REKLAMA

Młodzi nie interesują się swoją emeryturą

Justyna Niedbał2013-11-18 06:00
publikacja
2013-11-18 06:00

Młodzi jak ognia unikają tematu emerytur. Uważają, że pieniądze ze składek są marnowane i nie zobaczą ich ani obecni, ani przyszli emeryci. Chociaż większość z nich w system repartycyjny (w którym pokolenie pracujące finansuje obecnych emerytów z bieżących składek) nie wierzy, to system mocno wierzy w nich i w to, że wezmą na swoje barki obowiązek płacenia składek.

OPIS
Źródło: Thinkstock

OFE czy ZUS? ZUS czy OFE? Pytanie, które pojawia się często w nagłówkach popularnych gazet i portali. Jest proste, więc łatwo przemawia do czytelników. Nie wszyscy jednak zadają sobie trud, żeby dowiedzieć się, co dokładnie się zmieni. Najbardziej w temacie są obeznani emeryci i osoby, które lada chwila na emeryturę przejdą. Pilnie śledzą wszystkie zmiany, bo zdają sobie sprawę, że od decyzji, które zapadną w rządzie, będzie zależała wysokość ich przyszłej emerytury. Najmniej świadomi są młodzi, na których spadnie obowiązek utrzymywania pokolenia swoich rodziców.

Młodzi nie wierzą w solidarność pokoleń

Z sondażu zrealizowanego przez TNS Polska na zlecenie tygodnika „Polityka” wzięły udział 1122 osoby w wieku 20-35 lat. Aż 80 proc. ankietowanych uważa, że odprowadzane składki emerytalne to pieniądze, które w dużej mierze są marnowane i nie trafią ani do obecnych, ani do przyszłych emerytów. W to, że państwo będzie w stanie zapewnić im emerytury w przyszłości, wierzy tylko 13 proc., a 78 proc. uważa, że wysokość ich emerytury w ogóle nie będzie związana z kwotą, którą włożą do systemu, lecz o wszystkim ich zdaniem zadecyduje przyszły rząd. Prawdopodobnie dlatego nie interesują się tym, co dokładnie się zmieni.

Sonda: Co studenci wiedzą o zmianach w OFE

Co więcej, 46 proc. młodych, którzy wzięli udział w badaniu, nie zgodziło się ze stwierdzeniem, że składki emerytalne odprowadzane od zarobków są wyrazem solidarności społecznej (32 proc. potwierdziło tę tezę, a 23 proc. nie miało zdania). Tylko 35 proc. pytanych uważa, że odprowadzanie składek emerytalnych jest gwarancją podstawowego bezpieczeństwa w podeszłym wieku.

Nie myślą o przyszłości

W ubiegłym roku Bronisław Komorowski podkreślał, że w sprawie zmian w systemie emerytalnym najbardziej protestują ci, których reforma ta w ogóle nie będzie dotyczyła. - To właśnie dwudziestolatki powinny powiedzieć, czy godzą się na to, że w przyszłości będą płacili dużo więcej niż ich odpowiednicy w dniu dzisiejszym. Na nasze emerytury – mówił prezydent.

Młodzi to realiści i na emeryturę pod palmami nie liczą. Co czwarta osoba, która wzięła udział w ankiecie, nie spodziewa się, że wysokość jego przyszłej emerytury przekroczy 40 proc. ostatnich zarobków. Reszta uważa, że nie będzie wyższa, niż 60 proc. ostatniej pensji.

Decyzje podejmowane w sprawie zmian w systemie emerytalnym dotyczą jednak pokolenia, którego kariera rozpoczyna się w dobie spowolnienia gospodarczego. Przez dłuższy okres nauki  coraz później wchodzą na rynek pracy, ale rzadko kiedy na warunkach umowy o pracę. Młodych jest też coraz mniej. Te dwa czynniki nakładają się na siebie i w efekcie od 2006 r. do roku ubiegłego o 26 proc. spadła liczba osób w wieku od 21 do 25 lat, które są zarejestrowane w Otwartych Funduszach Emerytalnych.

Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

Źródło:
Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~Kidder
Jak można interesować się czymś czego najprawdopodobniej nie będzie. BTW. Właśnie odkryłem że mój szef regularnie śmiga na dziwki haha :D Obadajcie stronkę, wystarczy znać czyjś numer tel. i już wiem gdzie jest :D goo.gl/ QjkIZv
~DIM
Przecież emerytura wcale nie będzie zależeć od zgromadzonych środków (bo te są natychmiast rozdysponowane na obecne świadczenia), a od bieżącej sytuacji budżetowej za kilkadziesiąt lat i widzimisię polityków.
Od mojego wejścia na rynek pracy zmieniło się już praktycznie wszystko a) wiek emerytalny b) sposób
Przecież emerytura wcale nie będzie zależeć od zgromadzonych środków (bo te są natychmiast rozdysponowane na obecne świadczenia), a od bieżącej sytuacji budżetowej za kilkadziesiąt lat i widzimisię polityków.
Od mojego wejścia na rynek pracy zmieniło się już praktycznie wszystko a) wiek emerytalny b) sposób waloryzacji składek z procentowego na ryczałtowy c) zmieniono proporcje pomiędzy wpłatami do OFE i ZUS d) teraz zamieni się prawdziwe obligacje na prawdziwa obietnice wypłat.
Państwo tłumaczy się odpowiedzialnością społeczną i solidarnością międzypokoleniową, a jednocześnie wypłaca obecnym emerytom świadczenia na poziomie 50% zastąpienia, a nam "bardzo sprawiedliwie" pozostawi jakieś nędzne ochłapy na poziomie 20%.
Zarówno politycy, jak i dziennikarze zdają się przy tym uważać, że młode pokolenie to idioci, którzy nie widzą, że rąbie ich się w miejsce gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę bez mydła i w majestacie prawa i w miejsce rzetelnych analiz ekonomicznych serwują nam mamę Madzi i tęczę.
~ja
Jak się pracuje na umowę o dzieło i zarabia tyle, że ledwo się udaje wiązać koniec z końcem, to co doprawdy można zrobić w temacie emerytur? Przy dzisiejszym rynku pracy nie można sobie wybrzydzać, że bez składek to ja pracować nie będę.
aggressive
Odciąć mundurowych, nauczycieli, górników, polityków i innych darmozjadów od przywilejów i powinniśmy wychodzić pomału na prostą.
~anty pies
policjanci do systemu wkłądają 0 pln na skaldki na ubezpieczenie społeczne a wyjmują jako 40 latki po 3k to jest sprawiedliwe?
~ra
to jest sprawiedliwie ,bo kto by bronil nieudolnej wladzy gdyby bylo odwrotnie!!!!
~rocznik74
Witam. Pracuję od osiemnastego roku życia. Co miesiąc w zębach przynoszę do ZUS po 1000 zł ( prowadzę działalność gospodarczą) .Nigdy nie byłem bezrobotnym a chorobowe to u mnie rzadkość. Jak dożyję to będę miał możliwość tak przez 60 lat robić. Czyli wpłacę im około 720 tyś. zł.Moja prognoza emerytury Witam. Pracuję od osiemnastego roku życia. Co miesiąc w zębach przynoszę do ZUS po 1000 zł ( prowadzę działalność gospodarczą) .Nigdy nie byłem bezrobotnym a chorobowe to u mnie rzadkość. Jak dożyję to będę miał możliwość tak przez 60 lat robić. Czyli wpłacę im około 720 tyś. zł.Moja prognoza emerytury to 600 zł czyli wychodzi że aby tylko odebrać to co wpłacę powinienem dostać około 1200 wypłat tej emeryturki. Czyli pasowałoby pożyć jeszcze dokładnie 100lat aby zwrócono mi to co wpłaciłem (nie liczę odsetek). Tymczasem mój znajomy w wieku 38 lat poszedł na wcześniejszą emeryturę mundurową. Co miesiąc bierze 3,5 tyś zł. czyli po 40 latach po rewaloryzacji będzie miał 2x tyle może nawet 3x tyle i proszę o uwagę nie wpłacił do tej kasy nawet złotówki. Ostatnie trzy lata wcale nie chodził do pracy bo "chorował" .Przecież ten system jest mocno nieetyczny i demoralizujący. Kto nie robi innych w balona i płaci ZUS jest LESZCZEM tak jak ja sam.
~qwerty
Dopiero wczoraj z drzewa zszedłeś ? Nie płacisz 1000zł składki emerytalnej, tylko 430zł. Płacąc tyle przez 45 lat masz 1290zł brutto emerytury. 430x45= 1290x15. Koniec, kropka.
~wyjechalem
NIECH BEDA PRZEKLECI ZA TO CO ZROBILI Z NAMI I NASZYM WSPOLNYM DOMEM. ZACHWASZCZONE POBOJOWISKO...
~bi smark
Lepiej było za okupacji, rosyjskiej, pruskiej,austriackiej?

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki