NN Investment Partners TFI: Przed akcjami niezbyt dobra przyszłość

Przed rynkami akcji jest niezbyt dobra przyszłość, bezpieczniejsze będą obligacje, szczególnie te na rynku amerykańskim – ocenia Bartłomiej Chyłek, dyrektor zespołu analiz NN Investment Partners TFI. Warszawska giełda ma jeszcze lekki potencjał do wzrostów.

(YAY Foto)

"Patrząc na zachowanie rynków finansowych w najbliższych kwartałach – rynków akcji czy obligacji – uważam, że dosyć mocno musimy się skupić na obserwacji amerykańskiej polityki fiskalnej oraz monetarnej. Przez kilka kwartałów Fed zbyt szybko podnosił stopy procentowe i niestety, mieliśmy taką sytuacją, że w czwartym kwartale ciężko było się spodziewać, że rynki akcyjne mogły rosnąć" - powiedział Chyłek.

"Przewodniczący Powell szybko zorientował się, że jego poczynania w roku 2018 były zbyt agresywne i jego polityka uległa zmiękczeniu na początku bieżącego roku. Mogliśmy obserwować dzięki temu dosyć szybkie odbicie na rynkach akcji, szczególnie na rynku amerykańskim. Patrząc na oba kwartały – czwarty kwartał zeszłego roku i pierwszy kwartał bieżącego – mieliśmy dodatkową zmienność, wynikającą z braku konsekwencji właśnie amerykańskiej polityki monetarnej" - dodał.

Dyrektor zespołu analiz NN Investment Partners TFI Bartłomiej Chyłek ocenił, że Fed w krótkim czasie zmienił nastawienie "z bycia surowym ojcem na łagodną owcę", przy czym Rezerwa ma większą przestrzeń do działania niż pozostałe banki centralne w innych częściach świata.

"Patrząc na EBC daleko jeszcze do myślenia o podwyżkach stóp procentowych, a za rogiem być może będzie trzeba pomyśleć, by te stopy ograniczać" - dodał.

W ocenie dyrektora zespołu analiz NN Investment Partners TFI, wydaje się, że cykl gospodarczy dobiega końca, jego cykl wzrostowy trwał zbyt długo, a co za tym idzie – rynki akcyjne nie mają zbyt dobrej przyszłości w nadchodzących kwartałach bieżącego roku.

"Martwi brak wzrostu przychodów, który jest konsekwencją ograniczenia handlu pomiędzy kontynentami, a szczególnie pomiędzy krajami takimi jak Chiny i Stany Zjednoczone. Ciężko sobie wyobrazić, że w przypadku braku wzrostu przychodów wyniki spółek mogą być poprawiane, a co za tym idzie - żeby wyceny akcji w dalszym ciągu rosły" - powiedział.

"Tak silne odbicie w pierwszym kwartale nie było sygnalizowane przez dane makroekonomiczne czy wyniki spółek – w odczytach i raportach nie można było dostrzec optymizmu. Myślę, że większość zarządów spółek jest powściągliwa, jeśli chodzi o perspektywy na drugi i trzeci kwartał" - dodał.

Wskazał, że rynki obligacji są nieco bezpieczniejsze w stosunku do rynków akcyjnych.

"Najatrakcyjniejszym rynkiem pod tym względem wydaje nam się rynek Stanów Zjednoczonych, gdzie po zgromadzeniu amunicji i podwyżkach stóp procentowych, Fed ma jeszcze szanse je obniżać. Inne banki centralne niestety nie zgromadziły takiej możliwości i trzeba stosować inne polityki monetarne" - powiedział Bartłomiej Chyłek.

W ocenie dyrektora zespołu analiz NN Investment Partners TFI, po dobrym początku roku, w kolejnych kwartałach obligacje mogą się osłabiać.

"Wydaje się, że po dobrym pierwszym kwartale pole do popisu jest ograniczone. Banki centralne będą elastyczne, nie ma mowy w żadnym wypadku o podnoszeniu stóp, raczej są nieśmiałe przymiarki do obniżania lub skorzystania z innych form rozluźniania polityki monetarnej. Wydaje się, że będzie można zarobić na tej klasie aktywów, ale w ograniczonym zakresie. Pierwszy kwartał był zdecydowanie najlepszy w całym 2019 roku dla obligacji" - powiedział.

Chyłek ocenia, że w kolejnych kwartałach amerykański dolar może wciąż się umacniać.

"Spora część rynku jest zaskoczona tak mocnym dolarem wobec euro, chyba nie można znaleźć analityków, którzy taki scenariusz by wieszczyli. Kilka miesięcy temu wydawało się, że sytuacja w Europie jest mocniejsza, a w obecnej sytuacji raczej widzimy więcej obaw niż możliwości na wzrost w gospodarkach. Wydaje się, że Europa wygląda najgorzej" - powiedział.

"Patrząc zatem na eurodolara wydaje się, że możemy zobaczyć go jeszcze, może nawet na poziomie 1,05. W takim wypadku, w warunkach dość luźnej polityki fiskalnej w Polsce, złoty w dalszym ciągu może się osłabiać. Wydaje się, że w stosunku do euro – gdzie zmienność złotego w ostatnich latach nie była duża - okolice 4,20-4,40/EUR nie powinny być naruszone. Z kolei wobec dolara złoty może się jeszcze osłabiać" - dodał.

Jak wskazał Chyłek, „szczególnie rynek USA - od dzisiaj do końca roku - może wypaść najgorzej”.

„To co było najlepsze na rynku USA zostało skonsumowane w pierwszym kwartale (..) Dużo cieplej patrzymy na rynki rozwijające się. Możliwe, że Chiny z USA się dogadają, co jest już bardziej wycenione w akcjach spółek z rynków rozwiniętych niż na rynkach rozwijających się” – stwierdził dyrektor w NN Investment Partners TFI.

Bartłomiej Chyłek wskazuje, że polska giełda być może ma jeszcze potencjał do lekkiego wzrostu w dalszej części roku, ale większość tegorocznych zysków osiągnęła już w pierwszych trzech miesiącach.

"Na przełomie roku, przy formowaniu strategii patrzyliśmy fundamentalnie, według naszych obliczeń, wyniki polskich spółek miały się poprawić o mniej więcej 5 proc. i mniej więcej takiego zwrotu oczekiwaliśmy od indeksu WIG. To już się dokonało" - powiedział.

"Trochę w opozycji do tego, co obserwujemy w bankach europejskich, patrząc na stronę dochodową polskich banków widzimy relatywną siłę i brak dużych ryzyk, czyli ustawy frankowej i problemów banków z grupy Leszka Czarneckiego. To może spowodować, że wyniki polskich spółek mogą się okazać troszkę lepsze niż oczekiwaliśmy na początku roku. Z tego względu widzę małą, ale jednak szansę na pozytywne stopy zwrotu" - dodał.

Chyłek wskazał na szczególną sytuację w gospodarce Turcji.

"Turcja szczególnie mnie niepokoi. Sytuacja geopolityczna w tamtym regionie wydaje się być taka, że Izrael nie chce, by któryś z sąsiadujących krajów był silniejszy i zagroził jego bezpieczeństwu w regionie. To się mocno styka z ambicjami obecnego prezydenta Turcji" - powiedział dyrektor zespołu analiz NN Investment Partners TFI.

"Mieliśmy przez wiele lat sojusz USA-Turcja, który uległ osłabieniu, a Turcja mocno skręciła w kierunku Rosji. Duże fundusze są aktywne w Turcji, one +ustawiają+ ceny aktywów. Ze strony Turcji jakaś negatywna niespodzianka może się wydarzyć” – dodał.

Bartłomiej Chyłek, dyrektor zespołu analiz NN Investment Partners TFI, brał udział w zorganizowanej przez PAP Biznes dwudziestej pierwszej debacie "Strategie rynkowe TFI".

Piotr Rożek (PAP Biznes)

pr/ osz/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 6 rumuns

"Pierwszy kwartał był zdecydowanie najlepszy w całym 2019 roku dla obligacji - powiedział."
Do końca roku jeszcze trochę zostało!

! Odpowiedz
0 16 etaurus1747

Jak patrzą optymistycznie, to zwykle spada...
A jak pesymistycznie to dokładnie odwrotnie...
To nie prościej byłoby rzucić monetą
???
A potem każdy komentarz pasi, spoko, luz
;-)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG -0,66% 59 975,08
2019-07-17 17:05:00
WIG20 -0,64% 2 306,67
2019-07-17 17:03:45
WIG30 -0,77% 2 645,43
2019-07-17 17:15:00
MWIG40 -0,86% 4 036,80
2019-07-17 17:05:00
DAX -0,72% 12 341,03
2019-07-17 17:37:00
NASDAQ -0,46% 8 185,21
2019-07-17 22:03:00
SP500 -0,65% 2 984,42
2019-07-17 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.