"Na rynku długu korpo brakuje płynności"

Krajowy rynek długu korporacyjnego już przed wybuchem epidemii cierpiał na brak płynności, a obecnie sytuacja jeszcze się pogorszyła - powiedział PAP Biznes partner zarządzający CVI Domu Maklerskiego Rafał Lis. Ocenił, że w porównaniu do funduszy otwartych (FIO), relatywnie lepiej w tej sytuacji mogą wypaść fundusze zamknięte (FIZ).

(fot. Dragon Images / Shutterstock)

"Rynek obligacji korporacyjnych w Polsce cechuje się chroniczną niepłynnością i taka sytuacja panowała już przed wybuchem epidemii, a obecnie jest jeszcze gorzej. Skala transakcji na GPW nie umożliwia zajęcia pozycji lub wyjścia z niej inwestorom instytucjonalnym. Jeżeli dochodzi do znaczących transakcji na rynku wtórnym, to jest to najczęściej aranżowane przez banki lub brokerów. Większość inwestorów instytucjonalnych nabywa polskie obligacje korporacyjne z intencją trzymania do terminu zapadalności” – powiedział Rafał Lis.

Lis ocenił, że zakładając trzymanie obligacji korporacyjnych do momentu ich wykupienia przez emitentów, w warunkach ograniczonej płynności wydaje się, że lepszym wehikułem do zaoferowania możliwości zarabiania na ryzyku kredytowym polskich przedsiębiorstw są fundusze zamknięte. Mają one szersze możliwości określania w statucie zarówno warunków wejścia do funduszu – emitując certyfikaty tylko w sytuacji, gdy możliwe jest racjonalne zainwestowanie tych środków, jak i możliwości wyjścia – uzależniając to między innymi od dostępności środków płynnych.

„W takiej konstrukcji dostępność środków płynnych jest przede wszystkim oparta o zróżnicowane terminy zapadalności, co przy odpowiednio rozproszonym portfelu skutkuje naturalnym dopływem gotówki, który może być spożytkowany na umorzenia, bądź reinwestycje” – powiedział.

„To sprawia, że największe fundusze otwarte, klasyfikowane jako fundusze polskich obligacji korporacyjnych, zmuszone są utrzymywać bardzo istotną część portfela w aktywach płynnych jak obligacje skarbowe, euroobligacje, czy tytuły uczestnictwa funduszy zagranicznych” – dodał.

CVI jest największym inwestorem typu private debt w regionie CEE. Współzarządza, wraz z Noble Funds TFI, portfelami 6 funduszy inwestycyjnych zamkniętych, których polityka inwestycyjna skupia się na obligacjach korporacyjnych, a ich łączna wartość aktywów netto wynosiła na koniec 2019 r. 4,7 mld zł.

KRYZYS UDERZY W EMITENTÓW OBLIGACJI KORPORACYJNYCH

„Wydaje się, że kryzys, który już rozgrywa się na naszych oczach będzie miał wpływ na prawie wszystkie branże i tym samym na zdecydowaną większość emitentów obligacji korporacyjnych” – powiedział Lis.

W jego ocenie czynnikiem, który będzie szczególnie oddziaływał na sytuację tych przedsiębiorstw jest skala i długość trwania ograniczeń nakładanych przez rząd. Podjęte środki zaradcze mają skutkować ograniczeniem rozprzestrzeniania się epidemii, ale negatywnie wpływają na mobilność konsumentów i pracowników.

Lis spodziewa się, że w „nowej normalności”, kiedy te ograniczenia zostaną zdjęte, sentyment konsumentów będzie dużo gorszy, a plany inwestycyjne przedsiębiorstw będą mocno ograniczone.

„Nie znaczy to, że automatycznie mamy mieć do czynienia z masowymi bankructwami. Od gorszego standingu finansowego do braku możliwości regulowania zobowiązań dzieli nas pewna przestrzeń, choć z całą pewnością powinniśmy się liczyć z istotnie większą liczbą postępowań restrukturyzacyjnych zarówno w tym, jak i w przyszłym roku” – powiedział.

„Już obserwujemy, zupełnie naturalne próby budowania poduszek płynnościowych przez przedsiębiorstwa, które skutkują tworzeniem zatorów płatniczych, które w przypadku poszczególnych przedsiębiorstw mogą prowadzić do niewypłacalności. Stąd też obecnie największe wyzwanie stojące przed rządem i jego agendami polega na, oprócz ratowania miejsc pracy, właśnie na szybkim dostarczeniu płynności przedsiębiorstwom, co pozwoli na podtrzymanie ich funkcjonowania” – ocenił.

Lis wskazał, że ze względu na istotną skalę umorzeń w funduszach dłużnych, tradycyjnie inwestujących w obligacje korporacyjne, najbliższe miesiące mogą przynieść wyhamowanie liczby i wielkości emisji.

Negatywnie - jego zdaniem - na rynek pierwotny obligacji korporacyjnych, poza kwestią podaży obligacji korporacyjnych, wpłyną także zmiany ze strony popytowej.

„Znacząca przecena obligacji korporacyjnych zarówno w Polsce, ale przede wszystkim na rynkach zagranicznych stwarza często bardziej interesujące okazje inwestycyjne na rynku wtórnym, co będzie przez jakiś czas kreowało skuteczną konkurencję dla nowych emisji” - powiedział Lis.

ESG W CZASIE KRYZYSU

„Nie mam wątpliwości, że skala odpowiedzialnego inwestowania, opartego na kryteriach ESG będzie dynamicznie rosła, co związane jest z rosnącą świadomością i oczekiwaniami inwestorów. W obecnej sytuacji z całą pewnością większa waga przykładana jest jednak do walki o minimalizację skali kryzysu, który się właśnie zaczyna, aniżeli promowanie odpowiedzialnego inwestowania” – powiedział.

„Uważam mimo wszystko, że przedsiębiorstwa przykładające odpowiednią wagę na przykład do transparentności w relacjach z pracownikami i stosujące wysokie kryteria ładu korporacyjnego mają większe szanse przejść z sukcesem przez obecne turbulencje i odnaleźć się w nowej rzeczywistości” – dodał.

Krzysztof Kita

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 16 kzabor

Trzeba być szaleńcem, żeby teraz wchodzić w dług korporacyjny.

! Odpowiedz
0 1 itsofunny

Dokładnie trzeba się spodziewać efektu domina niepewny czas ale tez kto nie ryzykuje ten nie zyska a mamy dołek lub nie kto to wieee :)

! Odpowiedz
0 14 masekrut555

Jakie prawo taka płynność

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
USD/PLN -0,27% 4,0122
2020-05-28 20:40:00
EUR/PLN 0,45% 4,4480
2020-05-28 20:40:00
EUR/USD 0,73% 1,1086
2020-05-28 20:41:00
CHF/PLN 0,26% 4,1640
2020-05-28 20:40:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil