„Zgodnie z obowiązującymi przepisami księgi rachunkowe muszą prowadzić przedsiębiorcy, których przychody netto za poprzedni rok obrotowy wyniosły co najmniej równowartość 800 tys. euro (dla porównania, w Niemczech limit ten wynosi 500 tys. euro)” – czytamy w gazecie.
„Obecnie kurs euro spada, a to oznacza w praktyce, iż obniża się realny próg przychodów. Limit ten w 1999 roku wynosił 3 362 160 zł, a w 2006 roku – już tylko 3 133 280 zł, czyli o 228 880 zł mniej.” – podaje dziennik.
"O zmianę limitu z 800 tys. euro do 1,2 mln euro wnioskowali już w ubiegłym roku posłowie Platformy Obywatelskiej. Poparcia dla tej inicjatywy udzieliła Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan" - napisała gazeta.
- „Podniesienie wysokości progu przychodów do 1,2 mln euro ułatwi wykonywanie działalności gospodarczej, a także zmniejszy obciążenie związane z dokumentowaniem transakcji gospodarczych. Pozwoli również uniknąć dodatkowych kosztów prowadzenia działalności gospodarczej” – twierdzi Henryka Bochniarz, prezydent Lewiatana.
„Rząd nie zamierza jednak zmieniać limitu przychodów, twierdząc, że takie rozwiązanie mogłoby prowadzić do zmniejszenia bezpieczeństwa obrotu gospodarczego, zwłaszcza, że małe przedsiębiorstwa stanowią znaczną część rynku” – pisze „Gazeta Prawna”.
Jak podaje gazeta, z takim stanowiskiem nie zgadzają się przedsiębiorcy, dla których niższy limit oznaczałby mniejsze koszty prowadzenia działalności, a także mniej obowiązków ewidencyjnych.
„Na tym resortowi finansów powinno zależeć” – twierdzi jeden z przedsiębiorców, który przekroczył limit przychodów i musiał założyć księgi rachunkowe.
Więcej w „Gazecie Prawnej”, w artykule Agnieszki Pokojskiej: „Firmy nie chcą prowadzić ksiąg rachunkowych”.
M.S.























































