Mundial 2006 czyli miliardy na murawie

Podobno malezyjski minister pracy zaproponował niedawno, by wszyscy obywatele (przynajmniej mężczyźni) wzięli w tym roku urlop na przełomie czerwca i lipca. Trudno się bowiem spodziewać, by po oglądaniu meczów mundialowych byli w stanie normalnie pracować. Z taką sytuacją będziemy mieli zresztą do czynienia niemal na całym świecie.

Piłka nożna to najbardziej popularna dyscyplina sportowa. FIFA (Federation Internationale de Football Association - Międzynarodowa Federacja Związków Piłki Nożnej) zrzesza 209 państw i pod tym względem jest największą organizacją na świecie. Według jej danych, oficjalnie zarejestrowanych jest ponad 300 tysięcy klubów. Skupiają one 1,4 miliona drużyn. Gra w nich przeszło 240 mln zawodników.

Biało-czerwony zysk

Czy w Polsce można robić interesy na mistrzostwach świata? Naturalnie na odpowiednio mniejszą skalę niż w Niemczech czy Japonii. Wiąże się to z poziomem naszej narodowej reprezentacji, a także zamożności społeczeństwa.

Na mundialu zamierza zrobić interes kilka firm, głównie producenci flag. Ale ich przedstawiciele nie chcą zdradzić, na jakie przychody liczą. Z pewnością nie będą to jednak kokosy takie jak w Niemczech.

Zdaniem Moniki Samp, współwłaścicielki gdyńskiej firmy Fansports, zajmującej się internetową sprzedażą artykułów dla kibiców sportowych, gadżety piłkarskie cieszą się w ostatnim czasie bardzo dużym zainteresowaniem, dlatego Fansports przygotował m.in. biało-czerwone szaliki, czapki, flagi, koszulki, piłki i buty piłkarskie. Produkcją szalików, czapeczek i maskotek w barwach narodowych od lat zajmuje się także firma Elami z Krakowa. Zdaniem właścicielki, Elżbiety Bieńkowskiej, dzięki nadchodzącemu mundialowi sprzedaż może wzrosnąć nawet o 50-60 proc.

Znacznie lepszych wyników spodziewa się Mariusz Piecha, właściciel firmy OK z podkrakowskiej Rząski, która funkcjonuje w branży artykułów dla kibiców sportowych od 15 lat. Klientami OK są głównie sklepy, hurtownie oraz kluby sportowe w kraju (m.in. Wisła Kraków) i za granicą (m.in. Rapid Wiedeń, Hertha Berlin). Firma prowadzi sprzedaż produktów także w czasie dużych imprez sportowych, m.in. konkursów skoków narciarskich w Zakopanem, meczów siatkarskiej ligi światowej oraz polskiej reprezentacji piłkarskiej. Według Piechy, obroty przed mistrzostwami świata powinny wzrosnąć o 400-500 proc.

Na niemieckich mistrzostwach zamierza zrobić dobry interes Ekon Studio z Warszawy, która pośredniczy w sprzedaży gadżetów skierowanych do kibiców polskiej reprezentacji (m.in. flag narodowych produkowanych przez firmę-matkę Art-szyld z Pruszkowa).

- Zamówienia pochodzą nie tylko od klientów krajowych, ale także Polaków mieszkających w Anglii, Stanach Zjednoczonych i Niemczech - przekonuje Edyta Werbanowska, właścicielka firmy. Studio otrzymało propozycję współpracy od warszawskiego klubu Stodoła, który zamierza zorganizować wspólne oglądanie występów polskich piłkarzy.

Ożywienie na rynku dostrzega również Wiesława Piątek, właścicielka katowickiej firmy Kokott, zajmującej się produkcją odzieży sportowej (m.in. dla I- i II-ligowych klubów piłkarskich). Jej zdaniem zamówienia w kwietniu były większe, ale trudno powiedzieć, czy są one spowodowane mistrzostwami, czy też zbliżającym się sezonem letnim.

Gra dla każdego

Futbol nie jest zwykłą dyscypliną sportową. Stanowi fenomen psychologiczny i socjologiczny. Przyczyn jest kilka. Na poziomie podstawowym nie wymaga dużych (albo nawet żadnych) nakładów finansowych. Można uganiać się za tanią piłką na trawniku. Albo pustą puszką na ulicy. Dzieje się tak na przykład na najbiedniejszych przedmieściach brazylijskich miast. I właśnie stamtąd pochodzą najwięksi wirtuozi.

Poza tym, piłka nożna jest grą bardzo łatwą. W zasadzie nie trzeba się do niej przygotowywać. Jej zasady rozumie nawet małe dziecko. Dlatego - szczególnie w Europie i południowej Ameryce - trudno znaleźć chłopca, który nie próbował kopać piłki. Gra też coraz więcej dziewczynek. A FIFA przeznacza spore pieniądze na promocję na pozostałych kontynentach. Nie ma wątpliwości, że piłka nożna rządzi zbiorową wyobraźnią.

A raz na cztery lata organizuje się mistrzostwa świata - zdaniem niektórych komentatorów, imprezę ważniejszą niż igrzyska olimpijskie. Według badań przeprowadzonych w 13 państwach, mundial jest oceniany jako największe sportowe wydarzenie na świecie, które łączy ludzi. Całą kulę ziemską ogarnia wtedy prawdziwe szaleństwo, umiejętnie podsycane przez Federację. Podążają tym śladem narodowe związki, kluby i media.

Niezłe interesy na mundialu robi też wiele firm, angażując się w różny sposób. Stał się on zatem również fenomenem marketingowym. Czy może być jednak inaczej, skoro przez miesiąc cały świat nie mówi o czym innym? W czasie poprzedniego mundialu w Japonii i Korei zanotowano przeszło 2 mld odsłon strony internetowej FIFA. Akredytowanych było 3700 dziennikarzy, 850 fotoreporterów oraz 5000 przedstawicieli stacji telewizyjnych i radiowych.

Wszystkie 64 mecze oglądało na stadionach ponad 2,7 mln kibiców. Przed telewizorami zgromadziły one łącznie 28,8 miliarda widzów w 213 państwach. Przewiduje się, że w tym roku będzie ich odpowiednio 3 mln i ponad 30 mld.

Według badania przeprowadzonego przez koloński instytut Sport+Markt, piłka nożna ma ogromne znaczenie dla Niemców. Już półtora roku temu nadchodzące mistrzostwa świata były najważniejszą imprezą dla 72 proc. z nich. A teraz mundial ma wspomóc rozwój gospodarczy.

- Trzy miliony kibiców to ogromna rzesza ludzi - podkreśla Grzegorz Kita, prezes firmy doradczej Sport Management. - Muszą oni jakoś dojechać na stadiony, coś jeść (zarówno posiłki, jak i lody itp.). Zarobią na nich koleje, taksówkarze, restauratorzy, handlowcy, nie mówiąc o tak zwanym różowym przemyśle.

Odnosi się wrażenie, że cała niemiecka gospodarka kwitnie. W wielu miastach trwa przebudowa ulic. Powstają nowe stacje metra i kolejek naziemnych. W księgarniach pojawiło się około 500 tytułów książkowych na wszelkie tematy związane z piłką nożną.

- Im lepszy wynik osiągnie reprezentacja, tym większy będzie optymizm obywateli - twierdzi Michael Glos, minister finansów i gospodarki.

Minister ma nadzieję, że uszczęśliwieni wynikami swej drużyny Niemcy ruszą do sklepów.

Koniecznie nowy telewizor

Precyzyjnie sprawdzili to Japończycy. Centrum Studiów Konsumenckich firmy Dentsu Inc. przeprowadziło badanie na temat wpływu tegorocznego mundialu na gospodarkę. Jak się okazuje, ma on być ogromny. Znacząco wzrosną przede wszystkim zakupy odtwarzaczy DVD i nowoczesnych telewizorów - głównie dlatego, że kibice będą oglądać mistrzostwa świata w piłce nożnej. Impreza będzie miała również wielki wpływ na produkcję komponentów, handel i usługi.

Według przewidywań analityków Dentsu, Puchar Świata spowoduje bezpośredni wzrost wydatków konsumpcyjnych prawie o równowartość 2 mld dolarów. Około 827 mln dolarów Japończycy przeznaczą na elektronikę użytkową i teleinformatykę, zwłaszcza telewizory LCD, odtwarzacze DVD, komputery osobiste i usługi związane z transmisją obrazu oraz danych. Zakupy żywności i napojów mają być większe o 368 mln dolarów. Ponadto, poprawa nastrojów konsumenckich ma spowodować wzrost popytu w całej gospodarce o 4,2 mld dolarów.

Przedsiębiorcy powinni trzymać kciuki za japońską reprezentację. Gdyby udało jej się wejść co najmniej do półfinału, zachwyceni kibice jeszcze chętniej ruszyliby do sklepów. W tej sytuacji mogliby wydać dodatkowo 624 mln dolarów. W Polsce daleko nam oczywiście do takich wyników, ale sprzedaż telewizorów również rośnie.

Nie tylko szaliki

W wielu krajach do kupienia są też pamiątki związane z mistrzostwami. Zainspirowały one producentów. Wybór jest ogromny: od tradycyjnych szalików i czapek po piłki, w których sieje się nasiona trawy.

Licencje w Europie sprzedaje niemiecka firma EM.TV, która prawa do tego nabyła od Federacji cztery lata temu. Niechętnie udziela informacji na temat finansów; wiadomo tylko, że do wczesnej wiosny br. sprzedała kilkadziesiąt koncesji. W Japonii zajmuje się tym agencja Dentsu, a za resztę świata odpowiada Warner Brothers Consumer Products.

Licencjobiorcy mają prawo do umieszczania na swoich produktach logo mundialu, wizerunków maskotki i pucharu świata. Jak wiadomo, popyt na tego typu pamiątki jest ogromny. Eksperci FIFA szacują wartość tego rynku na 1,7 mld euro w skali globalnej, przy czym 80 proc. ma zostać uzyskane w Niemczech.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że na mistrzostwach świata nieźle zarabia również FIFA. W ub.r. miała łączne przychody w wysokości 874 mln franków szwajcarskich. Składają się na to przede wszystkim opłaty za prawa do transmisji z mistrzostw świata oraz opłaty marketingowe. Zysk netto wyniósł 214 mln.

Zdaniem wielu obserwatorów, Federacja jest już bardziej skuteczną, a na pewno szybciej rozwijającą się organizacją handlową niż Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Zwłaszcza że nie musi być tak zakłamana. Głosi również szczytne hasła fair play, przyjaźni między ludźmi i szacunku dla odmiennych opinii. Jednakże pobierając ogromne opłaty od sponsorów, nie zabrania im reklamować się na stadionach.

Partnerzy FIFA

Federacja oferuje szeroki program współpracy. Są to zarówno pakiety standardowe, jak i bardzo rozbudowane, zindywidualizowane. Tak czy inaczej, w grę wchodzą ogromne pieniądze. Dlatego angażują się w to największe, najbardziej znane światowe koncerny. Obecnie jest 15 oficjalnych partnerów FIFA.

Oglądalność meczów eliminacyjnych reprezentacji Polski w telewizji w latach 2000-2006 (w mln)
Euro 20007,04
Mistrzostwa Świata 20026,6
Euro 20045,3
Mistrzostwa Świata 20066,7
Średnia 2000-20066,4
Źródło: Sportfive

Jak nam powiedział Wojciech Głownia, dyrektor zarządzający Avaya Poland sp. z o.o., za status oficjalnego partnera FIFA w latach 2001-06 jego firma zapłaciła około 100 mln dolarów. Okres ten obejmuje między innymi Puchar Świata 2006 w Niemczech. W ramach umowy z Federacją Avaya dostarczyła organizatorom tegorocznego mundialu konwergentną sieć teleinformatyczną, podobnie jak w czasie poprzednich mistrzostw cztery lata temu, a także mistrzostw świata kobiet w 2003 r.

- Nasza firma powstała sześć lat temu - wyjaśnia Wojciech Głownia. - Wtedy chodziło o to, żeby ludzie dowiedzieli się o nas, potrafili rozpoznać nasze logo. Przede wszystkim zatrudnieni w przedsiębiorstwach teleinformatycznych, ale nie tylko. Zależy nam na budowaniu marki w całym społeczeństwie. Oprócz bardzo zaawansowanych rozwiązań, oferujemy bowiem również telefony, a nie są one jeszcze tak popularne, jak produkty wielu konkurentów.

Podobnie jak inni partnerzy FIFA, Avaya ma prawo do umieszczania 2 ogromnych banerów ze swoim logo w czasie każdego meczu mistrzostw świata. Taki baner ma wymiary 18 na 1 metr, a więc - chcąc nie chcąc - musi się w niego wpatrywać każdy kibic - zarówno na stadionie, jak i przed telewizorem. Z drugiej strony, pracownicy Avayi mogą legitymować się wizytówkami z logo mistrzostw.

Partner Federacji otrzymuje też pewną pulę biletów na mecze. Wojciech Głownia nie chciał nam jednak powiedzieć, jak dużą.

- Mniejszą niż chcieliśmy - mówi ze śmiechem dyrektor. - Zapraszamy do Niemiec obecnych i potencjalnych klientów. Te wyjazdy są dla nich oznaką prestiżu.

Nie wszyscy oficjalni partnerzy ujawniają, ile do tej pory płacili Federacji. Ale ostatnio FIFA informuje o pakietach podpisywanych na następne okresy 6-letnie. Stawki są dużo wyższe. Na przykład Adidas w latach 2007-14 zapłaci łącznie 351 mln dolarów.

Informacji na temat finansów nie udziela Coca-Cola.

- Piłka nożna jest wdzięczną dyscypliną - przekonuje tylko Mikołaj Ciaś, menedżer marki w Coca-Cola Poland Services sp. z o.o. - Jako oficjalny partner mamy możliwość używania wielu narzędzi promocyjnych. To generuje sprzedaż, a więc nie ma wątpliwości, że jest to dla nas opłacalne przedsięwzięcie.

Partnerem Federacji jest też operator telekomunikacyjny Deutsche Telekom, jeden z udziałowców Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora polskiej sieci komórkowej Era. Dzięki temu PTC została Oficjalnym Operatorem Komórkowym Mistrzostw. W naszym kraju działania promocyjne Ery wspiera były piłkarz, Zbigniew Boniek. Era również nie ujawnia, na jaki wzrost sprzedaży liczy w związku z tą akcją.

Program Marki

Federacja ma też oddzielny Program Marki (FIFA Brand Programme). Jednym z partnerów jest Casio, japoński producent artykułów elektronicznych, a także zegarków. Dlatego specjalne zegarki otrzymają sędziowie prowadzący mecze w czasie mundialu. W wielu państwach sprzedaje się też zegarki Casio z Pucharem Świata na tarczy. W naszym kraju mieli je dostać reprezentanci Polski.

Ponadto, mistrzostwa świata w piłce nożnej są tematem przewodnim akcji promocyjnej w salonach ZIBI - firmy, która jest przedstawicielem Casio. Promocja obejmuje kalkulatory naukowe, graficzne i finansowe i trwa do 8 czerwca br. Każdy klient, który kupi kalkulator i wyśle odpowiedź na pytanie „Co łączy kalkulatory Casio i piłkę nożną”, ma szansę na nagrody. Przedstawiciele ZIBI nie chcieli odpowiedzieć nam na pytanie, jakiego wzrostu sprzedaży spodziewają się po tej akcji.

Telekomunikacja Polska również nie ujawnia, ile kosztuje ją status głównego sponsora kadry. Zdaniem Grzegorza Kity, w grę wchodzą prawdopodobnie 3-4 mln zł rocznie w cyklu czteroletnim. Zwykły sponsor płaci tylko 500-700 tys. zł. W naszym kraju jest rynek sponsora, a więc przedsiębiorstwa mogą twardo negocjować. Naturalnie im słabsze występy drużyny, tym rozmowy dla potencjalnych sponsorów są łatwiejsze.

W ramach kontraktu z Polskim Związkiem Piłki Nożnej firmy mają prawo do wykorzystywania wizerunku zawodników. Zawierają też umowy z pojedynczymi piłkarzami, oczywiście tymi najbardziej popularnymi. Sporo zamieszania wprowadził w tym światku Paweł Janas, trener reprezentacji, który nie powołał kilku gwiazd.

Według Grzegorza Kity, za reklamę piwa Warka Jerzy Dudek otrzymuje prawdopodobnie 200 tys. zł. Podobną kwotę płaci McDonald's Arturowi Borucowi. Ale Tomasz Frankowski dostaje od Maspeksu (producent soków Kubuś) już tylko 70 tys. zł. Dlatego do tej pory najlepszy interes robi McDonald's, bo tylko on z tej trójki wystąpi na mundialu.

Piłka nożna jest bezsprzecznie najpopularniejszą dyscypliną sportową w naszym kraju. W latach 2000-2006 mecze kadry oglądało średnio 6,4 mln telewidzów. W czasie niemieckiego mundialu będzie ich zapewne jeszcze więcej. Współpraca z reprezentacją jest więc teoretycznie atrakcyjna dla sponsorów. Jak się jednak okazuje, nie dla wszystkich.

Logo LG Electronics dość długo „wisiało” na stronie internetowej PZPN wśród sponsorów kadry narodowej. Chyba przez zapomnienie. Bo LG sponsorem już nie jest.

- Owszem, byliśmy kilka lat temu - wyjaśnia Paweł Binder, specjalista ds. marketingu w LG Electronics.

Firma weszła wtedy do Polski, a więc na nowo trzeba było tworzyć jej wizerunek. Ale ostatnio doszła do wniosku, że nie warto angażować się w sponsorowanie reprezentacji.

Sport narodowy?

Dużo mniej niż połowa (39,2 proc.) Polaków interesuje się piłką nożną. A jednak jest to najbardziej popularna dyscyplina sportowa w naszym kraju. Jeżeli chodzi o zawodników, Jerzy Dudek jest trzeci (znajomość spontaniczna - 52,9 proc., a wspomagana - 89,5 proc.), zaś Maciej Żurawski szósty (odpowiednio 28,4 i 67,4 proc.).

Źródło: ARC Rynek i Opinia


Mieczysław T. Starkowski Współpraca: Rafał Smolarz
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Grzesiek

A mnie mundial zupełnie nie interesuje... W ogóle piłka nożna to dla mnie sztraszne nudy. Jest mnóstwo o wiele ciekawszych dyscyplin. Najbradziej podziwiam tych polaków co zapłacili tyle kasy za bilety, żeby zobaczyć taką porażkę...

! Odpowiedz
0 0 ~mundial2010.pl

To prawda że mundial to niesamowity biznes, ale także i ten w internecie. Już w 2010 roku kolejny mundial, a prosze sobie wyobraźić że strona typu www.mundial2030.com jest juz zarezerwowana. 24 letnie wyprzedzenie mówi samo za siebie! Osobiście dysponuję domeną www.mundial2010.pl która przed mundialem w 2010 roku będzie warta parę tysięcy złotych. Zainteresowanych zakupem zapraszam.
www.mundial2010.pl

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil