REKLAMA

Nowojorskie szkoły zwiększają kadrę przez pandemię

2020-09-15 02:26
publikacja
2020-09-15 02:26
fot. blvdone / Shutterstock

Aby sprostać wymogom hybrydowego nauczania, szkoły w mieście Nowy Jork zatrudnią dodatkowo 2000 pedagogów. Tymczasem w całym stanie odsetek zakażeń Covid-19 od 38 dni nie doszedł do 1 proc.

Na tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego burmistrz Bill de Blasio ogłosił w poniedziałek, że aby sprostać wymaganiom kadrowym systemu nauczania hybrydowego, miasto przyjmie około 2000 nauczycieli. Jak wyjaśnił tylko kilkaset z 1600 szkół potrzebuje jednego lub dwóch pedagogów więcej.

„Nowi nauczyciele zostaną wysłani do szkół, aby pomóc szkołom wymagającym dodatkowego wsparcia. Będziemy wciąż współpracować z każdą szkołą, aby upewnić się, że otrzymuje to, czego potrzebuje” – zapewniał do Blasio.

Szkoły zasilą m.in. nauczyciele zatrudnieni w Wydziale Edukacji. W mieście Nowy Jork w szkołach publicznych kształci się 1,1 miliona uczniów szkół. Będą uczyć się częściowo zdalnie, a w inne dni w klasach.

Według burmistrza spośród 16 982 pracowników szkół poddanych testom na obecność Covid-19 odnotowano 55, czyli 0,32 proc. z wynikiem pozytywnym.

„Ci ludzie natychmiast otrzymają wsparcie. Zamierzamy to wszystko zrobić przede wszystkim z myślą o zdrowiu i bezpieczeństwie. Poradzimy sobie nawet jeśli będą to wzloty i upadki” – przekonywał de Blasio.

Bardziej sceptycznie ocenił sytuację związek zawodowy nowojorskich nauczycieli UFT. Ostrzegał, że jego społeczność znajduje się w niebezpieczeństwie.

„Wśród pracowników w całym mieście odnotowano pozytywne przypadki, wymagające od kolegów poddania się natychmiastowej kwarantannie. Wrócili do budynków z wciąż zepsutymi zlewami, oknami, toaletami, bez środków ochrony indywidualnej i bez odpowiedniego personelu dla modelu hybrydowego” - stwierdził związek w komunikacie prasowym.

Tymczasem gubernator Nowego Jork Andrew Cuomo powiadomił w poniedziałek, że z przeprowadzonych w niedzielę 63 358 testów na koronawirusa wynik pozytywny przyniosło 583, czyli 0,92 procent. Był to już 38 z kolei dzień, kiedy odsetek zakażeń nie dotarł do 1 proc. Od połowy marca liczba przypadków Covid-19 sięga w całym stanie 444 948.

Jak podał Cuomo w ciągu ostatniej doby w szpitalach znajdowało się 464 pacjentów chorych z powodu wirusa, a wśród nich 43 nowo przyjętych. Na oddziałach intensywnej terapii przebywały 143 osoby, a intubacji poddano 59.

W całym stanie zmarło cztery osoby, w tym jedna w mieście Nowy Jork. Łącznie od początku pandemii potwierdzono 25 394 zgonów z powodu komplikacji spowodowanych koronawirusem.

„Władze Nowego Jorku nadają ton reakcji stanu na COVID-19, ale decydują o tym nowojorczycy. Możemy pokonać tego wirusa i stworzyć lepszą przyszłość, ale potrzebujemy, aby nosili maski, zachowywali dystans społeczny i myli ręce, a samorządy lokalne egzekwowały wytyczne stanowe” – tłumaczył gubernator, dodając, że nie ma wątpliwości co do poczynionych postępów, ale to jeszcze nie koniec batalii.

Z nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/wr/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
demeryt_69
A co z uzbrojonymi ochroniarzami w szkołach? Na bruczek?

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki