Milion Polaków wybierze OFE

Jak wynika z ostatnich danych ZUS na pozostanie w OFE zdecydowało się już prawie 600 tys. przyszłych emerytów, informuje Rzeczpospolita.

Tempo składania deklaracji w ostatnim czasie wyraźnie przyspieszyło. Skokowo przybywa chętnych do pozostania w II filarze.

Codziennie do ZUS napływa ponad 20 tys. dokumentów, a w ostatni poniedziałek złożono ich rekordową liczbę ponad 28 tys.Jeśli ta tendencja się utrzyma, w OFE pozostanie ok. miliona ubezpieczonych, a więc niecałe 6 proc. obecnych członków.

Deklaracje o pozostaniu w OFE nożna składać jeszcze przez dwa tygodnie, do końca lipca.


Co się stanie, gdy wybiorę OFE?

31 lipca mija ostateczny termin na dostarczenie deklaracji dotyczącej pozostania członkiem Otwartych Funduszy Emerytalnych. Na razie na pozostanie w OFE zdecydowało się tylko 400 tysięcy z 14 milionów klientów uprawnionych do złożenia deklaracji. Czy Polacy dalej nie wiedzą, co wybrać, czy może już wybrali?


Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~DOŚWIADCZONY

W ZUS ze względu na kryzys demograficzny i coraz więcej emerytów ,na których będzie pracowało coraz mniej nieemerytów będzie na pewno źle ....Z OFE ,które stało się teraz funduszem akcyjnym może być bardzo róźnie w zależności od koniunktury...Jednak składki tam odprowadzane ,będą tak małe,że w zasadzie nie będzie miało specjalnego znaczenia... Na dodatek na skutek suwakaśrodki będą przez ostatnie 10 lat przekazywane do ZUS i koniec końców wszysatko tam wyląduje...Kolesie z PO z TUSKIEM_ROSTOWSKIM na czele przeprowadzająć tą pseudoreforme raz jeszcze pokazali,że obywateli mają w du.....żym poważaniu a wmawiając im że to dla ich dobra udowodnili na dodatek ,że mają obywateli mają za idiotów...CZas najwyższy zmienić tą ekipę łotrów,kłamców i złodzieji..

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~rudaa

hmm...a w ogole czy to ma jakis sens czy wybierzemy to czy tamto?? złodzieje wszyscy wiec kasy i tak nie będzie i tak.....w ofe dodatkowo jakas prowizje sobie jeszcze odbiora ale czy to ma znaczenie;)?

! Odpowiedz
0 0 ~Mandos_the_Ainur

Napiszę pół (komentarza) żartem i pół (komentarza) serio. Najpierw pół żartem: dylemat , co wybrać ,tzn. ZUS+OFE, czy ZUS ,to dylemat typu, czy bardziej dotkliwa jest grypa "tradycyjna", czy grypa jelitowa ALBO - w tonacji czarnego humoru - dylemat typu, czy lepiej umrzeć na dżumę, czy na cholerę? :) A teraz już pół serio: system oparty na ZUS jest systemem repartycyjnym, tzn. w praktyce oznacza, że jego wydolność zależy ile aktualnie pracujących odprowadza stosowne składki, bo z takowych składek otrzymują świadczenia niepracujący objęci systemem (bo to nie jest tylko kwestia emerytur, ale także rent, zasiłków itp.). Generalnie, wydolność systemu /czy w praktyce: jego wypłacalność/ jest gwarantowana przez państwo, ALE jest tu jeden szkopuł: aby państwo mogło tę wydolność systemu zapewnić, to -w przypadku niekorzystnych zmian w relacji "pracujący-niepracujący" (tzn. powiększa się przewaga liczby beneficjentów zebranych składek w systemie nad płatnikami składek do systemu), musi to państwo: A) albo podnieść podatki i inne daniny publiczne; B) albo tak waloryzować świadczenia /ustalać ich aktualną wysokość/ ,aby dostępnych środków starczyło dla wszystkich beneficjentów systemu. Z perspektywy 30-40 lat naprzód, zwłaszcza przy rażących błędach popełnionych w polityce gospodarczej i społecznej przez praktycznie wszystkie rządy w Polsce po '89 r., i przy ogromnym zadłużeniu publicznym (tym jawnym i tym ukrytym), oczekiwanie relatywnie wysokich świadczeń z ZUS w długofalowej perspektywie to utopia. Owszem, może nastąpić jakaś poprawa, ale tylko i wyłącznie, gdy niekorzystne trendy demograficzne zanikną, a gospodarka zacznie być mocno konkurencyjna i zapewni wysokie zarobki Polkom i Polakom.Natomiast system funduszy emerytalnych ,jak nasze OFE, to system kapitałowy, którego wydolność i w praktyce efektywność (tzn, poziom świadczeń do odprowadzonych składek) zależy od kondycji rynków kapitałowych! Innymi słowy, idea systemu - choć ciekawa - to jednak opiera się na wierze w skuteczność inżynierii finansowej, czyli ciągłe generowanie zysków dzięki transakcjom w papiery na rynkach kapitałowych (nazywa się to ładnie: inwestycje portfelowe). I tak ,jak w przypadku ZUS, też nie widzę dobrych perspektyw dla rynków kapitałowych choćby z 2 powodów: 1) Aktualnie - dzięki tzw. luzowaniu ilościowemu /zwłaszcza FED w USA, ale także BoE w UK, BoJ w Japonii, a teraz ECB w eurozonie/ - od 2008 r. mocno są pompowane wyceny akcji itp, papierów na rynkach kapitałowych dzięki taniemu pieniądzowi generowanemu na bazie nowego długu państw (tj. nowo emitowanych papierów dłużnych) ; 2) wg BIS (Bank Rozrachunków Międzynar.) dług największych krajów-gospodarek (w tym 17-tki eurostrefy) na koniec 2013 r. przekroczył 240 bln dolarów (PKB świata to ok 71-73 bln dolarów).Jest wysoce realne, że to skończy się mocną przeceną /czyli ostra korekta w dół/, albo wręcz krachem giełdowym w perspektywie kilku lat. Być może początkiem okresu bessy będzie 2016 lub 2017 rok i USA: otóż chodzi o 'ichniejsze odpowiedniki' OFE, czyli środki zgromadzone w IRA (ang. individual retirement accounts, po polsku to IKE) przez Amerykanów z powojennego pokolenia wyżu (tzw. baby boomers) na podstawie ustawy ERISA z 1974 r. Nie wiadomo, ile tych środków jest zainwestowanych na rynkach kapitałowych przez ichniejsze fundusze (to może dotyczyć nawet składek kilkudziesięciu mln Amerykanów i opiewać na wiele bilionów dolarów). Ale to właśnie od 2016 r. zaczną kolejne roczniki baby boomers 'konsumować' środki zgromadzone w ramach IRA (podobno w 2016 r. może to być 750 tys. świadczeniobiorców, a w 2017 r. już około milion ludzi i z każdym kolejnym rokiem coraz więcej...). Zatem, nakładając te dwie tendencje, tzn. 1) rozbujany niepoprawną polityką banków centralnych sztucznie generowany wzrost wyceny papierów na rynkach kapitałowych PLUS 2) rosnąca rzesza emerytów w krajach Zachodu /tu dałem przykład USA/ przy ogromnym długu publicznym (jawnym i ukrytym) = tąpnięcie albo załamanie na rynkach kapitałowych, które może 'zdemolować' zgromadzone w różnych funduszach oszczędności ,w tym także emerytalne, na wiele lat... Zatem, niezależnie od dokonanego wyboru, należy samemu oszczędzać ,ale niekoniecznie angażując swoje oszczędności na rynkach kapitałowych (czy w usługi sektora finansowo-bankowego).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 10 ~mam55lat

Z mojego punktu widzenia OFE jest zbędne. Dla przyszlych 50 zl miesiecznie brutto nie chce mi sie wysilać. Skladka na OFE nie gwarantuje zadnego zysku. Gra w ruletę akcyjną mnie nie interesuje - wygra icek goldman, a nie moja OFErma. Co w OFE już jest to jest, wiecej nie musi być.

! Odpowiedz
3 14 ~antyzusofe

Fajnie zus będzie miał znowu gotowe pieniądze aby ukraść.

! Odpowiedz
0 17 ~oldmike

Masz rację, będzie jeszcze jeden skok na OFE po pozostałą kasę i się wezmą za oszczędności.

! Odpowiedz
1 3 ~rt odpowiada ~oldmike

Ale ci co zdeklarują się do OFE niestety narażają się na spadek wyceny ich jednostek uczestnictwa (tych dotychczasowych i co ważniejsze tych przyszłych), po pierwsze w skutek suwaka który będzie przymuszał OFE do wyprzedaży akcji - a nie sądzę że hossa na akcjach jeszcze przed nami a raczej bessa, więc jak myślicie wycena jednostek będzie wyższa czy niższa? Po drugie że widać ewidentnie że jesteśmy uzależnieni od sytuacji na świecie, a tu również jak myślicie mega hossa w przyszłości czy raczej zjazd z napompowanych sztucznym pieniądzem światowych giełd, surowców, obligacji itp? Do OFE będzie się można zapisać przy następnym przebiegu (za 2 lub za 6 lat chyba) ale na pewno nie teraz, no chyba jak ktoś lubi patrzeć na zjazdy na giełdach i emocjonować się ile stracił. Ale to mogę POwodzenia lemingom tylko życzyć.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 3 ~Europejczyk

Fakty są takie, że to z ZUS zabrano część składki do OFE w 1989 roku. W ZUS pozostawiono wszystkich emerytów i wypłaty świadczeń bezskładkowych - pogrzebowe i macierzyńskie, co spowodowało zadłużanie Państwa w OFE, które miały zusowskie pieniądze, a Państwo sprzedawało obligacje do OFE żeby mieć czym dopłacić do ZUS. Tak rosło zadłużanie Państwa i obywateli. Paranoja wymyślona przez "ekonomistę" Leszka B. i zaakceptowana przez matołów w sejmie. OFE z 6% członków już są bankrutem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~Anka odpowiada ~Europejczyk

"Fakty są takie, że to z ZUS zabrano część składki do OFE w 1989 roku."1989? A skąd wziąłeś tą datę? :) Działalność OFE reguluje ustawa z 28 sierpnia 1997 roku.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne