Najdłużej rekrutuje się profesorów, najkrócej kelnerów

Przeciętnie 24 dni trwały procesy rekrutacyjne prowadzone w pierwszej połowie tego roku – wynika z analizy portalu Glassdoor obejmującej 25 krajów. W Europie na decyzję pracodawcy najdłużej czekało się we Francji, najkrócej natomiast w Rumunii. Przeciętny czas ubiegania się o pracę w Polsce przewyższył średnią z całego badania.

Średnia długość procesu rekrutacji w Polsce to 25,9 dnia - informuje portal Glassdoor
Średnia długość procesu rekrutacji w Polsce to 25,9 dnia - informuje portal Glassdoor (YAY Foto)

Portal publikujący recenzje obecnych i byłych pracowników na temat firm z całego świata zapytał użytkowników o doświadczenia z ich ostatnich procesów rekrutacji. Doświadczeniami podzieliło się 83 921 ankietowanych z 25 krajów. Przy publikowaniu wyników pod uwagę brano tylko państwa, z których w okresie od 1 styczna do 13 czerwca br. wpłynęło co najmniej 100 ankiet.

Średnia długość procesu rekrutacji w 25 krajach
Kraj Średni czas trwania rekrutacji [liczba dni]
Brazylia 39,6
Francja 38,9
Szwajcaria 37,6
Włochy 36,0
Belgia 36,0
Zjednoczone Emiraty Arabskie 35,8
Egipt 35,2
Hiszpania 31,7
Meksyk 31,2
Japonia 30,9
Niemcy 28,5
Wielka Brytania 27,5
Polska 25,9
Irlandia 25,5
Holandia 25,4
Singapur 25,4
Chiny 24,7
Stany Zjednoczone 23,8
Australia
23,3
Filipiny 21,8
Malezja 21,7
Kanada 20,1
Rumunia 19,2
Izrael 16,9
Indie 16,1
Źródło: glassdoor.com

Z analizy wszystkich oddanych głosów wynika, że proces rekrutacji w pierwszej połowie roku trwał średnio 23,7 dni, czyli o jeden dzień dłużej niż w analogicznym okresie roku 2016 (22,5). Najdłuższe okazały się procesy rekrutacji w Brazylii (średnio 39,6 dnia), Francji (38,9 dnia)  i Szwajcarii (37,6 dnia), najkrótsze – w Indiach (16,1 dnia), Izraelu (16,9 dnia) i Rumunii (19,2 dnia). Przeciętna dla Polski wyniosła 25,9 dnia. Jak podkreślają autorzy analizy, na tak mocne zróżnicowanie pomiędzy różnymi częściami świata wpływają przede wszystkim odmienności lokalnych regulacji i mechanizmów działania instytucji rynku pracy.

Biorąc pod uwagę rodzaj profesji, o długim procesie rekrutacji mówiły przede wszystkim osoby rekrutujące się na stanowiska profesora (60,3 dnia), analityków systemów biznesowych (44,8) i pracowników naukowo-badawczych (44,6). Najszybciej rekrutowano kelnerów (8 dni), przedstawicieli handlowych (8,5 dnia) i kierowców samochodów dostawczych (8,5 dnia).

MW

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 11 janusz26904029

Trochę zabawne, że 8 dni trwa rekrutacja kelnera.

! Odpowiedz
4 16 polityk_przy_korycie

Moi koledzy zarabiaja mniej ode mnie a pracuja w firmie od paru lat, jestem nowy ale potrafilem rozmawiac na rozmowie rekrutacyjnej jak rowny z rownym. To juz nie te czasy gdzie czlowiek przychodzi w nerwach na rozmowe przymilajac sie zeby go przyjeto. Jestes konkretny to dostajesz konkretne pieniadze.

! Odpowiedz
5 42 rekin1986

Rekrutacje w Polsce to jest kpina zero informacji o wynagrodzeniu w ogłoszeniu idziesz na rozmowę wchodzisz do gabinetu i zaczyna się cały cyrk o doświadczenie o staż pracy czy o uprawnienia o pieniądzach nie ma mowy

etap drugi od kiedy chcesz zacząć pracę oraz jakie masz oczekiwania poza płacowe o wypłacie zasadniczej mowy nie ma

przychodzi do 3 rozmowy i się zaczyna od 3 tys netto czy brutto netto zdecydowanie za dużo

czy 3 wcześniejsze etapy były potrzebne jak cała rekrutacja wyszła fiaskiem

Zacznijcie podawać wysokość wynagrodzeń a nie róbcie z siebie i ludzi wariatów bo to nikomu na dobre nie wyjdzie

Kto nie umie rozmawiać o pieniądzach ten ich nigdy miał nie będzie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 13 specjalnie_zarejstrowany1

Masz racje ale taka jest prawda ze jak ludzie sie na to godza to nie mozesz miec pretensji do rekruterow. Po prostu proponuja zawsze nizsze bo a noz, widelec sie uda I bedziesz dla nich pracowac na bardzo korzystnych warunkach dla nich. Dlatego liczy sie twarda postawa. Jak juz przejdziesz rekrutacje to ZAWSZE negocjujesz. Jak bylem mlodszy to sie balem ze jak bede za bardzo naciskal to znajda sobie kogos innego a to nie zawsze jest tak. Jesli pracujesz w branzy gdzie sa 2/3 etapy I skladaja Ci oferte po jakims czasie to bardzo im zalezy zeby dopiac process do konca biorac najlepszego kandydata. Dla firmy to bardzo zle wyglada jesli np w wyniku rekrutacji okazuje sie ze najlepsi kandydaci po prostu nie chca pracowac I musza sie zadowolic mniej kompetentna kadra. Dlatego zawsze mowie "Don't hate the game. Hate the players."

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 9 mhm odpowiada specjalnie_zarejstrowany1

Świetny, komentarz, rekin jak zawsze pieprzy głupoty, a Twoje porady są bardzo przydatne, „dla firmy to bardzo zle wyglada jesli np w wyniku rekrutacji okazuje sie ze najlepsi kandydaci po prostu nie chca pracowac” — dokładnie tak! A pod tym też bym się mógł podpisać: „jak bylem mlodszy to sie balem ze jak bede za bardzo naciskal to znajda sobie kogos innego” — ludzie, mamy rynek pracownika, jeśli na jakiejś prowincji macie tylko pracodawców-buraków, to czas się przeprowadzić!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 8 rekin1986 odpowiada specjalnie_zarejstrowany1

Najgorsze jest to , że 99 procent wszystkich rozmów o prace robią firmy zewnętrzne

Nie ma osobistych rozmów z potencjalnym pracodawcą w 4 oczy ani nie ma nikogo z obecnych pracowników firmy

Czego WYBITNIE NIE ZNOSZĘ to tzw rozmów przez osoby trzecie czyli firmy rekrutacyjne , teoretycznie informacja o wypłacie jest tajemnicą skarbową TEORETYCZNIE bo gdy o wysokości wynagrodzeń wiedzą więcej niż potencjalny szef i pracownik plus rekruter całą tajemnicę skarbową diabli biorą

Jeżeli firma prowadzi rekrutacje dla kilku firm z jednej branży może podpuszczać pracodawców podając wynagrodzenia konkurencji w zamian za cichą premię w celu obniżenia kosztów

A już szczytem wszystkiego jest tzw nabór wewnętrzny czyli poleć kolegę
on dostanie na okresie próbnym mniej od Ciebie po czym po okresie próbnym wejdzie na Twoje miejsce za mniejszą kasę a Ciebie zwolnią

A już w ogóle przerąbanie jest jak masz papiery mistrzowskie i przyjmij ucznia zawodówki lub technikum na praktykę zawodową z dofinansowaniem izby rzemieślniczej to już jest jazda po bandzie na całego przez cały okres szkolny dofinansowanie równe Twojej wypłacie po zdanym egzaminie 3 x wypłata po czym na staż z urzędu pracy na 2 lata z czego przez pierwszy rok płatny w 100 procentach przez urząd pracy to jest robienie sobie samemu konkurencji na własnym podwórku


Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 10 rekin1986 odpowiada mhm

Jak nie masz żadnych zobowiązań to się możesz przeprowadzać nie każdy ma taką możliwość

Taki masz rynek pracownika , 90 procent ogłoszeń jest albo za najniższą krajową albo jak za większą kasę to ze znajomością 2 języków obcych tylko że każdy zapomina o jednym , że w międzynarodówce idzie więcej zarobić

Mam koło domu 2 korporacje globalne i mają założenie , że nie daje się w Polsce na najniższym stanowisku operatora więcej niż 2 tys netto bo jak będą ludzie chcieć więcej to się przeniosą do Chin tylko mankament , że do Chin nie wolno sprzedawać broni oraz wyposażenia do maszyn wojskowych i to ich trzyma bo już by się dawno zwinęli

Druga firma robi silniki do samolotów o napędzie turbośmigłowym chcą zatrudniać i płacić więcej tylko , że nie mają zdolności kredytowej by pobudować hamownie oraz galwanizernie i lipa zamiast robić 10 x tyle co teraz to lipa bo zyski bieżące nie pokryją odsetek od kredytów i lipa


Za 6 tys pracuje idiota a za 10 tys można żyć na prowincji tylko problem jest taki że 98 procent ludzi zarabia poniżej tych kwot

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl