REKLAMA

NBP o kredytach wziętych przy niskich stopach: nie ma jeszcze sygnałów o nadmiernym zadłużeniu kredytobiorców

2022-06-13 14:02, akt.2022-06-13 14:23
publikacja
2022-06-13 14:02
aktualizacja
2022-06-13 14:23
NBP o kredytach wziętych przy niskich stopach: nie ma jeszcze sygnałów o nadmiernym zadłużeniu kredytobiorców
NBP o kredytach wziętych przy niskich stopach: nie ma jeszcze sygnałów o nadmiernym zadłużeniu kredytobiorców
/ NBP

Obecnie nie obserwuje się jeszcze sygnałów świadczących o nadmiernym zadłużeniu gospodarstw domowych, które wzięły kredyty w okresie najniższego poziomu stóp, w stosunku do możliwości obsługi kredytu - podał w raporcie o stabilności systemu finansowego Narodowy Bank Polski.

"Rosnące koszty kredytu sprawiają, że akcja kredytowa na rynku nieruchomości słabnie. W przypadku starszych roczników kredytów, tj. udzielonych przed 2020 r. (około 75% portfela) odporność na wzrost stóp procentowych powinna być stosunkowo wysoka, gdyż od czasu ich udzielenia dokonał się w gospodarce dynamiczny wzrost płac, który rekompensuje wyższe raty odsetkowe. Najbardziej wrażliwe na wzrost stóp procentowych są kredyty udzielone w okresie historycznie najniższych stóp procentowych, tj. II kw. 2020 r. – III kw. 2021 r. (około 21% portfela złotowych kredytów mieszkaniowych). Obecnie nie obserwuje się jeszcze sygnałów świadczących o nadmiernym zadłużeniu tych gospodarstw domowych w stosunku do możliwości obsługi kredytu" - napisano.

"Należy uwzględnić fakt, że choć skala podwyżki stóp procentowych przekroczyła minimalne poziomy buforów wymaganych przez banki przy udzielaniu kredytów na wypadek wzrostu stóp procentowych, to jednak znaczna część kredytobiorców zaciągała kredyty o niższej kwocie, niż wynikałoby to z maksymalnego poziomu ich zdolności kredytowej" - dodano.

Jak podaje NBP, kredytobiorcy ci też z czasem mogą doświadczać wzrostu wynagrodzeń. Nie zmienia to jednak faktu, że skala wzrostu rat może stanowić istotne obciążenie budżetów części zadłużonych gospodarstw domowych.

Oprócz skali wzrostu rat kredytowych, ważnym czynnikiem zdaniem NBP będzie trwałość podwyższonej inflacji i stóp procentowych.

"W przypadku przejściowych trudności ze spłatą kredytów, do obniżenia ryzyka kredytowego banków może przyczynić się możliwość skorzystania przez kredytobiorców z pomocy Funduszu Wsparcia Kredytobiorców oraz projektowanych wakacji kredytowych" - dodano. 

Koszty pomocy wszystkim kredytobiorcom mogą istotnie przekroczyć korzyści z ograniczenia odpisów

Skierowanie działań pomocowych dla wszystkich kredytobiorców, niezależnie od sytuacji finansowej, będzie oznaczało, że najprawdopodobniej koszty ich wprowadzania dla banków będą istotnie przewyższać korzyści wynikające z ograniczenia odpisów kredytowych - podał w raporcie o stabilności finansowej Narodowy Bank Polski.

"Rentowność sektora bankowego odbudowuje się po okresie pandemii, jednak perspektywy dalszej poprawy są niepewne. Przy poziomie stóp procentowych, przewidywanym przez rynki na najbliższe lata, wyniki z działalności bankowej powinny poprawiać się. Zagrożeniem dla takiego scenariusza mogą być konsekwencje ekonomiczne, krajowe i globalne, wojny w Ukrainie. Koszty projektowanych form pomocy kredytobiorcom również będą obciążać wyniki finansowe sektora" - napisano.

"Ich skala zależeć będzie od ostatecznego kształtu przepisów i zakresu ich wykorzystania. Jednak skierowanie działań do wszystkich kredytobiorców, niezależnie od sytuacji finansowej, będzie oznaczało, że najprawdopodobniej koszty ich wprowadzania dla banków będą istotnie przewyższać korzyści wynikające z ograniczenia odpisów kredytowych. Niska rentowność stanowi nadal wyzwanie dla niektórych, mniejszych banków komercyjnych oraz części banków spółdzielczych" - dodano.

Analiza przeprowadzona w niniejszej edycji Raportu opiera się na danych dostępnych do dnia 30 kwietnia 2022 r. (cut-off date). Raport został przyjęty przez Zarząd Narodowego Banku Polskiego w dniu 9 czerwca 2022 r. 

Odporność banków na ryzyko wzrostu rentowności SPW pozostaje wysoka

Odporność banków na ryzyko wzrostu rentowności SPW pozostaje wysoka, nawet w warunkach nałożenia się szoków makroekonomicznych i dalszych odpisów na ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych - podał Narodowy Bank Polski.

"Znaczny udział obligacji skarbowych i gwarantowanych przez Skarb Państwa w aktywach banków (ponad 20 proc.) eksponuje je na ryzyko zmiany wyceny tych papierów. Wzrost rentowności obligacji, który nastąpił od początku IV kw. 2021 r. z tytułu wzrostu oczekiwanych krótkoterminowych stóp procentowych, przełożył się na spadek wyceny całego portfela obligacji o ok. 20 mld zł. Większość z tej kwoty ujmowana jest przez banki w kapitałach" - napisano.

"W efekcie nastąpił spadek łącznego współczynnika kapitałowego z tego tytułu o ponad 1 pkt. proc., do poziomu 18,4 proc. Pomimo tego, odporność banków na to źródło ryzyka pozostaje wysoka, nawet w warunkach nałożenia się szoków makroekonomicznych i dalszych odpisów na ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych. Wzrost rentowności obligacji i spadek wyceny portfela może jednak wpływać negatywnie na sytuację niektórych banków o słabszej pozycji kapitałowej" - dodano.

Wysoka niepewność makro w zw. z inwazją na Ukrainę niesprzyjająca dla krajowych instytucji finansowych

Niesprzyjająco na warunki funkcjonowania krajowych instytucji finansowych wpływa wysoka niepewność makroekonomiczna, będąca konsekwencją inwazji Rosji na Ukrainę.

"Niesprzyjająco na warunki funkcjonowania krajowych instytucji finansowych wpływa wysoka niepewność makroekonomiczna, będąca konsekwencją inwazji Rosji na Ukrainę. Bezpośrednia ekspozycja sektora finansowego na kraje objęte wojną i sankcjami jest niska. Jednak negatywne efekty makroekonomiczne wojny oraz zacieśnienie warunków finansowania mogą wpłynąć na istotne obniżenie aktywności gospodarczej. Z pewnym opóźnieniem może to prowadzić do wzrostu kosztów ryzyka kredytowego w bankach. Na obecnym etapie skwantyfikowanie skutków wojny w Ukrainie jest wysoce utrudnione z uwagi na niepewność co do dalszego jej przebiegu. Na potrzeby oceny odporności banków istotna część tego ryzyka została uwzględniona w założeniach testów warunków skrajnych" - napisano.

Według NBP ocena stabilności krajowego systemu finansowego ulega systematycznej poprawie wraz z wygasaniem skutków pandemii COVID-19.

Sektor bankowy wykazuje przy tym dużą zdolność do absorpcji potencjalnych strat dzięki znacznym nadwyżkom zakumulowanego kapitału oraz spodziewanej poprawie zyskowności w środowisku wyższych stóp procentowych.

"Jednak na perspektywy wyników finansowych sektora istotnie rzutować będzie ostateczny kształt projektowanych rozwiązań prawnych dotyczących pomocy kredytobiorcom" - dodano.

Działania ukierunkowane na wsparcie konsumentów nie powinny powodować negatywnych skutków dla stabilności sektora finansowego

Działania ukierunkowane na wsparcie określonych grup konsumentów usług finansowych powinny być tak skonstruowane, aby nie powodować negatywnych skutków dla stabilności sektora finansowego - rekomenduje NBP. W ocenie NBP, beneficjentami pomocy powinny być wyłącznie osoby, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, spełniające ściśle określone warunki.

"Działania ukierunkowane na ochronę lub wsparcie określonych grup konsumentów usług finansowych powinny być tak skonstruowane, aby nie powodować negatywnych skutków dla stabilności systemu finansowego, a w konsekwencji innych konsumentów i uczestników rynku finansowego. Beneficjentami pomocy powinny być wyłącznie osoby, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, spełniające ściśle określone warunki" - napisano w rekomendacjach.

"Należy unikać tworzenia zachęt do podejmowania przez uczestników rynku zbyt wysokiego ryzyka w oczekiwaniu na to, że ewentualne koszty takiego działania zostaną w przyszłości przeniesione na innych" - dodano.

Trwale słaba sytuacja niektórych instytucji kredytowych bez zagrożenia dla stabilności całego sektora

"Niektóre instytucje kredytowe charakteryzują się trwale słabą sytuacją finansową, co jednak nie stwarza zagrożenia dla stabilności sektora bankowego jako całości. Bezpośrednie (kontraktowe) ekspozycje pomiędzy bankami są w Polsce znikome. Natomiast kanałem zarażania może być wzrost kosztów związanych z dodatkowymi składkami płaconymi przez pozostałe banki w celu uzupełnienia funduszy BFG" - napisano.

"Dodatkowe obciążenia finansowe, wynikające z ewentualnego procesu przymusowej restrukturyzacji (resolution) lub wypłaty depozytów po ewentualnej upadłości słabszych podmiotów, nie powinny jednak zagrażać kontynuacji działalności pozostałych banków, szczególne po rozłożeniu tych obciążeń w czasie. Czynnikiem sprzyjającym istotnemu ograniczeniu tych kosztów byłoby utworzenie systemu ochrony instytucjonalnej przez banki komercyjne, co umożliwiają ostatnie zmiany ustawowe" - dodano.

Ryzyko prawne hipotecznych kredytów FX głównym źródłem zagrożeń dla stabilności, ale odporność banków rośnie

"Ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych pozostaje głównym źródłem zagrożeń dla stabilności finansowej w kraju, jednak odporność banków na to ryzyko poprawiła się. Przyczyniło się do tego utworzenie znacznych rezerw oraz aktywna postawa niektórych banków w zakresie oferowania kredytobiorcom ugód" - napisano.

"Na ostateczny poziom kosztów będą mieć wpływ następujące czynniki: (i) udział dobrowolnych ugód w rozstrzygnięciach sporów z klientami, (ii) poziom kursu walutowego oraz (iii) możliwość uzyskania przez banki wynagrodzenia za kapitał w przypadku sądowego unieważniania umów. Relacja wartości rezerw do portfela walutowych kredytów mieszkaniowych wciąż jest zróżnicowana między instytucjami, aczkolwiek skala tego zróżnicowania zmniejszyła się" - dodano

Stress testy pokazują, że nadwyżki kapitałowe banków wystarczyłyby do zaabsorbowania strat

Testy warunków skrajnych NBP pokazują, że nadwyżki kapitałowe banków byłyby wystarczające do zaabsorbowania potencjalnych strat wynikających z analizowanych scenariuszy - poinformował bank centralny w raporcie o stabilności systemu finansowego.

Analizę przeprowadzono dla dwóch scenariuszy – referencyjnego i szokowego. Jako scenariusz referencyjny wykorzystano centralną ścieżkę projekcji makroekonomicznej NBP z marcowego „Raportu o inflacji", sporządzoną przy założeniu stałych stóp procentowych. Scenariusz szokowy opracowano m.in. za pomocą historycznych przebiegów zmiennych makroekonomicznych dla okresów kryzysów finansowych w innych krajach. NBP podał, że scenariusze nie uwzględniają przyjęcia proponowanego przez rząd pakietu pomocy kredytobiorcom, w tym wakacji kredytowych.

NBP ocenia, że wyniki testów warunków skrajnych pokazują możliwość do zabsorbowania przez banki nie tylko strat wynikających bezpośrednio z obu scenariuszy, ale również przyjętego wariantu wzrostu odpisów na ryzyko prawne związane z walutowymi kredytami mieszkaniowymi, a w większości banków nadwyżki wystarczyłyby również na pokrycie wymogu MREL i wymogu połączonego bufora.

"W obu scenariuszach niedobory kapitałów w analizowanej grupie banków byłyby bardzo wysokie, a nadwyżki kapitału znacznie by spadły, co w połączeniu z czynnikami ograniczającymi skłonność banków do naruszania buforów kapitałowych mogłyby stanowić ograniczenie dla prowadzenia akcji kredytowej, zarówno w horyzoncie analizowanym w symulacji, jak i w dłuższym okresie" - dodano.

W raporcie podano, że w przypadku realizacji scenariusza szokowego, przy założonym w symulacji wzroście odpisów na ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych, łączny wynik finansowy analizowanych banków w latach 2022-2024 zmniejszyłby się znacznie w porównaniu z 2021 r. na skutek wysokich kosztów ryzyka kredytowego i prawnego.

"Straty w tym okresie poniosłyby banki o udziale 16 proc. w aktywach sektora. Dla porównania, w scenariuszu referencyjnym udział banków o ujemnej zyskowności wyniósłby 8 proc." - napisano.

W obu scenariuszach głównym czynnikiem obniżającym wyniki banków byłyby wysokie straty kredytowe, natomiast u znacznej części banków o ujemnej zyskowności ("w tym też niektórych dużych instytucji") ważną przyczyną byłyby również koszty ryzyka prawnego.

Bank centralny ocenia, że straty ponoszone w wyniku materializacji scenariusza szokowego zmniejszyłyby wskaźniki kapitałowe, ograniczyłyby dostępne nadwyżki kapitału w bankach względem wymogów filara I i II oraz wymogu dźwigni w relatywnie niewielkim stopniu, natomiast znacznie zwiększyłaby się suma niedoborów kapitału.

"Przed końcem horyzontu projekcji znaczna część analizowanych banków musiałaby zwiększyć fundusze własne (w tym poprzez emisję dłużnych instrumentów podporządkowanych) i/lub pozyskać dodatkowe zobowiązania kwalifikowalne na pokrycie wymogu MREL, który ma obowiązywać w pełnej wysokości od 2024 r." - napisano.

PAP

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Komentarze (11)

dodaj komentarz
awatar77
HEHE, to samo pisali o frankowiczach, że spłacają w terminie bo to z reguły zamożni ludzie. A teraz o pln podobnie. "Eksperci" nie mogą pojąć że ratę za mieszkanie płaci się najpierw, bo
albo nie można sprzedać mieszkania bo nie pokryje reszty kredytu, i/lub rezygnacja nic nie da bo i tak trzeba wynająć mieszkanie co
HEHE, to samo pisali o frankowiczach, że spłacają w terminie bo to z reguły zamożni ludzie. A teraz o pln podobnie. "Eksperci" nie mogą pojąć że ratę za mieszkanie płaci się najpierw, bo
albo nie można sprzedać mieszkania bo nie pokryje reszty kredytu, i/lub rezygnacja nic nie da bo i tak trzeba wynająć mieszkanie co też kosztuje, i naraża dzieci na stres.
Ale to polskie piekiełko, CHF to "cfaniaki" bo to trzeba wiedzieć że kurs może wzrosnąć (tylko że w PLN zdolność liczyli na minimum 1 pokój mniej albo brak), a PLN to też idioci bo wiadomo że WIBOR był rekordowo niski to trzeba wiedzieć że się nie bierze wtedy kredytów. Tak myśląc to całe życie najlepiej wynajmować i komuś płacić ratę i z dzieciakami na walizkach....
boris-vodka
Czy ktoś wierzy jeszcze w te brednie
men24a
W Polsce tak rosną płace że wg. Kaczyńskiego za 20 lat mieliśmy dogonić Niemcy a wychodzi to że jednak MOŻE za 20 lat dogonimy ale płace Greckie. Niemiecka minimalna od września to 2 tys euro minus 13% podatku a w Polsce 670 euro minus 40% podatku. Ale mi cud gospodarczy
samsza
Nadmierne obciążenie, to nie nadmierne zadłużenie, ok.

Doświadczenia są, że gdy wszyscy wiedzieli, że będzie jazda z inflacją, nbp miało sygnały o deflacji.
men24a
Jaszczembiu z NBP jeżeli tak płace w Polsce wzrosły to dalszego trzema tyle programów pomocowych wdrażać ?
Rozumiem że dla ciebue nie ma problemu jak komuś wzrosła rata z 2k na 4 k ? A może do czasu albo wyborów ?
jpelerj
Z całego tego wodolejstwa istotne są dwie rzeczy: że NBP sygnalizuje ograniczenie pomocy dla wszystkich kredytobiorców ("Skierowanie działań pomocowych dla wszystkich kredytobiorców, niezależnie od sytuacji finansowej, będzie oznaczało, że najprawdopodobniej koszty ich wprowadzania dla banków będą istotnie przewyższać korzyści Z całego tego wodolejstwa istotne są dwie rzeczy: że NBP sygnalizuje ograniczenie pomocy dla wszystkich kredytobiorców ("Skierowanie działań pomocowych dla wszystkich kredytobiorców, niezależnie od sytuacji finansowej, będzie oznaczało, że najprawdopodobniej koszty ich wprowadzania dla banków będą istotnie przewyższać korzyści wynikające z ograniczenia odpisów kredytowych - podał w raporcie o stabilności finansowej NBP") i prawidłowość wyników stres testów, które pokazały, że do osiągnięcia przez stopę referencyjną 6% nie będzie problemów dla banków. Zaczną się parę miesięcy po następnej podwyżce stóp. Czyli wszystko przed nami.
men24a
W Niemczech średnia płaca to ok 20 tys zł a w Polsce na 16.5 mln pracujących zarabia niespełna 1.2 % 20 tys zł. W Niemczech średnie zarobki zarabia aż 57% pracujących a w Polsce średnią krajową 6500 brutto zarabia ledwo 37% pracujących. O jakich zarobkach mówi NBP ?
socjalistyczneg
Jest świetnie, jest świetnie...więc o co ci chodzi?
tomkooo
heh, czy juz wszystkim kredytobiorcom wzrosly raty do poziomu uwzgledniajacego ostatnie wzrosty stop ?
mysle, ze z wakacji kredytowych to chyba wiekszosc zakredytowanych skorzysta ;)

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki