REKLAMA

Musk walczy o kosmos. SpaceX skonstruował największą w historii rakietę nośną

2021-08-07 01:35
publikacja
2021-08-07 01:35
Musk walczy o kosmos. SpaceX skonstruował największą w historii rakietę nośną
Musk walczy o kosmos. SpaceX skonstruował największą w historii rakietę nośną
/ Twitter

W zakładach konsorcjum SpaceX miliardera Elona Muska w Boca Chica, w stanie Teksas, ukończono wstępny montaż największej kiedykolwiek skonstruowanej rakiety nośnej, która w przyszłości ma posłużyć do lotów na Księżyc i Marsa.

Rakieta składa się z dwóch segmentów - górnego nazwanego Starship i dolnego (boostera) o nazwie Super Heavy. Po ich połączeniu, przy pomocy potężnego dźwigu, powstał system o wysokości 120 metrów, wyższy i silniejszy od słynnej rakiety Saturn V, którą wykorzystywano w programie Apollo do lotów na Księżyc.

Był to montaż próbny, po którym człony rakiety zostały ponownie rozłączone.

Jak poinformowano w komunikacie firmy, silniki rakiety wytwarzają ciąg rzędu 70 meganewton podczas gdy silniki Saturna V wytwarzały ok. 35 meganewton (1 meganewtona równa się 1 mln newtonów).

Człon Super Heavy ma 29 silników spalających paliwo gazowe składające się głównie z metanu.

Najpotężniejszą rakietą, będącą obecnie w użyciu, jest również wyprodukowana przez SpaceX, Falcon Heavy, która wytwarza ok. 23 meganewtonów na starcie.

Pierwszy lot nowej rakiety ma odbyć się jednak dopiero za kilka miesięcy, ale - jak zapewnia Elon Musk - jeszcze przed końcem br. Człon Starship ma okrążyć raz Ziemię i spaść do Pacyfiku w pobliżu Hawajów. Człon silnikowy Super Heavy ma zakończyć lot w wodach Zatoki Meksykańskiej.

Jednak następne loty mają kończyć się kontrolowanym lądowaniem lub wodowaniem, co ma pozwolić na ponowne użycie rakiety.

Szef i właściciel SpaceX Elon Musk twierdzi, że system Starship po zakończeniu wszystkich prac rozwojowych będzie bardziej niż wystarczający do lotów załogowych na Księżyc i Marsa. Musk określił próbny montaż jako "spełnienie marzeń".

Federalna agencja kosmiczna NASA zamówiła już załogowy lot statku Starship na biegun południowy Księżyca. Misja ma odbyć się jeszcze w tym dziesięcioleciu.

jm/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Szykujemy się. Będzie baza na Księżycu i wycieczki turystyczne.
tristans
tak wielka rakieta to rzaczej potrzeba megalomanii. Statek do misji na księżyc lub marsa, można łatwo zmontować na orbicie, z modułów dostarczanych z ziemii za pomocą mniejszych i tańszych rakiet.
pawel11a
Składanie modułów na orbicie, po czym lot na marsa, wydaje się prostym zadaniem. Jest w nim jednak jeden podstawowy problem. Statek zbudowany na orbicie ma 1 prędkość kosmiczną, trzeba go tam wtedy rozpędzić do 2giej prędkości kosmicznej, by opuścił tą orbitę. Może się to wydawać łatwe, ale napęd rakietowy nie Składanie modułów na orbicie, po czym lot na marsa, wydaje się prostym zadaniem. Jest w nim jednak jeden podstawowy problem. Statek zbudowany na orbicie ma 1 prędkość kosmiczną, trzeba go tam wtedy rozpędzić do 2giej prędkości kosmicznej, by opuścił tą orbitę. Może się to wydawać łatwe, ale napęd rakietowy nie działa w próżni. Tam trzeba napęd jonowy, który nie dość, że dość pomału rozpędza statek, to żeby rozpędzić statek jonami o prędkości 36km/s o 4km/s, masa wyrzuconego paliwa, musi być przynajmniej 1/9 masy całego statku. Niby się wydaje to niedużo, ale statek jeszcze musi mieć paliwo na wylot z orbity marsa.
innowierca
Czytalem na razie tylko wstep, ale chcialbym zwrocic uwage ze rakieta na Marsa nigdy nikt nie poleci. Rakieta to tylko fajerwerk, ktory sie wypala w trakcie wynoszenia ladunku na orbite. Taka rura, gdzie wybuch paliwa jest dozowany i kontrowany w dzisiejszych czasach komputerowo. Dlatego jak cos pojdzie nie tak, to mamy pokaz ogni Czytalem na razie tylko wstep, ale chcialbym zwrocic uwage ze rakieta na Marsa nigdy nikt nie poleci. Rakieta to tylko fajerwerk, ktory sie wypala w trakcie wynoszenia ladunku na orbite. Taka rura, gdzie wybuch paliwa jest dozowany i kontrowany w dzisiejszych czasach komputerowo. Dlatego jak cos pojdzie nie tak, to mamy pokaz ogni sztucznych. Z podroza na Marsa trwajaca blisko rok rakieta nie ma nic wspolnego.

Powiązane: Kosmos: przemysł, loty, badania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki