Najmłodsi Polacy rosną w finansową siłę

Co trzeci polski nastolatek korzysta z karty płatniczej. Choć najmłodsi konsumenci otrzymane pieniądze wciąż głównie przejadają, zwiększa się grupa decydująca się na oszczędzanie.

Najmłodsi Polacy rosną w finansową siłę
Najmłodsi Polacy rosną w finansową siłę (fot. Anatol Chomicz / FORUM)

Najmłodsi Polacy stanowią poważną grupę konsumentów. W sumie dzieci od trzech do 16 lat jest ok. 5 mln. Mają one do dyspozycji aż 5 mld zł rocznie. I choć tygodniowe kieszonkowe nie wyglądają imponująco, to całkowita kwota robi już wrażenie - pisze "Rzeczpospolita".

Finansową moc oraz konsumpcyjne gusty najmłodszych konsumentów wyraźniej zauważono, gdy w szkolnych sklepikach wprowadzany był zakaz sprzedaży słodyczy czy napojów gazowanych. Podniosła się wrzawa, że firmy je prowadzące nie będą w stanie się utrzymać, sprzedając jedynie zdrowe przekąski czy owoce.

Z badania IQS dla agencji Generations wynika bowiem, że pieniądze z kieszonkowego młodzi Polacy głównie przejadają - największa grupa wydaje je na słodycze czy napoje. Sieci handlowe zgodnie odpowiedziały, że nie prowadzą żadnych badań na temat udziału nieletnich konsumentów w sprzedaży oraz kupowanych przez nich towarów.

"Nie bez powodu lokalizacje w okolicach szkół są tak pożądane. Wystarczy wybrać się do takich sklepów w czasie przerw, by zobaczyć, jak ogromny jest wtedy ruch" - mówi przedstawiciel jednej z sieci.

Jednak autorzy badania zauważają, iż coraz wyżej w hierarchii są poważniejsze kategorie, jak choćby ubrania. (PAP)

pd/ sp/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 8 ~asdf

a potem takie dziecko dorośnie, zacznie na kredyt kupować mieszkania samochody i jak nie będzie z czego oddać kto winien? podli banksterzy, bo chcą z powrotem swoje pieniądze, to się w głowie nie mieści do sądu ich

! Odpowiedz
1 13 ~Marian

Skąd sie biorą pieniadze?

Z bankomatu!

! Odpowiedz
1 5 ~rak

"Mają one do dyspozycji aż 5 mld zł rocznie. I choć tygodniowe kieszonkowe nie wyglądają imponująco, to całkowita kwota robi już wrażenie"
Nazwiska złodziei na których ta kwota robi wrażenie!
Scierwa myśla jak sie podlaczyc i oskubac? Niech zdychaja powoli i bolesnie

! Odpowiedz
3 8 ~grosik

1000 zł rocznie na dzieciaka, Kupa szmalu. Możnaby ozusować, opitować,ovatować. Ryczałtem zabrać 99 groszy od każdej złotówki

! Odpowiedz
0 14 ~Kam

Ostatnio jadlem w znanym barze (nazywa sie to restauracji ale nie sztuccy tam nie uswiedczysz) szybkiej obslugi. Bylo tam kilka takich zielonych foteli. Siedzisko tego fotela bylo tak szerokie ze moglbym tam usiasc razem z druga osoba o podobnych gabarytach (182cm, 75kg). I za pare minut wszedl mlody chlopak(wlasciwie to sie wtoczyl) i wpasowal sie tylkiem w fotel obok. Pasowal na niego jak ulal. Wazyl jakies 120kg i 170cm. Troche mi sie smutno zrobilo jak sobie pomyslalem ze to sa takie fotele na miare naszego przyszlego pokolenia. Pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 14 ~Aktos

Do 'okruch'
Chodzi mi o to, ze dzieci od mlodego ucza sie wiele rzeczy poprzez obserwacje i doslownie namacalny sposob. Karta platnicza nie daje im czystego obrazu czy zostalo im duzo czy malo. Wydawanie pieniedzy za pomoca karty jest takim magicznym dotykiem, gdzie w obserwacji dziecka obniza sie ich wartosc nabyta. To jest jak juz ktos tu napisal "takie fajne i nowoczesne", od mlodego dzieci beda spogladac na zakupy karta jako cos w 100% dobre, bo ulatwia im to wydawanie pienedzy. Banki dobrze wiedza co robia bo to jest kolejny etap pozbywania sie gotowki. Nie zadzialalo to w pelni z naszymi pokoleniami, bo mamy swiadomosc zagrozen idacych za tyn, wiec po cichu wrzucaja to na mlodsze pokolenia, ktore karmione takimi bajerami nie beda znaly alternatywy. Oczywiscie jako rodzic mozesz wiele wytlumaczyc, ale tak samo jak malo ktory rodzic potrafi uczyc dzieci swiadomosci finansowej, tak samo slabo beda tlumaczyli o co chodzi z kartami. Zreszta dla wielu rodzicow bedzie to element do chwalenia sie ze ich dziecko ma karte debetowa albo jakas inna. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale coraz wiecej dzieci i mlodzierzy swoj wolny czas nie poswieca na hobby lub typowa dziecieca zabawe, ale spedza ten czas w centrach handlowych na zakupach albo przez internet przeszukujac co by chcieli. Jesli nie widzisz w tym problemu, to swiadomie mowie Ci ze jestes juz czescia tego problemu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~Kruk

Popieram w 100% Dodam tylko tylko tyle: Czym skorupka za młodu nasiąknie....

! Odpowiedz
3 5 ~wer

Głupota. Przecież karta tak czy siak ma siłę nabywczą. Jak dziecko poczuje, że liczba " dotknięć" nie jest nieskończona i w końcu nie kupi paczki chipsów bo za dużo razy już " dotknął". Dokładnie tak samo jak z pieniędzmi, które ubywają. Mechanizm ten sam tylko sposób inny. Nie ma co tłumaczyć kartą, tego, że nie potrafimy dziecku wytłumaczyć jak zarządzać pieniędzmi. Z resztą na karcie też można dokonać podziału środków, co uczy, że są pewne zobowiązania, które trzeba uregulować najpierw.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 2 ~mhm

Rozumiem, że ty jesteś dziadkiem, który stan swojego konta poznaje raz w miesiącu, gdy listonosz przynosi wyciąg; tymczasem młodzież na bieżąco widzi stan swojego konta na smartfonie... A ponieważ konta dla młodzieży nie oferują kredytu, więc ten stan śledzić muszą pilnie...

! Odpowiedz
4 2 ~mhm odpowiada ~mhm

Inaczej mówiąc stwierdzenie „karta platnicza nie daje im czystego obrazu czy zostalo im duzo czy malo” może być prawdziwe tylko w odniesieniu do osób cyfrowo wykluczonych, zupełnie nie dotyczy to młodych, którzy stan konta widzą na telefonie w powiadomieniach po każdej transakcji lub nawet na widgecie umieszczonym na stałe na ekranie.

~Aktos, nawet chyba nie widzisz, jak bardzo jesteś zacofany, jak kompletnie nie rozumiesz współczesnego świata...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne