Notowania ropy bez zmian, USA i Libia zwiększają wydobycie, Ekwador nie chce ciąć

Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku we wtorek rano pozostają bez zmian, po spadku o 1,1 proc. w poniedziałek. W centrum uwagi rynków znajdują się doniesienia o większej dostępności surowca na rynku.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 46 USD, a Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie po 48,4 USD za baryłkę.

Produkcja ropy z łupków w USA sierpniu może wzrosnąć nawet do 5,6 mln b/d, czyli rekordowego poziomu - wynika z najnowszych prognoz EIA, agencji amerykańskiego Departamentu Energii.

Do 1,1 mln b/d wzrosło tymczasem wydobycie w Libii - wynika z informacji Bloomberga.

Większa ilość ropy na rynku z USA, Libii i Nigerii skłoniła analityków Citi do rewizji w dół prognoz cen surowca. W II poł. 2017 r. cena Brent i WTI ma wynieść 55,5 USD i 52,5 USD, w dół o 7 USD na baryłce. Na 2018 r. szacunki obniżono do 54 USD dla Brent (-6 USD) oraz do 50 USD dla WTI (-7 USD).

Na spotkaniu OPEC-Rosja, które odbędzie się 24 lipca w Petersburgu, omawiana będzie kwestia ograniczenia produkcji przez Libię i Nigerię, które do tej pory były zwolnione z obowiązku cięcia produkcji. Oba kraje zwiększyły w tym roku wydobycie w sumie o ponad 400 tys. b/d, czyli mniej więcej tyle ile wynosi przypisana Arabii Saudyjskiej kwota cięcia wydobycia w ramach porozumienia o ograniczeniu produkcji ropy.

OPEC i pozostali producenci ropy od początku roku ograniczyli wydobycie o 1,8 mln baryłek dziennie. Umowa ma obowiązywać do końca marca 2018 r. Celem porozumienia jest sprowadzenie zapasów surowca w krajach OECD do poziomu 5-letniej średniej, co w konsekwencji ma zrównoważyć rynek.

Z umowy zaczyna wyłamywać się Ekwador, który miał ściąć produkcję o 26 tys. b/d. Do tej pory kraj ten ograniczył wydobycie o 16 tys. b/d do ok. 545 tys. i zamierza utrzymać ten poziom - poinformował minister ds. ropy Carlos Perez, uzasadniając decyzję koniecznością większych wpływów do budżetu państwa. (PAP Biznes)

tus/ osz/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 1as

Tłoczyć, tłoczyć! zalać rynek, dobić ruska. na koniec przejść na elektryki!

! Odpowiedz
0 0 sel

Elektryka też jest z ropy,a do zielonej energii z paneli i wiatraków trzeba dopłacać drugie tyle co kosztuje z węgla i ropy pomimo bardzo wysokich podatków od tych surowców .. Bania na ropie i gazie łupkowym przekroczyła w USA 3 biliony $,a to jest 5 razy większa bańka bez pokrycia od tej w 2008r na drewnianych przegniłych szopach.. Do tego 1,2 biliona niespłacanych kredytów na wykształcenie... a zielone drukuje się dalej bilionami i wymienia na cokolwiek..Zadłużenie USA 125% PKB a Rosji teraz 35% PKB i ma jakieś rezerwy walutowe ,a USA nie ma żadnych a 8000 ton złota to tylko hipoteza od lat niepotwierdzona bo nie oddają pożyczonego złota nikomu..
To chyba ruskie i Arabowie chcą dobić USA?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
ROPA -2,54% 67,46
2019-05-27 06:05:00
ZŁOTO 0,18% 1 286,45
2019-05-27 06:06:00
MIEDŹ 0,38% 5 964,25
2019-05-24 20:00:00
SREBRO 0,34% 14,60
2019-05-27 06:02:00
PLATYNA -0,29% 803,65
2019-05-27 06:05:00

Znajdź profil