Mój kryzys jest większy niż twój

główny analityk Bankier.pl

Od dwóch miesięcy trwa zapaść światowej gospodarki. Kryzys ten porównywany jest do Wielkiej Recesji z lat 2008-09. Ale czy to jest nowy kryzys, czy ciągle ten sam?

W marcu 2020 roku wielu inwestorów i analityków miało wrażenie déjà vu. Ci, którzy na własnej skórze (czy raczej na własnym portfelu) odczuli skutki krachu z 2008 roku, dostrzegali zdumiewające podobieństwa. Giełdowe indeksy dzień w dzień spadające po kilka lub nawet kilkanaście procent. Run na obligacje rządu USA i niezaspokojony popyt na dolara amerykańskiego. Dołujące notowania surowców i załamanie walut krajów rozwijających się. Paniczne działania banków centralnych, tnących stopy procentowe i pompujących w rynki finansowe biliony dolarów, euro czy jenów. Złoto fizycznie praktycznie niedostępne pomimo zniżkujących cen kontraktów terminowych.

Marzec 2020 jak wrzesień 2008?

To wszystko sprawiało, że w połowie marca mogło się nam zdawać, że przerabiamy powtórkę z jesieni 2008 roku. Ale potem zaczęły się pojawiać dane z realnej gospodarki. I wszyscy zobaczyli, że jest znacznie, ale to znacznie gorzej niż po upadku Lehmana. Wtedy pracę masowo tracili bankierzy i budowlańcy, ale reakcja całej gospodarki nie była aż tak drastyczna. W marcu 2020 rządy mniej lub bardziej skutecznie pozamykały nas w domach i milionom ludzi zabroniły prowadzenia działalności gospodarczej, uniemożliwiając im zarabianie pieniędzy.

(fot. Manuchi / Shutterstock)

To uruchomiło zjawiska recesyjne, jakich w Europie nie widzieliśmy od zakończenia II wojny światowej. Amerykanie czegoś takiego nie doświadczyli od Wielkiego Kryzysu sprzed 90 lat. Puste ulice, pozamykane sklepy, punkty usługowe i lotniska, a w wielu krajach także fabryki i place budów. Widoki znane z filmów apokaliptycznych stały się codziennością. I to nie koronawirus sparaliżował gospodarkę. Zrobił to strach ludzi i decyzje polityków, którzy zamknęli gospodarkę z powodu choroby o śmiertelności poniżej 1%.

Koronawirusowa panika sprawiła, że tylko w kwietniu w Stanach Zjednoczonych pracę straciło ponad 20 milionów ludzi. Przez dwa miesiące po zasiłki dla bezrobotnych zgłosiło się ponad 38 milionów Amerykanów, a stopa bezrobocia wystrzeliła z 4,4% do 14,7%, przewyższając wszelkie powojenne rekordy. W Polsce odnotowaliśmy spadek produkcji przemysłowej o ¼, rekordową redukcję zatrudnieni i spodziewamy się skoku stopy bezrobocia do dwucyfrowych poziomów w najbliższych miesiącach. Skala i gwałtowność załamania gospodarczego jest więc nieporównywalnie większa od tej z przełomu lat 2008/09.

Represja objawem kryzysu

Drastyczne załamanie aktywności gospodarczej to tylko jedna strona medalu. Gołym okiem widać, że gospodarka stanęła, że ludzie masowo tracą pracę lub przechodzą na zasiłki. Trudniej jest dostrzec, co dzieje się po drugiej stronie lustra. Czyli w szeroko pojętym sektorze finansowym. Tu w ciągu kilku tygodni przeszliśmy z gospodarki rynkowej na gospodarkę wojenną, centralnie sterowaną przez państwo. Teraz to premierzy, ministrowie i prezesi banków centralnych decydują, które biznesy utrzymać przy życiu, a którym pozwolić upaść. Pod tym względem nie różni się to od tajnych narad z 2008 roku, na których decydowano o bailoucie AIG czy Bear Sternsa i plajcie Lehman Brothers.

Drugim podobieństwem jest postępująca represyjność organów państwa. Po 2008 roku była to przede wszystkim represja finansowa – czyli sztuczne zaniżanie stóp procentowych wyraźnie poniżej poziomu inflacji cenowej. Był to proceder dotowania dłużników kosztem oszczędzających. Wszystkie te fala „ilościowego poluzowania”, zerowych lub wręcz ujemnych stóp procentowych miały jedną, zasadniczą konsekwencję: niszczyły siłę nabywczą pieniądza i trzymanych w nich oszczędności.

Teraz do bezprecedensowej skali monetarnej represji dołączyła represja bezpośrednia, w postaci zamkniętych granic, zakazów przemieszczania się (a nawet wychodzenia z domu), spotykania się czy trzymania „dystansu społecznego”. Wystarczyły dwa miesiące tego stanu nadzwyczajnego, aby ludzie przestali się dziwić, że to jakiś minister decyduje, gdzie i z kim wolno im pojechać na wakacje. Pod tym względem Wielki Kryzys Finansowy sprzed dekady stał się wręcz miłym wspomnieniem.

Co łączy oba kryzysy?

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Nawet koronawirusowe szaleństwo nie doprowadziłoby do takich szkód ekonomicznych, gdyby światowa gospodarka nie była tak mocno zadłużona. Dwumiesięczny lockdown nie wywołałby takiej paniki i kryzysu finansowego, gdyby przedsiębiorstwa, państwa i gospodarstwa domowe nie byłyby tak mocno zadłużone. Gdy dysponujesz odpowiednią poduszką finansową i gdy nie wisi nad tobą widmo spłaty kolejnej raty kredytu (czy wykupu obligacji), to działasz znacznie spokojniej.

W tym sensie obecny kryzys jest tylko kontynuacją kryzysu rozpoczętego w 2007 roku. Wspólnym mianownikiem obu kryzysów jest bowiem nadmierne zadłużenie. Żeby było jasne – sam dług nie jest niczym złym. Gdy przedsiębiorstwa zadłuża się, aby postawić fabrykę lub sfinansować zakup surowca, to taki dług przyczynia się do zwiększenia potencjału produkcyjnego i trwałego wzrostu gospodarki. Tak samo, gdy ktoś zaciąga pożyczkę, aby założyć firmę czy zapłacić za szkolenie zwiększające kompetencje zawodowe. Takie długi mają sens, choć też wiążą się z ryzykiem.

Ale gdy giełdowa korporacja emituje obligacje po to, aby skupić od inwestorów własne akcje (buyback), to już jest ekonomiczna patologia. Taka sama jak, gdy gospodarstwo domowe pożycza pieniądze na konsumpcję. Albo gdy rząd generuje deficyty budżetowe, by mieć pieniądze na nowe transfery socjalne. Niestety, w ostatnich latach na świecie dominowały te złe długi. Długi zaciągane na buybacki, na coraz droższe samochody, na zagraniczne wojaże czy na programy typu 500+.

Fala taniego kredytu przez ostatnie lata wywołała tzw. bańkę wszystkiego. Wyceny akcji na Wall Street powróciły do poziomów widzianych tylko w czasach hossy internetowej. Ceny nieruchomości (i to nie tylko w Ameryce) osiągnęły absurdalnie wysokie poziomy. Obligacje – zarówno skarbowe jak i korporacyjne – były skrajnie przewartościowane, oferując inwestorom śmiesznie niskie rentowności. Koronawirusowe lockdowny były więc tylko szpilką, która przebiła balon nadmuchany przez banki centralne w poprzedniej dekadzie.

To dopiero początek końca

Zasadniczo mamy więc do czynienia z kolejną fazą tego samego kryzysu. Kryzysu nadmiernego zadłużenia, napompowanych wycen aktywów i tysięcy bezproduktywnych inwestycji (np. w postaci generujących same straty „innowacyjnych” start-upów). W tym ujęciu pandemia Covid-19 była wręcz szansą, aby szybko (choć boleśnie) przywrócić właściwy porządek rzeczy.

Ale tak się nie stało. Banki centralne i rządy kolejny raz wkroczyły do akcji i zaczęły robić wszystko, aby tylko podtrzymać kredytową bańkę i hurtowo ratować niewypłacalne korporacje. Jak to wszystko się skończy, tego nikt nie wie. Być może jeszcze raz uda się wykreować iluzję prosperity tak, jak to się udało w latach 2010-19. Ale być może jesteśmy już o jeden most za daleko. O jeden kryzys za dużo. System oparty o nieograniczoną kreację fiducjarnego pieniądza może tego po prostu nie wytrzymać. Jeśli te biliony USD, EUR czy JPY (a także niestety dziesiątki miliardów PLN) szerokim strumieniem popłyną do realnej gospodarki (a nie tylko na rynki finansowe), to przy spustoszeniach po stronie podaży dóbr może nas czekać potężna fala inflacji. A może wcześniej tzw. szok popytowy okaże się tak silny, że wywoła gwałtowną deflację jak 90 lat temu? W to wątpię, ale wykluczyć tego nie mogę.

Kliknij, żeby zapisać się na webinar
Kliknij, żeby zapisać się na webinar (Bankier.pl)

Przez ostatnie lata wszyscy sceptycy (w tym i ja) mówili, że następny kryzys będzie gorszy od poprzedniego. I chyba mieliśmy rację, choć chyba nikt z nas nie przewidział, co go spowoduje. Teraz czeka nas prawdopodobnie kilka lat turbulencji na rynkach finansowych i znacznie słabszej dynamiki gospodarczej. To nie jest kryzys, który skończy się wraz ze zniesieniem epidemicznych restrykcji. On się dopiero zacznie, gdy ludzie uświadomią sobie, jak poważne zniszczenia już się dokonały i jak silne procesy recesyjne zostały zainicjowane. Niestety, ale znów żyjemy w ciekawych czasach.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 kitkitowiwciska

trzeba realnie dołożyć bezobiawowców

! Odpowiedz
0 6 analizy

Spółka PKP CARGO S.A. opublikowała 21.05.2020r. raport za I kwartał 2020r. Z raportu tego wynika, że spółka ta za I kw. 2020r. ma stratę w wysokości 114 mln zł!!!! Tak, ma tak ogromną stratę. Przewozy spadły w tym kwartale o kilkanaście %. Brakuje kasy na wynagrodzenia. Obniżone zostaną więc od 1 czerwca o 10% wynagrodzenia pracowników. Prognoza przewozów w najbliższej przyszłości jest kiepska – będą dalej spadać. Związkowcy żądaja odwołania prezesa spółki. A cena akcji dziś mocno wzrosła!!! Czy tu na Giełdzie ktoś analizuje spółki, w które inwestuje???!!! Czy są tu sami kamikadze?? Spółka idzie w dół po równi pochyłej.

http://infokolej.pl/docs/cargo/pismo.pdf

Przy czym strata tej spółki nie ma nic wspólnego w pandemią, bo to I kwartał i to przewozy towarowe. Początek tego fatalnego stanu sięga już roku poprzedniego - piszą o tym związkowcy w tym w/w linku. Trzeba też tu dodać, że teraz i skutki pandemii się się dołożą w następnych miesiącach, bo kopalnie stanęły i nie wozi się węgla. A przecież szczepionka może być wynaleziona dopiero za rok albo za 10 lat. Nikt tego nie wie. Po wyborach więcej będzie rzetelnych informacji w mediach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 6 rimet1

Sądząc po tytule artykułu....To nie jest protest,,,portal polityczny.

! Odpowiedz
8 13 pewex32

Do open mind wszystko się zgadza tylko jest jedno ale ? jeśli pan Latkowski pomówił tych aktorów , celebrytów itd nie mając dowodów tylko dlatego że chodzili do tego klubu to jest słabe i zrobić z kogoś pedofila bez dowodu no to niech się przygotuje na procesy bo mu tego nie popuszczą a jak ma dowody to powinni iść do pierdla a tam wiadomo jak się sprawy będą miały .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 open_mind

test

! Odpowiedz
1 6 open_mind

Zwiń swój komentarz - LEPIEJ: Jeffrey Epstein z tym całym wianuszkiem aktorów i polityków oraz wyspą rozpusty też był niewinny a jak się adwokaci i społeczeństwo w jego obronie ujęło. Jak żywo ta historia przypomina naszą ZATOKĘ SZTUKI. Aż ring pedofilski w USA z najwyższych sfer musiał się zająć nim w więzieniu, aby pomoc mu w samobóju. Tak jak piszę jest przyzwolenie społeczne na zboczenie pod każda postacią i to jest chore oraz zaczyna obracać się przeciwko społeczeństwom, Tak - karma zawsze wraca. I nie pomogą tu czerwone łapki. Niestety Latkowski sam nie wygra ze zdegenerowanym i zepsutym społeczeństwem, które toleruje pedofilie. A reguluje kasa jaka wpływa do kiejdy adwokatów. Ot cała nasza dzisiejsza moralność.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 17 zygi44

Światowa gospodarka to taki pacjent na oddziale intensywnej. Żaden lekarz nie chce się podjąć jego leczenie, a zamiast tego ładują mu w żyłe stymulanty (czyli dług). Dostał taką końską dawkę w 2008 i się okazało, że bez tego to w zasadzie nie przeżyje, więc mu ją ładują bez przerwy. Ostatnio zaczął kaszleć, ale nikt nawet nie docieka czy to przez chorobę czy to przez te stymulanty. Od razu zaaplikowali mu super-końską dawkę stymulantów i czekamy... Będzie lepiej czy nie? Co jeśli on jest chory od tych stymulantów? No teraz to trochę już za późno bo odłączyć od nich pacjenta już się nie da.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 10 jklebaniuk

Kryteria są różne w różnych krajach. Jednak zdecydowana większość zdiagnozowanych przypadków stanowią te z objawami, a więc chorzy, a nie - nosiciele. Podany odsetek dotyczy więc raczej śmiertelności wśród chorych, a nie - nosicieli. Tak jak w przypadku innych koronawirusów, także i w przypadku tego większość zarażonych prawdopodobnie wykształca odporność bez objawów lub z objawami, z którymi nawet nie zgłaszają się do lekarza.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
20 5 czarny_kuskus

obserwujcie uważnie komentarze i ich ocenę - bankier.pl coraz częściej zaczyna promować nie wartościowe treści, a komentarze mu przychylne i wychwalające.

! Odpowiedz
26 27 jklebaniuk

Zgadzam się z większością tez Autora. Jeden fakt chciałbym jednak sprostować. Śmiertelność COVID-19 nie wynosi "poniżej 1 procenta", a 6,5 procent: 338 tys. zgonów na 5214 tys. potwierdzonych zachorowań w skali świata (dane na 23 maja 2020).

Źródło: https://www.arcgis.com/apps/opsdashboard/index. html#/bda7594740fd40299423467b48e9ecf6?mod=article_inline&mod=article_inline

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 12 gronostaj

Realnie jest prawdopodobnie mniej jak 0,1%. Będzie można to zbadać jak wszyscy zrobią test na przeciwciała. W tej chwili to wróżenie z fusów.

Branie statystyk z całego świata jest bez sensu bo wykrywana jest może co dziesiąta albo co setna osoba z COVIDem.

! Odpowiedz
1 8 marcinkrakow odpowiada gronostaj

Który test? ten którego wynik jest jak rzut monetą? Jedyny pewny test to genetyczny!

! Odpowiedz
0 0 sauk

Trzeba odróżniać CFR od IFR.

! Odpowiedz
1 0 eveddd

w PL 20.000 zainfekowanych, 1000 zgonów. 1000 / 20.000 to 1 na 200 czyli 0,5%
Ale ile jest / było zakażonych tego nie wie nikt. Może 10x więcej, może 100x
Realne cyfry u nas wskazują, że COVID jest groźny, ale mniej niż grypa. Na grypę - powikłąnia umiera więcej ludzi w PL. Średnio 400 - 800 osób miesięcznie. Oczywiście "z chorobami współistniejącymi".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
33 20 takeda83

obarczyć komuchów chińskich za ukrywanie pandemii i jego skutki najpierw sars teraz ten kolejny pierd przecież ich stać na zapłacenie tyle technologi wykradli obozy przymusowej pracy, wycinanie narządów do transplantacji, brak jakichkolwiek praw człowieka no kraj marzenie dobrze że od niedawna polska policja się szkoli u tych komuchów już widać pierwsze sukcesy pacyfikacji ciężko pracujących obywateli no i ta nielegalna broń do rozpędzania protestów niby tak dla picu na wozach bojowych jasne prawo ty maowiecki jak to powiedział że Polacy będą pracować za miskę ryżu i ja mu wierze idziemy drogą komuchów chińskich takie z nas PISuary do których nawet komuchy szczają

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
35 19 open_mind

Do fantastycznego artykułu odniosłem się we wcześniejszym wpisie: Teraz ogłoszenie na bazie o czym huczy internet: „Mój kryzys jest większy niż twój” - „Twój ból jest większy niż mój”

Szatnia lokalu ZATOKA SZTUKI podaje że posiada do odebrania pozostawione prze roztargnionych, mundury i ubrania, między innymi policyjne, ubrania senatorskie, togi adwokackie – sędziowskie, prokuratorskie, jak i celebrytów z pierwszych stron bulwarówek. Zaplątała się nawet koloratka. W razie nie odebrania szatnia przekaże je dla ubogich ale zdrowych duchem i charakterem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 10 open_mind

Widzę że uderz w stół a nożyce się odezwą i zalewa mnie arogancja czerwonych łapek, przecież to wszystko pomówienia oni tacy są szlachetni, nie ?

A ja wiem i zgadzam się z opinią Joachima Brudzińskiego który skomentował dokument "Nic się nie stało" Sylwestra Latkowskiego. "Mówienie w kontekście pedofilii o celebrytach, artystach, dziennikarzach, politykach czy księżach to czysty eufemizm. To zboczone świnie są, a nie żadni artyści" - napisał europoseł PiS po emisji dokumentu. Moim zdaniem to jeszcze gorzej sprawa ma się w Hollywood.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 2 open_mind

Wynaturzenie i gangrena zachowawcza doprowadziła do tego że np. Powstają organizacje społeczne promującą swa pomoc ludziom którzy nie mogą się pogodzić powszechną akceptacją Homo-seksualnością czy innych zboczeń.!

! Odpowiedz
3 54 lebero654

Jeżeli sterowanie państwa porównać do sterowania gospodarstwem domowym, to metody stosowane przez ekonomistów, bankierów i polityków do zarządzania państwem można nazwać metodami oszołoma. Żaden rozsądny zarządzający domem nie zadłuża się na więcej niż 10 -15% przychodu przy spłacie kredytu. Jeżeli to czyni to jest na prostej drodze do utonięcia. Teza nawiedzonych, jakoby państwo nie mogło zbankrutować, jest tak idiotyczna, że trudno z nią dyskutować, a przykłady wielu państw z Argentyną na czele potwierdzają idiotyzm tej tezy. Tak naprawdę możni tego świata nie mają pomysłu na rozwój ludzkości, która znalazła się w fatalnej pułapce rozwojowej. Z jednej strony przeludnienie i ca. 2 mld ludzi na krawędzi egzystencji z drugiej strony nikomu poza militarystami niepotrzebne programy zbrojeniowe i kosmiczne, które drenują budżety najbogatszych. 500 mld USD budżetu MON USA to jest po 1000 USD dla 500 mln głodujących na świecie rocznie. Ca. 3 USD dziennie.
Następnym problemem jest produkcja i konsumpcja dóbr i usług tak naprawdę niepotrzebnych, gadżetów i kreowanie wokół nich hierarchii wartości. Jak mam telefon, to muszę mieć smartfona.
Jak się dorobię smartfona, to muszę kupić nowego z prysznicem i wodotryskiem. Jaka już mam taki smartfon, to przydałby się tablet. Po co? To wie tylko producent, bo z tego żyje i przy okazji zaśmieca planetę. A zaśmieca, bo ekonomiści nie byli uprzejmi przewidzieć, że nasza planeta jest dobrem bezcennym i nie wlicza się jej wartości w cenę. Jak coś jest bez wartości to oczywiście można je niszczyć. I żeby było weselej to nie producent płaci za utylizację a konsument w związku z czym produkuje buble. Takich wątków są setki, a ja pozwolę sobie poruszyć jeszcze jeden, reklama i marketing. Najpierw się wmawia konsumentowi, że dany produkt jest tak niezbędny tak cool, że bez niego jesteś zerem społecznym, w efekcie czego tracisz czas na oglądanie tych głupawych produkcji, a jak się dasz skusić, to ty płacisz za reklamę w cenie produktu.
Na koniec nie mogę się oprzeć konstatacji, że staruszek Marks z Engelsem przewidywali szeregi zdarzeń, które nas dotykają i jakoś współcześni filozofowie skrzętnie omijają ich diagnozę, czyli dojście do komunizmu. A czymże jest dochód gwarantowany, jak nie propozycją równościową w stylu komunistycznym, przy czym nie daj Bóg coby skubnąć najbogatszych, którzy w obecnym systemie nie płacą żadnych podatków dzięki inżynierii podatkowej, a jednocześnie przy każdej okazji wyciągają łapę do polityków o dotacje, subwencje i wszelkiej maści zapomogi. Przykład Elon Musk, Bozos, a w Polsce CCC bankrut, który nagle dostał kroplówkę od rządu na zasadzie Wańkowiczowskich znajomych królika.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 35 zyga.

Prawda , ludzkość zidiociała całkowicie przez oglądanie debilnych programów typu Big Brother druga sprawa to opętanie mass mediów reklamami nowych gadżetów i reklamy w mediach ze dziś jest 70% taniej czy to nam jest potrzebne ?
nie. Najgorsza zaraza to Banksterzy typu Goldman ,J P Morgan którzy oploty cale Państwa jak te ośmiornice i wysysają je do cna Zastanawiające jest jak łatwo ludzkość w 21 wieku traci tak ciężko wywalczona wolność na rzecz plastikowego pieniądza a szczegółowiej pozbawienie nas gotówki Tacy ludzie jak Gates Bezos czy dziesiątki podobnych pozbawionych wszelkich skropolów moralnych ludzi chce zawładnąć nami jak było w średniowieczu tylko teraz nie potrzeba łańcuchów czy kajdan ,wystarcza kredyty smartfony i setki milionów kamer które nas monitorują i szpiegują .Matrix nadchodzi .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 12 meryt

lebero654 "Jeżeli sterowanie państwa porównać do sterowania gospodarstwem domowym"

Makroekonomii nie porównuj z mikroekonomią bo wyjdą niedorzeczności.

! Odpowiedz
23 6 januszbizensu

Dochód gwarantowany to akurat jakieś minimum, żeby ludzie mieli jakieś szanse robić cokolwiek ze swoim życiem to trochę co innego niż "każdemu wedle potrzeb". Generalnie ten post i ilość plusów pokazuje dobitnie, że społeczeństwo jest tak samo zidiociałe jak pleb 500 lat temu, przyjdzie plaga to winni są bogaci, kapitalizm albo czarownica. PORAŻKA.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 6 meryt

jes krytykuje krajową politykę inwestycji, ale nie uwzględnia, że na rentowność inwestycji wpływa też polityka KE i PE i manipulowanie cenami uprawnień do emisji dwutlenku węgla i sztucznego ich podwyższania przez backloading i Rezerwę Stabilności Rynkowej (MSR).

jes "I jak to pogodzić z... nakazują firmom państwowym dotowanie...projektów... budowy nowych elektrowni, które na etapie projektu są zakończone ze strata tylko jednego miliarda złotych."

"Problem polegał na tym, że niemal od początku funkcjonowania EU ETS cena uprawnień do emisji była niższa niż oczekiwała Komisja Europejska."

"W pewnym momencie cena uprawnień do emisji CO2 zaczęła nawet rosnąć, ale po kryzysie w 2008 r. (jego następstwem był m.in. spadek produkcji oraz konsumpcji w wielu krajach UE, co skutkowało niższym zapotrzebowaniem na uprawnienia) znów spadła do bardzo niskiego poziomu 5-7 euro za tonę. I nie mogła się z niego dźwignąć."

"Limitowanie podaży

Dlatego władze UE postanowiły doprowadzić do jej kilkukrotnego podwyższenia metodami administracyjnymi. Sztucznie, odgórnie, ograniczając pulę uprawnień do emisji. Bruksela zdecydowała się na użycie dwóch narzędzi limitujących podaż tych papierów.

Najpierw zastosowała tzw. backloading, polegający na przesunięciu części puli uprawnień do emisji na kolejne lata. Potem, na początku 2019 r., uruchomiona została tzw. Rezerwa Stabilności Rynkowej (Market Stability Reserve – MSR), działająca podobnie jak interwencyjny skup zbóż."

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 10 jag63

Świetnie pasują tu słowa Winstona Churchilla z czasów wojny:

"This is not the end.
It is not even the beginning of the end.
It is, perhaps, the end of the beginning."


Przy okazji Panu Autorowi chciałbym zadać pewne zadanie domowe do przemyślenia.
Już mówię, cholernie trudne zadanie domowe.
Paskudna łamigłówka.

Mianowicie - do czego doprowadzi idiotyczny skup wszelakich aktywów przez banki centralne.

.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 meryt

Do zapobieżenia fizycznej ich likwidacji.

! Odpowiedz
0 3 jag63 odpowiada meryt

A rozwiń trochę ten skrót myślowy.
Bo skupują, aby właśnie umorzyć.

! Odpowiedz
1 0 meryt odpowiada jag63

jag63 "A rozwiń trochę ten skrót myślowy.
Bo skupują, aby właśnie umorzyć."

Ten bank upadłby, gdyby umorzono te akcje, które zakupił.
"Bank Szwajcarii posiada akcje 6 tys. firm warte $141 mld"

" skup wszelakich aktywów przez banki centralne"

! Odpowiedz
0 6 jag63 odpowiada meryt

I tu dochodzimy do meritum :)

Jak będzie wyglądała rzeczywistość, gdy np. taki wspomniany SNB będzie już właścicielem 10%, 20%, albo 50% jakiejś szemranej spółki.

"Zdrowe" spółki dadzą sobie radę na rynku bez "ratunkowych" wykupów akcji przez banki centralne. Tu bym się nie obawiał przyszłości, nawet jeśli akcje trafią do banku.

Ale cwaniaczki z szemranych spółeczek szybko wyczują "biznes" i łatwy zarobek.
Wydoić firmę z kasy, naciągnąć wierzycieli, a potem Banku Centralny ratuj, bo miejsca pracy, bo rodziny, bo głodne dzieci, i takie tam pierdoły dla naiwnych. I populistyczny i naiwny bank staje się właścicielem, gorzej, staje się de facto zarządcą jakiegoś toksycznego szajsu i jego niespłacalnych długów.

Dalej, to już scenariusz na kolejnego, jeszcze bardziej bezczelnego "Wilka z Wall Street".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 meryt odpowiada jag63

jag63: "Ale cwaniaczki z szemranych spółeczek szybko wyczują "biznes" i łatwy zarobek.
Wydoić firmę z kasy, naciągnąć wierzycieli, a potem Banku Centralny ratuj,"

Bank Szwajcarii jest bankiem prywatnym notowanym na giełdzie. Wprowadzi swoich przedstawicieli do spółek, a cwaniaczków zgłosi do prokuratury. W przeciwnym razie sam bank będzie miał kłopoty finansowe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 7 marianpazdzioch

To wszystko jest tak abstrakcjyjne i absurdalne zarazem, ze wygląda na realizację jakiejś teorii spiskowej. Skutki, w zasadzie twarde fakty, są takie, że dewaluują się niespłacalne długi państw oraz emisja CO2 zamarła.

! Odpowiedz
3 12 jsunday

Dokładnie tak. Teraz przyszedł czas na spłacenie zaciągniętych długów i koniec życia na kredyt. Inaczej wszyscy będą mieli powtórkę z tego co cały czas dzieje się w Japonii.

"To nie jest kryzys, który skończy się wraz ze zniesieniem epidemicznych restrykcji. On się dopiero zacznie, gdy ludzie uświadomią sobie, jak poważne zniszczenia już się dokonały i jak silne procesy recesyjne zostały zainicjowane. Niestety, ale znów żyjemy w ciekawych czasach."

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 7 marianpazdzioch

Obawiam się, że jest wręcz odwrotnie. Paternalizm państw osiągnie swoje apogeum. A państwo nie żyje dziś inaczej niż na kredyt. Oczywiście długi będą rozcieńczane inflacją, ale nowe będą cały czas tworzone, bo 90% podatkami po prostu błyskawicznie wpędziliby ludność w nędzę. Będzie po prostu czas wieliej "drożyzny" i gonienia własnego ogona, czym właśnie jest wysoka inflacja. Trzeba będzie pracować znacznie ciężej, oszczędzać znacznie rozsądniej (w nieruchomościach, złocie). A to wszystko bedzie skutkowało spiralą inflacyjną i wielkim bezrobociem. Czymś z czym przez dekady zmagały się USA po tzw. Wielkim Kryzysie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 3 and-owc

Nie ma tragedi. Normalna sprawa - Ziemia się kręci (są "cykle" dnia i nocy). Nie wolno wyolbrzymiać urodzaju i klęski (to nie ksiąga wyjścia). Wg kabareciarzy na początku był "Raj" (Biblia) rządził "Ramzes" (Faraon), pózniej bezpłodnego zastąpił "Kryzys" (Faraon). Wcześniej był chłop (Adam) a że mu się nudziło to Bóg dla rozrywki z jego żebra stworzył babę (Ewa). Wcześniej go ostrzegał "Nie wierz nigdy kobiecie" (Budka Suflera). Każdy musi zaspokoić swój "umysł" (fanaberbie) dla zdrowia psychicznego "Chłop żywemu nie przepuści" (Grześkowiak).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 23 1pepe

To wszystko wina demokracji. Obywatele wybierają tych, którzy są dobrzy, bo "dają, a nie zabierają". Jest to wsparte medialnym przymilaniem i pomijaniem niewygodnych tematów ekonomicznych na szerokim forum społecznym. Opozycje wcale nie są lepsze, bo nie mogą. Robią to samo po dojściu do władzy, bo w demokracji to obywatel ma rację.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 11 marianpazdzioch

Są mądre demokracje: patrz Szwajcaria. Są durne dyktatury: patrz Kuba.

! Odpowiedz
5 36 open_mind

FANTASTYCZNIE opracowany artykuł. Gratulacje. To po prostu wisienka na torcie.
Jest on jakby samym podsumowaniem zakalca ekonomicznego który jest budowany przez FED USA od 1913, a społeczeństwa wyrośnięte w tym zmalwersowanym systemie ekonomicznym przyjmują go jako normalność. To wszystko jest ciężko chore „co najmniej” od czasów powstania FEDu. Świat w historii zawsze się borykał przez chytrością ludzką która prowadziła do kryzysów i wojen ale w 1913 wymyślono bardzo perfidne lekarstwo pod nazwą FED – taka anty szczepionka, znaczy niby pomaga przetrwać jakiś czas ale choroba rozwija się podstępnie dalej coraz bardziej pogrążając swą ofiarę w śmiertelnym uścisku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 11 fermax

spodnie od dresa tvp prezesa sa ciasniejsze niz buty zenka a od pinokiego wali czosnkiem

! Odpowiedz
0 30 1as

Covid to nie przyczyna kryzysu, to pretekst.
Pretekst do wyłożenia kart na stół.
A na stole same blotki...

! Odpowiedz
4 43 mkx

Na razie Policja dostaje kolejne podwyżki. Ciekawe, czy będą zaglądać w każdy bagażnik, jak już kiedyś zwykli to robić... ;( A powiedzonko "obyś żył w ciekawych czasach" to ponoć kategoria chińskiego przekleństwa.

! Odpowiedz
3 15 1as

Chińskie przekleństwo autor nam właśnie celowo przytoczył, więc niepotrzebnie tłumaczysz gawiedzi.

! Odpowiedz
0 30 mkx odpowiada 1as

Buffet w 2003 napisał: "Dowiesz się, kto pływał nago tylko wtedy, gdy nadejdzie odpływ.” - kapitalne!

! Odpowiedz
1 31 darjusz777

Całkowicie się zgadzam z autorem FED i inne banki centralne niszczą zaradnych i normalną zdrową ekonomię ich " NOWA polega na dług długiem poganiaj i dopisuj zera do tego długu "
Podobnie jak autor uważam że ten kryzys to po prostu dalsza odsłona cd. poprzedniego który trwa w najlepsze giełdy swoje życie swoje ( wyceny fundamentalne nie istnieją darmowy pieniądz niszczy tak samo jak wirus korporacją daje nie ograniczone możliwości według znanego scenariusza za duży by upaść ..... ale ile to potrwa )
W całej tej układance brak już logiki i coraz bardziej irytuje ..... ( zostaje tylko taki drobiazg że traci większość zarabia bardzo wąska grupa )
dłużnik ogrywa pracującego itd. więc czego bardzo bym nie chciał ale jakieś kilka dużych czy duży gracz " kopnie w ten stolik i nie będzie czego zbierać " każda potęga ma swój koniec może bezpieczniej było by wprowadzić walutę ponad narodową nie uzależnioną od polityków tylko mającą realne pokrycie w dobrach ............... ale to nie przejdzie teraz bo tu garstka rządzi i zbiera co chce ................ wiec raczej opcja bardzo zaboli wchodzi w grę :(

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
49 21 ferdynand_kiepski

Rekordy poziomów zatrudnienia...?! Chyba na zachodzie Europy i w Stanach. No może w paru dużych miastach Polinu, gdzie coś tam skoncentrowano w imię chorej idei pseudorozwoju kraju. Smieciowki, 5 milionów za chlebem za granicą, bieda nie z tej ziemi, brak perspektyw. Tak wygląda rekord poziomów zatrudnienia. Zlikwidowany przemysł, skoszone PGR -y, prywatyzacja czytaj zlodziejska kradzież publicznych firm i pieniedzy.Temat Ukraińców nieistotny, bo to zapchajdziura i temat zastępczy. Dziękuję bza uwagę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 35 januszbizensu

Chodzi Ci o ten przemysł za komuchów co cukru nie potrafił wyprodukować?

! Odpowiedz
22 30 ravauw

"5 milionów za chlebem za granicą" - żadna strata dla Polski, elita tam nie wyjechała
"bieda nie z tej ziemi"- gdzie ta bieda?
"brak perspektyw"- perspektywy dla Polski są dobre, wystarczy do szkoły nie mieć pod górkę i przestać marudzić
"Zlikwidowany przemysł" - mówisz o: stoczniach, cukrowniach, Cegielskich, konkrety
"skoszone PGR -y," a co innego z nimi zrobić
"prywatyzacja czytaj zlodziejska kradzież publicznych firm i pieniedzy"- tutaj mogę w części się zgodzić
Ukrainców bardziej potrzebujemy w Polsce niż tych co wyjechali z Polski.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 20 jes

Mówisz, że to PGR były siła napędową Polski? Tak jak węgiel? Tęskni się ferdusiowi do czasów socjalizmu ... Pewnie należałeś gdzie trzeba i było dobrze - teraz też się możesz zapisać do jedynej słusznej partii i robić karierę ale wielu już zrobiło to przed tobą. Nie będzie łatwo - inni też się chcą najeść na partyjnych stołkach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 3 fred_ odpowiada ravauw

Co za thebil z Ciebie. Ile ty masz lat chlopcze?

! Odpowiedz
0 61 zenonn

Winnych katastrofy nie ma.
Bogaci będą jeszcze bogatsi, plebs dostanie zapomogi, klasa średnia zapłaci, straci
Anale będą bredzić dydymały
Wolacy nic sie nie stało. Głosujcie
Fuj

! Odpowiedz
22 16 januszbizensu

Ten "dług" Panie autorze też przez lata napędzał rekordy poziomów zatrudnienia więc to nie jest tak, że jest jedna strona medalu. Oczywiście po fakcie łatwo jest stwierdzić, że gdybyśmy byli przygotowani i każdy miałby kilka sztabek złota skitranych pod materacem wszystko byłoby ok. Różnica jest tylko taka, że przez te lata wstecz alokacja kapitału byłaby żałosna.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 8 czarny_kuskus

To zbyt wysoki poziom abstrakcyjnego myślenia, nie wymagaj zbyt wiele.

! Odpowiedz
3 6 mknowak

Jaki rekordowy poziom zatrudnienia..... piszesz o tych ponad 40% którzy są zdolni do pracy ale nie są aktywni zawodowo ?

! Odpowiedz
11 7 meryt

"Uczyłem się w szkole i potwierdza to życie, że aby przedsiębiorstwo mogło się zdrowo rozwijać trzeba mu zapewnić rentowność na poziomie 5%. "

W optimum ekonomicznym nauczanym w szkołach należy zrównać MC i MR.
"Optimum ekonomiczne – wielkość produkcji, która maksymalizuje zysk ekonomiczny przedsiębiorstwa lub minimalizuje jego stratę. Wyznacza się ją rozwiązując równanie MC = MR (MC – koszt krańcowy, MR – utarg krańcowy). Zysk jest osiągany w sytuacji gdy ATC (przeciętny całkowity koszt produkcji) dla danej wielkości produkcji musi być mniejsze od ceny (ATC

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 1 meryt

Odp.
przedsiebiorca30 "Uczyłem się w szkole i potwierdza to życie, że aby przedsiębiorstwo mogło się zdrowo rozwijać trzeba mu zapewnić rentowność na poziomie 5%."

! Odpowiedz
3 16 jes

I jak to pogodzić z twoimi idolami z pisu, którzy nakazują firmom państwowym dotowanie politycznych projektów, kopalń czy budowy nowych elektrowni, które na etapie projektu są zakończone ze strata tylko jednego miliarda złotych.

! Odpowiedz
3 1 meryt odpowiada jes

jes "I jak to pogodzić z... nakazują firmom państwowym dotowanie...projektów... budowy nowych elektrowni, które na etapie projektu są zakończone ze strata tylko jednego miliarda złotych."
Pogodzić z rentownością projektu zależną od manipulowania cenami uprawnień do emisji dwutlenku węgla i sztucznego ich podwyższania, używając stworzonych do tego narzędzi, czyli backloadingu i Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR) przez Komisje Europejską i Parlament Europejski nie

Do optimum ekonomicznego ingeruje polityka z backloadingu i Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR) KE i PE.

"Problem polegał na tym, że niemal od początku funkcjonowania EU ETS cena uprawnień do emisji była niższa niż oczekiwała Komisja Europejska."

"Limitowanie podaży

Dlatego władze UE postanowiły doprowadzić do jej kilkukrotnego podwyższenia metodami administracyjnymi. Sztucznie, odgórnie, ograniczając pulę uprawnień do emisji. Bruksela zdecydowała się na użycie dwóch narzędzi limitujących podaż tych papierów.

Najpierw zastosowała tzw. backloading, polegający na przesunięciu części puli uprawnień do emisji na kolejne lata. Potem, na początku 2019 r., uruchomiona została tzw. Rezerwa Stabilności Rynkowej (Market Stability Reserve – MSR), działająca podobnie jak interwencyjny skup zbóż."

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 34 misiosnechacz

Ciekawe co będzie później. Jak gospodarka ruszy, a to nie pomoże. Jaki plan powrotu do normalności. Oczywiście zapłacą Ci którzy coś maja uciułane albo ci którzy ciągną bo wątpię, żeby teraz mieli odciąć socjal.

! Odpowiedz
5 82 przedsiebiorca30

Ciekawe spostrzeżenie dotyczące zadłużenia i niskich stóp procentowych. Ja zauważyłem w tym coś jeszcze w skali mikroekonomicznej. Wielu obecnych „pseudo przedsiębiorców” ma dostęp do taniej i względnie dużej ilości pieniądza. Uczyłem się w szkole i potwierdza to życie, że aby przedsiębiorstwo mogło się zdrowo rozwijać trzeba mu zapewnić rentowność na poziomie 5%. Niestety każdy chce się obecnie bawić w hurtownika i próbować zarobić na masie, zostając kolejnym pośrednikiem który często przerzuca milionami zł za ułamek procenta lub góra 1 do 2. Nie ma na to odpowiedniego zaplecza, ale powszechny kredyt względnie mu to umożliwia. Z tego na dłuższą metę nic nie będzie. Ktoś musi finalnie towar skonsumować, a działanie na tak niskiej marży zniszczy nawet jego samego. Wiem też, że zdecydowana większość ma w d.... co teraz napisałem, bo często należy do tej grupy :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 82 basterek

Jak zwykle kryzys to okradania w największej mierze mas, które same sobie zgotowały ten los. Ten kogo Bóg obdarzył zdolnością przewidywania przyszłego ciągu zdarzeń i jest niezależny wyjdzie bez uszczerbku, o wiele silniejszy. Reszta stanie nad skrajem przepaści. To już było nienormalne gdy piekarze, sprzątacze inwestowali w giełdę i nieruchomości i zwykle taki objaw jest to ostatnim objawem przed głębokim kryzysem. Wszyscy dookoła myśleli że zostaną bizneskobietami/mężczyzami bo sky is the limit. Niestety nie rozumieją, że bank jest firmą, której głównym celem jest zysk, a nie instytucją charytatywną.

10 lat temu też było mnóstwo ludzi, którzy napaleni jak dzik na żołędzie brali kredyty frankowe bo na tym można tylko zarobić i wyśmiewali się ze złotówkiewiczów, a teraz płaczą i lamentują, że zostali oszukani. Pamiętam rzesze cwaniaków, którzy się ze mnie śmiali, że mieszkam z dziewczyną u mamusi, albo płacę komuś czynsz. Dziś moja sytuacja materialna jest jak niebo a ich jak piekło. Niestety, ale moja pamięć jest długa i wielu z nich mi wcale nie żal. Ich ból jest większy niż mój. Kto miał świadomość otaczającej rzeczywistości widać po latach. I wtedy i teraz u władzy jest partia katonarodowosocjalistyczna, i tak samo jak wtedy wyrouje masy bez mrugnięcia okiem, szczególnie że premierem jest historyk na usługach banków, jak 10 lat temu nauczyciel na usługach banków.

Kryzys jest po to, żeby najbogatsi byli bogatsi, klasa średnia biedna, a biedni zostali dziadami z kredytami, które obiążą ich przyszłe pokolenia.

Artykuł bardzo miło się czyta i jest super dla osoby mającem minimalne pojęcie zależności biznesowych. Dla mnie najważniejszy wniosek z artykułu to taki, że kryzys się dopiero zaczyna, czego nie ogarnia 99,95% mas, które niedługo będą cienko piszczeć. Przykro mi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 39 czarny_kuskus

skala kryzysu jest efektem zadłużenia gospodarek- dla tych, którym nie chce się czytać tych "analiz:

! Odpowiedz
16 4 meryt

Efekt zadłużania to skala zapobiegania kryzysowi. Patrz spadek podaży pieniądza, czyli zadłużania.

"Do 1935 polityka gospodarcza Polski polegała głównie na utrzymywaniu wymienialności złotego na złoto po wysokim (przedkryzysowym) parytecie. Powodowało to, zgodnie z opinią ekonomistów, malejącą konkurencyjność polskich wyrobów za granicą, pogłębioną dewaluację walut w innych krajach. Innym skutkiem było zmniejszanie podaży pieniądza w miarę spadku produkcji (PKB), co powodowało dalsze tendencje deflacyjne, pogłębiające jeszcze bardziej kryzys na skutek spadku popytu. Podczas deflacji konsumenci oczekują dalszych obniżek cen, więc wstrzymują się z zakupami, powodując tym samym dalsze ograniczenie podaży i PKB oraz wyższe bezrobocie."

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 11 czarny_kuskus odpowiada meryt

na jedno wychodzi.

! Odpowiedz
11 1 meryt odpowiada czarny_kuskus

czarny_kuskus "na jedno wychodzi."

Nie na jedno.
Kumulowanie się wartości zadłużenia zapobiega pojawieniu się kryzysu.
"Efekt zadłużania to skala zapobiegania kryzysowi."

! Odpowiedz
3 45 ricozez

Czeka nas gospodarcza tragedia.lub zmiana systemu finansowego łącznie z nowym Bretton Woods.KAPITALNY ARTYKUŁ

! Odpowiedz
24 10 ej_czy_nie

Nic się nie stanie teraz wprowadzono tylnymi drzwiami dochód gwarantowany to było nie do uniknięcia w nadprodukcji przy automatyzacji inflacji nie będzie najwyżej usług ale nie produktów bo roboty i automaty i tak zaleją świat towarem jakieś nowe państwowe waluty elektroniczne i tak nic nie zmienią bo dalej kontrolowane przez państwo jak pieniądz tradycyjny także wszystko po staremu tylko będziemy MNIEJ PRACOWAĆ a niektórzy już wcale

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 45 itsosad

Świetny artykuł no ja uważam jak ktoś spojrzy na wykres stup procentowych od ich powstania to czeka nas odbicie lustrzane jak chcemy zachować obecny system. Chyba ze Polska gospodarka i NBP nauczymy się pływać delfinem.

Ludność świata – 7,6 mld

1%
7600000000÷100=76 000 000 ludzi
Poza tym atakuje ludzi starszych i słabych których jesteśmy zobowiązani bronić.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 22 jer65

"Jesteśmy zobowiązani bronić " oficjalnie tak wypada ale praktycznie są obciążeniem systemu ,jaki cel ma podnoszenie wieku emerytalnego - żeby zmarli przed emeryturą albo wkrótce po .

! Odpowiedz
3 15 itsosad odpowiada jer65

No ale na szczęście nie jesteśmy tylko i wyłącznie ekonomistami posiadamy własną kulturę i sposób na życie społeczne które większości akceptuje szczególnie ta dorosła bo jak się jest młodym to się jest niezniszczalnym :) w systemie jest dla wszystkich miejsce i rola do odegrania po za tym ze starszym pokoleniem łącza nas relacje rodzinne a w ojczyźnie, dom w którym mieszkamy oni byli przed nami.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 19 infinum odpowiada itsosad

Można starszych ludzi bronić przed chorobą zamykając ich w domach. Nie do pomyślenia?

A zamknąć w domach całe społeczeństwa jest do pomyślenia?

Komu życie miłe, a jest w grupie ryzyka powinien siedzieć w domu, przy wsparciu reszty społeczeństwa.

! Odpowiedz
5 0 itsosad odpowiada infinum

''Można starszych ludzi bronić przed chorobą zamykając ich w domach. Nie do pomyślenia? ''
Nie zamkniesz starszego pokolenia oni zawsze wiedza lepiej gorzej niż dzieci czasem
dziś np. to straszą pani sobie macała truskawki na straganie bez rękawiczek a starszy pan jeszcze dosypywał a to tylko jeden z przykładów zachowania myślenie lub jego brak oderwane od sytuacji ignorancja zagrożenia. Poza tym ktoś musi odwiedzać te osoby opiekun lekarz członek rodziny potencjalny nosiciel których by było znacznie więcej gdyby zignorowano zagrożenie.
Jak zamkniesz w domach to tam będą umierać bo zdarzają się sytuacje ze ci ludzie są pozostawieni sami na starość. To by była niewola i łamanie prawa dopiero a tak można wyjść na spacer na zakupy, pocztę.

''A zamknąć w domach całe społeczeństwa jest do pomyślenia?''
Oczywiście ze tak ograniczono aktywność zresztą często społeczeństwo szybciej reagowało niż przepisy rządzących i tu nawet rządzący muszą dopasować strategie do psychologi społecznej czy socjologi. Nikt nie był pozamykany poza kwarantanną.

''Komu życie miłe, a jest w grupie ryzyka powinien siedzieć w domu, przy wsparciu reszty społeczeństwa.''
Te społeczeństwo (jego cześć) już udowodniło ze ma w dupie starszych nikt ich nie będzie wspierał bo będą zabiegani i zajęci swoimi bardzo ważnymi sprawami (np. PKB, wesela) a zakupy trzeba zrobić żeby włożyć coś do gara na pocztę zapłacić rachunki. Reszta społeczeństwa była by pozarażana w większym stopniu i nawet tego zamkniętego w taki czy inny sposób by dopadło.

twoje podejście pasuje mi do Szweckiego polecam poczytać
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-lekarka-o-koronawirusie-w-Szwecji-Tu-najwazniejsza-jest-gospodarka-7863709.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 87 ferdynand_kiepski

Znakomity artykuł. Fajnie się czyta
Jeśli słowo "fajnie" jest adekwatne do zgrozy, którą wywołuje czytanie o zbrodniarzach rządzących tym światem i skutkach tego "rządzenia". Ale gratuluję, P. Redaktorze. Mimo wszystko...

! Odpowiedz
0 65 biniu

Zgadzam się z panem redaktorem. Z zastrzeżeniem, że tani kredyt również na postawienie fabryki jest zły. Zwlaszcza w sytuacji gdy bank centralny zawsze uratuje kredytodawce, a od teraz i kredytobiorce (skup obligacji korpo). Taki kredyt powoduje zawyzenie cen pracy i surowców dla przedsiębiorstw, które prowadziły zdrowy biznes na skutek zwiększonej konkurencji przez pojawienie się nowej fabryki za kredyt. Najczęściej taka fabryka będzie też o wiele mniej efektywna ergo przynosi społeczeństwu stratę w postaci niegospodarnego wykorzystania zasobów. Taki kredyt powinien być odpowiednio drogi, aby wymuszać na kredytobiorcy bardziej efektywna produkcję.

Gospodarka jest chora skoro raptem nieco ponad miesiąc wakacji powoduje, że banki i rządy muszą drukować biliony dolarów aby nie doszło do bankructw. I chyba tutaj dochodzimy do sedna dlaczego ten kryzys nie będzie taki jak wielki kryzys. Nie uswiadczymy takiej fali bankructw jak po krachu w 1929r. Banki powstrzymały to na spółkę z rządami dotacjami i preferencyjnym kredytem. Jeszcze bardziej upośledzajac gospodarkę.

Pytanie do czego to doprowadzi? Upadek dolara i zastapienie go jakąś nową cyfrową wspólną światową walutą?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
45 80 andrzejsebastiand

Tytuł artykułu złoto

! Odpowiedz
0 0 czarny_kuskus

szkoda, że bez zrozumienia pierwotnego przekazu

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil