Nie będzie fuzji „złotych gigantów”

Nie dojdzie do połączenia dwóch największych firm wydobywających złoto. Barrick Gold nie przejmie Newmont Mining. Za to obie firmy będą wspólnie prowadziły operacje wydobywcze w Nevadzie.

Barrick Gold w poniedziałek wycofał złożoną w lutym ofertę wrogiego przejęcia swojego największego konkurenta – Newmont Mining. Kanadyjczycy z Barricka byli gotowi zapłacić akcjonariuszom amerykańskiego Newmonta 18 miliardów dolarów płatnych w akcjach kanadyjskiej firmy.

(Bloomberg.)

Zamiast wrogiego przejęcia będzie współpraca przy operacjach wydobywczych w Nevadzie. Barrick będzie kontrolował 61,5% udziałów we wspólnym przedsięwzięciu, a Newmont pozostałe 38,5%. Spółki deklarują, że dzięki współpracy oszczędzą 5 miliardów dolarów w ciągu następnych 20 lat.

Połączone kopalnie w Nevadzie będą największym tego typu kompleksem na świecie - w 2018 roku dostarczyły ponad cztery miliony uncji złota. Zasoby kruszcu pozostające do wydobycia szacuje się na 48 mln uncji.

- Wysłuchaliśmy naszych akcjonariuszy i zgodziliśmy się z nimi, że jest to najlepszy sposób na wyciągnięcie ogromnego potencjału drzemiącego w żyłach złota Nevady i zmaksymalizowanie stopy zwrotu z naszych operacji. Wreszcie rozbieramy płoty, aby operować w Nevadzie jako jeden podmiot w celu dostarczenia pełnej wartości naszym akcjonariuszom – powiedział Mark Bristow, CEO Barrick Gold cytowany w komunikacie spółki.

Operacyjny alians Barricka i Newmonta jest kolejnym ogniwem łańcucha fuzji i mariaży wśród firm wydobywczych. We wrześniu Barrick rozpoczął proces połączenia się z afrykańskim Randgoldem.  Z kolei w styczniu Newmont Mining ogłosił zamiar przejęcia Goldcorp.

Część analityków postrzega ostatnią falę fuzji i przejęć jako przejaw słabości branży. Giganci połykają nieco mniejszych graczy, aby obniżyć koszty i lepiej wykorzystać efekty skali. To skutek trwającej od 2012 bessy na rynku złota, która uniemożliwia firmom górniczym zwiększenie przychodów, podczas gdy wciąż utrzymuje się presja na wzrost kosztów wydobycia.

Podobna fala fuzji i przejęć w górnictwie złota po raz ostatni miała miejsce pod koniec lat 90-tych XX wieku. Były to czasy kulminacji bessy na rynku złota, którego cena w roku 1999 spadła do zaledwie 253 USD za uncję. Był to bardzo ciężki okres dla branży górniczej, która poprzez konsolidację wzmacniała swoje bilanse i obniżała koszty operacyjne.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 5 mirko

Po przeczytaniu tego artykułu ,od razu rzuciła mi się w oczy taka sprzeczność.Chcieli zapłacić za przejęcie 18 miliardów tumtumaków, a że się dogadali to zaoszczędzą 5 miliardów w 20 lat czyli 250 milionów rocznie ??????W/g mojego skromnego wyliczenia 48 mln uncji to około 51 miliardów dolców .Skoro w 2018 wydobyli ponad 4 miliony uncji to znaczy że te 51 miliardów mieliby w 10 lat ( 5 miliardów rocznie ) W CAŁOŚCI DLA SIEBIE minus koszty.Nie sądzę że tam są tacy słabi z ekonomii.Moja sugestia jest taka że nie ma tyle surowca do wydobycia dlatego się wycofali .No ale to tylko moje zdanie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 27 sel

Cena spadła do zaledwie 253$ , ale dolarów było 20 razy mniej niż dzisiaj, a do tego ponad 20 razy tyle długów i obligacji..itp..

! Odpowiedz

Do rozliczenia PIT 2018 zostało:

WCZYTAJ TWÓJ E-PIT
ZŁOTO 0,03% 1 277,15
2019-04-23 05:50:00
WIG -0,42% 60 910,11
2019-04-18 17:05:00
WIG20 -0,54% 2 365,36
2019-04-18 17:05:00
WIG30 -0,43% 2 717,60
2019-04-18 17:15:00
MWIG40 -0,05% 4 204,24
2019-04-18 17:15:00
DAX 0,57% 12 222,39
2019-04-18 17:34:00
NASDAQ 0,22% 8 015,27
2019-04-22 22:03:00
SP500 0,10% 2 907,97
2019-04-22 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.