REKLAMA

Nigdy wcześniej deweloperzy nie budowali tak dużo

2016-05-19 15:14
publikacja
2016-05-19 15:14

Po słabszym pierwszym kwartale deweloperzy znowu ruszyli z nowymi projektami. Optymizm jest tak duży, że deweloperzy ustanowili rekord liczby rozpoczętych budów. Problem w tym, że już niebawem Polacy mogą rzadziej odwiedzać ich biura sprzedaży - ocenia Lions Bank.

Nigdy wcześniej deweloperzy nie budowali tak dużo / SXC

Najnowsze dane GUS pokazują, że deweloperzy znowu bardzo aktywnie działali na rynku mieszkaniowym. W kwietniu rozpoczęli budowę kolejnych 10,9 tys. mieszkań. Jest to najwyższy wynik w historii. Tym samym po spokojniejszych trzech miesiącach, mamy dane świadczące o sporym optymizmie wśród zarządzających firmami budującymi mieszkania.

Czarne chmury nad deweloperką

Jest to o tyle zaskakujące, że ostatnie miesiące obfitowały w informacje, które powinny negatywnie odbić się na popycie na nowe mieszkania. Po pierwsze banki coraz bardziej zachowawczo podchodzą do kredytowania - wg danych Lions Bank zdolność kredytowa przeciętnej rodziny jest dziś najniższa od 44 miesięcy i tylko krok dzieli ją od poziomów z 2009 roku, a więc z okresu kryzysu. Gdyby tego było mało, to od stycznia chcąc kupić mieszkanie na kredyt, trzeba posiadać 15-proc. wkład własny, a nie jak w 2015 roku 10-proc. W przyszłym roku wymagany wkład własny będzie jeszcze wyższy. Na tym niestety nie koniec, bo z programu "Mieszkanie dla młodych" pieniądze znikają w tak szybkim tempie, że już niebawem banki znowu mogą ogłoszą, że przestają przyjmować wnioski o dopłaty. Jeśli jeszcze to nie przekonuje deweloperów do mniejszego optymizmu, to już niebawem ogłoszone zostaną ramy rządowego programu "Mieszkanie +", który m.in. ma za zadanie dostarczyć na rynek tanie mieszkania (za 3 tys. zł za m kw.) oraz uaktywnić spółdzielnie, jako tańszych konkurentów dla deweloperów. To wszystko powoduje, że sprzedaż mieszkań zarówno w roku 2016, jak i kolejnych powinna być niższa niż w rekordowym 2015 r. Powinno to tonować apetyty firm budujących mieszkania, a nie rozpalać je do poziomów nienotowanych w historii.

W wykończeniówce żniwa czas zacząć

Fakt, że ożywienie na rynku mieszkaniowym trwa już prawie 3 lata powoduje, że rośnie nie tylko liczba rozpoczynanych budów, ale też coraz więcej z nich ma się ku końcowi. Tym samym coraz więcej osób otrzymuje klucze do swoich wymarzonych "czterech kątów". To oznacza, że składy budowlane z materiałami wykończeniowymi, a tym bardziej firmy wykończeniowe, czeka okres prosperity. W kwietniu br. deweloperzy oddali do użytkowania 6,3 tys. lokali. To prawie dwa razy więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Patrząc na dane od początku roku, deweloperzy skończyli budowę 23,5 tys. mieszkań czyli o ponad 60% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem.

Tonowane pozwolenia

W kwietniu deweloperzy zanotowali też wysoki wynik dot. liczby uzyskanych pozwoleń na budowę. Dzięki nim mogą rozpocząć budowę kolejnych 9,6 tys. mieszkań (o jedną trzecią więcej niż przed rokiem). Od początku roku wydane decyzje pozwalają deweloperom na budowę 31,1 tys. mieszkań. Progres w tym obszarze wynosi więc 13% (r/r).

Trendy w całym sektorze budownictwa mieszkaniowego:

GUS prezentuje dane o budownictwie mieszkaniowym dzieląc inwestorów na 4 kategorie:

  1. Inwestorów indywidualnych,
  2. Deweloperów,
  3. Spółdzielnie,
  4. Pozostałych inwestorów (budownictwo komunalne, zakładowe i społeczne czynszowe)

W całym sektorze budownictwa mieszkaniowego wyniki w dużej mierze są uzależnione od tych notowanych przez deweloperów. W kwietniu 2016 r. wydano pozwolenia na budowę 18,8 tys. mieszkań, rozpoczęto budowy 20,5 tys. lokali, a do użytkowania oddano 12,4 tys. mieszkań.

Bartosz Turek, Lion's Bank

Źródło:
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (32)

dodaj komentarz
~Czytelnik
Kupujta a nie zadłużające się ,bo oni na to czekają i ręce zacierają
~rysiekPetró
jusz nic nie rozumiem... a pszeciesz dawałem wam kredyty we frankach, dziś jezdem w sejmnie p-osłem i wiemrze mieszkania bedom drożeć i drożeć a wy powinniźcie brać kredyty i kópować bo taniej nie będzie ze ho ho ..... no to pozdrwiam i idem na pszerwem napisać donoz do Brókseli na was rze tylko narzekacie i nie zgadzacie jusz nic nie rozumiem... a pszeciesz dawałem wam kredyty we frankach, dziś jezdem w sejmnie p-osłem i wiemrze mieszkania bedom drożeć i drożeć a wy powinniźcie brać kredyty i kópować bo taniej nie będzie ze ho ho ..... no to pozdrwiam i idem na pszerwem napisać donoz do Brókseli na was rze tylko narzekacie i nie zgadzacie siem z demokracjom kturom pszecie ja z tuskiem i bolkiem dla was wywalczyliśmy u sowy !!!.... i pszyjaciuł tesz !!!
~Michał_
Nikt nie kupuje sprzedaje się coraz gorzej ceny spadną lada moment
~qwe
I tak od pięciu lat, ceny spadną ceny spadną a ty czekaj na śmierć w wynajętej kawalerce, co z tego ze spadną, gdzieś mieszkać trzeba
~praktyk odpowiada ~qwe
co za różnica, czy kawalerka wynajęta czy kupiona na kredyt?
~ola odpowiada ~praktyk
Jest gigantyczna różnica, na ta kredyt będzie kiedyś Twoja a ta wynajęta to tylko wyrzucone pieniądze, te same które wpakowałbyś we własne mieszkanie zresztą. A już gdzieś wyliczyli że student po 5 latach wynajmu może mieć ponad połowę kawalerki na osiedlu Zielona Dolina gdyby zdecydował się na kredyt a nie wynajem.
~bhnhh odpowiada ~ola
handlowiec od dewelopera troluje
~Fred odpowiada ~ola
Olu, to powiedz mi jak to jest że np w takich Niemczech ok 50-55% ludzi wynajmuje mieszkanie. W Polsce ten wskaźnik wynosi od 16-24%. Czyżby ludzie w krajach rozwiniętych z większymi zarobkami których stać na więcej niż polaków mylili się. Otóż nie, u nas jest stare przekonanie, że muszę kupić, nawet na kredyt 30letni.Olu, to powiedz mi jak to jest że np w takich Niemczech ok 50-55% ludzi wynajmuje mieszkanie. W Polsce ten wskaźnik wynosi od 16-24%. Czyżby ludzie w krajach rozwiniętych z większymi zarobkami których stać na więcej niż polaków mylili się. Otóż nie, u nas jest stare przekonanie, że muszę kupić, nawet na kredyt 30letni. Wielu ludzi pisze, że wynajmując mieszkanie napełnia się kowalskiemu kieszenie - Ok zgadzam się, biorąc kredyt komu napełniasz kieszenie?.- Bankom (zagranicznym) spłacając 2 mieszkania stając się niewolnikiem na okres 30lat, który ma utrudnioną mobilność jeśli chodzi o pracę. Prawda jest taka, że różnica, miedzy wynajmem, a kupnem jest ok 200-300zł na korzyść wynajmu, jeśli to pomnożysz razy 12 miesięcy to zostaje Ci fajna kwota za którą możesz pojechać i zwiedzić kawałek świata i mieć ciekawe wspomnienia niż żyć z pętlą na szyją odmawiając sobie wielu rzeczy.
~Anonimus
Dziwne w Warszawie budowa na budowie ale młodych coraz mniej, w końcu wyjechali dk Irlandii, Niemiec czy Anglii. Kredyt dostać coraz trudniej. Cena za 1 m2 jak z kosmosu. Jak to piep..nie to będą pustostany jak w Hiszpanii
~olka
A co dziwne nie widać pustostanów, cała Polska mieszka w Warszawie, na osiedlu Zielona Dolina wcale praktycznie nie ma pustostanów a budują jak na akord.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki