REKLAMA

Norwegia zaostrza restrykcje. Dotkną także pracowników z Polski

2020-10-26 18:20
publikacja
2020-10-26 18:20
fot. Dreamer Company / Shutterstock

Premier Norwegii Erna Solberg ogłosiła w poniedziałek kolejne zaostrzenie restrykcji w związku ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem. Jako ich źródło wskazała imigrantów zarobkowych, w tym z Polski, którzy od soboty nie unikną już kwarantanny.

Jak przekazała szefowa norweskiego rządu, w całym kraju od środy limit uczestników imprez publicznych zostanie zmniejszony z 200 do 50, a w prywatnych mieszkaniach oprócz domowników nie powinno przebywać więcej niż pięciu gości. "Za wzrost zakażeń odpowiadają zagraniczni pracownicy. W ostatnim tygodniu wykryto 100 przypadków koronawirusa u osób z Polski" - podała Solberg.

Z tego powodu od soboty pracownicy przyjeżdżający z krajów uznanych przez UE za tzw. czerwone (jest w tej grupie Polska) będą musieli tak, jak turyści, odbyć 10-dniową kwarantannę. Dotychczas osoby przyjeżdżające do pracy były z tego obowiązku zwolnione.

W przypadku innych imigrantów zarobkowych pracodawca zostanie zobowiązany do przeprowadzania wśród pracowników co trzy dni testów na obecność koronawirusa, a także zapewnić im oddzielne pokoje w trakcie pierwszych dni pobytu.

Jak informowały wcześniej norweskie media za sprawą zagranicznych robotników ognisko koronawirusa wybuchło w stoczni w Leirvik, a wielu pracujących tam Polaków zmuszonych było do pozostania w izolacji bez wynagrodzenia nawet miesiąc.

Decyzję rządu o zastosowaniu kwarantanny dla pracowników z zagranicy skrytykowała norweska organizacja pracodawców (NHO). Według jej przedstawicieli w wielu zakładach może zostać wstrzymana produkcja.

Jednocześnie, jak przekazała premier Solberg, władze lokalne będą mogły w zależności od sytuacji wprowadzać dodatkowe ograniczenia oraz przeprowadzać kontrole. W poniedziałek z tego prawa skorzystały władze Oslo, miasta, które odpowiada za jedną trzecią nowych zakażeń. Mieszkańcy stolicy będą musieli od czwartku nosić maseczki już nie tylko w środkach komunikacji miejskiej, ale także wewnątrz innych obiektów publicznych, gdzie trudno zachować odstęp. Zalecono im także niespotykanie w ciągu tygodnia więcej niż 10 obcych ludzi oprócz kolegów w pracy.

W ciągu ostatniego tygodnia w Norwegii odnotowano 1306 nowych przypadków koronawirusa.

Daniel Zyśk

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (5)

dodaj komentarz
xazoir
Prawda jest taka, że więcej osób umrze z powodu głodu/biedoty, ani jeżeli od wirusa, którego śmiertelność opiewa na 0.14%...
ruhe
A Szwecja nie zaostrza. I tak, tam też nikt nie umiera na wirusa, tak jak w Polsce.
carlito1
Bo nie przybijają komuś choremu na nowotwór z przerzutami lipnego testu na świrusa...

Jak by nie kowid to byłby zwykły sezon grypowy...
bt5
W Szwecji w normalnych czasach żyli jak na obostrzeniach : gastronomia praktycznie tylko na wynos, jak już np. pili piwo w lokalu to i tak w ogródku nawet jak śnieg prószył. Kontakty społeczne w Szwecji też sa bardzo skromne i w zasadzie ograniczaja się do kontaktu z dilerem narkotykowym. Do tego dodajmy praktycznie 0-wy W Szwecji w normalnych czasach żyli jak na obostrzeniach : gastronomia praktycznie tylko na wynos, jak już np. pili piwo w lokalu to i tak w ogródku nawet jak śnieg prószył. Kontakty społeczne w Szwecji też sa bardzo skromne i w zasadzie ograniczaja się do kontaktu z dilerem narkotykowym. Do tego dodajmy praktycznie 0-wy stan wielopokeleniowych gospodarstw domowych. Nie poruwnójmy Szecji do Polski bo to bez sensu.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki