REKLAMA

Niedzielewski z Investors TFI: Analitycy prognozują wzrosty na giełdach w 2021 r.

2021-01-12 17:32
publikacja
2021-01-12 17:32
fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

Większość analityków spodziewa się wzrostów na giełdach w 2021 r. i stawia na rynki wschodzące, spółki przemysłowe i surowce - powiedział w trakcie wtorkowej konferencji Investors TFI poświęconej prognozom na 2021 r., dyrektor departamentu inwestycji Jarosław Niedzielewski. Przestrzegł jednak, że może powtórzyć się historia z końca lat '90, kiedy po kilkunastu miesiącach euforii przyszła recesja.

"Wchodzimy w 2021 r. z nadziejami, że po 2020 r. może być już tylko lepiej. Będzie lepiej w życiu społeczno-gospodarczym czy ekonomicznym, natomiast na rynkach akcji wcale nie musi być tak zdecydowanie dużo lepiej niż w roku poprzednim, gdyż tamten okazał się być zadziwiająco dobry” - powiedział dyrektor departamentu inwestycji Jarosław Niedzielewski.

"Większość inwestorów instytucjonalnych jest jednak jednomyślna co do tego, co będzie się działo w tym roku, a co najważniejsze już na koniec poprzedniego ułożyli swoje portfele na taki scenariusz" - dodał.

Niedzielewski zauważył, że według danych Bloomberga wszyscy spośród kilkunastu strategów amerykańskich banków inwestycyjnych spodziewają się, że indeks S&P zakończy 2021 r. na wyższych poziomach niż poprzedni. Wskazał także na zmiany, które zaszły na koniec 2020 r. w portfelach inwestorów instytucjonalnych, zwłaszcza na "przeważenie" przez nich rynków wschodzących, spółek przemysłowych, surowców, a także banków i spółek europejskich, które wcześniej były bardzo niedoważane.

Strateg spodziewa się, że w 2021 r. PKB na świecie, a także zyski spółek, wrócą do punktu wyjścia, czyli poziomu z 2019 r. Niedzielewski oczekuje otwarcia gospodarek, powrotu do życia branży turystycznej, hoteli, restauracji, siłowni czy linii lotniczych. Jego zdaniem sektor usług, jak i konsumpcji zaczną się odradzać, a przemysł odbuduje poziom zapasów. Dodał, że na ten moment są to oczekiwania, a realizacji tego scenariusza jeszcze nie widać.

W jego ocenie może dojść do rotacji ze spółek wzrostowych, technologicznych w kierunku spółek wartościowych, przy czym nie będzie to oznaczało spadków pierwszej z grup, a raczej poprawę względnej siły tej drugiej.

"Obecna hossa będzie bardziej demokratyczna, niż to miało miejsce wcześniej. Nie będą rosły tylko spółki największe i technologiczne, ale też spółki małe i średnie. Po informacjach o szczepionkach zupełnie zmieniło się także nastawienie inwestorów do spółek typu +value+, które przedtem były bardzo przecenione, a teraz zaczynają gonić spółki wzrostowe. (...) Przemysł, spółki budowlane i infrastrukturalne powinny radzić sobie dobrze" - powiedział.

W jego opinii, również rynki wschodzące będą nadganiać rynki rozwinięte.

"Nie będą to tylko 3-4 azjatyckie motory wzrostu, ale także Polska, Brazylia czy inne kraje Ameryki Łacińskiej. (...) Tym bardziej, że zmiana administracji w USA i założenie o końcu pandemii powinny spowodować, że dynamika wymiany handlowej powinna zacząć się podnosić. To zawsze było skorelowane z tym, co działo się z rynkami akcji rynków wschodzących" - powiedział.

Jego zdaniem, głównym założeniem na 2021 r., jest wzrost gospodarczy, towarzysząca mu niezbyt wysoka inflacja, pozostające na niskich poziomach stopy procentowe, a także nadal osłabiający się dolar. Dodał, że w związku z tym swoją siłę powinny wykazywać surowce, a ceny złota mogą wyznaczyć nowe szczyty.

"Są także nowe sektory, głównie związane z energią odnawialną, które ostatnio stały się modne i zaczęły w ostatnim czasie bardzo mocno rosnąć, a na których być może zaczęła tworzyć się jakaś spekulacja, która może w kolejnych miesiącach zakończyć się bańką spekulacyjną" - przestrzegł.

Dalsza przyszłość mniej optymistyczna

Niedzielewski zwrócił uwagę na niespotykaną dotychczas i jednocześnie - jego zdaniem - niepokojącą zgodność analityków co do przewidywań wzrostów na giełdach w najbliższym roku. Pozytywne prognozy amerykańskich banków inwestycyjnych rozciągają się także na kolejne lata. Stratedzy Goldman Sachs wskazują na podobieństwo recesji z 2020 r. do tej, która miała miejsce na początku lat '90, a po której hossa kontynuowana była przez kolejnych 10 lat. Niedzielewski jest jednak odmiennego zdania i na kolejne lata patrzy mniej optymistycznie.

"Scenariusz, który według mnie nie jest bardzo prawdopodobny, ale trzeba go brać pod uwagę, skoro Goldman Sachs bierze na serio, to że w tym momencie jesteśmy nie pod koniec jakiegoś cyklu ekonomicznego, tylko tak naprawdę w połowie całego długiego 20-letniego cyklu ekspansji, jak miało to miejsce w latach '80 i '90. Zakładają, że pandemia i krach z 2020 r. (…) to taki przerywnik, który można porównać do tego, co stało się w 1990 r." - powiedział.

Wyjaśnił, że w 1990 r., podobnie jak w 2020 r., doszło do 20-proc. spadku indeksu S&P 500 w ciągu 3 miesięcy, po kilku miesiącach powrotu na historyczne szczyty. Dodał, że część analityków spodziewa się, że w 2020 r. miała miejsce recesja gospodarcza i bessa na rynkach akcji, po których może nastąpić kolejnych 10 lat hossy i nowego cyklu gospodarczego.

Niedzielewski ocenia jednak, że ubiegłoroczny krach bardziej przypomina koniec lat '90. Wtedy to, po krótkim kryzysie giełdy miały przed sobą jeszcze kilkanaście miesięcy silnych wzrostów aż do pęknięcia tzw. bańki dot-com.

"Moim zdaniem w 2020 r. nie mieliśmy ani bessy, ani klasycznej recesji w gospodarce i nie można tego porównać do roku 1990 w czystej postaci. (...) W moim scenariuszu bazowym widzę większe podobieństwo do tego, co wydarzyło się po kryzysie rosyjskim i azjatyckim pod koniec lat '90 i narastającym wtedy wirusie spekulacji, który także teraz wielu inwestorom się objawił" - ocenił.

Strateg spodziewa się, że podobnie jak przed nieco ponad 20 laty, w najbliższym czasie wśród inwestorów narastać będzie euforia i towarzysząca jej hossa. Dopiero później nadejdzie pęknięcie bańki i recesja.

"Takie momenty w historii mogą trwać, jak pokazała końcówka lat '90 nawet kilkanaście miesięcy, jednak jest to raczej pokaz nadmiernej euforii. Nadmiernej z tego względu, że hossa już 12-letnia raczej się ma ku końcowi" - dodał. (PAP Biznes)

kk/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
jkl777
Ten fundusz niech sie juz nie blazni. Investors CEE od 10 lat kreci sie w kolo jak guano w muszli. Zarabiaja tylko oni.
blind-oln
Tymczasem Investor Nowych Technologii +218% w ciągu ostatnich 5 lat.
track odpowiada blind-oln
Podobnie było z Investor FIZ, najpierw 160% wzrostu a potem 90%spadku, lepiej omijać
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki