

Na południe Niemiec cały czas docierają z Węgier i Austrii pociągi pełne uchodźców. Szacuje się, że w ciągu weekendu do Bawarii przyjechało około 17 tysięcy osób.
Lokalne władze przyznają, że taka liczba to duże wyzwanie, ale sytuacja jest pod kontrolą. Azylanci dość sprawnie są rozsyłani do innych niemieckich landów albo umieszczani w prowizorycznych ośrodkach, w których mogą odpocząć po wyczerpującej podróży. Zamieszanie wokół uchodźców, którzy nie mogli opuścić Węgier, wywołało w Niemczech niezwykłą falę solidarności. Na wielu dworcach kolejowych mieszkańcy rozdawali przyjeżdżającym uchodźcom jedzenie, odzież i zabawki dla dzieci. Policja mówi o bardzo przyjaznej atmosferze. Szacuje się, że do Niemiec może przyjechać w tym roku nawet 800 tysięcy uchodźców. Zapewnienie schronienia dla wszystkich będzie kosztować miliardy euro. Niemiecki minister finansów nie wykluczył przygotowania uzupełniającego budżetu na ten rok.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Szymański/Berlin/em/to/






















































