NBP: ocena perspektyw zyskowności banków jest obarczona dużą niepewnością

Ocena perspektyw zyskowności banków jest obarczona dużą niepewnością - podano w listopadowym raporcie NBP o stabilności systemu finansowego.

(YAY Foto)

"Ocena perspektyw zyskowności banków jest obarczona dużą niepewnością. Dla banków posiadających duże portfele walutowych kredytów mieszkaniowych znacznym wyzwaniem finansowym mogą być skutki ewentualnego przyjęcia złożonych w parlamencie ustaw dotyczących takich kredytów. Negatywnie na wyniki finansowe będzie wpływać również ewentualne zawiązywanie rezerw w związku z postępowaniami sądowymi" - napisano.

"Z kolei w dłuższym okresie negatywny wpływ na koszt finansowania i zyskowność banków mogą mieć spodziewane emisje długu banków, w tym w celu pozyskania dodatkowego kapitału Tier I (AT1) i Tier II. Stosunkowo nieliczne dotychczas emisje krajowe polskich banków wskazują, że pozyskanie środków tą drogą jest zazwyczaj istotnie droższe niż finansowanie się depozytami, zwłaszcza gospodarstw domowych. Zapowiedziane wychodzenie EBC z transakcji TLTRO II od połowy 2020 r. spowoduje zwiększone zapotrzebowanie banków europejskich na środki inwestorów i może dodatkowo podnieść koszty dla polskich banków, które do tej pory nie były aktywnie obecne na rynkach zagranicznych" - dodano.

Gospodarka realna i system finansowy są zrównoważone

Gospodarka realna i system finansowy Polski pozostają zrównoważone, a system charakteryzuje się dobrym wyposażeniem w kapitał, czemu towarzyszy niski poziom dźwigni finansowej. Zagrożenia dla stabilności krajowego systemu finansowego mają obecnie głównie charakter zewnętrzny - poinformował NBP.

NBP podał, że ryzyko związane z kredytami hipotecznymi w walutach obcych słabnie, a sytuacja sektora SKOK pozostaje trudna i trwa jego restrukturyzacja.

"Strukturalne cechy polskiego systemu finansowego sprzyjają jego stabilności. Poziom koncentracji w polskim systemie finansowym pozostaje umiarkowany. Skala bezpośrednich powiązań między różnymi typami instytucji finansowych, jak również ich charakter, powodują, że prawdopodobieństwo wystąpienia efektu zarażania w przypadku problemów pojedynczych instytucji jest małe" - napisano w raporcie.

"(...) Nowym uwarunkowaniem dla instytucji sieci bezpieczeństwa finansowego jest rosnąca rola sektora rządowego w systemie finansowym. Przejawia się ona w dominującym udziale właścicielskim w szeregu dużych podmiotów finansowych, w tym w sektorze bankowym i ubezpieczeniowym. W tej sytuacji ważne jest rozdzielenie funkcji nadzorczych i właścicielskich" - dodano.

"Portfel walutowych kredytów hipotecznych nadal stanowi stosunkowo dużą część aktywów banków (6,8 proc.), ale jego wartość zmniejsza się w tempie 8 proc. rdr. Jakość portfela pozostaje bardzo dobra, podobnie jak sytuacja finansowa większości kredytobiorców" - napisano w raporcie.

Spowolnienie PKB w horyzoncie do '20 powinno wpływać na ograniczenie popytu na kredyt

Spowolnienie tempa PKB w horyzoncie do 2020 r. powinno wpływać na ograniczenie popytu na kredyt - napisano w "Raporcie o stabilności systemu finansowego", przygotowanym przez NBP. Dodano, że prognozy makroekonomiczne oraz uwarunkowania strukturalne wskazują, iż ryzyko wystąpienia nadmiernego wzrostu kredytu ogółem jest niskie.

"Prognozy makroekonomiczne oraz uwarunkowania strukturalne wskazują, że ryzyko wystąpienia nadmiernego wzrostu kredytu ogółem jest niskie. Projekcja PKB wskazuje na spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego w horyzoncie do 2020 r., co powinno wpływać na ograniczenie popytu na kredyt. Z badań ankietowych przedsiębiorstw wynika, że obniża się zarówno odsetek firm korzystających z kredytów, jak i tych, które zamierzają ubiegać się o kredyt, i trudno wskazać przesłanki, które w średnim terminie mogłyby wpłynąć na zmianę tych tendencji" - napisano w raporcie NBP.

"Ponadto, perspektywy dla akcji kredytowej w dalszym ciągu pozostają obciążone niepewnością co do ostatecznego kształtu niektórych postulowanych rozwiązań ustawowych dotyczących walutowych kredytów mieszkaniowych, szczególnie polegających na obligatoryjnej konwersji" - dodano.

W ocenie NBP, przyrosty wartości kredytów mieszkaniowych zwiększają się stopniowo od 2016 r., ale nie towarzyszy temu wzrost ryzyka.

"Zwiększanie akcji kredytowej wynikało m.in. z utrzymującego się wysokiego popytu na kredyt wspieranego przez korzystną sytuację finansową gospodarstw domowych. Popyt mieszkaniowy kształtowany był przede wszystkim przez nabywców mieszkań zaspokajających własne potrzeby. Jednocześnie zwiększała się skala zakupów w celach inwestycyjnych, choć były one finansowane głównie ze środków własnych, a nie kredytem" - napisano w raporcie.

"Rosnącemu popytowi towarzyszyło zaostrzanie kryteriów oraz warunków udzielania kredytów (m.in. dotyczących udziału wkładu własnego oraz wymaganych zabezpieczeń). Średnia wartość udzielanego kredytu nadal rosła, niemniej jednak w strukturze nowo udzielonych kredytów dominowały kredyty na niższe kwoty, a udział kredytów z wysokim LtV zmniejszał się" - dodano.

Jak wynika z raportu, walutowe kredyty mieszkaniowe ulegają systematycznej amortyzacji, ale nadal stanowią istotną część portfela kredytów dla sektora niefinansowego (około 13 proc.). W ocenie autorów analizy, około 80 proc. portfela walutowych kredytów mieszkaniowych stanowiły kredyty nominowane we franku szwajcarskim.

W ocenie NBP tempo wzrostu kredytów konsumpcyjnych zwiększyło się.

"Dynamika kredytów konsumpcyjnych przewyższa tempo wzrostu PKB, a luka kredytowa dla tej kategorii kredytu pozostaje dodatnia. Wzrostowi wartości zadłużenia towarzyszy zmiana struktury portfela kredytów konsumpcyjnych, polegająca na wzroście udziału kredytów wysokokwotowych o wydłużonym (kilkuletnim) horyzoncie spłaty. Jakość takich kredytów jest obecnie nieco niższa niż pozostałych kredytów konsumpcyjnych, co może zwiększać poziom ryzyka całego portfela" - napisano.

"Wysoka dynamika kredytu konsumpcyjnego wynikała przede wszystkim z fazy cyklu koniunkturalnego i odzwierciedlała strukturę wzrostu gospodarczego, w którym dominowała konsumpcja prywatna. Poziom optymizmu konsumentów utrzymywał się na historycznie wysokim poziomie, a popyt na kredyt wzrastał współmiernie do wzrostu płac. Jednocześnie banki, w warunkach zwiększonych obciążeń publicznych skutkujących długookresowym spadkiem zyskowności, miały bodźce do większego zaangażowania w wysokomarżowe produkty, w szczególności kredyty konsumpcyjne" - czytamy dalej.

"Na zwiększenie poziomu ryzyka portfela kredytów konsumpcyjnych wpływa szybki wzrost kredytów wysokokwotowych o wydłużonym horyzoncie spłaty, przy czym czynnikiem ograniczającym to ryzyko jest brak oznak wyraźnego łagodzenia kryteriów udzielania kredytów przez banki" - dodano.

Zgodnie z raportem NBP, w obszarze akcji kredytowej dla przedsiębiorstw nie zaobserwowano zmian mogących wpływać na poziom ryzyka.

"Sprzyjająca koniunktura gospodarcza w niewielkim stopniu przekładała się na wzrost popytu na kredyt ze strony przedsiębiorstw. W analizowanym okresie roczna dynamika kredytów dla przedsiębiorstw obniżyła się, mimo braku istotnych zmian polityki kredytowej" - napisano.

"W kierunku ograniczania ryzyka związanego z udzielaniem kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw w dalszym ciągu oddziaływały gwarancje Banku Gospodarstwa Krajowego. Kredyty objęte gwarancjami de minimis stanowiły około 14 proc. ogółu kredytów udzielonych przedsiębiorstwom w I połowie 2018 r. (podobnie jak w poprzednich półroczach)" - dodano.

NBP ocenia też, że procesy zachodzące w obszarze akcji kredytowej w bankach spółdzielczych różniły się od tych identyfikowanych w całym sektorze bankowym.

"W bankach spółdzielczych nie obserwowano wzrostu dynamiki kredytów konsumpcyjnych. Roczne tempo wzrostu kredytów mieszkaniowych utrzymywało się na poziomie wyższym niż w bankach komercyjnych, przy czym nie wpływa to na poziom ryzyka w całym sektorze bankowym, ponieważ kredyty te stanowią relatywnie małą część bilansu banków spółdzielczych (około 8 proc.) i około 3 proc. ogółu kredytów mieszkaniowych udzielonych przez sektor bankowy" - napisano.

NBP podał, że analizy cyklu kredytowego w Polsce wskazują na niskie ryzyko nadmiernego wzrostu kredytów ogółem.

"(...) modele wczesnego ostrzegania wskazują, że w perspektywie od roku do czterech lat ryzyko kryzysu wynikającego z nadmiernej akcji kredytowej jest niskie" - napisano w raporcie.

W opinii NBP ryzyko związane z transformacją terminów zapadalności przez instytucje kredytowe oraz ryzyko płynności utrzymują się na niskim poziomie.

"Banki finansują się w stabilny sposób depozytami sektora niefinansowego, a relacja kredytów do depozytów utrzymywała się na poziomie zbliżonym do 100 proc. Banki posiadają także wystarczające bufory płynnościowe – bufor aktywów płynnych jest wyższy niż średnia w UE i składa się głównie z wysokiej jakości papierów wartościowych, tj. bonów pieniężnych NBP i obligacji skarbowych" - napisano w raporcie.

Niskie pozostaje w bankach także ryzyko rynkowe i wynika ono głównie z ryzyka stopy procentowej.

"Większość banków charakteryzuje się dodatnią luką stopy procentowej, co oznacza, że spadek stóp procentowych powoduje obniżenie, a wzrost stóp – poprawę wyników banków" - napisano w raporcie.

NBP podał, że zagrożenia dla stabilności systemu mają obecnie głównie charakter zewnętrzny.

"Zidentyfikowane w raporcie czynniki, które mogą prowadzić do urzeczywistnienia ryzyka, dotyczą przede wszystkim tendencji w otoczeniu polskiej gospodarki i ich wpływu na sytuację gospodarczą Polski. Sytuacja ta ma z kolei decydujący wpływ na jakość kredytów, które stanowią najistotniejszą ekspozycję banków na ryzyko, mimo że portfel kredytów jako całość nie stanowi słabego punktu systemu finansowego. Pogorszenie sytuacji makroekonomicznej może również sprzyjać nasileniu problemów w sektorze SKOK, jak i w niektórych bankach spółdzielczych" - napisano w raporcie.

Według NBP wyzwaniem dla banków w średnim terminie może być zdolność do akumulacji kapitału w przyszłości i spełnienie wymogu MREL.

Analiza przeprowadzona w najnowszej edycji raportu NBP opiera się na danych dostępnych do dnia 30 września 2018 r. (cut-off date). Raport został przyjęty przez Zarząd Narodowego Banku Polskiego na posiedzeniu w dniu 29 listopada 2018 r.

tus/ ana/ seb/ pat/ osz/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 10 marekrz

Kredyty mamy najdroższe w Europie i najgorszy poziom ochrony przed nieuczciwością banków. Dlatego zyski banków pomimo podatków są stabilne.

! Odpowiedz
2 15 silvio_gesell

Tak, banki mają trudno, z powodu niskich stóp i podatku bankowego, co powoduje zmniejszenie spreadu z którego żyją. Z jednej strony nie mogą już obniżyć odsetek dla depozytariuszy, bo uciekną w obligacje. Z drugiej strony nie mogą podnieść oprocentowania kredytów, gdyż popyt na kredyt pozostaje niski, bo firmy nie inwestują w tworzenie nowych miejsc pracy jeśli mają problem z obsadzeniem już istniejących.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 24 kolumb1234

Ale pierdoły

! Odpowiedz