REKLAMA

Możliwa interwencja rządu na rynku walutowym

2009-02-18 06:00
publikacja
2009-02-18 06:00
17.2.Warszawa (PAP) - Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek, że rząd planuje interwencję na rynku walutowym, jeśli kurs euro przekroczy 5 zł.

We wtorek złoty nadal słabł - około godz. 16 euro kosztowało 4,92 zł. Z kolei frank szwajcarski ok. godz. 16 kosztował 3,32 zł. Wcześniej - ok. godz. 12 - kurs kształtował się na poziomie 4,87 zł za euro i 3,29 zł za franka szwajcarskiego.

Narodowy Bank Polski ustalił kurs złotego do euro na ok. 4,83, wobec ok. 4,77 w poniedziałek.

"Rząd polski zachowuje spokój, jeśli chodzi o zmienność kursu, ale nie ukrywam, że ta granica 5 zł (za euro - PAP), która gdzieś się pojawiła (...) to jest chyba ten moment, w którym podejmiemy decyzję o rozpoczęciu procesu sprzedaży euro" - powiedział Tusk na konferencji prasowej.

Premier podkreślił także, że zgodnie z szacunkami ekspertów, złoty zbliżył się do szczytu swojej deprecjacji (osłabienia) i w jakiejś perspektywie należy się spodziewać aprecjacji (wzmocnienia) krajowej waluty.

Zdaniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego deklaracja premiera Tuska, aby interweniować na rynku walutowym przy poziomie 5 zł za euro, jest słuszna. "Pytaniem jest tylko, czy nie spóźniona" - powiedział konferencji prasowej.

Doradca społeczny prezydenta do spraw ekonomicznych Ryszard Bugaj uważa jednak, że zapowiedź rządowej interwencji na rynku walutowym jest co najmniej "niefortunna". "Tego rodzaju decyzji się nie zapowiada. Wobec spekulantów walutowych trzeba zachować bowiem jak najwięcej niepewności" - powiedział PAP Bugaj.

Zdaniem wiceprezydenta Centrum im. Adama Smitha Andrzeja Sadowskiego, zapowiedź premiera jest wyjątkowo szkodliwa dla gospodarki. Jak powiedział, "najbardziej szkodliwa w okresie jego urzędowania w zakresie konsekwencji gospodarczych".

Według Sadowskiego, spekulacja walutą jest możliwa tylko wtedy, gdy władze danego kraju informują, że będą broniły wartości waluty. Podkreślił, że polskie zasoby są "mikroskopijne" i nie ma szans na utrzymanie kursu złotego na określonym poziomie. Dodał, że deklaracja premiera jest tylko zachętą do spekulacji. Jego zdaniem po takiej zapowiedzi jest gwarantowane, że euro będzie kosztowało 5 zł.

Odmiennego zdania jest Marcin Piątkowski z Akademii Leona Koźmińskiego, b. ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Uważa, że wypowiedź Tuska to dobra wiadomość, ale być może tylko chwilowo zatrzyma spadek wartości waluty.

"Nie wiadomo, czy ta wypowiedź premiera wystarczy na długo, bo już tydzień wcześniej również przez chwilę złoty się umocnił, kiedy premier wspominał o takiej możliwości (interwencji - PAP). Teraz złoty jest znowu słaby" - powiedział we wtorek.

Zdaniem głównego ekonomisty domu maklerskiego X-Trade Brokers Przemysława Kwietnia, wypowiedź premiera jest ryzykowna i może wpłynąć na kolejny spadek wartości złotego.

Ocenił, że lepiej było by, gdyby premier powiedział, że rząd planuje taką interwencję, a nie wyznaczał kurs, przy którym taka interwencja nastąpi.

Ekonomista Ryszard Petru powiedział PAP, że rząd już ponad tydzień temu zapowiadał, że podejmie stosowne kroki, aby zapobiec spadkowi naszej waluty, ale nie działał i "to ośmieliło do dalszej spekulacji na złotym".

Ekspert dodał, że Polska ma stosunkowo małe rezerwy walutowe i "samotne" interwencje mogą nie wystarczyć. "Na interwencję NBP musiałby wydać co najmniej kilka lub kilkanaście z 55 miliardów euro rezerw" - wyjaśnił Petru.

W opinii prof. Leszka Klanka z Akademii Finansów w Warszawie, interwencja na rynku walutowym może na krótko ustabilizować kurs złotego.

Według eksperta, rząd może sprzedać środki otrzymane z Komisji Europejskiej na realizację unijnych programów. "Jest to 7,5 mld euro. Uruchomienie tej kwoty mogłoby na krótko ten atak uspokoić" - argumentował. Przyznał, że interwencja na rynku walutowym może nie przynieść spodziewanych efektów, a pieniądze przeznaczone na ten cel zostaną stracone.

Klank uważa, że spekulacje na rynku walutowym bez interwencji będą trwały dalej, a złoty może dalej spadać osiągając kurs nawet 6 zł za euro. (PAP)

luo/ awy/ ask/ pgo/ krf/ woj/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~red
cała ta interwencja jest badzo oplacalna dla rządu :)
~bax
bardzo oplacalna sprzedadza potem obligacje jak bedzie 5.2 za euro zrobia biznes stulecia, oplacalna byla dla tych ktorzy kisili te dolary a teraz sie wreszcie ich pozbyli po dobrym kursie zlotego
~Dolar
Moim zdaniem albo na koniec tego tygodnia będą robić interwencje albo na początek przyszłego tygodnia. Także posiadacze walut potracą po kilka lub kilkanaście tysięcy złotych w kilka dni.
~sz
1.tusk: sprzedamy euro po 5 bo wedlug nas to jest maksimum

2.kaczynski: interwencja to dobry pomysl ale czy nie spozniony

3.eksperci: tusk robi zle zapowiadajac interwencje

no bo jednak slowa tuska nie sa jednoznaczne z interwencja, czyz nie? jezeli naprawde 5 byloby maksem to oplaca sie sprzedac po korzystnym
1.tusk: sprzedamy euro po 5 bo wedlug nas to jest maksimum

2.kaczynski: interwencja to dobry pomysl ale czy nie spozniony

3.eksperci: tusk robi zle zapowiadajac interwencje

no bo jednak slowa tuska nie sa jednoznaczne z interwencja, czyz nie? jezeli naprawde 5 byloby maksem to oplaca sie sprzedac po korzystnym kursie, a potem sie odkupi po 4 :-P
~optymista
Donald !
Jak chcesz interweniować, to latem 2008r. było nie wysyłać dolarów Bushowi.
Te miliardy teraz są potrzebne!
Ciekawi mnie jak zbudujesz autostrady, stadiony itp. jak przed premierostwem nie zbudowałeś prywatnie nawet gołębnika ?
~Mżężywój
A w Centrum niejakiego Adama Meserszmita należy niezwłocznie sprawdzić zabezpieczenie przeciwpożarowe czyli daty ważności gaśnic ,ich wage co do grama oraz skontrolować poziom wiedzy strażaka ,który rezydentnie powinien tam przebywać.
30000 PLN piechotą nie chodzi.
~sls
nie mozna spekulowac czyms co leci ciagle w dol, spekulacje to wykorzystywanie roznic cenowych na rynkach, nie mozna nazwac spekulantem kogos kto wyprzedaje kiepski towar, na rynkach jest duza podaz zlotowek nikomu nie potrzebnych bo nie ma nic atrakcyjnego do kupienia za nie, kiedy zabraknie dluznikom na pokrycie kredytow w walutach nie mozna spekulowac czyms co leci ciagle w dol, spekulacje to wykorzystywanie roznic cenowych na rynkach, nie mozna nazwac spekulantem kogos kto wyprzedaje kiepski towar, na rynkach jest duza podaz zlotowek nikomu nie potrzebnych bo nie ma nic atrakcyjnego do kupienia za nie, kiedy zabraknie dluznikom na pokrycie kredytow w walutach i rozpocznie sie fala przejec, wtedy moze podniosa stopy procentowe i dobija dluznikow zlotowkowych, przetrwaja tylko najsilniejsi i najbogatsi
~borsuk
nie bedzie zadnej interwencji, mysle ze tusk poprostu wyznaje zasade, ze grozba jest straszniejsza od jej wykonania, takze straszy ale jak widac bez rezultatu, efektem tego bedzie tylko to, ze jego slowa przestana cokolwiek znaczyc bo nei beda poparte dzialaniami, a dlaczego nei bedzie interwencji, proste, ryzyko jest zbyt duze, nie bedzie zadnej interwencji, mysle ze tusk poprostu wyznaje zasade, ze grozba jest straszniejsza od jej wykonania, takze straszy ale jak widac bez rezultatu, efektem tego bedzie tylko to, ze jego slowa przestana cokolwiek znaczyc bo nei beda poparte dzialaniami, a dlaczego nei bedzie interwencji, proste, ryzyko jest zbyt duze, jezeli by sie okazalo ze taka interwencja by sie nie udala, co jest najbardziej prawdopodobne, to pekly by wszelkie psychologiczne bariery i zloty polecialby na maxa jeszcze mocniej.

a tak wogole to ta sytuacja przypomina mi zeszloroczny rynek akcji, ceny akcji byly tak dlugo pompowane ze nawet babcie i dziadkowie uwierzyli ze tylko moze rosnac, pognali, kupuli fundusze inwestycyjne i teraz pewnie placza i tak samo jest z waluta, oslabiaja ja zeby jak najwiecej osob uwierzylo ze bedzie sie oslabiac wnieskonczonosc, gdy siec bedzie juz wystarczajaco ciezka, wtedy tendencja sie odwroci i nie mowimy tutaj o jakichkolwiek fundamentch, w tym momencie to czysta spekulacja i spekulanci zadecyduja kiedy to sie skonczy
~LJD
a czy za polityke monetarna nie odpowiada NIEZALEZNY organ regulacayjny (RPP łącznie z prezesem NBP). W jaki sposob rzad dobierze sie do rezerw NBP ?
~345
Opcje osłabiają gospodarkę i mocno jej zagrażają wpływając również na osłabienie złotówki. Ten problem powinien być mądrze przeanalizowany. Pomoc jest potrzebna przedsiębiorstwom i bankom.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki