Morawiecki: Rynek UE nie działa tak, jak powinien; jest problem z przepływem usług

Zasada swobodnego przepływu usług w UE nie jest realizowana tak, jak byśmy chcieli, a wspólny unijny rynek nie działa tak, jak powinien - mówili w piątek uczestnicy Forum Jednolitego Rynku 2016/2017 - wicepremier Mateusz Morawiecki oraz komisarz Elżbieta Bieńkowska.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki w piątek podczas spotkania z dziennikarzami zwrócił uwagę, że fundamentem UE są cztery swobody: przepływu usług, osób, towaru i kapitału.

O ile w satysfakcjonujący sposób działa zasada przepływu osób i kapitału, to - zdaniem Morawieckiego - zasada swobody świadczenia usług nie jest realizowana w takim kształcie, w jakim byśmy sobie życzyli. Tymczasem jest ona bardzo ważna dla Polski i krajów, które przystąpiły do UE 13 lat temu - "aby polskie firmy logistyczne, transportowe, informatyczne, usług dla biznesu mogły świadczyć te usługi na terenie całej UE bez przeszkód" - wskazał wicepremier.

"Tak się dzisiaj nie dzieje, mamy do czynienia z szeregiem różnych ograniczeń" - powiedział Morawiecki. Podał przykłady takich ograniczeń, znacząco utrudniających funkcjonowanie na jednolitym rynku naszym firmom - np. wymagania stawiane przez Francję zagranicznym firmom świadczącym usługi dotyczące znajomości języka francuskiego, przepisy dotyczące płacy minimalnej w Niemczech czy dyrektywę o pracownikach delegowanych.

Morawiecki zauważył, że ograniczenia prowadzą do tego, że na przykład praca kierowcy zatrudnianego w firmie przewozowej, który jedzie na zachód Europy, może być trzy razy droższa niż kierowcy, który wykonuje taką sama pracę, ale jedzie na wschód. Wicepremier mówił też, że np. francuskie banki w Polsce nie napotykają takich restrykcji, jak polskie firmy transportowe we Francji.

"Nie chcielibyśmy, żeby to poszło w kierunku spirali protekcjonistycznej. Uważamy, że lepiej jest rozmawiać i wypracowywać kompromis, również we współpracy z Komisją Europejską i na forum Rady UE" powiedział. Wyjaśnił, że na ten temat prowadzone są rozmowy podczas forum, aby zmniejszać napięcia, aby jednolity rynek cały czas budować.

"Żeby nie było Europy dwóch prędkości, trzech prędkości; żeby była Europa jednej prędkości, która integruje się w najlepszym interesie wszystkich obywateli, w tym również w interesie obywateli, którzy () zarabiają przecież 2-3 razy mniej, niż ci obywatele w bogatych krajach europejskich" - powiedział Morawiecki.

Wicepremier dodał, że po latach normalnego rozwoju na Zachodzie powstały wielkie firmy, które sobie świetnie radzą. Natomiast wychodząca z komunizmu Polska takich wielkich firm nie miała, a jak miała, to zostały one sprywatyzowane. Dlatego, według Morawieckiego, naszą przewagą są elastyczne, pracowite oraz głodne sukcesu małe i średnie przedsiębiorstwa. Jego zdaniem te firmy napotykają w ostatnim czasie na coraz więcej barier, z którymi KE stara się walczyć, niemniej mamy do czynienia z oporem wielu państw, które bronią swoich rynków i sektorów.

W ocenie obecnej na konferencji unijnej komisarz ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP Elżbiety Bieńkowskiej wspólny rynek w UE nie działa do końca tak, jak powinien. Unijna komisarz zaznaczyła, że temat wspólnego rynku jest bardzo żywy w UE. Wspólny rynek w UE nie działa do końca tak, jak powinien działać powiedziała. Według niej widać to szczególnie po 13 latach członkostwa tzw. nowych krajów UE.

Jej zdaniem lepiej jest, jeśli chodzi o korzyści wynikające ze zniesienia granic gospodarczych w Europie dla swobodnego przepływu towarów. Chodzi też jednak - jak mówiła - o to, by swobodnie można było wykonywać usługi w innych krajach UE, bez napotykania na bariery protekcjonistyczne.

Komisarz przypomniała, że w Deklaracji Rzymskiej sprzed kilku dni protekcjonizm został przedstawiony jako jedno z największych zagrożeń dla przyszłości wspólnej Europy.

Bieńkowska dodała, że nawet po Brexicie na wspólnym unijnym rynku pozostanie 440 milionów konsumentów, więc będzie to największy tego typu rynek na świecie. To jest rynek, z którego powinniśmy gospodarczo czerpać ogromne korzyści, a do końca tych możliwości nie wykorzystujemy - podkreśliła.

Jej zdaniem jesteśmy w historycznym momencie, bowiem dwa dni temu rozpoczęła się procedura wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE. Bieńkowska oświadczyła, że dla niej jest to wielka szkoda i wielki minus. "Wielka Brytania, poza Polską i kilkoma innymi krajami była tym krajem, który najbardziej popiera wszystkie rozwiązania, które Komisja Europejska, które ja przedstawiam, żeby te granice ekonomiczne minimalizować i zmniejszać. Tego kraju niewątpliwie - z tego punktu widzenia - również nam zabraknie" - oceniła.

Bieńkowska mówiła o przedstawionym niedawno przez nią nowym projekcie dotyczącym znoszenia barier na rynku europejskim, szczególnie związanych z usługami. "Dla polskich firm, mam nadzieję, to będzie miało ogromne znaczenie (...); mam nadzieję, że polskim firmom bardzo pomoże" - powiedziała. "Nasza część Europy musi być traktowana jako ważna część tej Europy, ważny obszar, i musi być tak samo traktowana, jak cała reszta wszystkich firm w Europie tzw. starej" - dodała.

Bieńkowska pytana była o koszt, jaki Wielka Brytania będzie musiała zapłacić za dostęp do jednolitego rynku UE. Zaznaczyła, że na razie jest za wcześnie, aby mówić o szczegółach, ale z jej doświadczenia dotyczącego rozmów o wspólnym rynku wynika, że "to będzie bardzo bolesny proces dla Wielkiej Brytanii". Zaznaczyła, że wielkości rynków UE i Wielkiej Brytanii są nieporównywalne.

"Dla obu stron to nie będzie przyjemne doświadczenie, ale dla Wielkiej Brytanii to będzie bardziej bolesny proces niż dla Unii Europejskiej, o ile wszystkie kraje członkowskie będą mówiły jednym głosem (...). Na pewno koszty dla Wielkiej Brytanii będą o wiele poważniejsze niż (...) słyszeliśmy w kłamstwach w kampanii przedreferendalnej" - powiedziała.

mmu/ pad/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 9,2% IV 2019

Znajdź profil