REKLAMA

Ministerstwo Rozwoju będzie promować pozacenowe kryteria przetargów

2017-05-15 17:46
publikacja
2017-05-15 17:46

Kryterium ceny nie jest już najważniejsze w przetargach publicznych, urzędy centralne i samorządy biorą dziś pod uwagę także inne aspekty niż cena usługi - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie wiceminister rozwoju Mariusz Haładyj.

/ YAY Foto

W Ministerstwie Rozwoju przedstawiono w poniedziałek rezultaty badania kryteriów pozacenowych w przetargach publicznych ARC Rynek i Opinia, przeprowadzonego na zlecenie ZIPSEE "Cyfrowa Polska". Ogłoszono także start kampanii edukacyjnej "Czy cena czyni cuda w przetargach publicznych". Akcję - jak poinformowano - poparł Urząd Zamówień Publicznych.

"Dyktat kryterium ceny, wydaje mi się, został przełamany i rzeczywiście dzisiaj już tego problemu nie ma. Dokonało się to dwuetapowo: po pierwsze poprzez nowelizację (Prawa Zamówień Publicznych - PAP) z 2014 roku i później przez nowelizację z 2016 roku. Nowelizacja z 2014 (...) trend odwróciła, natomiast nie usunęła wszystkich problemów, bo (...) przepis był obchodzony poprzez zaniżanie wagi kryteriów pozacenowych. W związku z tym była potrzebna nowelizacja z 2016 r." - wskazał wiceminister.

"Wyzwaniem pozostaje kwestia praktycznego stosowania kryteriów pozacenowych (...) i sprawienia, by były odpowiednio jakościowe" - mówił. "U urzędnika jest tendencja do wybierania bezpiecznych, mierzalnych kryteriów. To jest dosyć naturalne" - dodał.

Zauważył również, że zamówienia publiczne pozwalają dążyć do celu wpisanego w Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju - a więc uczynienia z administracji publicznej tzw. inteligentnego klienta, który kreuje rynek popytu na innowacje; kryteria pozacenowe, przedstawione w opisie zamówienia, mogłyby ten cel realizować.

Haładyj wspomniał też, że jeszcze 2-3 lata temu ponad 80 proc. przetargów zawierało tylko kryterium cenowe; w przypadku robót budowlanych było to nawet 92 proc.; dziś to 4 proc. - zauważył.

Według zaprezentowanego w poniedziałek badania przetargi publiczne najczęściej dotyczyły robót budowlanych, dostaw, gospodarowania odpadami, zakupów sprzętu komputerowego i oprogramowania, usług sprzątania, badań, reklamy czy szkoleń.

Z ankiety wynika, że osoby odpowiedzialne w urzędach za przetargi publiczne miały trudności z określaniem bardziej zaawansowanych kryteriów pozacenowych dla poszczególnych zamówień. Najchętniej i najczęściej poza ceną stosowały dwa podstawowe kryteria: okres udzielanej gwarancji (głównie na roboty budowlane, drogowe, zakup sprzętu komputerowego i oprogramowania) oraz termin realizacji zamówienia (głównie na roboty budowlane, dostawy). Te kryteria - jak wyjaśniali autorzy ankiety - były łatwo mierzalne i zrozumiałe.

Najczęściej pomijane w przetargach były natomiast aspekty środowiskowe; tylko 11 proc. badanych urzędników jednostek samorządowych zadeklarowało, że brało je pod uwagę w każdym organizowanym zamówieniu publicznym. W urzędach centralnych - ani jeden.

Jeśli chodzi o wymogi techniczne, nikt z badanych pracujących w administracji publicznej nie zadeklarował, że kierował się nimi przy wszystkich przetargach. Na szczeblu samorządowym w tym przypadku 40 proc. urzędników stosowało je w każdym zamówieniu publicznym.

Jako główne przeszkody w stosowaniu różnego katalogu kryteriów pozacenowych urzędnicy wymieniali m.in.: trudności w mierzeniu, ocenie i porównywaniu, uregulowania prawne (wynikające z ustawy o zamówieniach publicznych), specyfikę zamówień, trudności w doborze kryteriów, czy brak katalogu kryteriów pozacenowych.

Blisko 90 proc. urzędników deklarowało też, że potrzebuje edukacji w zakresie kryteriów pozacenowych, a więcej niż 67 proc. wyrażało chęć ich stosowania.

Jak podkreśliła prezes Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) Małgorzata Stręciwilk, potrzebne jest promowanie dobrych praktyk odnoszących się do kryteriów innych niż cena oraz wskazywanie korzyści wynikających z ich stosowania. Jak przypomniała, w jej urzędzie działa zespół, który zajmuje się tworzeniem dobrych praktyk w obszarze stosowania pozacenowych kryteriów oceny ofert.

Według ZIPSEE "Cyfrowa Polska" kampania edukacyjna "Czy cena czyni cuda w przetargach publicznych" ma właśnie na celu szerzenie wiedzy wśród urzędników szczebla samorządowego i centralnego

Jak poinformował prezes ZIPSEE "Cyfrowa Polska" Michał Kanownik, w ramach akcji w wybranych miastach w Polsce odbędą się bezpłatne szkolenia, podczas których eksperci od strony praktycznej pokażą uczestnikom m.in. na przykładzie wybranych usług z przetargów publicznych, jak wzorcowo powinno wyglądać skonstruowane zapytanie ofertowe. Wyjaśnią także jak mierzyć i oceniać określone kryteria pozacenowe tak, aby to one decydowały ostatecznie o wyborze oferty, a nie oferowana cena.

Opracowany zostanie również specjalny poradnik, który w precyzyjny sposób określi pozacenowe kryteria stosowane przy zamówieniach publicznych tak, by urzędnicy mogliby je w pełni świadomie stosować. Działa też dedykowana akcji strona internetowa: www.przetargiwadministracji.pl.

Badanie przeprowadzono telefonicznie w listopadzie i grudniu 2016 r. w 257 urzędach samorządowych i 43 urzędach centralnych. (PAP)

zab/ maro/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~zez
GŁUPOTA. Cena powinna być najważniejsza przy zachowaniu warunków kontraktu. To że warunków się nie przestrzega to wina tylko i wyłącznie zamawiającego, że robi wszystko żeby jakości nie sprawdzać (korupcja, głupota itd.) i zmiana kryterium ceny tego nie zmieni
~moloi
Dokładnie, można sobie poradzić np poprzez :większą etapowość kontraktów. Od powiedzmy dzielimy inwestycję na 20 etapów i dopiero po oddaniu (w terminie i przy zachowaniu odpowiednich norm ujętych w prospekcie) etapu 3 następuje płatność za etap 4 etc. No i też ważnym punktem jest to żeby skończyć z bizancjum Dokładnie, można sobie poradzić np poprzez :większą etapowość kontraktów. Od powiedzmy dzielimy inwestycję na 20 etapów i dopiero po oddaniu (w terminie i przy zachowaniu odpowiednich norm ujętych w prospekcie) etapu 3 następuje płatność za etap 4 etc. No i też ważnym punktem jest to żeby skończyć z bizancjum urzędników publicznych : lekką ręką idą pieniądze na nikomu niepotrzebne sprawy po to żeby pokazać że coś się zrobiło.
~zez odpowiada ~moloi
Kolego, piszesz BARDZO z sensem. Pozdrawiam :)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki