REKLAMA

Nowe obostrzenia zostaną przedstawione w piątek

2020-10-22 14:27, akt.2020-10-23 06:12
publikacja
2020-10-22 14:27
aktualizacja
2020-10-23 06:12
fot. Krystian Maj / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

W piątek po godz. 11 rząd przedstawi nowe zasady bezpieczeństwa i obostrzenia związane z pandemią koronawirusa; premier Mateusz Morawiecki rekomendował, aby cała Polska była strefą czerwoną, a nauczanie w wyższych klasach szkół podstawowych odbywało się zdalnie lub w sposób hybrydowy.

Pierwotnie konferencja miała się odbyć w czwartek po południu jednak ze względu na przedłużające się posiedzenie Sejmu, zdecydowano o zmianie terminu. "Ze względu na trwające prace parlamentarne i głosowania w Sejmie, konferencja prasowa dotycząca nowych zasad bezpieczeństwa odbędzie się w piątek o godz. 11.00" - poinformował rzecznik rządu Piotr Müller.

W czwartek rano w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu ustawy, autorstwa PiS, dotyczącego walki z epidemią koronawirusa, który zakłada m.in. podwyższenie wynagrodzeń pracowników medycznych kierowanych przez wojewodów do walki z epidemią. O godz. 13.30 miały odbyć się głosowania nad projektem, jednak przerwa w obradach została przedłużona do godz. 14.30.

Premier Morawiecki jeszcze w środę poinformował na antenie Polsat News, że będzie rekomendował Rządowemu Zespołowi Zarządzania Kryzysowego, aby od przyszłego tygodnia nauczanie w wyższych klasach szkół podstawowych odbywało się zdalnie lub w sposób hybrydowy.

Szef rządu poinformował ponadto, że z uwagi na dużą liczbę powiatów czerwonych będzie także rekomendował, aby cała Polska od soboty była strefą czerwoną.

Müller w czwartek w TVP Info pytany o tę zapowiedź szefa rządu, odparł, że "ta decyzja właściwie po rekomendacji premiera jest praktycznie pewna". "Liczby, to o czym mówił pan premier, wskazują na to, że większość populacji kraju i tak znalazłaby się w czerwonej strefie, więc tutaj jesteśmy w takiej sytuacji, w której zgodnie z tymi planami, które omawialiśmy, powinno się objąć całą Polskę czerwoną strefą, tak, aby faktycznie ograniczyć rozwój koronawirusa w innych miejscach kraju" - mówił rzecznik rządu.

Minister zdrowia Adam Niedzielski na portalu rp.pl mówił z kolei, że w przypadku szkół być może "będziemy dokonywali pewnego różnicowania pomiędzy miastami powyżej 250 tys. a miastami mniejszymi, gdzie w mniejszych miastach może dopuścimy naukę hybrydową". "Natomiast na pewno w tych miastach większych będziemy chcieli przejścia na (naukę) zdalną" - mówił.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi restrykcjami w strefie czerwonej liczba osób w placówkach handlowych uzależniona jest od wielkości sklepu: dla sklepów o powierzchni do 100 mkw. - 5 osób na kasę, a dla sklepów powyżej 100 m kw. powierzchni - 1 osoba na 15 m kw.

Ponadto, w strefie czerwonej obowiązuje zakaz organizacji imprez okolicznościowych m.in. wesel i konsolacji.

W liceach i technikach w strefie czerwonej nauka odbywa się w pełni zdalnie.

autor: Rafał Białkowski

Źródło:Bankier24
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (34)

dodaj komentarz
carlito1
Zauważyliście nowe "nicki" które pojawiły się nagle od wprowadzenia żółtej strefy i wszystkie wyznają kowidianzm?
ruhe
bt5 już były setki modeli robione i myliły się jakieś 10.000 razy, ale jak chcesz to możesz się położyć do trumny i zakopać, wtedy na pewno na pseudo wirusa nie umrzesz.
bt5
Wg modelu matematycznego po świętach BN i po nowym roku będzie 70.000 chorych z objawami dziennie i po 5000 dziennie pod respiratorami. To będzie katastrofa humanitarna. Osiagnięcie tego wyniku w Polsce to naprawdę nic prostszego, sa dwa najpoważniejsze czynniki rozkręcania zakażeń : 1. w Polsce z biedy po 30 latach rzekomego Wg modelu matematycznego po świętach BN i po nowym roku będzie 70.000 chorych z objawami dziennie i po 5000 dziennie pod respiratorami. To będzie katastrofa humanitarna. Osiagnięcie tego wyniku w Polsce to naprawdę nic prostszego, sa dwa najpoważniejsze czynniki rozkręcania zakażeń : 1. w Polsce z biedy po 30 latach rzekomego cudu gospodarczego mieszka w małych mieszkaniach masa rodzin wielopokoleniowych , 2. Pracownicy sprowadzeni zza granicy do Polski sa kwaterowani po 4 a nawet bywa 6 osób na pokoju , jada w 12 osób busem 8 osobowym i następnie sa rozwożeni do różnych zakładów gdzie nie da się zachować dystansu społecznego , bo jak go zachować na taśmie produkcyjnej w rzeżni czy w rybach czy w montażu gdzie ludek stoi obok ludka . Po świętach w grudniu w Polsce gdzie ludzie zaczna jezdzić w PL do rodzin po kraju i po swiętach na Ukrainie w styczniu jak robotnicy zjada do Polski to nastapi skokowy wzrost zakażeń. I w ten sposób pazerne polskie firmy ( choć właściwie rzadko tak naprawdę polskie) i pisowski rzd wpuszczajacy masowo gastarbajterów się razem wsópólnymi siłami zaoraj niszczc doszętnie gospodarkę.
syn_kornela
Gdzie ty masz rodziny wielopokoleniowe w Polsce? Chyba na Śląsku
and-owc
Ten rząd to jak "striptizerka" pokaże się goła i wesoła w piątek (na początek). Wolę oglądać swoją "starą" babę (byle nie "melduje" swoim rykiem).
antek10
Kościoły pootwierane, bony turystyczne rozdane. Prywatne szkoły dla ich dzieci radzą sobie z nauką zdalną. To dla niech sie liczy. Reszta to folwark.
pis_da
Gniew ludu po pandemii będzie straszliwy.
karbinadel odpowiada (usunięty)
Winą pisiorstwa nie jest sama epidemia, lecz zajmowanie się w jej czasie głównie utrzymaniem przy korycie oraz walką ideologiczną (LGBT, aborcja...)

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki