Nowe ustawy o IKE i PPE: Czy Polacy zaczną oszczędzać na emeryturę?

Chociaż twórcy ustaw o Pracowniczych programach Emerytalnych (PPE) i Indywidualnych Kontach Emerytalnych (IKE) uważają, że tym razem Polacy zaczną wreszcie korzystać z produktów i usług finansowych, które mają zapewnić im dodatkowe źródło dochodów po przejściu na emeryturę, przyszłość nie wygląda aż tak różowo. Umiarkowanymi optymistami są także specjaliści z TFI, którzy liczą na nowych klientów, ale różnią się np. w ocenie liczby osób, które zdecydują się na samodzielne inwestycje w ramach IKE.

Nowelizacja ustawy o PPE oraz zupełnie nowy pomysł Indywidualnych Kont Emerytalnych to kolejna próba zachęcenia Polaków do samodzielnego zadbania o swoją emeryturę po zakończeniu pracy zawodowej. Reforma systemu, która weszła w życie w 1999 r. dała szansę tym wszystkim, którzy poważanie myślą o przyszłości. Niestety, w pełni dobrowolny III filar reformy jakim miały być PPE, nie stał się powszechnym sposobem gospodarowania oszczędnościami pracowników. Na dzień dzisiejszy liczba prowadzonych PPE nie osiągnęła nawet 250 (działają 234 PPE)*. Przez ponad 5 lat nie udało się zachęcić firm i pracowników do korzystania z tej formy gromadzenia kapitału na starość.

Nowe zapisy ustawy o PPE upraszczają nieco zasady prowadzenia programów i dają nowe możliwości inwestowania oszczędności pracowników - w więcej niż jeden fundusz zarządzany przez TFI. Nadal jednak pozostaje pytanie, czy pracodawcy dostrzegą korzyść z takiej formy „zachęty” pracowników do związania się z zakładem pracy na dłużej. Przekazywane przez pracodawcę składki, w wysokości maksymalnie 7% wynagrodzenia uczestnika i pomniejszenie o nią, wymiaru składki na ZUS, którą jest obciążony pracodawca, nie musi być wcale zachętą do wdrażania PPE. Tak więc przyszłość PPE nadal pozostają dużą niewiadomą. I dlatego chyba rząd zdecydował się na „rozszerzenie” dobrowolnych form oszczędzania o IKE. - Uchwalona niedawno ustawa o IKE stanowi doskonałe uzupełnienie dotychczasowego systemu emerytalnego. W krajach rozwiniętych podstawą przyszłej emerytury jest właśnie III filar, czyli niezależne źródło oszczędności. Mimo, że PPE istnieją od kilku lat, programy te nie spotkały się z szerokim zainteresowaniem. Przyczyn tego jest kilka - niski stopień zamożności społeczeństwa, brak możliwości finansowych i inicjatywy ze strony pracodawców itp. - twierdzą specjaliści z SEB TFI.

Większe szanse na rozwój mają raczej IKE. Jednak ostatnio przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, poinformowali, że rząd nie przeznaczy środków na edukację i promocję oszczędzania na emeryturę. Jeżeli nie zrobi tego rząd, ciężar taki spadnie na instytucje, które będą tworzyć IKE, czyli TFI, towarzystwa ubezpieczeniowe, banki oraz biura maklerskie. Czy znajdą na to pieniądze?

Jeżeli wprowadzenia IKE nie poprzedzi odpowiednia kampania oraz akcja promocyjna pozyskanie chętnych do oszczędzania nie będzie wcale takie proste. I wówczas zakładana przez ministerstwo liczba osób, które skorzystają z oferty może być dużo niższa. Chociaż jak sądzą niektórzy przedstawiciele TFI, nie są to plany nie do zrealizowania.

Czy uda się nakłonić Polaków do zakładania IKE, kiedy jedyną zachętą jest tylko zwolnienie oszczędności z podatku od zysków kapitałowych? To na pewno jest argument przemawiający za tym, aby oszczędzać, ale mimo wszystko potrzeba jest czegoś więcej. I chociaż jak twierdzą niektórzy, zwolnienie z podatku „Belki” to dużo - mimo wszystko nie powinien to być jedyny argument za założeniem IKE. - Wydaje się, że IKE wprowadzi nową jakość do rozwoju III filara. Przyczyna tego powinna być prosta - zwolnienie podatkowe, które stanowi doskonałą zachętę do oszczędzania - wystarczy przywołać podatek Belki z końca 2001 roku, od kiedy to eksplodowały aktywa funduszy inwestycyjnych lub jeszcze wcześniej zwolnienie podatkowe od skarbowych obligacji oszczędnościowych - przekonują przedstawiciele SEB TFI.

Czy tak będzie w rzeczywistości, jeszcze nie wiemy. Wiadomo jednak, że TFI oraz inne podmioty muszą bardzo starannie przygotować swoje oferty, aby zdobyć klientów o różnych preferencjach inwestycyjnych. Jeżeli IKE ma przyciągnąć zupełnie nowych inwestorów, trzeba zachęcić ich naprawdę ciekawym produktem, spełniającym oczekiwania bardzo wymagających już klientów TFI. Niebagatelne znaczenie będzie mieć także jakość zarządzania. - Do sukcesu IKE może przyczynić się również fakt, że produkt ten będzie oferowany przez instytucje finansowe takie jak fundusze inwestycyjne oraz banki, które nie powinny mieć problemów z administracją wpłaconych kwot. Fakt ten dodatkowo wpłynie na pozytywne postrzeganie IKE i przyciągnie do niego kolejne rzesze zadowolonych klientów - twierdzi Leszek Jedlicki, wiceprezes Zarządu ING TFI. Stworzenie interesujących produktów i edukacja społeczeństwa w zakresie konieczności oszczędzania na emeryturę to warunki, aby idea IKE przyjęła się na polskim rynku. Jeżeli nie uda się ich spełnić, przyszłość IKE będzie bardzo niepewna.

Grzegorz Piotrowski

* dane KNUiFE, kwiecień 2004 r.
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne