Negocjacje unijnego budżetu

Szczyt UE w Brukseli zakończył się w piątek wieczorem bez porozumienia - podały PAP źródła unijne. Spotkanie trwało dwa dni. Przedstawione na ostatniej prostej porozumienie zostało odrzucone jako niewystarczające przez kraje określane jako przyjaciele polityki spójności.

Mimo licznych spotkań bilateralnych przywódcy nie osiągnęli porozumienia w sprawie przyszłego unijnego budżetu na lata 2021-2027. Po jednej stronie były kraje, które sprzeciwiały się cięciom budżetowym, po drugiej państwa, które chciały ograniczonego budżetu.

Porozumienie ws. budżetu UE na lata 2021-2027 nie było możliwe, temat wieloletnich ram finansowych jest bardzo trudny - mówił w piątek przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, ogłaszając fiasko rozmów unijnych przywódców na temat kształtu unijnej kasy. "Potrzebujemy więcej czasu w przyszłości" - przyznał Michel.

Jak zaznaczył, rozmowy są bardzo trudne m.in. ze względu na dziurę po brexicie, która wynosi 60-74 mld euro w okresie siedmiu lat. Belg zapowiedział konsultacje ze stolicami w najbliższych dniach i tygodniach, ale nie zdradził, kiedy zamierza podjąć kolejną próbę ustalenia budżetu.

Charles Michel
Charles Michel (fot. Piroschka van de Wouw / Reuters)

Przedstawiona nowa propozycja wieloletniego budżetu UE zakłada, że unijne wydatki będą na poziomie 1,069 proc. Dochodu Narodowego Brutto 27 państw członkowskich - podały w piątek źródła dyplomatyczne. Oznacza to cięcie w wysokości ok. 5 mld euro.

Różnica między "technicznym dokumentem", nad którym pracowała Komisja Europejska, a wcześniejszą propozycją szefa Rady Europejskiej Charles'a Michela jest relatywnie niewielka, bo wynosi około 5 mld euro. W strukturze budżetu są jednak zmiany.

Cięcia - jak wynika z dokumentu, z którym zapoznała się PAP - nie dotykają wydatków na kluczową dla Polski politykę spójności. Mają one pochodzić m.in. z funduszy na badania naukowe i innowacje w ramach programu Horyzont Europa (0,9 mld euro), program kosmiczny (0,9 mld euro) i różnego rodzaju rezerw. Skasowany miałby być też program mobilności wojskowej wart 1,5 mld euro.

Jest za to dodatkowe 4,8 mld euro na "polityczne priorytety i specjalne sytuacje" w polityce spójności oraz 300 mln euro na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Projekt zawiera też 4,4 mld euro więcej na Wspólną Politykę Rolną, w tym 2 mld euro na płatności bezpośrednie i 2,4 mld euro na rozwój obszarów wiejskich.

Dokument przygotowany przez Komisję Europejską ma też zadowolić grupę "oszczędnych", czyli Holandię, Danię, Szwecję i Austria, które domagały się cięć wynoszących około 70 mld euro. Wprawdzie o takim uszczupleniu budżetu nie ma mowy, ale państwa te mają utrzymać rabaty i dostać dodatkowe upusty, np. Austria 100 mln euro, a Szwecja i Dania ryczałt związany z ich składką na nowy instrument budżetowy dla strefy euro.

Licząc w zobowiązaniach budżet na lata 2021-2027 ma wynosić 1,069 proc. DNB, a w płatnościach 1,049 DNB.

W odpowiedzi na najnowszą propozycję spotkała się grupa przyjaciół polityki spójności, do której należy Polska. "Analizujemy nowe propozycje KE - napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki. - Dyskusja o budżecie to dyskusja o prawdziwych aspiracjach UE. Grupa przyjaciół spójności to kilkanaście krajów. To Grupa Ambitnej Europy. Europy, która musi stawiać sobie ambitne cele w kontekście globalnej konkurencji i lokalnych wyzwań".

Najnowszy dokument wspomina też o potrzebie uszczegółowienia reguły "pieniądze za praworządność", ale nie przewiduje w niej rewolucyjnych zmian.

Na razie nie wiadomo też, jak będzie wyglądał dalszy przebieg szczytu. Przywódcy mieli wznowić obrady w gronie 27 państw o godz. 18, ale doszło do kolejnego opóźnienia. "Musimy oceniać, jak będzie wyglądała sytuacja, gdy dokument zostanie omówiony podczas obrad. Jest wiele możliwości. Szef Rady Europejskiej może zdecydować, że nie ma wspólnej płaszczyzny porozumienia i dyskusja będzie wznowiona później lub jutro, w sobotę. Mogą też odbyć się kolejne spotkania bilateralne" - mówił jeden z jego współpracowników.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka, Łukasz Osiński i Mateusz Roszak (PAP)

stk/ luo/ mro/ akl/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
34 6 dwam

podsumowując stanowisko PIS-dyplomacji: skąpcy z EU nie chcą dawać większej kasy a przecież nam się to należy ....

! Odpowiedz
57 5 and-owc

Premierowi (Mateusz) na wzmocnienie piosenka "RACH-CIACH I TWARDO..." - śpiewał Janusz Laskowski. Plagiat to: https://www.facebook.com/1494431240820399/videos/1622357991361056/
Nie ma się co czczypać po pośladkach (dupie) z UE.

! Odpowiedz
79 18 bonvivant

Przecież UE to balast, kula u nogi. Czy premier zmienił zdanie?

! Odpowiedz
88 23 marianpazdzioch

"Grupa przyjaciół spójności"... czego to nie wymyślą na eufemizm na żebraninę xD

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil