REKLAMA

Minister: W ciągu 10 lat liczba studentów w Polsce zmniejszyła się z 2 mln do 1,1 mln

2021-07-23 09:28
publikacja
2021-07-23 09:28
Minister: W ciągu 10 lat liczba studentów w Polsce zmniejszyła się z 2 mln do 1,1 mln
Minister: W ciągu 10 lat liczba studentów w Polsce zmniejszyła się z 2 mln do 1,1 mln
fot. Michał Dyjuk / / FORUM

W ciągu ostatnich 10 lat liczba studentów w Polsce zmniejszyła się z 2 mln do 1,1 mln - powiedział w piątek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Umiędzynarodowienie na uczelniach w Polsce jest wartością, ale nie można przesadzić; na razie przesady nie widzę – dodał.

Minister był pytany na antenie Polskiego Radia 24, czy jest tendencja, że na uczelnie państwowe w Polsce przyjmowanych jest coraz więcej obcokrajowców.

"W ciągu ostatnich 10 lat liczba studentów w Polsce zmniejszyła się z 2 mln do 1,1 mln studentów. Siłą rzeczy, chociażby te dane mogą wskazywać, że studentów w Polsce brakuje. Liczba miejsc jest duża, można na studia się dostać" – powiedział minister.

Wskazał m.in, że "90 proc. kandydatów na studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu to Polacy, a 10 proc. to obcokrajowcy".

W tym tygodniu przy gmachu Uniwersytetu Adama Mickiewicza pojawił się napis "UAM dla Polaków", a Młodzież Wszechpolska wyraziła oburzenie, że „liczba przyjętych cudzoziemców w porównaniu do polskich studentów jest niezwykle duża”. Rektor uczelni odnosząc się do sprawy podkreśliła, że "UAM jest i będzie uniwersytetem dla wszystkich".

"Jest rzeczywiście tak, że konstytucja dla nauki i wcześniejsze rozwiązania jeszcze za czasów premiera pana Gowina w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego były nastawione na umiędzynarodowienie. I to umiędzynarodowienie był jednym z priorytetów. Algorytm podziału środków dotyczył również umiędzynarodowienia" – powiedział Czarnek.

Minister zaznaczył, że oczywiście nie jest tak, że na uczelniach studiuje więcej obcokrajowców niż Polaków. "Można oczywiście znaleźć jakiś kierunek, jakieś miejsce, rocznik, w którym będzie więcej obcokrajowców, ale nie więcej niż Polaków" – wskazał.

"Sprawdzamy oczywiście kwestię tego algorytmu, bo ja nie jestem takim wielkim zwolennikiem umiędzynarodowienia. Umiędzynarodowienie oczywiście samo w sobie jest wartością, ale nie można z tym przesadzić. Na razie tej przesady nie widzę. Ale jeśli gdziekolwiek byłby z tym problem, to ten algorytm będzie zmniejszony" – dodał. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
 Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Powiązane: Edukacja

Komentarze (11)

dodaj komentarz
chojnak
Studiowałem na UW w drugiej połowie lat 90tych. Już wtedy była to bardziej masowo-taśmowa produkcja studentów i absolwentów niż, no właśnie, niż proces edukacji uniwerysteckiej. Profesury i doktorów na zajęciach prawie nie było, bo pilnowali własnych interesów na mieście gdzie posiłkowali się tytułami naukowymi Studiowałem na UW w drugiej połowie lat 90tych. Już wtedy była to bardziej masowo-taśmowa produkcja studentów i absolwentów niż, no właśnie, niż proces edukacji uniwerysteckiej. Profesury i doktorów na zajęciach prawie nie było, bo pilnowali własnych interesów na mieście gdzie posiłkowali się tytułami naukowymi świadcząc działalność gospodarczą. Na większości zajęć mieliśmy magistrów, czasem trafiał się dr lub prof. z mniej 'rynkowych' zagadnień, gdzie miał faktycznie czas dla studentów a nie polował na fuchy poza uniwerkiem. Później, po roku 2000, poszło już z górki jeśli chodzi o studia, natworzyło się tych Wyższych Szkół Gotowania na Gazie i Robienia Hałasu a słowo 'student' i 'absolwent' uległo przeraźliwej erozji i inflacji. I doszło do momentu, gdy sensowniej nauczyć się kłaść glazurę i terakotę czy naprawiać zawieszenia w samochodach niż studiować. Bo z tych dwóch pierwszych zajęć są pieniądze. Ze studiów pozostają złudzenia a później frustracja i smażenie frytek w Maku albo etat 3k pln.
rekin1986
Ilość a jakosć to dwie różne sprawy jedni idą bo chcą się uczyć inni by sobie przedłużyć wolne od pracy zarobkowej najgorzej jak wszyscy chcą zarabiać kokosy ale pojęcie praktyczne z teorią nie idzie w parze

Najzabawniejsze jest przychodzi delikwent na rozmowę rekrutacyjną świeżo po odebraniu dyplomu
Ilość a jakosć to dwie różne sprawy jedni idą bo chcą się uczyć inni by sobie przedłużyć wolne od pracy zarobkowej najgorzej jak wszyscy chcą zarabiać kokosy ale pojęcie praktyczne z teorią nie idzie w parze

Najzabawniejsze jest przychodzi delikwent na rozmowę rekrutacyjną świeżo po odebraniu dyplomu dajesz mu pierwsze nieskomplikowane zadanie żeby zobaczyć jego wiedzę praktyczną i wtedy zonk nie wie w ogóle jak się do tego zabrać

Najbardziej rozbrajają mnie inżynierowie którzy nie umieją się posługiwać kątownikiem i poziomicą to już jest level hard a zapytaj się o suwmiarkę ,pasametr czy śrubę mikrometryczną to oczami by człowieka zabił niczym bazyliszek
pozhoga
A propos inżynierów: znałem kiedyś absolwenta Politechniki Poznańskiej, który wołał mnie do wymiany żarówki i gniazdka elektrycznego - nauczył się gdzieś, że trzeba mieć uprawnienia...
zenonn odpowiada pozhoga
To cię śmieszy?
Prawnicy widzą zysk

https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2926312.html
https://dom.wp.pl/montaz-gniazdka-elektrycznego-zrob-to-sam-6098122564973185a
https://dragonenergy.pl/obowiazkowe-przeglady-instalacji-a-ubezpieczenie-domu/
https://www.oferteo.pl/elektrycy/uprawnienia-sepowskie
1a2b odpowiada pozhoga
Bo trzeba mieć uprawnienia. Wymienić żarówkę to każdy głupi potrafi ale jak się robi z prądem to trzeba też znać przepisy BHP bo się można bardzo zdziwić.
qonradx
Pytam się o ile w takim razie zmniejszyła sie liczba nauczycieli akademickich na których wynagrodzenia muszę płacić, skoro liczba studentów których kształcą zmniejszyła się o połowę?
1a2b
Ciekawe, że ta tendencja spadkowa o prawie 100% zupełnie nie przekłada się na sytuację w budownictwie mieszkaniowym. Coś się tam na forach przebąkuje o demografii ale ceny zmieniają się tak jakby był stuprocentowy przyrost a nie spadek.
kryzysio
To że niby już nikt nie studiuje?
jasiek2017 odpowiada kryzysio
No właśnie takie trole piszą na tym forum. Spadek z 2 na 1,1 to spadek o 100%.
I później tacy inteligenci mają prawo głosu.
marekpoznan odpowiada jasiek2017
Totalitarni psychopaci i megalomani nawołujący do segregacji też mają prawo głosu. Tak, spójrz dokładniej w lustro.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki