Nowości na horyzoncie: IKE oraz nowe numery kont bankowych

Na polskim rynku kapitałowym sennie i niemal wakacyjnie. Stosunkowo niskie obroty każą z dystansem podchodzić do zmian głównych indeksów.

Na naszym rynku finansowym za to nareszcie zaczęło się dziać ciekawiej. Złoty zyskiwał wobec euro. Po niezbyt udanych wcześniejszych ofertach papierów skarbowych pojawił się wreszcie wyraźny popyt. Inwestorów zachęciło pewne uspokojenie napięcia politycznego i nie przestraszył skok inflacji. Warto jednak zwrócić uwagę, że rentowności, mimo pewnego spadku, utrzymują się na stosunkowo wysokim poziomie – inwestorzy każą sobie płacić słoną premię za finansowanie polskiego deficytu i wysokich kosztów obsługi olbrzymiego długu publicznego (pamiętajmy – płacimy za to wszyscy z własnych kieszeni, ogałacanych przez fiskusa!).

Tymczasem wystartował sezon wakacyjno-urlopowy. Ale obowiązkiem analityka jest przypomnienie o sprawach, których przegapić nie wolno, nawet mimo sielankowego, plażowego nastroju.

Już wkrótce pojawi się nowy impuls do przemyśleń i decyzji – ważny zarówno dla inwestorów (głównie potencjalnych nowicjuszy), jak i całego światka polskiego rynku kapitałowego. Pewną szansę na ożywienie i racjonalizację rynku długoterminowych inwestycji daje bowiem rychła już perspektywa faktycznej reanimacji trzeciego, dobrowolnego filaru nowego systemu emerytalnego. Filaru istniejącego dotychczas praktycznie wyłącznie na papierze (bo trudno uznać za sukces objęcie garstki osób pracowniczymi programami emerytalnymi).

Oto we wrześniu wchodzi wreszcie w życie podpisana przez prezydenta w maju ustawa o indywidualnych kontach emerytalnych (IKE). Wchodzi o wiele lat za późno i w znacznie gorszej niż pożądana wersji, ale nareszcie jest...

Dzięki tej ustawie, rocznie na nasze IKE wpłacać będziemy mogli nie więcej niż 150 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej ogłaszanego na dany rok. Zaletą jest zwolnienie późniejszych wypłat z podatku od dochodów kapitałowych. Szczegóły precyzuje Ustawa o indywidualnych kontach emerytalnych z 20 kwietnia 2004 r.

IKE to oczywiście inwestycja długoterminowa – środki, bez konieczności zapłaty podatku kapitałowego, mogą być wycofane po wielu latach. Generalnie zasada jest taka, że wypłata nastąpić może wyłącznie „na wniosek oszczędzającego po osiągnięciu przez niego wieku 60 lat lub nabyciu uprawnień emerytalnych i ukończeniu 55. roku życia oraz spełnienia warunku: dokonywania wpłat na IKE co najmniej w pięciu dowolnych latach kalendarzowych albo dokonania ponad połowy wartości wpłat nie później niż na pięć lat przed dniem złożenia przez oszczędzającego wniosku o dokonanie wypłaty”. Wypłata następuje także w przypadku śmierci oszczędzającego – na wniosek osoby uprawnionej. „Oszczędzający, który dokonał wypłaty, nie może ponownie założyć IKE” – zastrzega ustawa.

Opisywane specjalne konta mogą być prowadzone przez jedną z kilku podstawowych instytucji rynku finansowego i kapitałowego: fundusz inwestycyjny, biuro (dom) maklerski, zakład ubezpieczeń lub bank.

Specjalne badanie, przeprowadzone jeszcze w marcu przez instytut Pentor, wskazało, iż do prowadzenia IKE najczęściej wybierane będą banki (tak deklarowała niemal jedna trzecia badanych). Na drugim miejscu znalazły się w tym zestawieniu zakłady ubezpieczeniowe, a na trzecim – fundusze inwestycyjne, przy czym na fundusze wskazało ledwie 5 proc. badanych. Jeszcze mniejsze, raptem 4–proc., zainteresowanie dotyczyło ewentualnej oferty biur maklerskich. Warto zauważyć, że we wspomnianym badaniu aż 43 proc. ankietowanych nie zdecydowało jeszcze o wyborze konkretnej instytucji. Branża ma więc jeszcze spore pole do popisu.

Nowe obligacje przeznaczone właśnie na potrzeby IKE zapowiada resort finansów. Można spodziewać się, że swoje propozycje przedstawią już wkrótce instytucje finansowe i kapitałowe. Warto powalczyć o tych klientów, bo – choć wpłaty nie będą specjalnie duże – to można liczyć, iż to kontrakty na wiele, wiele lat. Dla rynku i dla gospodarki to szansa rozłożonej na lata mobilizacji długoterminowego kapitału inwestycyjnego. Aby program się udał i nie podzielił losów niewypałów, jakimi okazały się dotychczasowe dedykowane emeryturze formy trzeciego filaru systemu, potrzebna jest duża doza cierpliwości. Ludzie muszą bowiem zdać sobie wreszcie sprawę, że samodzielne, dobrowolne i systematyczne oszczędzanie na emeryturę to konieczność, a nie luksus.

Na koniec jeszcze jedno przypomnienie – w lipcu ostatecznie wprowadzone zostają wyłącznie nowe numery rachunków bankowych. Koniecznie sprawdźcie Państwo, czy jesteście przygotowani do tej operacji. Czy przekazaliście informacje o swoim nowym numerze konta pracodawcy czy partnerom biznesowym? Czy sami dysponujecie nowymi numerami rachunków instytucji, którym płacicie za usługi (np. comiesięczne płatności)?

Indywidualne konta emerytalne i nowe numery rachunków bankowych to jednak nie jedyne tematy koniecznych przemyśleń na najbliższy czas. Sprawą ważną i coraz bardziej pilną staje się bowiem uporządkowanie naszych spraw związanych z ZUS-em, co ma kapitalne znaczenie dla naszych przyszłych świadczeń i bezpieczeństwa naszych bliskich. Ale o tym w kolejnych odcinkach „Portfela”.

Łukasz Kwiecień

Autor jest analitykiem rynku kapitałowego. Powyższy tekst jest wyrazem jego wyłącznie osobistych poglądów i nie może być inaczej interpretowany
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne