REKLAMA

Minęliśmy szczyt inflacji producentów?

2022-08-19 10:30, akt.2022-08-19 11:31
publikacja
2022-08-19 10:30
aktualizacja
2022-08-19 11:31
Minęliśmy szczyt inflacji producentów?
Minęliśmy szczyt inflacji producentów?
/ Grupaazoty.com

Po blisko dwóch latach niemal nieprzerwanych wzrostów w lipcu inflacja producentów okazała się niższa niż miesiąc wcześniej. "Bardzo prawdopodobne, że czerwiec był szczytem w obecnym cyklu" - komentują analitycy Banku Pekao.

W lipcu ceny produkcji sprzedanej przemysłu były aż o 24,9% wyższe niż przed rokiem - podał GUS. Analitycy spodziewali się odczytu w wysokości 25,2%.

Inflacja PPI była niższa niż w czerwcu, gdy zanotowano najwyższy jej poziom od 1995 r. Roczna dynamika cen przyspieszała od października 2020 r. z miesięczną przerwą w lutym bieżącego roku.

Bankier.pl na podstawie danych GUS

Ceny były wyższe niż przed rokiem we wszystkich sekcjach przemysłu. "Największy wzrost cen odnotowano w sekcji wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę - o 60,1%. W sekcji górnictwo i wydobywanie ceny wzrosły o 22,5%, w tym w wydobywaniu węgla kamiennego i węgla brunatnego (lignitu) o 46,0%, przy spadku cen w górnictwie rud metali - o 2,3%. W sekcji przetwórstwo przemysłowe ceny podwyższono o 21,3%, w tym najbardziej w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej (o 84,3%)" - informuje GUS.

"Wyższe niż przed rokiem były również ceny produkcji, m.in.: chemikaliów i wyrobów chemicznych (o 34,5%), metali (o 28,7%), artykułów spożywczych (o 26,7%), papieru i wyrobów z papieru (o 24,0%), wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny (o 21,2%), wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych (o 20,1%), wyrobów z metali (o 13,2%), wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych (o 12,6%), mebli (o 11,9%), urządzeń elektrycznych (o 11,4%), napojów (o 10,2%), skór i wyrobów skórzanych (o 9,0%), poligrafii i reprodukcji zapisanych nośników informacji (o 7,7%), pozostałego sprzętu transportowego (o 7,6%), wyrobów tytoniowych (o 7,4%), pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (o 6,6%), maszyn i urządzeń (o 5,9%), wyrobów tekstylnych (o 3,7%), wyrobów farmaceutycznych (o 3,1%), komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (o 2,9%) oraz odzieży (o 1,2%). W sekcji dostawa wody; gospodarowanie ściekami i odpadami; rekultywacja w skali roku ceny wzrosły o 5,8%" - dodaje.

W ujęciu miesięcznym inflacja PPI wyniosła 0,9% - najmniej od września ubiegłego roku.

GUS

"Największy wzrost cen zanotowano w sekcji wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę - o 8,3%. Ceny w sekcji przetwórstwo przemysłowe podniesiono o 0,3%, przy różnokierunkowych zmianach cen w poszczególnych działach tej sekcji. Najbardziej wzrosły ceny produkcji chemikaliów i wyrobów chemicznych (o 2,6%)" - wskazuje GUS. "Spadły natomiast ceny produkcji wyrobów tekstylnych (o 0,7%), metali (o 1,4%) oraz koksu i produktów rafinacji ropy naftowej (o 4,2%)".

"Lipiec przyniósł spadek inflacji PPI do 24,9% r/r i bardzo prawdopodobne, że czerwiec był szczytem w obecnym cyklu. W oczekiwaniu globalnego spowolnienia spadają ceny surowców przemysłowych oraz paliw. Największa niepewność w scenariuszach inflacyjnych pozostaje w cenach energii" - komentują ekonomiści Banku Pekao.

Ich koledzy z mBanku zwracają uwagę, że za nami jest szczyt nie tylko w przypadku całego wskaźnika (pomimo sporych wzrostów samej energii), ale i cen w przetwórstwie w ujęciu bazowym, które według ich szacunków zwolniły z 15,4% w czerwcu do 15,1% w lipcu.

"Mniejszy wzrost kosztów związany jest ze spadkiem cen paliw oraz części surowców energetycznych i metali" - tłumaczą analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. "Głównym zagrożeniem dla przemysłu są obecnie ceny energii – ceny kontraktów na energię elektryczną dla przedsiębiorstw wzrosły w ciągu roku prawie trzykrotnie" - dodają.

"Choć wskaźnik PPI w ujęciu rocznym minął szczyt w czerwcu, niemniej jednak wzrost indeksu o prawie 25%r/r będzie przekładał się z opóźnieniem na ceny konsumpcyjne w kolejnych miesiącach, może to być częściowo złagodzone przez wyraźne obserwowane osłabienie popytu" - twierdzą ekonomiści ING.

"Skok cen w kategorii „produkcja i zaopatrywania w energię eklektyczną” pokazuje, że o ile szok cen surowców powoli ustępuje, co widać w spadku cen ropy, to gospodarka będzie musiała się dostosować do nowego szoku tj. energetycznego. Jest on spowodowany bardzo dużym wzrostem cen prądu w hurcie i cen gazu. To oznacza utrwalanie scenariusza stagflacyjnego, z uporczywą inflacją i spowolnieniem aktywności gospodarczej" - przewidują.

Inflacja PPI w Polsce pozostaje w okolicach blisko 30-letnich szczytów, ale jest niższa niż w wielu europejskich państwach - w Norwegii wynosi blisko 70%, w Hiszpanii: ponad 40%, a w Niemczech i całej Unii: przeszło 35%. To przede wszystkim efekt gwałtownego wzrostu cen surowców, m.in. ropy, gazu czy węgla, a w konsekwencji paliw czy energii.

MKa

Źródło:
Tematy
Wybierz ubezpieczenie, które działa w szkole i poza nią! Kun online! >>

Wybierz ubezpieczenie, które działa w szkole i poza nią! Kun online! >>

Komentarze (3)

dodaj komentarz
bha
Dyrdymały krótkowzroczne. Ceny surowców cały czas rosną, ceny walut cały czas rosną i w końcu szczególnie w detalu ceny rosną jak w obłędzie i końca nie widać. W detalu inflacja jest kilkukrotnie wyższa od tej wygodnie oficjalnie podawanej. W detalu niestety doji się ludzi cały czas od lat bez skrupułów udając jarząbka. Więc o Dyrdymały krótkowzroczne. Ceny surowców cały czas rosną, ceny walut cały czas rosną i w końcu szczególnie w detalu ceny rosną jak w obłędzie i końca nie widać. W detalu inflacja jest kilkukrotnie wyższa od tej wygodnie oficjalnie podawanej. W detalu niestety doji się ludzi cały czas od lat bez skrupułów udając jarząbka. Więc o jakim szczycie inflacji mowa ogarnięcie się z tej rynkowej gry pozorów i serwowanej non stop obłudy, która w końcu doprowadzi wszystkich na bocznicę. Brak więcej słów
1as
PiS nawet w Norwegii namieszał, 70% to musi być ich sprawka.
marianpazdzioch
Ale w Szwajcarii czy Chinach nie namieszał pisowski głąbie i tam inflacja wynosi 3%. Jasno wynika z tego, ze są rządy, które ropzpętują inflację i te które trzymają ją w ryzach.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki