REKLAMA

Niskobudżetowe pomysły na własny wakacyjny biznes

Justyna Niedbał2014-07-28 06:00
publikacja
2014-07-28 06:00
Niskobudżetowe pomysły na własny wakacyjny biznes
Niskobudżetowe pomysły na własny wakacyjny biznes
fot. Thinkstock / / Bankier.pl

Niezależnie od tego, czy potrzebujesz pieniędzy na wymarzony wyjazd, czy po to, żeby spłacić kredyt – wakacje to idealna pora żeby dorobić. Pomysłów na letni biznes jest wiele, dlatego każdy może znaleźć coś dla siebie, niezależnie od zasobności portfela oraz tego, jak wiele czasu zamierzamy poświęcić na tę działalność. Oto subiektywny zestaw ciekawych konceptów, które z pewnością wypalą, mimo że nie wymagają dużych nakładów.  

Piękna pogoda może sprzyjać zarabianiu pieniędzy. Tym, którzy chcieliby dorobić sobie podczas wakacji powinny spodobać się koncepcje nie wymagające tak dużego zaangażowania (i czasu, i kapitału), jak pełnowymiarowy biznes.  

Sprzedaj, co napisałeś

Lubisz pisać i czujesz w sobie nieograniczone pokłady kreatywnych pomysłów? Jeśli odpowiesz twierdząco na to pytanie, być może zainteresuje cię praca redaktora-freelancera. Jak się za to zabrać? Bycie wolnym strzelcem wymaga zarazem cierpliwości, ale i wytrwałości. Samemu trzeba bowiem zdobyć klientów i zatroszczyć się o zlecenia na teksty. Ile można zarobić? Z informacji podanych w serwisie dziennikarstwa obywatelskiego artykul.com.pl wynika, że za artykuł długości ok. 3 tys. znaków można otrzymać blisko 10 zł. Stawki są jednak ustalane w zależności od renomy autora – jeśli jego teksty są poczytne, to automatycznie może on żądać wyższego wynagrodzenia. Gdzie można znaleźć nabywców? W internecie widnieje wiele ofert pracy w wydawnictwach, ale popularne są też giełdy unikalnych artykułów, takie jak textmarket.pl, pressmart.pl czy gieldatekstów.pl.

Wystaw prace hand-made w internecie

Masz kreatywne, nowatorskie pomysły na oryginalną koszulkę, kubek czy poduszkę? Obecnie wiele serwisów i sklepów internetowych daje możliwość założenia indywidualnego konta, za pośrednictwem którego można sprzedawać koszulki z własnym nadrukiem. Nie trzeba przy tym martwić się o to, skąd wziąć odzież lub maszynę do wykonywania nadruków. Często nie trzeba też posiadać umiejętności tworzenia ciekawych grafik – wystarczy zabawny tekst, który umieścimy za pomocą generatora dostępnego na wielu stronach. Jednym z takich serwisów jest cupsell.pl. Wystarczy założyć swój sklep (za darmo), zaprojektować koszulkę, a następnie postarać się ją sprzedać. Żeby wypromować swoje wzory, warto udzielać się w mediach społecznościowych oraz na forach tematycznych. Ile można zarobić? W systemach, o których mowa zwykle dostępne są wzory koszulek w cenach bazowych (ok. 25-30 zł). Jeśli uda ci się sprzedać koszulkę z nadrukiem drożej, to zarobisz na prowizji. Podobne serwisy to spreadshirt.pl oraz ideashirt.pl.

Rób zdjęcia za pieniądze

Jeśli byłeś na urlopie w ciekawym miejscu i udało ci się wykonać piękne zdjęcia albo po prostu interesujesz się fotografią i umiesz uwiecznić niektóre wydarzenia, masz szansę zarobić. Banki zdjęć dają możliwość zarobić niemal każdemu, kto zajmuje się fotografowaniem. Działają jako pośrednik pomiędzy fotografem a nabywcą. Rejestracja w takich serwisach jest darmowa, podobnie jak prowadzenie własnego portfolio. Zdjęcia muszą spełniać podstawowe kryteria techniczne, które zwykle zawarte są w regulaminie korzystania z poszczególnych serwisów. Ile można zarobić? Stawki za jedno zdjęcie są zróżnicowane, w zależności od serwisu. Jednym z najbardziej prestiżowych jest iStockphoto, który oferuje dwa plany związane z zarabianiem. Można stać się zwykłym dostawcą, pracującym w oparciu o klasyczny plan rozwoju (im więcej pobrań zdjęć, tym wyższa stawka), gdzie prowizji rozpoczyna się od 15 proc., a docelowo może wzrosnąć do 20 proc. Można też podpisać umowę na wyłączność (jeśli spełniamy wymagane warunki), dzięki czemu prowizja wzrasta z 25 proc. na poziomie podstawowym do nawet 45 proc. Innymi popularnymi bankami zdjęć są: Fotolia, Shutterstock, Bigstockphoto oraz Dephositphotos.

Wyjdź na plażę

Nie chcesz spędzać urlopu przed komputerem i wolisz zarabiać na świeżym powietrzu? Jeśli tak, do dyspozycji masz cały wachlarz pomysłów. Inspiracji warto poszukać w nadmorskich kurortach, gdzie rekordy popularności biją wypożyczalnie sprzętu wodnego, chociażby takiego, jak kule do chodzenia po wodzie. Ile można zarobić? Za 10 minut zabawy plażowi przedsiębiorcy kasują od 12 do 14 zł. Specjalna kula w komplecie z dmuchawą (tzw. waterball) kosztuje od 900 zł do 2 tys. zł. Jej właściciel nie musi posiadać uprawnień instruktorskich. Uziemieni w nudnej miejscowości wczasowej turyści będą poszukiwali też innych wrażeń. Furorę może zrobić też uzdolniona artystycznie osoba wykonująca zmywalne tatuaże z henny, które utrzymują się na skórze nawet do 2 tygodni. Zakup specjalnej pasty to wydatek rzędu zaledwie kilkudziesięciu złotych. Trzeba jednak zdobyć pozwolenie na handel na plaży, zgłosić firmę w ZUS i zarejestrować działalność w Centrum Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (za darmo). Dzienna dzierżawa miejsca to koszt ok. 10 zł. Jeśli zdecydujesz się na sprzedaż jedzenia (gofrów, lodów, waty cukrowej), musisz dodatkowo poddać się kontroli inspektora sanitarnego. Chcąc zawiesić wakacyjny biznes po sezonie, wystarczy wystąpić z wnioskiem do CEIDG – podobnie, jak w przypadku rejestracji jest to bezpłatne, jednak należy pamiętać o tym, że działalność trzeba wznowić po 24 miesiącach lub ją wyrejestrować.

Oprowadź turystów

Jeśli twoje rodzinne miasto nie ma przed tobą tajemnic, to warto wykorzystać swoją wiedzę. Co ciekawe, nie musi być to miasto słynące z barokowych kościołów czy muzeów przepełnionych dziełami znanych artystów. Udowodniła to grupa młodych ludzi z Krakowa, którzy założyli firmę Crazy Guides. Zapraszają turystów na zwiedzanie mieszkania urządzonego w klimacie PRL, obiad w barze mlecznym i zwiedzanie Nowej Huty w trabancie. Ale na tym nie koniec. Od 1 stycznia tego roku zawody miejskiego i terenowego przewodnika turystycznego oraz pilota wycieczek zostały w Polsce uwolnione. To wspaniała wiadomość, bowiem każdemu daje możliwość wykorzystania idei Free Walking Tour. To inicjatywa znana od dawna w większości europejskich miast, która polega na pieszej wycieczce po mieście w towarzystwie przewodnika w zamian za napiwek. W Polsce działa od niedawna, ale już zaskarbiła sobie serca obcokrajowców, którzy sowicie wynagradzają wszystkich dobrze obeznanych w temacie miejskiej turystyki.

Jakie jeszcze pomysły na wakacyjny, niskobudżetowy własny biznes powinny znaleźć się na tej liście?

Justyna Niedbał


Źródło:
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~ewewr
w żadnych poradnikach o pracy wakacyjnej czy domowej nie ma tego co ja robie i na czym zarabiam
~ben
dziwne, zeby poradniki mówiły o prostytuowaniu się :)
~ewewr odpowiada ~ben
przykro mi że twój prymitywny umysł zna tylko tą jedną metodę zarabiania , pewnie dlatego siedzisz bezproduktywnie w necie i kozaczysz zamiast bawić się na wakacjach lub być w pracy

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki