Morawiecki chce polonizować leki

2017-12-27 15:40, akt.2017-12-27 15:58
publikacja
2017-12-27 15:40
aktualizacja
2017-12-27 15:58

Zdrowie jest dla nas priorytetem, ale też szansą rozwojową; w Polsce 70 proc. leków, które kupujemy pochodzi z zagranicy i tę zależność chcemy zmienić; chcemy, aby leki były coraz tańsze i coraz częściej polonizowane - mówił w środę premier Mateusz Morawiecki.

/ thetaXstock

Wicepremier, minister szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin zapowiadał wcześniej, że podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Morawieckim ogłoszą program badań nad polskimi lekami przeciw chorobom serca i nowotworom.

"Zdrowie jest dla nas priorytetem, ale też jednocześnie szansą rozwojową i temu chcemy dać dzisiaj wyraz z premierem Gowinem" - mówił Morawiecki.

Jak dodał Instytut Badawczy, który ma powstać ma "szansę być taką bardzo nowoczesną organizacją dzięki której nasz poziom medycyny w obszarze biotechnologii wejdzie na zupełnie nowe, nieznane do tej pory obszary".

Morawiecki tłumaczył, że w Polsce kupujemy 70 proc. leków zagranicznych. Tymczasem - wskazał - w Niemczech i Francji ponad 90 proc. kupowanych leków są to leki francuskie lub niemieckie.

"Oczywiście ten pierwszy okres transformacji polskiej doprowadził do takich zmian w naszym systemie refundacji leków i służby zdrowia, że jesteśmy w dużym stopniu uzależnieni od tych zagranicznych ośrodków. Chcemy tę zależność zmniejszać, chcemy, aby leki były coraz tańsze, aby były coraz częściej polonizowane" - mówił premier.

"Poprzez nasze działania w ramach przedsiębiorczego państwa dołączyć do przedsiębiorczej nauki w ramach tworzonego Instytutu" - podkreślił.

Gowin: Jeszcze w tym roku pół miliarda złotych na badania biotechnologiczne

Za sprawą premiera Mateusza Morawieckiego jeszcze w budżecie na bieżący rok znalazło się pół miliarda złotych na badania biotechnologicze - powiedział w środę wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

"Operatorem tych 500 mln zł będzie docelowo Europejski Instytut Technologiczny (...) we Wrocławiu, to on zapewni obsługę administracyjną, więc tutaj nie będą potrzebne żadne dodatkowe etaty, natomiast środki na badania, drogą konkursową przydzielone będą istniejącym już zespołom badawczym, funkcjonującym czy to w PAN, czy to na polskich uczelniach" - zapowiedział wicepremier.

Jak zaznaczył, powołanie programu to "informacja, która w pierwszej kolejności ucieszy polskich pacjentów dlatego, że dzięki tym środkom powstaną polskie leki przeciw dwóm najważniejszym chorobom: przeciw chorobom serca i chorobom nowotworowym". "Ale to jest jednocześnie znakomita wiadomość dla polskich naukowców" - dodał Gowin.

"Ta inwestycja, inwestycja w badania nad nowoczesnymi lekami, ma też znaczenie gospodarcze, dlatego że te pieniądze będą inwestowane w polskie firmy i, co bardzo ważne, te badania będą komercjalizowane (...), a środki pozyskane z komercjalizacji będą wracały do instytutów, będą wracały do zespołów badawczych i będą przeznaczane na kolejne badania" - mówił wicepremier.

autor: Rafał Białkowski, Paweł Dembowski, Marcelli Sommer

tgo/ rbk/ pd/ msom/

Źródło:PAP
Tematy
Konto osobiste Banku Millennium 360° i 360° Junior w promocji z premią do 290 zł!

Konto osobiste Banku Millennium 360° i 360° Junior w promocji z premią do 290 zł!

Komentarze (6)

dodaj komentarz
borma
Boje sie , ze z powodu wszystkich zapowiedzianych rewolucji technologicznych i innowacji Polska wykatapultuje w kosmos.
jendreka
W tym wypadku akurat polskie znaczy gorsze. To tak z doświadczenia. Po drugie, na profilaktykę i przeciwdziałanie należy stawiać, a nie na leki.
jkl777
Profilaktycznie dostajesz dawke smogu, modlitwe i kasztany energii.
jkl777
Tlumaczac na polski: Nie mamy kasy na leki, to bedziemy je falszowac... zapewne z marnym skutkiem. I nie, zebym mial cos przeciw generykom, ale jak sie panstwo zabiera za dzialalnosc gospodarcza to zeby zaczynaja bolec.
msciwy_ogorek
Niestety mylisz się kolego.
Nie pamiętam jak to dokładnie szło ale ktoś kiedyś napisał coś w stylu: Polak jeździ niemieckim samochodem, kupuje jedzenie u portugalczyka, sadzi holenderskie kwiaty, leczy się francuskimi produktami, spala rosyjski gaz, zajada belgijską czekoladą, kupuje szwajcarskie zegarki itd itd itd.
Niestety mylisz się kolego.
Nie pamiętam jak to dokładnie szło ale ktoś kiedyś napisał coś w stylu: Polak jeździ niemieckim samochodem, kupuje jedzenie u portugalczyka, sadzi holenderskie kwiaty, leczy się francuskimi produktami, spala rosyjski gaz, zajada belgijską czekoladą, kupuje szwajcarskie zegarki itd itd itd..

Nasz przemysł jest za bardzo uzależniony od rynków zagranicznych, kupując Polski produkt dajesz prace Polakom kupując zagraniczny produkt dajesz prace angolowi, niemcowi i tylko Polskim dystrybutorom. Morawiecki jako ekonomista rozumie ten problem i widzę że jego głównym priorytetem jest stawianie na Polską gospodarkę co w 100% popieram.
karbinadel odpowiada msciwy_ogorek
Niestety mylisz się kolego. Nie ma sensu, żeby każdy kraj produkował wszystko, bo z reguły większość tych produktów będzie do kitu. My produkujemy dobrą żywność, meble, okna, ubrania a nawet jachty pełnomorskie i autobusy. Większość z tego sprzedajemy za granicę, więc dlaczego nie kupować tam tego, co ktoś inny Niestety mylisz się kolego. Nie ma sensu, żeby każdy kraj produkował wszystko, bo z reguły większość tych produktów będzie do kitu. My produkujemy dobrą żywność, meble, okna, ubrania a nawet jachty pełnomorskie i autobusy. Większość z tego sprzedajemy za granicę, więc dlaczego nie kupować tam tego, co ktoś inny robi lepiej?

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki