REKLAMA

Najgłośniejsze debiuty dekady na GPW. Nie tylko Allegro

Adam Torchała2020-09-15 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-09-15 06:00
fot. Hubert Śmietanka / Wikimedia Commons

Allegro jest na ostatniej prostej do wejścia na warszawską GPW. Historia przykuwa uwagę ze względu na wielkość i rozpoznawalność firmy, ale także i z powodu głodu dużych debiutów. Tych bowiem w ostatniej dekadzie było jak na lekarstwo.

- Prospekt emisyjny pojawi się na początku przyszłego tygodnia - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele Allegro. Tym samym firma jest na ostatniej prostej przygotowań do giełdowego debiutu. Póki co nie znamy jeszcze wyceny, wiemy jednak, że Allegro może być jedną z największych albo nawet największą spółką na GPW. Nic dziwnego, że debiut budzi emocje, polska giełda zyska bowiem kolejną rozpoznawalną spółkę, która prawdopodobnie szybko zasili WIG20.

Debiut jest tym większą gratką dla inwestorów, że w ostatnich latach po tej stronie działo się niewiele. Owszem, na rynku pojawiło się kilka ciekawych spółek, GPW umacniała się także w niszy gamingowej, o czym opowiadał w rozmowie z Bankier.pl prezes GPW Marek Dietl. Wejść na rynek dużych, rozpoznawalnych firm było jednak jak na lekarstwo. Wystarczy powiedzieć, że w całej kończącej się w tym roku dekadzie miało miejsce 6 IPO (pierwszych ofert publicznych przeprowadzanych przy okazji debiutów). W latach 2005-2011 było ich 10. Z 20 spółek indeksu WIG20 tylko cztery pojawiły się na rynku w drugiej dekadzie XXI wieku.

/ Bankier.pl

Od lat siłą napędową po stronie debiutów były spółki Skarbu Państwa. Częściowe prywatyzacje zawsze budziły emocje i dostarczały GPW dużych rozpoznawalnych firm. W drugiej dekadzie XXI wieku źródło to zaczęło wysychać. W 2011 do giełdowego grona dołączyła JSW, w 2013 Polski Holding Nieruchomości, PKP Cargo i Energa i to na tyle. Od siedmiu lat, jeżeli już na giełdzie pojawiała się jakaś spółka z udziałem Skarbu Państwa, to z powodu przejęć. Po dekadzie wielkich prywatyzacji nadeszła dekada wielkich nacjonalizacji.

Allegro to jednak nie prywatyzacja, a przedstawiciel biznesu prywatnego. Tutaj też ostatnio niewiele się działo. Od trzech lat ani jedna oferta nie przekroczyła 100 mln zł, nie tylko nie było więc wielkich IPO, ale nawet i średnich. Allegro w tym zestawieniu będzie wyglądało jak porównanie spółek z NewConnect z Apple'em. Wyskoczy poza skalę.

Fioletowy gigant

Ostatnim dużym debiutem na GPW, który znacząco zmienił "giełdową mapę", było pojawienie się przy Książęcej Play. Miał on miejsce 27 lipca 2017, a wartość oferty sięgnęła 4,4 mld zł. Play szybko wskoczył do WIG20 i pozostaje w nim do dziś. Debiut ten zresztą ma sporo wspólnego z Allegro. I Allegro i Play to firmy, które na giełdę wchodzą jako duże marki z wyrobioną pozycją na rynku. W obu przypadkach było to okazją do spieniężenia inwestycji przez duże fundusze zasiadające w akcjonariacie. To model charakterystyczny dla rynków rozwiniętych, o czym zresztą mówił też prezes GPW w przytaczanej już rozmowie z okazji 20-lecia Bankier.pl.

/ Bankier.pl

Choć stopa redukcji w ofercie Play w I terminie zapisów wyniosła 63,2 proc., a w II - 81,6 proc., sam debiut nie należał do zbyt udanych. Po otwarciu notowań cena nie drgnęła, by pod koniec roku zacząć wyraźnie spadać. Kto kupił na debiucie, dziś - nawet po uwzględnieniu dywidend - jest 9 proc. pod kreską.

Koszmar i gwiazda

Rok 2017 przyniósł jeszcze dwa inne głośne debiuty, których historie to zupełne przeciwieństwa. Dziesięć dni przed Play na Książęcej pojawił się GetBack. Wartość oferty sięgnęła 740 mln zł, co do dziś jest 20. najwyższym wynikiem w tym wieku. Niestety, spółka okazała się finansowym szwindlem, obligatariusze nie odzyskają większości pieniędzy jej pożyczonych, a akcjonariusze do tej pory nie mogą sprzedać mocno przecenionych akcji, bo notowania pozostają w zawieszeniu.

/ Bankier.pl

Zupełnie inna historia towarzyszy debiutantowi z 19 kwietnia 2017 roku. To wówczas, po ofercie wartej 1,7 mld zł, na GPW pojawiło się Dino. Choć wielu analityków kręciło nosem, że akcje właściciela sieci marketów są sprzedawane po "wymagającej" wycenie, to jednak debiut okazał się sukcesem, spółka na "dzień dobry" urosła bowiem o 8 proc. Na tym jednak nie poprzestano, dziś wyceniana jest 486 proc. powyżej kursu odniesienia. Warto jednak zaznaczyć, że Dino na GPW wchodziło jako dynamicznie rozwijająca się spółka, która miała jeszcze spore pole do ekspansji dla nowych sklepów. To zatem inna historia niż Play, który na GPW wszedł po okresie gwałtownego wzrostu, w okresie stabilizacji.

Porażka Czarneckiego, rozczarowanie InPostem

Bogaty 2017 rok także przerywał okres zastoju po stronie IPO. Największą ofertą w latach 2014-2016 było Uniwheels, które zebrało 504 mln zł. Spółka ta zresztą szybko z GPW zniknęła. Katastrofą zaś zakończyło się np. przeprowadzane na początku 2015 roku IPO Idea Banku. Mocarstwowe plany Leszka Czarneckiego doczekały się brutalnej weryfikacji przez rynek. Bank nie tylko zebrał o połowę mniej niż zamierzano, ale jeszcze ofertę musiały ratować Getin, który wstępnie miał sprzedawać akcje przy okazji debiutu, ale ostatecznie ich dokupił. Jak pokazała przyszłość, decyzja inwestorów by zachować ostrożność przy ofercie banku Czarneckiego, okazała się słuszna. Akcje Idei straciły 94 proc. wartości, a sam bank ma ogromną dziurę kapitałową, która coraz bardziej drażni nadzór.

Okres ten przyniósł także kilka debiutów znanych marek, którym jednak nie towarzyszyły jakieś szczególnie duże oferty. Tak było choćby z Wirtualną Polską, której oferta w 2015 roku zebrała z rynku 294 mln zł. Sporym wydarzeniem z rynkowego punktu widzenia był przeprowadzony w maju 2016 roku debiut X-trade Brokers, które po ostatnich wzrostach wróciło ponad cenę z oferty. W 2014 roku z kolei przy Książęcej pojawił się europejski gigant - Banco Santander. Był to jednak dual-listing, a nie oferta tworzona z myślą o GPW. Szerzej ideę, która za tym stała, opisywaliśmy w artykule "Hiszpański gigant debiutuje na GPW. Co to oznacza dla inwestorów?".

/ Bankier.pl

Za największe rozczarowanie tego okresu dla inwestorów należy uznać prawdopodobnie InPost. Po świetnej karierze giełdowej, jaką zrobił Integer (właściciel InPostu), inwestorzy wiele sobie obiecywali po debiucie tejj spółki. Redukcja zapisów w transzy indywidualnej w ofercie InPostu wyniosła 27,9 proc., pierwszy dzień na giełdzie spółka zakończyła jednak spadkami. Później było tylko gorzej, a do giełdowych annałów - w negatywnym tego słowa znaczeniu - przeszedł proces delistingu pocztowego duetu. Nie obyło się bez swoistego szantażu, o czym szeroko pisaliśmy w artykule "Integer przykłada akcjonariuszom nóż do gardła". InPost pożegnał się z GPW po niecałych dwóch latach obecności z ceną 55 proc. poniżej ceny z oferty.

Cienie wielkości

Rok 2013 to ostatnie podrygi programu prywatyzacyjnego. Debiuty PKP Cargo i Energi były wprawdzie zdecydowanie mniejsze od choćby przeprowadzony w latach 2009 i 2010 ofert PZU czy PGE, ale jednak również budziły spore emocje. Energa zresztą całkiem nieźle zadomowiła się na GPW, jako najbardziej zielona z energetycznego kwartetu początkowo mocno zyskiwała. Koniec końców Energę i PKP Cargo można jednak traktować jako giełdowe porażki, pierwsza jest 43 proc. pod kreską, druga aż 84 proc. 

/ Bankier.pl

Podobnie jest zresztą i z największym do tej pory debiutem dekady - JSW, która w 2011 roku przeprowadziła ofertę wartą 5,4 mld zł. Słynny akcjonariat obywatelski mocno się jednak sparzył, spółka nie wykorzystała okresu prosperity właściwie, a gdy ceny węgla zaczęły spadać, na wierzch wyszły nie tylko kwestie wysokich kosztów, ale i złego zarządzania. Spółkę odratowano, ale akcje są obecnie o 80 proc. tańsze niż na debiucie.

Nowe konie pociągowe

Początek dekady to jednak nie tylko prywatyzacje. Ofertę na 2 mld zł w 2012 roku przeprowadził Alior. Obecnie częściowo upaństwowiony, ale debiutował na GPW jako dynamicznie rosnący bank, któremu udało się przebić na trudnym rynku. Teraz spółka przez to szybkie tempo jednak cierpi (słaba jakość portfeli), nadal jest jednak obecna w WIG20. Sporą ofertę (681 mln zł) przeprowadził też ZE PAK, którego debiut wpisywał się w trend "energetyka idzie na giełdę". W 2013 największym prywatnym debiutem był z kolei Newag (398 mln zł), który przykuł uwagę inwestorów nawet mimo faktu, iż debiutował tuż przed Energą.

/ Bankier.pl

To jednak prywatyzacje, a nie prywatne debiuty na przełomie dekad cieszyły się największym "wzięciem". Ich brak oraz "kastracja" OFE były jedną z przyczyn późniejszej debiutowej posuchy na GPW. Debiut Allegro może ten stan rzeczy zmienić, choć jak pokazał rok 2017, jedna jaskółka niestety wiosny nie czyni i jest jeszcze za wcześnie, by ogłaszać przełom na rynku IPO. Fakt jednak faktem, że przy braku prywatyzacji to takie oferty jak Allegro, Play czy Dino mogą stać się magnesami budującymi dodatkowe zainteresowanie wokół giełdy. Oby jednak za wielkością samej oferty szedł też sukces giełdowy, bo jak pokazuje historia wiele debiutów, którym towarzyszył ogromny hype, koniec końców nie okazało się zbyt intratną inwestycją dla drobnych inwestorów, którzy kupowali podczas IPO.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
polonez_as-dur
jeśli debiut nastąpi w tym roku to przekona mnie, że ludzie którzy o tym zdecydowali mają chore
głowy. Czas bowiem na debiut jest fatalnie wybrany, chyba że komuś zależy, aby po debiucie akcje te mocno straciły. Jaki bowiem mamy trend główny na rynku ?
Bez wątpienia jest to trend spadkowy.
Wiosłowanie pod prąd
jeśli debiut nastąpi w tym roku to przekona mnie, że ludzie którzy o tym zdecydowali mają chore
głowy. Czas bowiem na debiut jest fatalnie wybrany, chyba że komuś zależy, aby po debiucie akcje te mocno straciły. Jaki bowiem mamy trend główny na rynku ?
Bez wątpienia jest to trend spadkowy.
Wiosłowanie pod prąd to głupi pomysł.

Fryderyk
sasiad
Idealny moment !
1. cała sprzedaż e-commerce przez Covid bardzo mocno w górę (teraz trzeba inwestować)

2. Być może ostatni dzwonek, żeby próbować bronić się przed amazonem i empikiem
później może być za późno.

3. Allegro smart - zrobiło robotę a to nie koniec.

4. Kiedy wyciągać kasę
Idealny moment !
1. cała sprzedaż e-commerce przez Covid bardzo mocno w górę (teraz trzeba inwestować)

2. Być może ostatni dzwonek, żeby próbować bronić się przed amazonem i empikiem
później może być za późno.

3. Allegro smart - zrobiło robotę a to nie koniec.

4. Kiedy wyciągać kasę z giełdy jak nie teraz.

p.s.
nie chcesz nie kupujesz i luz
kolumb1234
Obstawiam ze będzie tak jak z pley

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki