" - powiedział.

Przy czym - według ekonomisty - to zmiany podatkowe najszybciej przełożą się na wzrost gospodarczy. Jego zdaniem zmiany podatkowe zwiększą dochód rozporządzalny ponad połowy Polaków zarabiających relatywnie mało. "Przy ich wysokiej skłonności do konsumpcji powinno to zwiększyć popyt konsumpcyjny, co może dodać do tempa wzrostu PKB w dwóch kolejnych latach po kilka dziesiątych punktu procentowego. Nasza prognoza wzrostu PKB na ten rok to 5,1 proc., a na przyszły – 4,7 proc. Kształt tego programu wskazuje, że w przyszłym roku wzrost PKB może być wyższy, a więc może przekroczyć 5 proc.” – ocenił Bujak.

W programie „Polski Ład” zapisane zostały propozycje, związane ze zwiększeniem dostępności kredytów mieszkaniowych. Państwo będzie gwarantować maksymalnie 150 tys. zł wkładu własnego dla biorących kredyt lub oferować dofinansowanie w wysokości do 160 tys. zł dla osób korzystających z mieszkalnictwa społecznego czy też rodzin wielodzietnych (w zależności od liczebności rodziny).

"Rządowe gwarancje na pewno umożliwią wielu młodym Polakom staranie się o kredyt, co oznacza zwiększenie liczby osób, które przy obecnych regulacjach mogą korzystać z kredytu mieszkaniowego. W Polsce relacja kredytów mieszkaniowych do PKB jest dwukrotnie niższa niż w Unii Europejskiej – tam jest to ponad 50 proc., u nas około dwudziestu procent. A więc jest tu duża przestrzeń dla rozwoju mieszkalnictwa dzięki wykorzystaniu kredytów hipotecznych” – przyznał główny ekonomista PKO BP. 

Mariański: Podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł jak najbardziej zasadne

Zaprezentowany w sobotę Polskim Ładzie program podatkowy zakładający poprawę sytuacji osób o dochodach minimalnych należy ocenić pozytywnie, a podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł jest jak najbardziej zasadne - uważa przewodniczący Krajowej Izby Doradców Podatkowych prof. Adam Mariański.

"Program podatkowy zakłada poprawę sytuacji osób o dochodach minimalnych, co należy ocenić pozytywnie. Kwota wolna 30 tys. zł jest jak najbardziej zasadna. Również zwiększenie progu podatkowego do 120 tys. zł jest bardzo ważnym krokiem" - powiedział cytowany w sobotnim komunikacie Mariański.

Zaznacza on, że jednocześnie mają wzrosnąć inne obciążenia podatkowe i składkowe.

"Należy zwrócić uwagę na powtarzane podczas konferencji twierdzenie, że podatek dochodowy od osób fizycznych jest regresywny. Jest ono nieprawdziwe, bowiem wysokość podatku rośnie w miarę wzrostu dochodu. Z opodatkowaniem nie można łączyć składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne" - twierdzi szef samorządu doradców podatkowych.

Według niego to błędne twierdzenie i ma usprawiedliwić opodatkowanie proporcjonalną składką na ubezpieczenie zdrowotne. Składka ta staje się, zdaniem Mariańskiego, zwykłym podatkiem, płaconym od wysokości dochodu. Oznacza to wzrost obciążeń, dla przedsiębiorców z 19 proc. na 28 proc., a dla osób uzyskujących dochody z działalności osobistej z 32 proc. na 41 proc.

Mariański uważa, że z prezentowanych założeń wynika, że dla osób osiągających dochody powyżej 8 tys. zł miesięcznie wzrosną obciążenia, zarówno osób pracujących na umowach o pracę, cywilnoprawnych, jak i prowadzących własną działalność gospodarczą.

"Pogłębi to niesprawiedliwe opodatkowanie, w zależności od rodzaju źródła przychodów. Dodatkowo w małych i średnich firmach zmniejszą się dochody po opodatkowaniu (o 9 proc.), a tym samym może to znacząco zahamować inwestycje" - stwierdził Mariański.

Jego zdaniem, zwiększenie kwoty wolnej od podatku oraz progu podatkowego w znacznej części sfinansują samorządy terytorialne, które mają ponad 50 proc. udział we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych. Nie będą jednak one mieć udziału w składce zdrowotnej. Natomiast zmniejszenie wpływów budżetu państwa z podatku dochodowego będzie rekompensowane zwiększonymi wpływami z podatku zwanego składką na ubezpieczanie zdrowotne, co pozwoli sfinansować podniesienie kwoty wolnej od podatku oraz progu podatkowego, a także zwiększone wydatki na służbę zdrowia.

Leszczyna (KO) sceptycznie o Polskim Ładzie: nie do końca wiadomo, co tam jest

Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych Izabela Leszczyna sceptycznie podchodzi do sobotnich zapowiedzi programowych PiS. Ten "nowy ład” to taka umowa społeczna, w której połowa strony napisana jest drobnym druczkiem, nie wiemy, co tam jest - uważa posłanka KO.

Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych Izabela Leszczyna sceptycznie podchodzi do tych zapowiedzi. "Ten +nowy ład+ to taka umowa społeczna, w której połowa strony napisana jest drobnym druczkiem i nie wiemy, co tam jest. Wytłuszczone są rzeczy przyjemne, a wszystkie nieprzyjemne będziemy poznawać w trakcie i to nie będzie pewnie poznawanie przyjemne" - oceniła posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Jej zdaniem sobotnia prezentacja była "propagandowym show". "Powiedzieli, komu i ile dadzą, zapomnieli tylko wyraźnie powiedzieć, ile i komu zabiorą. Trudno właściwie komentować to, bo też trudno robić jakiekolwiek wyliczenia" - stwierdziła Leszczyna.

Według niej "to, co udało się między wierszami wyczytać" m.in. ze słów premiera Morawieckiego, to zapowiedź likwidacji ryczałtowej składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. "Czyli ci, co dostali po uszach najbardziej przez pandemię, dostaną teraz jeszcze raz, bo będą mieli wyższą składkę zdrowotną. Nie wiem, czy dobrze rozumiem, czy nie, ale (padła) jakaś zapowiedź tego, że nie będziemy odliczać składki zdrowotnej od podatku. To by znaczyło w ogóle zdecydowanie wyższy podatek dla wszystkich, także dla pracowników, o prawie 8 procent" - powiedziała Leszczyna.

Wątpliwości posłanki KO budzi także pomysł oskładkowania tzw. umów śmieciowych. "Oskładkowanie ich w tym momencie jest najgorszym z możliwych timingów, ponieważ cała masa młodych ludzi pracowała na umowach-zlecenie - w gastronomii, w hotelarstwie, w turystyce. Oni zostali przez pandemię pozbawieni pracy. Polska ma piąte, najwyższe w Unii Europejskiej miejsce pod względem bezrobocia wśród osób do 25 roku życia i teraz bardzo trudno będzie im znaleźć pracę, jeśli te umowy zostaną oskładkowane, czyli będą de facto kosztem dla pracodawcy takim samym, jak umowy o pracę" - wskazała wiceszefowa sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Jak zauważyła, osoby młode i przedsiębiorcy to już dwie grupy społeczne, które "zapłacą" za pomysły PiS. Zwróciła ponadto uwagę, że podniesienie kwoty wolnej od podatku uderzy w finanse samorządów. "Nie wiemy zresztą czy kwota wolna 30 tysięcy będzie dla wszystkich, czy tylko dla tych, co zarabiają najmniej" - zaznaczyła Leszczyna.

Posłanka przypomniała, że według prognoz Komisji Europejskiej, Polska osiągnie w tym roku deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 100 mld złotych. "Jeśli premier mówi, że 18 mld złotych zostanie w kieszeniach ludzi, to oznacza, że ten deficyt będzie się powiększał. Jeśli obciążymy przedsiębiorców, to trudno liczyć na to, że oni będą jakoś szczególnie inwestować i że możemy liczyć na większy wzrost" - dodała.

Leszczyna nie wierzy także w zapowiedzi reorganizacji służby zdrowia (prezes PiS mówił m.in. o wprowadzeniu w każdym powiecie 24-godzinnych dyżurów udzielających pierwszej pomocy, trzyetapowej pomocy w nagłych wypadkach: teleporada, wizyta lekarska, szpital oraz stworzeniu "sieci onkologicznej" i "sieci kardiologicznej"). "PiS już pokazał jak sobie radzi ze zdrowiem - to jest 100 tysięcy ludzi, którzy zmarli (w ciągu ostatniego roku zmarło o ok. 100 tys. osób więcej niż w poprzednich latach - PAP) i jesteśmy tu, niestety, liderem. We wszystkich rankingach światowych Polska pokazywana jest jako kraj, który sobie najsłabiej poradził z pandemią, więc nie wierzę, że PiS umie uzdrowić system ochrony zdrowia, bo po prostu tego nie robił przez pięć lat" - powiedziała posłanka.

Odnosząc się z kolei do założeń nowego programu mieszkaniowego, Leszczyna zwróciła uwagę, że gwarancje wkładu własnego były elementem realizowanego przez rząd PO-PSL programu "Mieszkanie dla młodych". "PiS ten nasz program zniszczył, zakopał, zrobił jakiego potworka pod tytułem +Mieszkanie Plus+, a teraz ogłosili nasz program i mówią: +eureka!+. No chociażby się przyznali, że wracamy do programu +Mieszkanie dla młodych+, bo był dobry" - ironizowała posłanka KO.

Wiceminister finansów: Składka zdrowotna na tych samych zasadach dla pracowników i firm

Składka zdrowotna będzie nadal wynosić 9 proc., ale obejmie - na tych samych zasadach - zarówno pracowników, jak i osoby prowadzące działalność gospodarczą. Poza tym składka zdrowotna nie będzie zmniejszać podatku, jak jest obecnie. Nie będzie też pomniejszać dochodu do opodatkowania.

"Skutek będzie taki, że niższe podatki zapłaci 18 milionów podatników w Polsce, w tym 68 proc. pracowników, a dwie trzecie emerytów w ogóle nie zapłaci PIT. Więcej na ten temat »

Ekspert: Podniesienie kwoty wolnej od podatku jest tylko pozornie znaczne

Rozdzielenie PIT-u i składki zdrowotnej pozwoliło na ogłoszenie - jak określił - pozornie znacznego podniesienia kwoty wolnej od podatku. "Tyle tylko, że w obecnym systemie PIT również odprowadzany jest od dochodów wyższych niż sugerowałby to próg dzisiejszej kwoty wolnej, gdyż najpierw naliczony PIT +przejmuje+ NFZ" - wyjaśnił dyrektor Fundacji Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA dr Michał Myck.

Faktycznie podatnicy zatem nie odczują zmiany w obciążeniach podatkowych, jakie niosłaby ze sobą kwota wolna od podatku w wysokości 30 tys. zł w obecnym systemie, w którym składka odprowadzana jest dopiero gdy naliczany zaczyna być podatek dochodowy - uważa rozmówca PAP. Więcej na ten temat »

Ekspert podatkowy wylicza, jak Polski Ład zmieni obciążenia pracowników i firm

Jak wyjaśnił ekspert podatkowy Marek Kolibski z kancelarii KNDP, obecnie osoba zarabiająca na umowie o pracę 3500 zł brutto otrzymuje na rękę ok 2555 zł. A osoba zarabiająca 8000 zł brutto trzymuje netto ok. 5729 zł. Po zmianach kwotach wolna zmniejszy podatek o 425 zł, ale nieodliczalna składka zdrowotna powiększy podatek o ok 234 zł. "W sumie przy wynagrodzeniu 3500 brutto na rękę miesięcznie pracownik dostanie więcej o ok. 148 zł miesięcznie. W odwrotnej sytuacji jest pracownik zarabiający 8000 zł brutto, gdyż on dołoży się więcej do budżety o ok. 153 zł miesięcznie" - wyliczył. Więcej na ten temat »

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Advertisement

Komentarze (60)

dodaj komentarz
zbyszek_
Co ze skladka zus dla wlascicieli jednoosobowych sp. z o.o. ? Bedzie 9% od całego dochodu społki ? I co spółka ma płacic z własnego kapitału za zobowiązania prywatnych osób ?
WTF?

Czy w momencie wypłaty dywidendy? PiS to szkodniki oby zdychali.
godojoshi
Nie wierzę, że ci na górze tak przypadkowo wykazują się taką indolencją ekonomiczną. Przykładem jest znowu temat mieszkań. Jeszcze większe pobudzanie strony popytowej czy to za sprawą dotacji, gwarancji, niskich stóp, itd sprawi kolejny wzrost cen. Tu trzeba uwolnić podaż...ale nie domków 70m2, bo takie to ludzie Nie wierzę, że ci na górze tak przypadkowo wykazują się taką indolencją ekonomiczną. Przykładem jest znowu temat mieszkań. Jeszcze większe pobudzanie strony popytowej czy to za sprawą dotacji, gwarancji, niskich stóp, itd sprawi kolejny wzrost cen. Tu trzeba uwolnić podaż...ale nie domków 70m2, bo takie to ludzie na działkach sobie postawią, a nie po to by zakładać rodzinę. Wzmaganie popytu przy takiej podaży niczego nie zmieni - tylko deregulacja (nie mylić z wolną amerykanką) może tu pomóc. Budowa domu to makabra w dzisiejszych czasach. A za to są odpowiedzialni ci, którzy próbuja jeszcze mocniej rozbujać stronę popytową.
jacyna2017
Najśmieszniejsze, że i patOPozycja (nie ma pomysłów oprócz przywrócenia karuzel vat i mega emerytur SBkom) i forumowicze krytykują bez ładu co popadnie i w tej pianie nie ma w kraju rozsądnej dyskusji. Gdybym za te nietrafione kocopoły dostał po 1gr od sztuki byłbym milionerem!
300_pala
UB zlikwidowana w 56 pakacup
marok
Zabawne są te wpisy poniżej osób , które narzekają , że nie odliczą sobie składki zdrowotnej od podatku. Na dodatek to sa zazwyczaj te same osoby , ktore też narzekają na poziom służby zdrowia.
Wyjście jest takie, albo będziemy więcej płacic na służbę zdrowia, albo nadal narzekać na jej poziom, czyli mamy
Zabawne są te wpisy poniżej osób , które narzekają , że nie odliczą sobie składki zdrowotnej od podatku. Na dodatek to sa zazwyczaj te same osoby , ktore też narzekają na poziom służby zdrowia.
Wyjście jest takie, albo będziemy więcej płacic na służbę zdrowia, albo nadal narzekać na jej poziom, czyli mamy tutaj schizofrenię spowodowaną rozbieżnością oczekiwań..
300_pala
Ty sobie tez nie odliczysz posoki trolli
godojoshi
Człowieku, albo udajesz, że nie rozumiesz albo...Co słuzba zdrowia ma z likwidacji możliwości odliczenia składki zdrowotnej od podatku??? NIC! Bonus dla słuzby zdrowia wynika z likwidacji ryczaltowej składki dla DG i zastąpienie jej liniową 9%. Na likwidacji możliwości odpisania jej od podatku zyskuje BUDŻET PAŃSTWA Człowieku, albo udajesz, że nie rozumiesz albo...Co słuzba zdrowia ma z likwidacji możliwości odliczenia składki zdrowotnej od podatku??? NIC! Bonus dla słuzby zdrowia wynika z likwidacji ryczaltowej składki dla DG i zastąpienie jej liniową 9%. Na likwidacji możliwości odpisania jej od podatku zyskuje BUDŻET PAŃSTWA a nie medycy. Tym samym jawnie podwyższono podatek dochodowy (dla części spuszczając na to zasłonę w postaci podwyższenia progu 32% i kwoty wolnej)
qonradx
Myslicie pismatolki ze jako programista bede tu siedzial, placil podatki i poprawial wam siec teleinformatyczna za wasza marna fryzjerska pensje, zebyscie mogli dzwonic do waszych kolegow leszczy podniecajac sie ile lewy nakopal bramek? Pozegnajcie sie z 10 tys zl jakie co miesiac wplacalem do budzetu z tytulu pit, zus i vat. Przeniose Myslicie pismatolki ze jako programista bede tu siedzial, placil podatki i poprawial wam siec teleinformatyczna za wasza marna fryzjerska pensje, zebyscie mogli dzwonic do waszych kolegow leszczy podniecajac sie ile lewy nakopal bramek? Pozegnajcie sie z 10 tys zl jakie co miesiac wplacalem do budzetu z tytulu pit, zus i vat. Przeniose dzialalnosc do dowolnego innego krsju - dla mnie to bardzo proste a wy zdechniecie w tym pisowskim raju od inflacji bo jak moi koledzy kuce po politechnice zrobia to samo to jak myslicie, skad rzad wezmie pieniadze na wasze marne 500 plus?
moimskromnymzdaniem
Ja od nowego roku przenoszę działalność do Rumunii. Będę w stanie świadczyć usługi dla klienta w Polsce taniej, a mimo to zarobię więcej ze względu na niższe podatki. Za to komunista z Żoliborza za rok zobaczy okrągłe ziobro z moich podatków.

Powiązane: Polski Ład

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki