REKLAMA

Niemcy: Drugi dzień strajków ostrzegawczych w branży elektromaszynowej

2018-02-01 13:28
publikacja
2018-02-01 13:28

Do trzydniowej akcji protestacyjnej związku zawodowego IG Metall dołączyli w czwartek pracownicy wielu zakładów z branży motoryzacyjnej, w tym Volkswagena i Forda. Związek żąda podwyżek i możliwości skrócenia czasu pracy dla 3,9 mln pracowników.

fot. Kai Pfaffenbach / / Reuters

IG Metall wezwał do organizowania 24-godzinnych strajków ostrzegawczych od środy do piątku. Ma to być ostatni sygnał ostrzegawczy przed głosowaniem wśród członków w sprawie rozszerzonej akcji protestacyjnej.

W środę strajkowało ok. 68 tys. osób w 80 firmach, w tym u producenta ciężarówek MAN oraz dostawcy części samochodowych ZF Friedrichshafen - poinformował związek. Do piątku liczba objętych akcją firm ma wzrosnąć do ok. 260. Do protestów dołączyć mają m.in. pracownicy BWM, Audi, Daimlera oraz Porsche.

W czwartek nie pracują między innymi pracownicy zakładów VW w Kolonii, zatrudniających ok. 13 tys. osób. W Bawarii i Badenii-Wirtembergii od stanowisk pracy odejść mają pracownicy dużych firm produkujących części samochodowe, m.in. Bosch i Mahle. W Hesji do protestów wezwani są zatrudnieni Bombardiera, Rheinmetallu i Volkswagena.

Osobne strajki zorganizowali pracownicy głównej siedziby VW w Wolfsburgu oraz w innych zakładach w zachodnich Niemczech, gdy IG Metall odrzucił ofertę podwyżek dla 120 tys. zatrudnionych.

W całych Niemczech związek zawodowy żąda 8-procentowej podwyżki płac w ciągu 27 miesięcy dla 3,9 mln pracowników przemysłu metalowego i elektrotechnicznego oraz możliwości tymczasowego skrócenia tygodnia pracy do 28 godzin dla osób sprawujących opiekę nad dziećmi lub krewnymi.

Pracodawcy zaoferowali podwyżki w wysokości 6,8 proc., ale odrzucają postulat skrócenia godzin pracy, jeśli nie idzie to w parze z możliwością wydłużenia czasu pracy w razie potrzeby.

Obie strony dopuszczają możliwość powrotu do negocjacji po piątku, domagają się jednak od siebie nawzajem większej gotowości do ustępstw. Według sygnałów płynących z kręgu organizacji pracodawców do rozmów może dojść na początku przyszłego tygodnia - podała w czwartek agencja dpa.

Niemiecki Instytut Badań Ekonomicznych (DIW) szacuje, że strajki mogą kosztować dotknięte nimi firmy łącznie 62 mln euro dziennie w utraconych dochodach, jeśli do piątku każdego dnia strajkować będzie 50 tys. pracowników, czyli średnio 200 pracowników na firmę. (PAP)

ami/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Powiązane: Praca

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jendreka
Przystąpili do strajku po wypowiedzi Dudy na temat zarobków Polaków, bo dla Niemca to zniewala by Polak zarabia l 90% średniej unijnej.
karbinadel
Spokojnie, Chińczycy chętnie przejmą wasze rynki. Im zresztą nie wolno strajkować

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki