Na rynku nowych lokali jest wciąż hossa

Gotowe mieszkania stanowią ok. 10–12 proc. oferty deweloperów w całym kraju. W czasach rynkowej zapaści ten odsetek może wynosić nawet 50 proc. Oznacza to, że na rynku nowych lokali jest wciąż hossa, mimo gorszych wyników sprzedaży - podaje w środę "Rzeczpospolita".

(fot. Lutic / Shutterstock)

Z przygotowanego przez portal RynekPierwotny.pl zestawienia dla "Rzeczpospolitej" wynika, że w całym kraju firmy oferują ok. 85 tys. mieszkań, z czego gotowych jest tylko 10–12 proc. Pod koniec 2017 roku, rekordowego pod względem liczby sprzedanych lokali, ten odsetek wynosił 12,2 proc. W połowie 2015 r., dokładnie po dwóch latach rynkowego ożywienia, było to 21 proc.

"W czasach spowolnienia udział gotowych mieszkań w całej ofercie może przekraczać 50 proc. – podaje ekspert portalu RynekPierwotny.pl Jarosław Jędrzyński. "Koniunktura na rynku pierwotnym jest bardzo dobra" - podkreśla.

Jak czytamy w artykule, z oferty błyskawicznie znikają nawet mieszkania, na budowę których nie wydano pozwolenia. "Lokale skupują m.in. inwestorzy. Deweloperzy nie mają więc powodów, by obniżać ceny. Z analiz firmy doradczej JLL wynika, że gdyby firmy wstrzymały produkcję osiedli, całą ofertę wyprzedałyby w... trzy kwartały" - napisano.(PAP)

ozk/ amac/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 jsunday

W lipcu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało o 14,6 proc. klientów więcej niż rok wcześniej; średnia kwota wnioskowanego kredytu wyniosła 277,75 tys. zł

W sierpniu 2019 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 35,07 tys. klientów w porównaniu do 35,46 tys. rok wcześniej – jest to spadek o 1,1%.Średnia kwota wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w sierpniu 2019 r. wyniosła 278,73 tys. zł.


We wrześniu 2019 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało łącznie 35,8 tys. klientów w porównaniu do 31,97 tys. rok wcześniej – jest to wzrost o 12,0%. Średnia kwota wnioskowanego kredytu mieszkaniowego we wrześniu 2019 r. wyniosła 278,3 tys. zł.

W październiku 2019 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało łącznie 39,13 tys. klientów w porównaniu do 36,32 tys. rok wcześniej – jest to wzrost o 7,8 proc.Średnia kwota wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w październiku 2019 r. wyniosła 282,9 tys. zł


Jakie są wnioski - a no takie, że spada dynamika liczby wnioskujących o kredyt, górka była w III kwartale 2019.

Średnia wartość kredytu wnioskowanego kredytu od kilku miesięcy przestała rosnąć i oscyluje wokół 280 tys. Ceny mieszkań właśnie przestały rosnąć. Peak był w III kwartale, który charakteryzował się wypłaszczeniem cen.

Pierwszy zacznie spadać wtórny, deweloperzy są uzależnieni od finansowania z banków i emisji obligacji. Dopóki będzie finansowanie będą utrzymywać ceny, chyba, że cofnie się bardziej popyt.


Dla wszelakich osobników nie potrafiących przyjąć faktów sugeruję przyjrzeć się wykresowi.

https://prnews.pl/mieszkania-wciaz-jeszcze-drozeja-446166

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 2 analityk000

Ja zostawię tu tylko bardzo wymowny artykuł dosłownie sprzed chwili z innego portalu:

https://www.money.pl/gospodarka/polacy-sa-przekonani-ze-ceny-mieszkan-moga-tylko-rosnac-niebezpieczny-trend-6445655920170625a.html

Przed światowym kryzysem ponad 10 lat temu było dokładnie to samo. Ten sam scenariusz, nieruchomości nie mają prawa stanieć i koniec kropka...To co kiedy powtórka z rozgrywki? :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 22 grzegorzkubik

Jesteśmy niewolnikami. Każą nam oddać krew to oddajemy, każą chodzić na czworakach to chodzimy. Wystarczy zbiorowo wstrzymać się z kupnem mieszkania na rok i poskromimy wszystkich od developerów po właścicieli prywatnych.

! Odpowiedz
1 6 debordian

Ale o co Ty obwiniasz developerów? Jesteśmy niewolnikami, to prawda, ale nie developerów, którzy robią dokładnie to, co Ty byś zrobił w ich sytuacji - maksymalizują zyski (zresztą możesz w nich śmiało partycypować, od lat inwestowanie w spółki związane z nieruchomościami bardzo się opłaca), co prawa polskiego, które pozwala na zakup pojedynczym inwestorom po kilkunastu, kilkudziesięciu mieszkań, co psuje rynek. Tyle krzyczycie o wolności, no to ją macie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 25 an26

Deweloperów można porównać do grupy G7. To oni rozdają karty po spotkaniu, to oni decydują ile, kiedy i za ile. Kowalski musi się dostosować. Brutalna ta nasza rzeczywistość. Aaa są jeszcze działki do kupienia i postawienia domku. Uf, jest jeszcze wyjście :)

! Odpowiedz
1 4 matpoz1

Taa bo deweloperzy nie mają żadnych zobowiązań do spłaty, nie ma w ogóle konkurencji na rynku mieszkań, a już bankructwa to się nie zdarzają w tej branży.

! Odpowiedz
1 2 debordian

I ciekawe, za co te plusy. To nie deweloperzy windują ceny mieszkań nieruchomości, tylko ich nabywcy. Ustawa regulująca najem rozwiązałaby problem w kilka tygodni.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne