Nie można powtórzyć wyborów samorządowych w całym kraju

Unieważnienie i powtórzenie wyborów samorządowych może dotyczyć konkretnego okręgu wyborczego, nie całego kraju - wyjaśnia w rozmowie z PAP prawnik prof. Marek Chmaj. Sąd Najwyższy przypomniał, że to sądy okręgowe są właściwe do rozstrzygania protestów wyborczych w wyborach samorządowych.

(fot. Jacek Dominski/REPORTER / EastNews)

Nie można unieważnić wyborów w skali kraju

Prof. Chmaj, konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, podkreśla, że w przypadku wyborów samorządowych, "nie ma takiej sytuacji, że jest jakiś organ o charakterze ogólnopaństwowym, który rozstrzyga o ważności wyborów w całym kraju".

"To są wybory samorządowe. Każdy sąd okręgowy działa niezależnie i jeżeli sąd okręgowy stwierdzi nieważność wyborów w danym okręgu, to na podstawie zarządzenia wojewody przeprowadza się wybory ponowne" - powiedział PAP ekspert.

W obliczu problemów PKW z podsumowaniem wyników niedzielnych wyborów pojawiają się głosy, że należałoby je unieważnić i powtórzyć głosowanie.

Protest wyborczy w konkretnym okręgu

"Nie ma mechanizmu, na podstawie którego wybory w całym kraju należałoby powtórzyć. Głoszenie takiej tezy jest rażącym nadużyciem. Można to zrobić ewentualnie w konkretnym okręgu wyborczym" - podkreślił konstytucjonalista

Protest wyborczy

Protesty wyborcze składa się na piśmie do właściwego sądu okręgowego w terminie 14 dni, licząc od dnia wyborów, czyli od niedzieli 16 października. Termin ten upływa więc 30 listopada, czyli w dniu, kiedy w wielu miastach odbędzie się druga tura wyborów.

Właściwy sąd okręgowy rozpoznaje protest wyborczy w ciągu 30 dni licząc od upływu terminu na składanie protestów i następnie rozstrzyga o ważności wyborów w danym okręgu wyborczym.

Protest wyborczy może złożyć tylko wyborca, który był umieszczony w spisie wyborców w danym okręgu głosowania, na obszarze danego okręgu wyborczego.


Jak wyjaśnił, protesty takie składa się na piśmie do właściwego sądu okręgowego w terminie 14 dni licząc od dnia wyborów, czyli od niedzieli 16 października. Termin ten upływa więc 30 listopada, czyli w dniu, kiedy w wielu miastach odbędzie się druga tura wyborów.

Prof. Chmaj zaznaczył, że nie ma to wpływu, jeśli chodzi o składanie protestów wyborczych, ponieważ protestować można oddzielnie przeciwko pierwszej turze wyborów i oddzielnie przeciwko drugiej turze.

Właściwy sąd okręgowy rozpoznaje protest wyborczy w ciągu 30 dni licząc od upływu terminu na składanie protestów i następnie rozstrzyga o ważności wyborów w danym okręgu wyborczym. "Na orzeczenie sądu okręgowe przysługuje zażalenie do właściwego sądu apelacyjnego. Na wniesienie zażalenia jest siedem dni" - wyjaśnił profesor.

Protest wyborczy może złożyć tylko wyborca, który był umieszczony w spisie wyborców w danym okręgu głosowania, na obszarze danego okręgu wyborczego - zaznaczył Chmaj.

Jak dodał, protest wyborczy można składać tylko i wyłącznie na podstawie dwóch przesłanek. "Pierwsza to przestępstwo przeciwko wyborom, które ma wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub ustalenie wyników wyborów. Druga przesłanka to naruszenie przepisów Kodeksu wyborczego dotyczące przebiegu głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, które ma wpływ na wynik wyborów" - zaznaczył konstytucjonalista.

Sąd Najwyższy nie rozpoznaje protestów wyborczych w wyborach samorządowych

Biuro Prasowe Sądu Najwyższego w komunikacie przesłanym PAP przypomniało, że SN nie rozpoznaje protestów wyborczych w wyborach samorządowych. Jak podkreślono, protest wyborczy w wyborach samorządowych - zgodnie z art. 392 kodeksu wyborczego - wnosi się na piśmie do właściwego sądu okręgowego w terminie 14 dni od dnia wyborów.

"W związku z pojawiającymi się w mediach i wprowadzającymi w błąd informacjami dotyczącymi zasad wnoszenia protestów wyborczych i orzekania o ważności wyborów do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego uprzejmie informujemy, że Sąd Najwyższy nie rozpoznaje protestów wyborczych w wyborach samorządowych. Protesty w wyborach samorządowych należy wnosić do właściwego sądu okręgowego" - zaznaczono w komunikacie.

Internauci dokumentują wszystkie "nieprawidłowości", jakich dopatrzyli się przy wyborach:


Skąd się wzięły problemy Państwowej Komisji Wyborczej?

PKW od niedzieli, kiedy zakończyło się głosowanie w wyborach samorządowych, boryka się z problemami z funkcjonowaniem systemu informatycznego. Wciąż brakuje pełnych wyników; najdłużej trwa ustalanie wyników wyborów do sejmików wojewódzkich.

W środę na ranem Komisja podała wyniki wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast (bez gmin Bolków oraz Dzierżoniów). Problemy z systemem informatycznym PKW wywołały dyskusję o konsekwencje wobec PKW.

Prof. Chmaj pytany o tę kwestię przez PAP we wtorek podkreślił, że tylko prezydent - na uzasadniony wniosek prezesa instytucji, która wskazała danego sędziego do PKW - może odwołać członków komisji lub jej szefa. Zdaniem konstytucjonalisty, odwołanie sędziego PKW mogłoby nastąpić tylko w przypadku naruszenia obowiązków, co dotąd nie nastąpiło.

Zgodnie z kodeksem wyborczym w skład Państwowej Komisji Wyborczej wchodzi dziewięciu sędziów. Powołuje ich prezydent. Według kodeksu wygaśnięcie członkostwa w PKW następuje m.in. w przypadku zrzeczenia się członkostwa, śmierci, ukończenia 70 lat przez członka komisji będącego sędzią w stanie spoczynku. Członka PKW może też odwołać prezydent "na uzasadniony wniosek prezesa, który wskazał sędziego jako członka Komisji".

Prof. Chmaj powiedział PAP, że tak silne umocowanie sędziów wynika z autorytetu instytucji - w której zasiadają tylko bardzo doświadczeni sędziowie - oraz potrzeby zapewnienia stabilności i wiarygodności przeprowadzanym wyborom.

Nie ma powodu, aby odwoływać sędziów

Podkreślił, że procedura odwoływania sędziego PKW mogłaby być uruchomiona tylko w przypadku naruszenia obowiązków, co dotąd nie nastąpiło. "Musiałoby chodzić o niedotrzymanie procedur związanych z wyborami, np. w kwestii protestów. A tego nie można sędziom zarzucić" - zaznaczył Chmaj.

Według niego, nie można obciążać sędziów odpowiedzialnością za trudności techniczne dotyczące działania serwerów. Po niedzielnych wyborach samorządowych pojawiły się problemy z systemem informatycznym, z którego korzysta PKW. W efekcie opóźnia się podawanie oficjalnych wyników wyborów. (PAP)

mzk/ par/ malk/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~Marecek

Prof. Chmaj jednak nie odniósł się do faktu, że ktoś podpisał się pod decyzją zatrudnienia firmy bez doświadczenia i zlecił wydanie pieniędzy podatników! Ta osoba lub te osoby powinny zostać ukarane nie więzieniem tylko nakazem spłaty wyrzuconych w błoto pieniędzy!

! Odpowiedz
0 1 ~Marecek

Nie rozumiem ogólnego zdziwienia tym, że system informatyczny padł! Stało się tak, że jest odgórny prikaz żeby we wszystkich przetargach wygrywały najtańsze oferty. Tak się buduje autostrady, szpitale, linie kolejowe, budynki i jakoś nikogo nie dziwi, że po zakończeniu inwestycji trzeba od razu przeprowadzać kapitalny remont. Więc dlaczego tym razem, przy obsłudze wyborów miałoby być inaczej?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 7 ~jasnowidz

Banki i rządy zawsze wygrywają a jak nie mogą to zmieniają zasady gry!

! Odpowiedz
0 4 ~ZYZI

NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ U PUTINA JEST TAK SAMO W KOŃCU MAMY DEMOKRACJE NIE CHCE UŻYWAĆ MOCNYCH SŁÓW---- A PODATNIK ZA WSZYSTKO ZAPŁACI

! Odpowiedz
0 2 ~adiunkt

Powinien zapłacić ten kto zawinił, ten kto nie dopilnował czyli Kołalicja, ot co. Mają tyle?

! Odpowiedz
5 2 ~asdd

Spokojnie te głosy niewazne moze sobie doliczyc PIS I pewnie SLD Sam widziałem jak zle wypełniaja ludzie i to był raczej wiadomo czyj elektorat

! Odpowiedz
4 9 ~paranoja

Polacy nic się nie stało, Polacy nic się nie stało....

! Odpowiedz
15 4 ~JaPL

A co się takiego stało? To że liczą ręcznie? Czy musi być szybko czy uczciwie i dokładnie??

! Odpowiedz
1 7 ~Manager odpowiada ~JaPL

w okregu 40 % głosów niewaznych to nic? ślepy jesteś czy z PełO? farsa i cyrk . Protesty ludzi są słuszne. Nie ma dymu bez ognia. psl 80% poparcia? cuda? Był jeden taki cudak z długim nosem,ale zwiał jak szczur do Brukseli. Poniał??

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil