Na ulice Łodzi wyjechał autobus dla ubogich

Na ulice Łodzi wyjechał w poniedziałek autobus dla ubogich - specjalnie oznakowany pojazd, w którym osoby potrzebujące pomocy otrzymają m.in. ciepły posiłek, odzież, pomoc lekarską lub psychologiczną.

Akcja związana jest z rozpoczynającym się właśnie Tygodniem Ubogich, który zakończy II Światowy Dzień Ubogich obchodzony przez Kościół w niedzielę 18 listopada.

Metropolita łódzki, abp Grzegorz Ryś na poniedziałkowym spotkaniu z mediami zwrócił uwagę, że w tym roku nie tylko obchodzimy Światowy Dzień Ubogich, ale cały Tydzień Ubogich. "W tych wszystkich obchodach nie chodzi tylko o to, by zebrać dary dla uboższych rodzin czy uboższych w ogóle i potem im je rozdać. Tylko lepiej zebrać te dary i mając je do dyspozycji zaprosić ludzi biedniejszych na obiad i spożyć go razem z nimi. Ważny jest moment spotkania, w którym odkrywamy też wartość drugiego człowieka" mówił.

Jak powiedział dyrektor łódzkiej Caritas, ks. Andrzej Partyka, organizatorom akcji zależało, aby Światowy Dzień Ubogich, poprzedzić właśnie takim tygodniem.

Wyjaśnił, że autobus z napisem "Miłość zaczyna się od uśmiechu" pojawiać się będzie w różnych miejscach miasta m.in. na rynkach - Starym, Wodnym czy Górniak między godz. 14 a 20. Osoby potrzebujące pomocy otrzymają ciepły posiłek, ciepły napój czy odzież. Będą mogły też skorzystać z pomocy pracownika socjalnego i psychologa.

W szpitalu Zakonu Bonifratrów przyjmowane będą osoby potrzebujące pomocy medycznej. W ich transporcie ma pomagać Straż Miejska.

Przygotowano też bezpłatny przewodnik "Gdzie zjeść, spać, umyć się w Łodzi", który będzie rozdawanych potrzebującym.

Ks. Partyka poinformował, że w autobusie znajdą potrzebną informację także osoby, które chcą pomagać, ale nie wiedzą jak.

W niedzielę, 18 listopada autobus będzie stał na placu przed łódzką archikatedrą. Po mszy, która rozpoczyna się o godz. 12:30 odbędzie się wspólny posiłek.

Organizatorami akcji są: Archidiecezja Łódzka, Caritas Archidiecezji Łódzkiej, Centrum Służby Rodzinie, Stacja Opieki Środowiskowej Konwentu Bonifratrów w Łodzi, Siostry Misjonarki Miłości oraz łódzkie koło Towarzystwa Pomocy im. św. Alberta.

Podczas poniedziałkowej konferencji poinformowano również, że dodatkową inicjatywą, która odbędzie się w II Światowy Dzień Ubogich jest akcja "Różaniec dla Braci". Jak wyjaśnił jej inicjator ks. Przemysław Szewczyk, prezes Stowarzyszenia "Dom Wschodni - Domus Orientalis", młodzież przygotowała drewniane różańce z krzyżykiem wykonanym z drewna pochodzącego ze zniszczonego podczas wojny w Syrii kościoła, które będzie można kupić. (PAP)

autor: Jacek Walczak

jaw/ godl/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 pakamera

Ubodzy obywatele m.Łodzi dziękują pani prezydent H.Zdanowskiej i całej Platformie Obywatelskiej ,za miskę ciepłej strawy.Gdyby tak jeszcze można by było wybudować skromne baraki dla bezdomnych,wtedy radość byłaby całkowita.

! Odpowiedz
0 2 wataha

Nie życzę ci abyś znalazł się w sytuacji ubogiego ale uważam że to jest znakomity pomysł aby pomagać takim ludziom w przedstawiony sposób. Łódź szuka rozwiązań a nie mówi : SPIEPRZAJ DZIADU jak powiedzial święcie oświecony już LK

! Odpowiedz
3 4 po_co

Odnoszę silne wrażenie, że bycie ubogim to w głównej mierze problem mentalny.
Zaproponowałem kilka lat temu pewnemu żebrakowi pracę, człowiek miał 30-33 lata był w sile wieku, był dobrze zbudowany, specjalnie nie głodował ale zupełnie mnie to nie obchodziło.

Zaproponowałem mu pracę w ciepłym pomieszczeniu, przy biurku, 8 godzin, bonifikatę na obiad i minimalną krajową. Sprowadzało się to do lutowania urządzeń. To zresztą były warunki dostępne dla wszystkich chętnych, bez różnicowania czy ktoś jest kosmetyczką, bezdomnym czy inżynierem szukającym dodatkowej pracy.

Człowiek ten odmówił słysząc, że musiałby dziennie poświęcić ok. 2h na dojazd, nie mając oczywiście stałego miejsca zamieszkania.

Są po prosty osoby którym praca nie pasuje, wolą nic nie robić i żyć w biedzie niż kształcić się i rozwijać. Znam ludzi z naprawdę dobrym wykształceniem którzy pracują na budowie bo lubią pracę fizyczną ale równie dobrze można ich posadzić za biurkiem, to tyle jeżeli chodzi o wykształcenie aby ktoś nie zarzucił mi, że chcę aby każdy w Polsce miał mgr. i pracował umysłowo.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 10 open_mind

Prawie jak w Los Angeles- powoli ale doganiamy.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil