Negatywny impuls dla złotego

Negatywny impuls dla złotego

W ostatnich dniach zarówno czynniki globalne - w największym stopniu determinujące wycenę złotego, jak i dotyczącestrictePolski oddziałują w kierunku osłabienia rodzimej waluty. Naszym zdaniem ta tendencja utrzyma się podczas najbliższych kilku, a nawet kilkunastu sesji. Dolar zyska na wartości, a na światowych rynkach apatyt na ryzyko nieco osłabnie.

Po delikatnym ciosie, który złoty otrzymał w poniedziałek w związku z wypowiedzią członka Rady Polityki Pieniężnej E. Łona o konieczności obniżki stóp procentowych NBP (z czasem zignorowanej), we wtorek przyszedł zdecydowanie silniejszy. Komisja Europejska (KE) poinformowała o rozpoczęciu drugiego etapu procedury sprawdzania praworządności w Polsce. Chodzi o sprawę reformy sądownictwa. KE w ciągu miesiąca oczekuje na dostosowanie prawa do zgodnego z unijnym. Jeśli to nie nastąpi, sprawa zostanie skierowana do Trybunału sprawiedliwości w Luksemburgu.

Na wieść tym rodzima waluta, która od początku dnia osłabiała się w ślad za swoimi odpowiednikami z gospodarek wschodzących (EM), przyspieszyła spadki osiągając najniższy poziom do euro od 2 tygodni (4,2670). Decyzja KE wpisała się w szerszy trend słabnięcia walut EM w reakcji na, widoczną od 3 dni, lepszą postawę amerykańskiego dolara i słabszą chińskiego juana. Choć od początku września złoty był jedną z najlepiej zachowujących się walut EM, biorąc pod uwagę jedynie ten tydzień - przy dobrej postawie walut krajów Am. Łacińskiej i Azji - jest najsłabszy w koszyku.

Decyzja KE eskaluje konflikt i w krótkim terminie może utrzymywać negatywny wpływ na naszą walutę. W średnim horyzoncie decydujące znaczenie niezmiennie mieć będą czynniki o charakterze globalnym. Bodźce lokalne wesprą lub osłabią dominujące tendencje. Nie oczekujemy, że przejmą wiodącą rolę, ponieważ oznaczałoby to ponowną zmianę reżim, pod wpływem którego waha się jego wartość na rynku (dominująca rola czynników o charakterze politycznym, a nie cyklicznym). Na obecną chwilę rozpatrujemy wczorajszą decyzję KE jako kolejną odsłonę potencjalnie groźnego, lecz słabnącego i w pełni zdyskontowanego przez rynek sporu na linii Bruksela-Warszawa.

Damian Rosiński

Dom Maklerski AFS

Przedstawione w niniejszym dokumencie dane, materiały i informacje zostały przygotowane wyłącznie w celach informacyjnych, przez co nie mogą być traktowane jako szeroko pojęte doradztwo finansowe, prawne, podatkowe czy też jakiekolwiek inne doradztwo inwestycyjne w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Maklerski AFS Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie zaprezentowanych materiałów. Uważamy, że źródła przedstawionych informacji są wiarygodne, nie bierzemy jednakże odpowiedzialności za ich dokładność i kompletność. Wszelkie informacje, opinie oraz inne dane mogą zostać zmienione w każdym czasie bez konieczności zawiadamiania o tych zmianach przed ich wystąpieniem.

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
WIG 1,20% 63 047,02
2017-11-17 17:15:00
WIG20 1,36% 2 443,83
2017-11-17 17:15:00
WIG30 1,18% 2 809,62
2017-11-17 17:15:00
MWIG40 0,96% 4 782,21
2017-11-17 17:15:00
DAX -0,43% 12 990,50
2017-11-17 17:35:00
NASDAQ -0,15% 6 782,79
2017-11-17 22:01:00
SP500 -0,27% 2 578,52
2017-11-17 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl