REKLAMA
NOWE

Niemcy zaniepokojone zbyt wolnym tempem negocjacji w sprawie budżetu UE

2020-09-25 11:02, akt.2020-09-25 12:31
publikacja
2020-09-25 11:02
aktualizacja
2020-09-25 12:31
fot. Marian Weyo / Shutterstock

Niemcy, sprawujące obecnie prezydencję w UE, są zaniepokojone zbyt wolnym tempem negocjacji w sprawie unijnego budżetu i funduszu odbudowy. Jak poinformował ambasador Niemiec przy UE Michael Clauss, trwają też intensywne rozmowy z państwami członkowskimi w kwestii mechanizmu praworządności.

Clauss podkreślił w przekazanym brukselskim korespondentom stanowisku, że porozumienie w sprawie pakietu składającego się z wieloletnich ram finansowych i funduszu naprawczego jest pilnie potrzebne.

„Wieloletnie ramy finansowe i fundusz naprawczy są nierozłączne politycznie i technicznie. Bez szybkiego ogólnego porozumienia między Radą a Parlamentem Europejskim w sprawie wieloletnich ram finansowych grozi nam również opóźnienie funduszu odbudowy. Czas nagli, Europa musi dotrzymać słowa, aby jak najszybciej wspierać ludzi i regiony szczególnie dotknięte kryzysem koronawirusa" - zaznaczył.

Ambasador dodał, że jest bardzo zaniepokojony tym, iż negocjacje postępują obecnie zbyt wolno. "Musimy znacznie przyspieszyć tempo negocjacji. Zaproponowaliśmy Parlamentowi Europejskiemu negocjacje również w weekendy" - poinformował.

W kwestii mechanizmu praworządności - jak wskazał Clauss - prezydencja niemiecka prowadzi intensywne rozmowy z państwami członkowskimi UE.

"Negocjacje są niezwykle skomplikowane. Jednak prezydencja niemiecka w Radzie wkrótce przedstawi propozycję do przyjęcia przez Radę. Nasza propozycja będzie ściśle związana z decyzją Rady Europejskiej. Ale jest również jasne, że mechanizm praworządności w budżecie UE nie może być procedurą, która określa w inny sposób to, co jest w art. 7. Celem jest ochrona budżetu UE i po raz pierwszy ukaranie naruszeń praworządności przy korzystaniu ze środków budżetowych" - wskazał ambasador.

"Aby posunąć negocjacje do przodu, już okazaliśmy gotowość do kompromisu. W kwestii nowych zasobów własnych jesteśmy już blisko w negocjacjach. Rada jest w 100 proc. zobowiązana decyzjami Rady Europejskiej i oczekuje odpowiednich propozycji ze strony Komisji Europejskiej. Jednocześnie wszyscy rozumiemy, że nie możemy ograniczać suwerenności budżetowej i fiskalnej parlamentów narodowych” - podsumował Clauss.

Niemiecka prezydencja przedstawi do końca września projekt w sprawie ochrony unijnego budżetu przed różnego typu zagrożeniami, w tym dotyczącymi praworządności - podały wcześniej źródła unijne. Propozycja ma ściśle trzymać się ustaleń szczytu UE, tak by mogły ją poprzeć Polska i Węgry.

PE odrzuca oskarżenia

Rzecznik PE Jaume Duch odpowiedział na Twitterze, że europarlament nie opóźnia planu odbudowy, bo zarówno ta inicjatywa jak i wieloletnie ramy finansowe nie są pakietem legislacyjnym. Porozumienie polityczne w tej sprawie, które szefowie państw i rządów wypracowali pod koniec lipca, musi być przełożone na szereg aktów prawnych.

"Plan odbudowy może być uruchomiony, gdy decyzja w sprawie zasobów własnych będzie ratyfikowana przez państwa członkowskie. Parlament wykonał swoją część i w przyspieszonej procedurze wydał swoją opinię w tej sprawie i teraz wzywa do szybkiej ratyfikacji" - zaznaczył Duch.

PE przyjął 16 września opinię, która ma umożliwić pożyczenie przez Komisję Europejską 750 mld euro na plan odbudowy. Głosowanie eurodeputowanych umożliwiło Radzie UE podjęcie decyzji w sprawie zasobów własnych i rozpoczęcie procesu jej ratyfikacji przez 27 państw członkowskich. Węgry jednak nie chcą ratyfikować tej decyzji zanim nie dostaną gwarancji w sprawie mechanizmu praworządności. Budapeszt chce doprowadzić do tego, by nie groził on zamrażaniem środków.

Niezależnie od tego PE i niemiecka prezydencja rozmawiają na temat poszczególnych aktów prawnych składających się na wieloletnie ramy finansowe. Zdaniem prezydencji pertraktacje te postępują zbyt wolno i należałoby je prowadzić nawet w weekendy.

Rzecznik europarlamentu zaznaczył, że instytucja ta walczy o odpowiednie środki, aby sfinansować takie ambicje unijne jak polityka klimatyczna, cyfryzacja, polityka zdrowotna, a także wydatki na młodzież, czy badania.

"Cięcia sztandarowych programów UE oznaczają, że ambicji politycznych nie będzie można zrealizować poza programem odbudowy. Brak realizacji tych zobowiązań podważy zaufanie i oczekiwania obywateli Europy" - zaznaczył Duch.

Przypomniał, że PE był gotowy do negocjacji wieloletnich ram finansowych od 2018 roku i - jak zapewnił - chce osiągnąć dobre porozumienie tak szybko jak to możliwe.

Teoretycznie wieloletnie ramy finansowe i plan odbudowy powinny być gotowe do końca tego roku, aby wypłaty mogły ruszyć od 1 stycznia 2021 roku. Zależy na tym zwłaszcza państwom południa Europy, które najmocniej ucierpiały przez pandemię Covid-19 i kryzys gospodarczy, którą ona wywołała.

Z Brukseli Łukasz Osiński

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Walka o budżet UE

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki