Na budowach panika, cegły na wagę złota

Na budowach panika. Cegły i pustaki zdrożały od początku roku o 200 proc. Koszty robocizny są prawie o połowę wyższe niż jesienią. A w składach budowlanych brakuje już niemal wszystkiego - na niektóre towary trzeba czekać nawet pół roku albo sprowadzać je z zagranicy. Zupełnie jak w PRL.

W ubiegłym roku specjaliści straszyli: ceny mieszkań rosną jak szalone i nic tego nie zahamuje. Tymczasem za cenę 50-metrowego M-3 można postawić własny dom! Ta wizja przemówiła do wielu. Polacy rzucili się do budowania domów, rozpoczął się niespotykany dotąd boom.

- Cieszę się, że postawiliśmy mury i położyliśmy dach przed zimą. Gdybyśmy nie zdążyli, nigdy nie dokończylibyśmy tej budowy. To, co dzieje się dziś z cenami, to koszmar - mówi Anna Jabłońska, budująca wraz z mężem dom pod Łodzią.

Popularne pustaki max, z których murowane są ściany zewnętrzne, zdrożały w ciągu pięciu miesięcy o 200 procent! W Łódzkim składzie Budo Gips jeden bloczek kosztował w grudniu 2006 r. 3,40 zł. Dzisiaj - 9,60. Podobnie jest z cegłami - pięć miesięcy temu można je było kupić po 60 gr za sztukę, w maju cena wzrosła do 1,80 zł.

Producenci podnoszą ceny, bo pozwala im na to sytuacja na rynku: produktów jest mało, chętnych bardzo dużo. Na wełnę mineralną i cement trzeba czekać w kolejce tygodniami.

- W lepszej sytuacji są developerzy, którzy mają podpisane umowy i na bieżąco dostają materiały - mówi Małgorzata Kopka z Budo Gipsu.

- Dla klientów indywidualnych nie mam dobrych wiadomości, muszą czekać, aż pojawi się nadwyżka towaru. Nie wiadomo jednak, kiedy to będzie, dlatego nie podpisujemy z klientami wiążących umów i nie bierzemy zaliczek. Na razie sprowadzamy cegły ze Słowacji i Węgier, niestety, są nieco droższe - mówi Kopka.

Z każdą pojedynczą cegłą rosną koszty całej inwestycji. - Na szczęście materiały do budowy ścian, które podrożały najbardziej, to tylko 10 proc. kosztów całej budowy - mówi Mirosław Lubarski, dyrektor ds. marketingu w Grupie Polskie Składy Budowlane. - Gorzej jest z robocizną, za którą trzeba dziś zapłacić nawet o 40 procent więcej niż jesienią, a której koszty stanowią 40 procent wartości inwestycji - dodaje.

Jak to wygląda w praktyce? Postanowiliśmy sprawdzić na przykładzie parterowego domu z poddaszem, o powierzchni użytkowej 140 mkw., wykonanego z tanich materiałów. Andrzej Szkoda, właściciel Andre-Budu, firmy stawiającej domy jednorodzinne, mówi, że jesienią za stan surowy otwarty (mury i dach, bez okien, drzwi, posadzek, tynków, izolacji cieplnej i instalacji) takiego budynku trzeba było zapłacić nieco ponad 80 tys. zł. Z tego 60 tys. to koszt materiałów, a 20 - robocizny. Dziś cegły, stropy i dachówki kosztują już 80 tys. zł, zaś robocizna - ponad 30 tys.

- A już w najbliższy poniedziałek czeka nas kolejna podwyżka. Hurtownie zapowiedziały, że o 5 procent zdrożeją cegły i cement - mówi Szkoda. - Z tymi podwyżkami to dziwna sprawa. Materiałów nie ma i nie ma, a potem nagle pojawia się na rynku duża ilość, ale kilka procent drożej - dodaje mężczyzna.

Janusz Traczyk, redaktor naczelny wydawnictwa "Sekocenbud" monitorującego ceny materiałów budowlanych, przyznaje, że w niektórych przypadkach za wzrostem cen może stać zmowa firm produkujących i handlujących tymi materiałami.

Co na to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów? - Prowadzimy jedno postępowanie dotyczące zmowy cenowej na rynku cementu i trzy związane ze sprzedażą farb. Szaleństwo cenowe to efekt małych zdolności produkcyjnych naszych zakładów. Popyt znacznie przerósł podaż - mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK.

Co w takiej sytuacji poradzić tym, którzy są właśnie w środku budowy i nie wiedzą, co dalej począć: ustawiać się w kolejki i kupować, czy może przeczekać to szaleństwo?

Eksperci nie potrafią powiedzieć, kiedy ceny przestaną rosnąć. Sądzą jednak, że jest to kwestia bardziej lat niż miesięcy. Zwłaszcza że podwyżki nakręcały będą teraz potężne inwestycje związane z organizacją Euro 2012 - budowy stadionów, autostrad, hoteli...

Dziennik Łódzki
Piotr Brzózka
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~vol

gospodynie wykupywały cukier przed wejściem do unii - zdrożał do 3,5 potem spadł do 2. to samo będzie z cegłami. nie bądź idiotą, nie daj sie ponieść tłumowi- za 2 lata będzie taniej.

! Odpowiedz
0 0 ruf20

a przez te 2 lata mieszkaj w kartonie :-)

! Odpowiedz
0 0 ~jarek

W USA przeglosowali ,ze za zmowe przy cenach paliw mozna isc na 10 lat do wiezienia!A u nas robia co chca,ludzie pobrali kredyty, i co maja teraz sie pochlastac jak wyliczyc co kolwiek!?Jak w kraju prawa i sprawiedliwosci garstka cwaniaczkow winduje ceny w ciagu 5 miesiecy o 200%!Przed wojna jak rozbili zmowe producentow cementu ceny spadly o 70%!Tylko nasi politycy zanim odpala bedzie po wszystkim ,boom sie skonczy hehehe!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Mar

Dokładnie kur... nie może być tak że jak są braki na rynku to towar drożoje o 200% !!! dla mnie jest to istne popierdolenie, przecież nie można wybudować cementowani, ceglarni z dnia na dzień i powinny być kary, może nie do pierdla ale grzywny i to wysokietak aby tym złodziejaszkom się odechciało

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~opat odpowiada ~Mar

alez mozna, mozna. To sie wlasnie nazywa gospodarka rynkowa i gra popytu i podazy.

! Odpowiedz
0 0 ~Posta odpowiada ~opat

Owszem, jest to wolny rynek, ale w stylu stricte spekulacyjnym. Nikt nie mówi, że nie wolno spekulować, ale też nikt nie mówi żeby nie ścigać tych, którzy się zmawiają. Tyle, że niestety wielu spekulantom uchodzi to na sucho bo mamy kulawe prawo i urzędy. Ostateczna broń na spekulantów to nie kupować - tylko znów, mamy zbyt głupi naród aby to zrozumiał, czyta w gazetach sponsorowane artykuły że "tanio już było" to w ciemno leci i kupuje, jak te lemingi... Nikt się nie zastanawia i nie pisze, że za granicą jest taniej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~piotr

245 EURO/m2 - Średnia cena GRUNTU budowlanego podmiejskiego w starej UNII


GRUNTY podmiejskie pod budownictwo niskie mieszkalne/Okolice Miast/ :

- 245 EURO/m2, dla miast powyżej 1.000.000 mieszkańców, do ok. 20 km od granicy miasta. Każdy dodatkowy kilometr powyżej 10km(baza) od granicy miasta powoduje spadek, poniżej wzrost o ok. 2÷5 EURO/m2 ceny GRUNTU, dla Strefy bezpośredniego wpływu tego miasta


- 225 EURO/m2, dla miast 500.000÷1.000.000 mieszkańców, do ok. 15 km od granicy miasta. Każdy dodatkowy kilometr powyżej 8km(baza) od granicy miasta powoduje spadek, poniżej wzrost o ok. 2÷5 EURO/m2 ceny GRUNTU, dla Strefy bezpośredniego wpływu tego miasta


- 195 EURO/m2, dla miast 250.000÷500.000 mieszkańców, do ok. 10 km od granicy miasta. Każdy dodatkowy kilometr powyżej 5km(baza) od granicy miasta powoduje spadek, poniżej wzrost o ok. 2÷5 EURO/m2 ceny GRUNTU, dla Strefy bezpośredniego wpływu tego miasta


Oprócz Niemiec Wschodnich i Berlina


Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,9% III 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr 7,7% V 2019

Znajdź profil