Miasta potrzebują innowacyjności

Rozmowa z Waldemarem Olbrykiem, członkiem zarządu Echo Investment

(Materiał partnera)


Co kryje się za pojęciem „smart city”? Jak takie mądre miasto zdefiniować?

To miasto, które w nowoczesny sposób odpowiada na potrzeby ludzi, umiejętnie łącząc technologię z doświadczeniem. Smart city nie powinno być gadżetem, zabawką, ale powinno przygotowywać mieszkańców na realne wyzwania przyszłości. To nie tylko to, co dzieje się dziś, ale przede wszystkim to, co przed nami. To podglądanie, jakie trendy są obecnie na fali i przewidywanie, jak się rozwiną. Efekt tego podglądania powinien prowadzić nas do rozwiązywania problemów przyszłości, poprawiania warunków życia, uwalniania od niedogodności i podsuwania mądrych i błyskotliwych pomysłów. Dziś smart city — mądre miasto — powinno być konstruowane z myślą o tym, że chcemy wygodnie żyć, szybko się poruszać, być aktywni, ale także mieć swoje miejsce do wypoczynku, gdzie nikt i nic nie zburzy nam spokoju.

Jak należy podejść do projektowania inwestycji deweloperskich wpisujących się w ideę smart city?

Ta idea musi się pojawić już na etapie projektowania miasta. Trzeba wyjść z utartych schematów i spojrzeć na projekt z innej perspektywy, czasem stawiając tradycyjne założenia na głowie. Dlaczego? Bo dziś zachowania i potrzeby kolejnych generacji mieszkańców miast zmieniają się szybciej niż jeszcze dekadę temu.

Takie inwestycje już powstają, czy to dopiero przyszłość?

Najłatwiej opowiedzieć o tym na przykładzie Browarów Warszawskich — zintegrowanego kwartału miejskiego, który Echo Investment buduje na pograniczu Śródmieścia i Woli. Stworzenie tu kwartału biur jeszcze dziś byłoby relatywnym sukcesem, ale już za pięć czy dziesięć lat te biura stałyby się porażką. Dlaczego? Bo generacja ludzi wchodzących dziś w dorosłość nie jest zainteresowana godzinnym dojeżdżaniem do pracy zatłoczonymi arteriami, siedzeniem ośmiu godzin w biurowej pustyni i staniem w korkach w drodze powrotnej. Tzw. milenialsi znacznie bardziej cenią swój czas. Potrzebują fajnej przestrzeni do pracy, dobrego miejsca na posiłek i odpoczynek, a po pracy chcą się spotkać ze znajomymi w modnym pubie. Oni muszą lubić takie miejsca. Nie przez przypadek dziś o lokalizacji nowego biura nie decyduje kierownik administracyjny firmy, ale dział HR. Dlatego o wartości Browarów Warszawskich decydować będzie przede wszystkim to, co pomiędzy budynkami, czyli tam, gdzie toczy się życie. Do historycznych piwnic chcemy zaprosić pub, restaurację serwującą dobre piwa kraftowe. Żeby tu łatwo i wygodnie dojechać, oprócz komunikacji publicznej zapewnimy stacje carsharingu, miejskich rowerów czy ładowanie samochodów elektrycznych. Zaprojektowaliśmy także osiem otwartych i zielonych placów miejskich, bo miasta przyszłości potrzebują więcej zieleni, a nie naziemnych miejsc parkingowych. Idea smart to nie technologia. Więcej o niej do powiedzenia ma socjologia, a technologia dostarcza tylko rozwiązań coraz nowszych problemów dzisiejszego świata.

Czy Echo Investment będzie budować tzw. smart buildings?

To kwestia ustalenia kryterium, od którego momentu budynek jest smart. Gdy ma odpowiednie instalacje, gadżety, ułatwienia technologiczne? Smart to dla nas sytuacja, w której ludzie w środku budynku czują się komfortowo, bo te obiekty są tak zaprojektowane i przygotowane, że problemy niejako same się rozwiązują. To przestrzeń musi być smart. Dziecko nie boi się ciemności, bo kiedy wchodzi do ciemnego pokoju, światło samo się zapala. Twoje rachunki za ogrzewanie będą niższe, bo kiedy nikogo nie ma w domu, temperatura samoistnie się obniża. Echo, na początek w budowanych mieszkaniach, będzie stosowało smart rozwiązania w standardzie. Pracujemy nad tym z partnerami i sami się tego uczymy wewnątrz firmy. Wkrótce będziemy mogli się pochwalić kompleksowym planem.

Jak budowa smart buildings przekłada się na wyniki finansowe firmy? Czy nakłady poniesione na taką inwestycję są wyższe?

Tak, jak każda innowacja, również myślenie smart jest inwestycją i wybieganiem w przyszłość. Na razie trudno szacować jego koszty i zyski. Jednak stanie w miejscu to cofanie się. Ludzie korzystający z przestrzeni, którą budujemy i w dużym stopniu organizujemy, są wymagający. Potrzebują dodatkowej wartości, która zachęci ich do pracy, mieszkania czy spędzania wolnego czasu i wydawania pieniędzy właśnie w tym konkretnym miejscu. Wierzymy, że do naszych miastotwórczych projektów będą przychodzić chętniej. Co więcej, innowacja najczęściej nie wymaga dużych pieniędzy, a tylko nieszablonowego myślenia. Niestandardowe pomysły — jeśli się sprawdzą — w niedługim czasie staną się must have dla wszystkich. Echo jest dziś w punkcie startowym, ale pracuje, by wkrótce stać się liderem branży w kwestii smart rozwiązań.

Źródło: Materiał partnera

Przeczytaj też

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl