Nadal brak porozumienia ws. brexitu

2020-09-13 08:41
publikacja
2020-09-13 08:41
fot. Stefan Rousseau / PA Images

Unia Europejska i Wielka Brytania na razie nie doszły do porozumienia ws. zasad, na jakich będzie odbywał się handel między krajami - powiedział PAP ekspert Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Łukasz Ambroziak. Zjednoczone Królestwo jest dla Polski trzecim co do wielkości partnerem handlowym, a w przypadku żywności - drugim.

Negocjacje w sprawie współpracy w nowych warunkach trwają od lutego, były one prowadzone mimo pandemii, ale dotychczas niczego nie ustalono - poinformował ekspert. Dodał, że stanowiska Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii w sprawie dalszej współpracy są "jak na razie" rozbieżne. "Nie widać też woli porozumienia się, każda ze stron pozostaje przy swojej koncepcji" - dodał.

Ambroziak zaznaczył, że umowa o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE co prawda daje możliwość przedłużania dalszych negocjacji nawet o dwa lata, ale brytyjski premier nie chce przeciągania rozmów i nie zgadza się na ustępstwa.

Zdaniem eksperta Unii najbardziej odpowiada scenariusz, by współpraca z Wielką Brytanią odbywała się na dotychczasowych zasadach, tj. takich, jakie obowiązują w tym roku, w okresie przejściowym; Wielka Brytania jest częścią wspólnego rynku, nie ma ceł, jest swobodny przepływ towarów, usług, kapitału i pracowników i jest ona traktowana - co do zasady - nadal jako państwo członkowskie.

Jak mówił, dużo gorszym scenariuszem, przynajmniej dla UE, jest tzw. twardy brexit, czyli wprowadzenie kontroli granicznych, ceł itp. Brytyjczycy są zainteresowani tym, by "uciec spod tego regulacyjnego parasola Unii". Nie chcą przystać na warunki UE, gdyż cała idea brexitu był taka, że kraj ten chce być niezależny.

Dotychczasowe stanowisko rządu brytyjskiego wskazuje, że preferowaną formą współpracy będzie umowa o wolnym handlu.

Według Ambroziaka, jeżeli nie dojdzie do zawarcia umowy, to wrócą cła. Nie jest to korzystne dla wymiany handlowej. Unijne cła na import niektórych towarów np. rolno-spożywczych czy motoryzacyjnych nie są zbyt liberalne, a na eksporcie takich towarów zależy Wielkiej Brytanii. Z kolei Brytyjczycy też wprowadzą taryfę celną, która dotknie - w przypadku Polski - głównie m.in. produkty mięsne i ich przetwory oraz artykuły mleczarskie.

Ambroziak zwrócił też uwagę, że rozmowy z Brytyjczykami dotyczą też kwestii jak traktować handel z Irlandią Północną. "A ta sprawa jest bardzo skomplikowana" - zaznaczył. Ponadto UE chce, żeby Wielka Brytania, mimo że nie będzie członkiem Wspólnoty, respektowała normy i standardy takie jakie obowiązują w UE np. dotyczące spraw pracowniczych czy ochrony środowiska.

"Stanowisko Wielkiej Brytanii nie sprzyja osiągnięciu kompromisu, a różnice są fundamentalne. Zawarcie takiego porozumienia w tym roku wydaje się bardzo mało prawdopodobne" - ocenił Ambroziak.

W opinii resortu rolnictwa, "na obecnym etapie nie da się przesądzić jak będą wyglądać relacje UE-Wielka Brytania od 1 stycznia 2021 roku. Pewne jest, że nie będą one takie same jak dzisiaj i w handlu z Wielką Brytanią pojawią się dodatkowe obowiązki i ograniczenia. Kształt przyszłych relacji może być znany na krótko przed końcem okresu przejściowego" - uważa resort.

Według ministerstwa rolnictwa, nie można wykluczyć, że do końca 2020 r. przyszłe relacje między Unią Europejską i Zjednoczonym Królestwem nie zostaną uregulowane. Wówczas wzajemne relacje gospodarcze zostaną oparte na zasadach Światowej Organizacji Handlu, co oznacza m.in. wprowadzenie ceł i kontroli celnych (jak obecnie dla krajów spoza Unii Europejskiej), zmiany w zasadach rozliczania VAT, podatku akcyzowego, konieczność dostosowania przedsiębiorców i eksporterów do brytyjskich regulacji, ograniczenia dla firm transportowych itd. Możliwe jest także wynegocjowanie umowy dotyczącej tylko części obszarów wzajemnych relacji i pozostawienie pozostałych obszarów bez umowy.

Negocjacje powinny zakończyć się do 15 października.

Zjednoczone Królestwo jest naszym trzecim co do wielkości partnerem handlowym, a w przypadku żywności - drugim. W 2019 r. (wstępne dane MF CIHZ) wartość polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych wyniosła ponad 2,7 mld euro, a saldo dodanie było na poziomie 2,1 mld euro. Wywóz żywności do W. Brytanii stanowi 8,9 proc. całego eksportu tych produktów wobec 9,3 proc. w 2018 r. W pierwszym półroczu 2020 r. wartość eksportu żywności do Wielkiej Brytanii osiągnęła wartość 1,5 mld euro tj. stanowiła 9 proc.

Główną pozycją eksportową jest mięso, przede wszystkim drobiowe, i jego przetwory. Następne - to czekolada i wyroby zawierające kakao, chleb, pieczywo cukiernicze i ciastka, warzywa świeże i schłodzone, a także różnego rodzaju produkty mleczne m.in. sery i twarogi i tzw. galanteria mleczna.

autor: Anna Wysoczańska

Źródło:PAP
Tematy
Załóż Twisto i zdobądź bonus 20 zł na pierwsze zakupy! Kup teraz, zapłać później!

Załóż Twisto i zdobądź bonus 20 zł na pierwsze zakupy! Kup teraz, zapłać później!

Advertisement

Komentarze (10)

dodaj komentarz
ajwaj
Predzej UE sie rozpadnie, niz Brytole cos ustala
Tam takie yntelekty jak w PISa-PL czy w innych krajach UE

Naturalne w Niemczech , ze MON kierowala ginekolog Von der Leyen,
w PL MON Klich psychiatra itd.itp.
ajwaj
Idzie niezly pasztet i GB i UE, rozerwanie kooperacji, masakra na granicach - brak
software, a przygotowania po latach w proszku
ajwaj odpowiada ajwaj
EUROTRANSPORT.DE
Branża logistyczna w Wielkiej Brytanii obawia się breksytowego chaosu na granicach i opóźnionego wprowadzenia nowego oprogramowania.
08.09.2020 Regina Weinrich

Brytyjski przemysł transportowy coraz bardziej obawia się progu rentowności bez kontraktu i pilnie poprosił wicepremiera Michaela Gove'a
EUROTRANSPORT.DE
Branża logistyczna w Wielkiej Brytanii obawia się breksytowego chaosu na granicach i opóźnionego wprowadzenia nowego oprogramowania.
08.09.2020 Regina Weinrich

Brytyjski przemysł transportowy coraz bardziej obawia się progu rentowności bez kontraktu i pilnie poprosił wicepremiera Michaela Gove'a o wywiad. Powiedział, że mają wgląd w obecny stan przygotowań rządu i kraju, które mają znaczne luki. "Jeśli te problemy nie zostaną rozwiązane, łańcuch handlowy i dostaw, od którego wszyscy tak bardzo zależymy, zostanie zakłócony", pisze jedenaście stowarzyszeń we wspólnym liście do Gove'a, który jest odpowiedzialny w Gabinecie za rządowe plany No Deal. Sygnatariuszami są Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych i Logistyka w Wielkiej Brytanii, ale także wiodące firmy transportowe.
Ogromne wyzwanie na granicach

Wzywają oni rząd do poważnego potraktowania ich obaw i uważnego wysłuchania podczas rozmowy, "abyśmy wspólnie mogli pomóc rządowi sprostać temu ogromnemu wyzwaniu z jak najmniejszą liczbą przerw". Ostatecznym celem jest sprawna i skuteczna granica, która umożliwi przepływ towarów od 1 stycznia. Stowarzyszenia uważają kwestie pomocy państwa dla agentów celnych, systemów informatycznych i infrastruktury granicznej za problematyczne.
Należy ustanowić nowy łańcuch dostaw

List został poprzedzony coraz gorętszymi spotkaniami z rządowym departamentem zarządzania granicami, które ujawniły podstawowe luki w wiedzy na temat złożoności odpraw celnych. Istniejące zestawy danych musiały zostać dostosowane do zgłoszeń celnych, co zazwyczaj trwa miesiącami. Po 50 latach całkowicie wolnego handlu z UE trzeba było zbudować nowy łańcuch dostaw, ale nikt nie zdawał sobie sprawy, jak wielkie jest to zadanie - stwierdzili eksperci. Ogólnie rzecz biorąc, branża będzie prawdopodobnie musiała dostosować się do dziesięciu nowych systemów informatycznych.
Oprogramowanie Smart Freight opóźniony i zbyt złożony

Dotyczy to również nowego oprogramowania o nazwie Smart Freight, które musi być używane przez każdą firmę eksportującą, ale nie jest jeszcze ukończone. Oznacza to, że nie ma wystarczająco dużo czasu na testowanie aplikacji i szkolenie pracowników, krytykuje Logistics UK. Ponadto, klienci i inni partnerzy umowni muszą być zaangażowani. "Testy w listopadzie są o wiele za późno dla tysięcy firm i dziesiątek tysięcy kontaktów, które składają się na nasz złożony łańcuch dostaw". Odbywałyby się one również u szczytu sezonu świątecznych zakupów, kiedy to branża logistyczna jest najbardziej ruchliwa w ciągu roku. "To najgorszy możliwy czas na wprowadzenie nowych praktyk pracy", podkreśla stowarzyszenie.

https://www.eurotransport.de/artikel/lieferkette-koennte-reissen-logistikbranche-befuerchtet-brexit-chaos-11167726.html
pjoz
hehe, sami ruscy na polskim portalu :)))
ajwaj
a ty z Moskwy
czy Sevatopola?
lorelie
Pytanie: dlaczego autor nie dodał że po opuszczeniu UE przez UK polski rząd podpisał szybko umowę dwustronną z UK :) nie czekając na komuchów z UE. Dlaczego o tym ani słowa?
sel
A to kto szybszy to większy komuch?
talmud
nie mozna pisać prawdy.....bo to szkodzi "demokracji"......dlatego nasz komentarz został usunięty.......takie sa wymagania od obszaru lennego.....LMFAO
ajwaj odpowiada talmud
to nie tak,
analfabeci PISy naciskaja kasownik, czasem poleci
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Brexit

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki