REKLAMA

Młodzi nieodporni na pracę zdalną

2021-03-02 11:00
publikacja
2021-03-02 11:00
fot. Vera Petrunina / Shutterstock

Pokolenie Z i millenialsi nie radzą sobie z pracą zdalną oraz z zachowaniem work-life balance. Najmłodsi również gorzej znoszą stres w pracy, eksperci podają, że wynika to przede wszystkim z poczucia niepewności na rynku pracy oraz konieczności szybkiego dostosowania się do zdalnego wykonywania obowiązków. 

Jak podaje Personnel Service, powołując się na dane z badania Gensler i raportu Oracle, home office jest większym obciążeniem dla młodych osób. Oracle podaje, że 89 proc. pracowników w wieku 22-25 lat i 83 proc. w wieku 26-37 lat odczuwało więcej stresu i niepokoju w pracy niż wcześniej. Dla porównania osoby mające od 55 do 74 lat zwiększone napięcie dotyczyło już 62 proc. zatrudnionych. 

– Zwiększony stres u młodych ludzi to efekt nie tylko negatywnych aspektów pracy zdalnej, ale też przede wszystkim trudnej sytuacji na rynku pracy spowodowanej przez pandemię. Starsze pokolenia miały większą pewność zatrudnienia ze względu na posiadane doświadczenie oraz formę umowy, która zabezpiecza przed utratą pracy z dnia na dzień. Tymczasem młodzi ludzie często są zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych, nie mają ugruntowanej pozycji, co przekłada się na odczuwany przez nich zwiększony niepokój. Warto też pamiętać, że przejście na pracę zdalną odbyło się praktycznie z dnia na dzień, bez większego przygotowania – zauważa Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service i ekspert ds. rynku pracy.

Mimo lepszego przygotowania do pracy z nowymi technologiami to osoby z pokolenia Z (czyli urodzeni w drugiej połowie lat 90. i po 2000 rok) oraz millenialsi rzadziej odczuwali spełnienie zawodowe, a u ponad połowy odnotowano problemy z koncentracją. 37 proc. wskazało, że ma problemy z utrzymaniem równowagi między życiem prywatnym a zawodowym. W przypadku starszych pracowników zaledwie co czwarty odczuwał takie skutki pracy zdalnej. 

Weronika Szkwarek

Źródło:
Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (26)

dodaj komentarz
bha
Cóż... Współczuję im czekającą gehennę, która ich czeka na tym coraz bardziej z roku na rok niepewnym, żeryjącym, wyzyskującym najtaniej jak się da, uda elastycznym na Maxa, czasowym, śmieciowo-zleceniowym, szaro-czarnym i coraz to bardziej oficjalnie minimalnie minimalnym w Ogromie już branż i zawodów. Brak słów Cóż... Współczuję im czekającą gehennę, która ich czeka na tym coraz bardziej z roku na rok niepewnym, żeryjącym, wyzyskującym najtaniej jak się da, uda elastycznym na Maxa, czasowym, śmieciowo-zleceniowym, szaro-czarnym i coraz to bardziej oficjalnie minimalnie minimalnym w Ogromie już branż i zawodów. Brak słów na to coraz większe,pogłbiające się rynkowe Dno.
piotr76
Z tym przygotowaniem do pracy z nowymi technologiami to też do końca tak nie jest. Rzeczywiście młodzi siedzą całymi dniami przy komputerach i smartfonach, ale ich znajomość technologii jest coraz częściej tylko konsumencka. Porównując z dawnymi czasami - jak kogoś kto potrafi włączyć radio/telewizor, ale nie mającego Z tym przygotowaniem do pracy z nowymi technologiami to też do końca tak nie jest. Rzeczywiście młodzi siedzą całymi dniami przy komputerach i smartfonach, ale ich znajomość technologii jest coraz częściej tylko konsumencka. Porównując z dawnymi czasami - jak kogoś kto potrafi włączyć radio/telewizor, ale nie mającego pojęcia jaka jest zasada działania tych urządzeń.
Widać to w IT, niby powinni tu rządzić młodzi a jak przyjdzie co do czego to w bardziej zaawansowanych projektach średnia wieku w zespole wynosi 40+. Nie dlatego, że nie chce się zatrudniać młodych, tylko bardzo trudno znaleźć wśród nich potrafiących..


zaciekawionykrzak
Doświadczenie zawodowe mówi to panu coś?
mishigana
W moim pokoleniu na całą tę Waszą paplaninę sugeruje się "maść na ból dupy".
Macie niesłychany problem z tym, że Wam w podobnym wieku żyło się trudniej. A przecież tyle razy czytałem i słyszałem, że "za komuny było lepiej!".
Młodzi są uzależnieni od technologii! A i owszem. Tak samo
W moim pokoleniu na całą tę Waszą paplaninę sugeruje się "maść na ból dupy".
Macie niesłychany problem z tym, że Wam w podobnym wieku żyło się trudniej. A przecież tyle razy czytałem i słyszałem, że "za komuny było lepiej!".
Młodzi są uzależnieni od technologii! A i owszem. Tak samo jak i Wy kiedy włączacie telewizor, dzwonicie przez telefon albo wypisujecie komentarze na bankierze o polityce, gospodarce, filozofii, etyce, edukacji, szczepieniach, zmianach klimatu i wadach konstrukcji Beoinga 737.
Młodzi są leniwi. Zapewne popełnię teraz błąd argumentacyjny znany jako fałszywa powszechność, ale wśród moich rówieśników brak osób bezrobotnych. Każdy gdzieś pracuje. A że część z nich mieszka z rodzicami... cóż, przy obecnych zarobkach ciężko o własne mieszkanie, chyba, że tatuś kupi :)
Młodzi są przekonani o własnej wartości i niepowtarzalności! "Być człowiekiem to już bardzo dużo". Amerykanie są pewni siebie. Chyba warto się uczyć od najlepszych. Naprawdę potrzebne nam kolejne pokolenie zakompleksionych Polaków, którzy większą uwagę przywiązują do swoich porażek niż do zwycięstw?
Wychodzimy na rynek pracy w momencie kiedy nie ma nic pewnego. Ciężko ryzykować i otwierać własne biznesy, mamy znacznie mniej punktów odniesienia, brak stałego zatrudnienia ogranicza jakiekolwiek planowanie. Może zamiast wylewać swoją frustrację na bankierze zrozumiecie wreszcie, że ten czas najmocniej dotyka ludzi młodych.
pogo0
Wśród moich znajomych ci, którzy mieszkają lub mieszkali z rodzicami, to w większości nie dlatego że zarobki słabe, ale zwyczajnie z kalkulacji ekonomicznej.
Często był układ, że rodzice opłacają mieszkanie, a oni jedzenie, lub coś podobnego. Kasa się odkłada i gdy przychodzi pora to mają solidny wkład na własne
Wśród moich znajomych ci, którzy mieszkają lub mieszkali z rodzicami, to w większości nie dlatego że zarobki słabe, ale zwyczajnie z kalkulacji ekonomicznej.
Często był układ, że rodzice opłacają mieszkanie, a oni jedzenie, lub coś podobnego. Kasa się odkłada i gdy przychodzi pora to mają solidny wkład na własne M.
A środek kryzysu to zawsze problem z wejściem na rynek pracy. Nie zazdroszczę, obserwowałem swoich znajomych, gdy z tym walczyli w 2008/9... Ja miałem szczęście, bo zacząłem pracę tuż przed tym kryzysem i dobrze trafiłem na pracodawcę, który jeszcze zyskał na tym (choć nic na to nie wskazywało).
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jan-kowalski
"Pokolenie Z i millenialsi nie radzą sobie z pracą zdalną oraz z zachowaniem work-life balance. Najmłodsi również gorzej znoszą stres w pracy, eksperci podają, że wynika to przede wszystkim z poczucia niepewności na rynku pracy oraz konieczności szybkiego dostosowania się do zdalnego wykonywania obowiązków."

A
"Pokolenie Z i millenialsi nie radzą sobie z pracą zdalną oraz z zachowaniem work-life balance. Najmłodsi również gorzej znoszą stres w pracy, eksperci podają, że wynika to przede wszystkim z poczucia niepewności na rynku pracy oraz konieczności szybkiego dostosowania się do zdalnego wykonywania obowiązków."

A mni sie wydaji (że tak za Panem Kazimierzem zacytuję, którego 100. rocznica urodzin właśnie przypada - warto o nim pamiętać), że to nic innego, jak skutek bezstresowego wychowania (w domu, w szkole, na studiach, wszędzie). W efekcie dopiero w pracy ci ludzie zderzają się z rzeczywistością, na którą zupełnie nie są przygotowani i nie potrafią sobie z tym poradzić.

Kiedyś młody człowiek, zanim dorósł, zaliczał takie zderzenia regularnie na podwórku (np. bijąc się z kolegami, z którymi następnego dnia grał normalnie w piłkę) czy w szkole (jak coś przeskrobał, to dostał po łapach albo linią po d..., jak się nie przygotował do lekcji, to w najlepszym razie uwagę do dzienniczka albo pałę; a jak robił to regularnie, to po prostu repetował rok). A teraz całe to towarzystwo wydelikacone, wychuchane, wszystko podane ma na tacy i nie ma bladego pojęcia o prawdziwym życiu (często nawet porządku i czystości wokół samych siebie nie potrafi utrzymać, a co dopiero mówić o bardziej wyrafinowanych czynnościach, jak przyswajanie wartościowej/praktycznej wiedzy czy praca).
--__hubert__---__--__--__--__-
Szejk Dubaj powiedział :
Mój dziadek jeździł na wielbłądzie , mój ojciec tak samo ,
Ja jeżdżę mercedesem, mój syn Land Roverem, , mój wnuk też będzie jeździł Land Roverem ,
Ale mój prawnuk prawdopodobnie znowu pojedzie na wielbłądzie .
Jest kilka odwiecznych zasad które rządzą wszystkim w życiu.
Szejk Dubaj powiedział :
Mój dziadek jeździł na wielbłądzie , mój ojciec tak samo ,
Ja jeżdżę mercedesem, mój syn Land Roverem, , mój wnuk też będzie jeździł Land Roverem ,
Ale mój prawnuk prawdopodobnie znowu pojedzie na wielbłądzie .
Jest kilka odwiecznych zasad które rządzą wszystkim w życiu.
Mówić konkretnie trudne czasy kształtują silnych ludzi , silni mężczyźni tworzą dobre czasy ,
Dobre czasy rodzą słabych , a słabi tworzą ciężkie czasy.
Dobrobyt zawsze produkuje pasożyta , a nie bojowników życia.
cykor21
No chyba nie bardzo, bo poziom stresu jest obecnie znacznie wyższy niż kilkadziesiąt lat temu - i to nie tylko wśród młodych.

Jakie są korzyści ze 'stresowego wychowania'? I czego Pana nauczyło to 'bicie się z kolegami'? W pracy/życiu codziennym też Pan bije szefa/kolegów? Przecież to patologia,
No chyba nie bardzo, bo poziom stresu jest obecnie znacznie wyższy niż kilkadziesiąt lat temu - i to nie tylko wśród młodych.

Jakie są korzyści ze 'stresowego wychowania'? I czego Pana nauczyło to 'bicie się z kolegami'? W pracy/życiu codziennym też Pan bije szefa/kolegów? Przecież to patologia, a nie normalne zachowanie.
czarny_kuskus
Narzekanie na młodych jak to chcą żyć i pracować, a nie pracować by żyć za 3...2....1...:

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki