REKLAMA
PIT 2023

Niemcy nie martwią się już wojną. Męczy ich inflacja [Sondaż]

2022-07-18 10:20
publikacja
2022-07-18 10:20

Szybko rosnące ceny w niemal wszystkich dziedzinach życia wywołują obecnie w RFN największe obawy. W sondażu firmy McKinsey około 48 proc. Niemców stwierdziło, że ich największym zmartwieniem w tej chwili jest inflacja. Na strach przed wojną na Ukrainie wskazało 24 proc. ankietowanych.

Niemcy nie martwią się już wojną. Męczy ich inflacja [Sondaż]
Niemcy nie martwią się już wojną. Męczy ich inflacja [Sondaż]
/ Pexels

48 proc. obawiających się inflacji to znaczny wzrost w porównaniu z kwietniem. W tym czasie 40 procent respondentów wymieniało wzrost cen jako swój główny problem. "Obawy konsumentów o dalszy wzrost cen utrwalają się" - powiedział ekspert McKinsey, Marcus Jacob, cytowany przez agencję dpa.

Strach przed wojną na Ukrainie został natomiast zepchnięty na dalszy plan. Gdy w kwietniu jeden na trzech respondentów (34 procent) wymienił inwazję Rosji na Ukrainę jako swój największy problem, to w czerwcowym badaniu uczynił to tylko jeden na czterech (24 procent). Pomimo obecnych wysokich wskaźników zakażeń, tylko cztery procent respondentów wymieniło pandemię COVID-19 jako swoje największe zmartwienie.

Reklama

Jak wynika z badania, rosnące ceny już teraz mają zauważalny wpływ na codzienne życie wielu osób w Niemczech. "Zdecydowana większość - 73 procent - zmieniła już swoje zachowania zakupowe, by zaoszczędzić" - poinformował Jacob. Zamiast drogich markowych artykułów, w wózkach sklepowych częściej lądują marki własne sieci handlowych. Zamiast w supermarketach czy sklepach specjalistycznych ludzie częściej robią zakupy w dyskontach. "Ten trend przyspiesza" - stwierdził ekspert.

Ponieważ więcej pieniędzy trzeba wydać na benzynę i jedzenie, według firmy McKinsey ludzie oszczędzają także na ubraniach i butach, ale również na meblach i elektronice. Mniej pieniędzy jest też odkładanych. W badaniu 59 proc. respondentów stwierdziło, że teraz zwróciłoby większą uwagę na zużycie energii we własnych domach.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Komentarze (5)

dodaj komentarz
tester6969
"Na strach przed wojną na Ukrainie" to w końcu 'na' czy 'w'? :D Pewnie autor nie chce przejawiać "virtue signalling" jak reszta albo się zapomniał jaka jest obecnie propagowana linia...
zenonn
Poprawne są dwa typy konstrukcji: (jestem) na Ukrainie oraz (jadę) na Ukrainę, a także (jestem) w Ukrainie oraz (jadę) do Ukrainy. Przyimek na jest zwyczajowo stosowany z nazwami obszarów, które stanowiły wraz z Polską jeden organizm państwowy (por. na Węgrzech, na Słowacji, na Litwie, na Białorusi itd.). Wyrażenie na Ukrainie jest Poprawne są dwa typy konstrukcji: (jestem) na Ukrainie oraz (jadę) na Ukrainę, a także (jestem) w Ukrainie oraz (jadę) do Ukrainy. Przyimek na jest zwyczajowo stosowany z nazwami obszarów, które stanowiły wraz z Polską jeden organizm państwowy (por. na Węgrzech, na Słowacji, na Litwie, na Białorusi itd.). Wyrażenie na Ukrainie jest pozostałością po dawnych czasach i jest ugruntowane w tradycji językowej. Przyimki w i do łączą się z nazwami państw, samodzielnych obszarów (por. w Czechach, do Polski, w Wielkiej Brytanii, do Belgii itd.). Wyrażenia: w Ukrainie, do Ukrainy są więc zgodne z systemem językowym, zresztą były używane też dawniej (w XVII w. i później).

Ostatnio Polacy (a także mieszkający w Polsce Ukraińcy) coraz częściej łączą nazwę Ukraina z przyimkami do i w, co wynika między innymi z chęci zaznaczenia podmiotowości państwa ukraińskiego. Zmiany takie następują samoistnie, nikt (ani żadna instytucja) ich nie „zatwierdza”. W ostatnich latach wypowiadała się w tej sprawie Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN – odpowiednie opinie można znaleźć na jej stronie internetowej. Także nasza poradnia wiele razy zajmowała się tą sprawą.

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/W-Ukrainie-czy-na-Ukrainie;21778.html
polonu
zaimportowali sami z USA co zdziwko .chyba nie .
innowierca
No toz pandemia nawraca wlasnie, jak widzimy, po odpaleniu ekranow. Rok 2022 mial byc wciaz rokiem pandemicznym. Ludzie maja krotka pamiec i nie pamietaja, ze na koniec 2021 i poczatek 2022 byly kraje EU ktore juz wprowadzialy 2-3 tygodniowe lockdawny i cala UNIA miala to robic, ale nagle wybuchla wojna i wskoczyl biznes zbrojeniowka.No toz pandemia nawraca wlasnie, jak widzimy, po odpaleniu ekranow. Rok 2022 mial byc wciaz rokiem pandemicznym. Ludzie maja krotka pamiec i nie pamietaja, ze na koniec 2021 i poczatek 2022 byly kraje EU ktore juz wprowadzialy 2-3 tygodniowe lockdawny i cala UNIA miala to robic, ale nagle wybuchla wojna i wskoczyl biznes zbrojeniowka. Co ma wisiec, nie utonie.
zenonn
Miliony zarażonych w Brytanii
Miliard dawek preparatów "szczepionek" zmarnowano
Trzeba wyprodukowane dawki zużyć, najpierw na emerytach

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki